Komentarz na pielegniarki.info.pl: W szpitalu jestem pielęgniarzem po ciężkich studiach, głupim magistrem pielęgniarstwa... zerem... nie mam prawa głosu bo g** wiem... taka jest prawda o naszym zawodzie! NIE SZANUJCIE SIĘ!!! TO I INNI NAS NIE SZANUJĄ!

Pielęgniarstwo 2017.

       

      

 

 

Komentarz na pielegniarki.info.pl:

Przesadzacie. Problem nie tkwi w magistrach tylko w Was koleżanki bez mgr - w KAŻDYM miejscu pracy jest tak że starszy pracownik wdraża młodego... ale jeszcze nigdy nikt mi tak nie próbował udowodnić ze jestem głupia jak w pracy pielęgniarki... w życiu nie pomyślałabym ze kończąc tak ciężkie studia na których jest dużo więcej godz niż na innych kierunkach zamiast dumy będę czuła się jak zero.. właśnie przez ciągle próby udowadniania mi ze mój mgr nic nie znaczy.. wy zamiast nas wspierać, pokazywać ludziom jaką drogę trzeba przejść żeby zostać pielęgniarka (5 lat plus spec, kursy itd) krzyczycie ze nic nie umiemy ze nasze studia to dno i same swój zawód ośmieszacie! I w ten oto sposób po 5 latach wyrzeczeń, straty znajomych bo nie było skąd nich czasu, ciężkiej pracy i nauki jestem wg społeczeństwa głupim zwykłym magistrem..nic nie znaczącym mgr bo przez to wasze głupie zawistne gadanie nikt nie wie i nie mówi ze nasze kształcenie jest ciężkie tylko mówią że do noszenia basenów jesteśmy mgr! Przez was koleżanki! Mam jeszcze drugiego mgr -pedagogiki, trudność studiów bez porównania. medyczne zawody wymagają ciężkiego kształcenia bo mamy odpowiedzialność ogromna... ale po pedagogice nikt mnie tak nie gnoił jak po pielęgniarstwie... nawet sam dyrektor szkoły w której pracuje! A o ironio dużo mniej mnie kosztowało wysiłku kształcenie na pedagogice! Ale tam jestem nauczycielem i mam prawo czegoś nie wiedzieć jako młody pracownik...a w szpitalu jestem po ciężkich studiach głupim magistrem... zerem... nie mam prawa głosu bo g** wiem... taka jest prawda o naszym zawodzie! NIE SZANUJCIE SIĘ!!! TO I INNI NAS NIE SZANUJĄ!

 

Polecamy książki

Komentarze użytkowników

#1  2017.01.08 18:58:58 ~Andzia

Nie trzeba mieć mgr żeby gówno wiedzieć, tak mamy wszystkie. Jesteśmy głupie puste itp, natomiast lekarze to bogowie, królowie pustych łbów. Nieraz ich decyzje są takie głupie że szkoda słuchać ale to jest pan doktor, a my nic niewarte. Nie szanujemy się same co widać podczas strajków, nie stoimy jednym murem i głosem. Lekarze natomiast stoją za sobą jak żołnierze i wywalcza każdą dobrą podwyżkę. Bo potrafią być jednością w swoich sprawach. My nie. My lubimy podpieprzac jedna drugą, wynosić się wysoko bo jestem lepsza od drugiej, krytykować i zazdrościć, dlatego mamy to co mamy. Lepiej nie będzie.

#2  2017.01.08 19:02:00 ~Ewa

No ta Pani to musi mieć ogromne kompleksy skoro takie bzdury wypisuje na forum. To jest właśnie klasyczny przykład braku szacunku w grupie zawodowej pielęgniarek

#3  2017.01.08 19:13:52 ~ugg

. ja wyjechalam do Norwegii. Dosc mialam glupich komentarzy, najpierw bylam jedyna pielegniarka z mgr, potem odwazylam się zrobic specjalizację. teraz moge podziekowac moim kolezankom, ze dzieki nim mam dobra prace i jeszcze lepsze zarobki, o ktorych moga pomarzyć. Chciałam pracowac w pl, ale nasze srodowisko pielegniarskie nie sprzyja rozwojowi, współpracy, o szacunku nawet nie mowie, skoro same nie umiemy szanować.

#4  2017.01.08 19:29:14 ~ANA

Niech każdy kto to czyta nie wybiera kierunku pielęgniarka bo się utopi i będzie nikim!

#5  2017.01.08 19:32:19 ~Maria

Ja myślę że masz koleżanko problem i to duży ze swoją samooceną.ja nie mam mgr.tylko licencjat ale samoocenę bardzo wysoką wiem co umie na co mnie stać być może z wiekiem stałam się nieco powplniejsza ale myślę że w naszym zawodzie to lepiej zrobić wolniej ale dobrze.problem jest gdzie indziej.nasiprzelozeni zapomnieli o nas a wiecie dlaczego ,a dlatego że w naszym zawodzie stanowiska kierownicze są dożywotnie. Nie dopuszcza się do rządzenia ludzi młodych z wykształceniem .Kreatywnych a przykład idzie z góry poxdrawiam

#6  2017.01.08 20:09:32 ~ja

Nie ja mam kompleksy, ja znam swoją wartość, jestem dumna z tego, że wykonuję ten zawód - mówię tylko, że problem tkwi w tym, że nasza grupa zawodowa nie szanuje się poprzez m.in. wzajemne oczernianie. Starsze koleżanki zamiast wspierać młodych pracowników, uczyć ich i wdrażać do pracy (jak to w każdym zakładzie pracy przystało - przykład mojej pracy w szkole, gdzie pytanie o coś dyrektora czy starszego nauczyciela nie stanowi pretekstu do naśmiewania się z młodego pracownika) starają się udowodnić im, że są gorsi, ich studia nic nie znaczą (niejednokrotnie mówiono mi w twarz, że nasze studia nic nie uczą, "każdy ma magistra" itp. - ja słyszałam to od pielęgniarek a nie innych ludzi.co dziwne - inni ludzie bardziej nas szanują niż my siebie wzajemnie). Stąd mój komentarz, że w pracy pielęgniarki jestem "głupim magistrem" (nie czuję się głupia, wręcz przeciwnie.moje pacjentki doceniaja moją wiedzę, chwalą itd) mimo iż ukończyłam ciężkie i wymagające poświęcenia studia bo mam porównanie jak szanuje się nasza gr zawodowa a np. nauczyciele. Zacznijmy od siebie!

#7  2017.01.08 20:10:05 ~iwona

Ja również mam tylko,licencjat'' i żadnych kompleksów z tego powodu.Skończyam równiez specjalizację ,ale nie o tym dzisiaj.Problemy o których piszesz,były zawsze i będą.Kiedy skończyłam szkołę wiele lat temu i przyszłam do pracy w szpitalu również niektóre koleżanki próbowały mnie zrównać z zerem.Więc takie osoby zawsze sie spotyka.Ale miałam przyjemność pracować z super kobietami które mnie wiele nauczyły.To były ,panie pielęgniarki".Z tymi pierwszymi,po prostu nie dyskutowałam,ponieważ z racji lat pracy tych pierwszych zawsze bym była na straconej pozycji.Również byłam jedną z pierwszych piel.po studiach w wielkim szpitalu.Było nas tylko 5 łącznie z naczelną.Ile mnie to kosztowało,możecie sobie wyobrazić.Dzisiaj pracuję z młodymi ludżmi kończącymi uczelnię i wielu z nich to bardzo mądrzy młodzi ludzie.Przekazuję im to czego się nauczyłam przez lata.Część po prostu chłonie wiedzę i korzysta z doswiadczenia. Jednak problemy o których pisze koleżanka są bardzo często wynikiem wynikiem wybujałego ego.Zrobiłam eksperyment na swoim oddziale.Pielęgniarki i również pielęgniarze zaraz po studiach bardzo często używali zwrotu,bo ja jestem po studiach''.Wszyscy o tym wiedzą przecież.A szczytem było stwierdzenie,przez dziewczynę że ona nie chce być taką zwykłą pielęgniarką jak np ja.Naprawdę znam swoją wartosć,jestem po dwóch uczelniach,pracuję jako koordynująca sal pooperacyjnych ale wówczas mnie po prostu wmurowało.Kiedy ochłonęłam powiedziałam mojej rozmówczyni że jeszcze dużo czasu upłynie zanim będzie taką zwykłą pielęgniarką,jeśli to wogóle nastąpi.Myślę że absolwenci nie bardzo wiedzą z czym się mierzą.To nie jest zawód nastawiony na karierę i splendory.Takiej pokory jak tu nie nauczą się nigdzie.Nie mam kompleksów ponieważ z racji swojej wiedzy którą pokazałam w pracy jestem partnerem dla lekarzy.Tylko niestety wiedzą trzeba pokazać ! Traktowane będziemy tak jak sobie na to pozwolimy!

#8  2017.01.08 20:31:48 ~Małgosia

Apel do sfrustrowanych koleżanek po liceach. Kochane dajcie już spokój magistrom ! Jak wam coś nie pasuje to proszę iść na studia i je skończyć . Wiem , wygodniej wam było w niedzielę i sobotę trzymać palca na pilocie i popijać dobrą kawką w zaciszu domowym , a nie jeździć na uczelnię. Żenada, jedna drugiej zazdrości , ale sama nic nie potrafi zrobić , tzn pójść i zrobić studia. Zapomniałam - potrafi osądzać innych to im najlepiej wychodzi. Więc koleżanki robić tego magistra bo za niedługo polikwidują szkoły i będzie trudno . Ps. zarówno mój komentarz jak i inne komentarze to nakręcanie niezdrowych relacji między nami , dlatego apeluję uspokójmy się i wspierajmy się nawzajem a nie wytykajmy sobie wykształcenia, bo wszystkie jedziemy na jednym wozie.

#9  2017.01.08 21:07:46 ~Andzia

Nie mam żadnych kompleksów pani Ewo chyba raczej pani je ma skoro już mnie pani oceniła a właśnie o tym pisałam. I proszę nie komentować moich wpisów, proszę spojrzeć w lustro i odpowiedzieć czy ma prawo pani oceniać innych. Bo wątek rozmowy był inny.

#10  2017.01.08 21:34:02 ~Ja

Pani Iwono ma Pani rację. Ja szanuję moje starsze koleżanki i nigdy nie pomyslalabym ze mogę być lepsza bo mam studia, mam ogromny szacunek do każdego kto wykonuje tak ciężką pracę za marne grosze, kazda z nas jest równa na odcinku- wykonujemy takie same czynności. Takie są moje odczucia dlatego o nich napisałam ale jak widać każdy ma swoje doswiasczenia. Wniosek jest jeden -Wzajemny szacunek dotyczy nas wszystkich!

#11  2017.01.08 21:44:58 ~iwona

Dokładnie! Cieszę się ze mój komentarz spotkał się ze zrozumieniem,wzajemny szacunek jest niezbędny,wówczas wszyscy się czegoś od siebie nauczymy.Również bardzo szanuję mądre koleżanki stawiające pierwsze kroki w zawodzie.One wnoszę tzw. świeży powiew młodości.Dziś my się uczymy,jutro uczą się od nas tak to wygląda przez pokolenia a stygmatyzowanie wykształceniem nic dobrego tu nie wniesie.Poza tym każdy może uzupełnic wykształcenie jeśli tak bardzo mu to przeszkadza.Ale to już temat na zupełnie inną dyskusję.

#12  2017.01.08 21:52:20 ~Abc

Powiem tak. W jedności siła. Mamy tworzyć Tim zespołowy. A jak zwykle walczymy między sobą i z innymi grupami zawodowymi w medycynie. Rehabilitanci durni, lekarze snobistyczni, laborantki przemądrzałe, o opiekunkach medycznych nie wspomnę. To jest chore. Razem musimy współpracować dla dobra pacjenta, bo potrzebuje nas wszystkich, a my ,medycy" jesteśmy , aby właśnie jemu pomóc. Wiem co znaczy nowa w pracy, ciekawe jak głupia, napewno nie da rady. Niestety wiedza jest, a umiejętności też mam. Cenię sobie własną osobę, bo wiem co potrafię, a jak nie wiem to pytam, czytam. Lepiej pytac niż się pomylić. I mam szeroko w poważaniu kto co o mnie myśli. Nie zazdroszczę koleżanką mgr. Specjalizacji, bo wiem ile kosztuje czasu dokształcanie. Młode pokolenie pielęgniarek nie dajcie się, bo w Was siła przetrwania naszego zawodu, nie powołania. Glowa do góry i szanujmy sie same, a wtedy inny zaczną nas szanować!

#13  2017.01.08 23:35:14 ~gość

Pielęgniarka to tania,głupia siła robocza i studia nie mają żadnego znaczenia,bo mentalność niewolnicza pozostaje.

#14  2017.01.08 23:39:16 ~Mgr spec.

O matko kochana! USPOKÓJCIE SIĘ WRESZCZCIE! Jedna mądrzejsza od drugiej a zachowujecie się jak baby na jarmarku.

#15  2017.01.08 23:43:20 ~gość

Fajnie tu wejść i poczytać jak się pieklicie jedna na drugą. Istny cyrk. Hi, hi takie "inteligentne" "wykształcone" Siara i tyle

#16  2017.01.08 23:45:24 ~Ja

Pielęgniary są głupie! No co - same tak mówicie.

#17  2017.01.08 23:49:38 ~gość

Te z mgr też głupie? To co dopiero te zwykłe? Ale jaja.

#18  2017.01.09 06:57:05 ~do gościa

Głupie,czyli inteligentne inaczej.

#19  2017.01.09 09:28:28 ~Irena

Pewna pielęgniarka brała udział w programie ,Jaka to melodia''. W trakcie programu Pan prowadzący zadał jej pytanie: , wychowuje Pani dwójkę dzieciaczków ale podjęła też Pani w tym roku śmiały krok czyli - studia, proszę uchylić rąbka tajemnicy - jaki to kierunek? '', pani odpowiada: , tak, studiuję pielęgniarstwo'', nastąpiła chwila milczenia i prowadzący skwitował: , to tak jakby z deszczu pod rynnę.'' - nie wymaga komentarza, prawda?

#20  2017.01.09 11:46:14 ~kitek

Wina leży po obu stronach. Przychodzicie państwo magistrowie, z głową nabitą teorią i. niczym więcej, a wydaje się Wam, że my, tzw. stare wygi, gówno wiemy, bo nie mamy trzech literek przed nazwiskiem. Chcecie nami RZĄDIĆ! Na prawdę nie wiem co was do tego upoważnia. W swoim życiu widziałem już wiele: leki podawane do dostępu tętniczego, potas czy Aminomix do obwodowego to najmniejsze z nich. My, starzy wyjadacze, nie jesteśmy głupi. Ja, dla przykładu, nie mam wyższego wykształcenia (dopiero teraz kończę "pomostówkę") nie dlatego, że nie chciało mi się uczyć, bo kończyłem tysięczne kursy, a moja prywatna biblioteka medyczna liczy ponad 300 woluminów. Miałem rodzinę, którą musiałem utrzymać. Ale nie o to chodzi. Dla większości magistrów jestem niczym! Mało: od większości młodych pielęgniarek słyszę "po co ci doktorat? I tak będziesz baseny nosił". Z drugiej strony ja słyszę słynne zdanie od "starych": "a co? na studiach nie nauczyli? " to mnie krew zalewa! Szacunek, drodzy Państwo, należy się obu stronom. OBU! Z jednym się zgodzę: tak długo, jak długo sami się nie szanujemy nikt nie będzie nas szanował.

#21  2017.01.09 12:01:30 ~xxx

Te wszystkie kłótnie powoduje bieda pielęgniarek,a"dlaczegoś głupi boś biedny -a biedny boś głupi " Po co studiujecie to "dziadoskie "pielęgniarstwo,są inne studia,pomagać możecie w wolontriacie,tu jest większy szacunek. Ktoś zapytał żebraka ,czego Pan oczekuje ? ,on odpowiedział "szacunku". Dzisiaj słowo szacunek zastąpiło słowo "zgnoić" każdego,z góry na dół,z dołu do góry .

#22  2017.01.09 12:35:03 ~Skorpion 1

Nie można uogólniać, że my stare ( 35 lat pracy w zawodzie, jestem po LM ) jesteśmy dla młodych wredne, zazdrosne o tytuł i patrzymy, jak tu tylko udowodnić swoją wyższość. Piszę w tej chwili na swoim przykładzie :). Mam w pracy młode dziewczyny z tytułem mgr , wprowadzałam je do pracy na oddziale ( interna) i każdej z nich zawsze mówiłam " Dziewczyny, wy macie najnowszą wiedzę, ja doświadczenie . Uczmy się od siebie. Nie obrażę się, jak mi zwrócicie uwagę, podpowiecie coś nowego, ja wam się odwdzięczę tym samym " . I wiecie co? " Młode" nie uważają mnie za wrednego, jadowitego, nadętego zgreda, co pluje jadem i złośliwością na lewo i prawo, a ja "stara" uważam, że moje młodziutkie koleżanki- cenią się i słusznie, ale można się wiele od nich nauczyć i żyć w zgodzie i harmonii :) . Wszystko zależy od nas samych, czy jesteśmy sobie życzliwi i się szanujemy, czy też leczymy swoje nadwątlone ego i kompleksy. :)

#23  2017.01.09 13:21:40 ~irena

Dobry komentarz, mam nadzieję że będzie wprowadzony w każdym szpitalu bo do tej pory jakoś nie zauważyłam żadnej młodej wykształconej pielęgniarki z tyt. mgr, żeby była niegrzeczna i źle odnosząca się do pozostałych pań pielęgniarek, zaś złośliwość w oczach starszych pań, po LO - owszem. Warto się trochę powstydzić z takiego stanu rzeczy drogie Panie! Tylko emerytura dla niektórych z Was podejrzewam, wyleczy ten niczym nie zawiniony przypadek.

#24  2017.01.09 13:32:18 ~gość

Chłopa wam trzeba kobity

#25  2017.01.09 15:28:53 ~NIK

Nie byłoby tego problemu gdyby był ustalony zakres kompetencji dla osób z tytułem pielęgniarki czyli wykształcenie średnie odpowiednik technika np.fizykoterapii czy farmaceutycznego licencjata pielęgniarstwa -wykształcenie wyższe zawodowe magistra pielęgniarstwa - wykształcenie wyższe magisterskie Bo przecież tak jak między technikiem farmacji czy fizykoterapii , a odpowiednio magistrem farmacji czy fizjoterapii jest przepaść w wykształceniu tak między pielęgniarką , a magistrem pielęgniarstwa też i kompetencje zawodowe powinny być inne, bo inaczej studiowanie na studiach magisterskich nie ma sensu. A co do doświadczenia to sprawa jest jasna , że jak ktoś pracuje 30 lat w zawodzie pielęgniarki często na jednym oddziale to mogą się od niego uczyć lekarze i inni magistrowie . Najważniejszy jest wzajemny szacunek jak pisze Skorpion 1 a niestety o tym ciągle zapominają obie strony

#26  2017.01.09 15:46:07 ~MaX

Mało tego Koleżanko. Kolejnym problemem jest zawiść jaką przejawiają przedstawicielki naszej grupy zawodowej wobec osób które starają się coś zmienić na lepsze. Wszystkie chcecie by pracowało się lepiej a gdy ktoś chce o to walczyć, cofacie się natychmiast. Mam wrażenie (jak większość młodych z kilkuletnim doświadczeniem) że dopóki "stara gwardia nie wymrze" sytuacja się nie poprawi. Mafia "pań na stołkach" broni ich rekami i nogami, a starsze chcą tylko przetrwać do emerytury.

#27  2017.01.09 17:27:34 ~do wyżej

Wymrzeć mogą starsi,ale i młodzi.Może niech odejdą na emeryturę.Więcej klasy,a nie jadu -ISIS.

#28  2017.01.09 17:35:18 ~ANA

Jestem i mag. I mam spec. ale nie namawiam by wybierać ten zawód ,szkoda czasu a potem zdrowia !

#29  2017.01.09 17:36:51 ~ANA

Jestem mgr i mam spec. Ale ten zawód to porażka pod każdym względem !

#30  2017.01.09 18:46:59 ~plg

"Brak szacunku zachęca do braku szacunku.Przemoc podżega do przemocy " Stara prawda- traktuj innych tak,jakbyś sam chciał być traktowany.

#31  2017.01.09 19:06:52 ~hanula

Cóz , nie warto kopii kruszyć póki ,nie będzie jedności miedzy nami , taki piekny mamy zawód , który wymaga lojalności szacunku wobec drugiego człowieka , a My niektóre pod prad jak te ślepe krowy , tu jakiś układzik , tu lizustwo , WSYD Koleżanki , które tak postepujecie . Przede wszystkim powinien być szacunek dla kolegi koleżanki cięzko pracującej przy łóżku chorego , czy instrumentariuszki pielęgniarki , czy połoznej ,W koncu zacznijmy się Szanować , a nie właźmy w d.py innym grupom pracowniczym , nikt kolego koleżanko nie Stanie w Twojej obronie wrazie niejasnej sytuacji , a wręcz odwrotnie Wine przypisze się pielęgniarce {rzowi] położnej Same Sobie UWŁACZAMY , Czas zacząc robić porządek wewnatrz Naszych Grup Pracowniczych , a potem Zwarci i Gotowi Ruszmy do działania.

#32  2017.01.09 19:21:11 ~hanula

Do max. Fakt jest faktem , że nie pozwala sie na poprawę naszej sytuacji , że nasze przedstawicielki , też ni Diabła warte , ale czy po ich wymarciu cokolwiek się poprawi , raczej nie , bo nie o to tu chodzi tylko o wzajemny szacunek w szeregach i zrozumienie wzajemne , wtedy Nasze Rządzące miałyby nie lada problem , jeśli nie ma zrozumienia między nami to jest łatwiej działać na swoja stronę , ale gdybysmy były w zwartym SZYKU , to już niestety byłby problem dla zarządzajacych ,trudniej obalić zwarty zespojony mur ,cóż w mętnej wodzie łatwiej odławiac ryby

#33  2017.01.09 20:51:58 ~Mgr spec.

Pracuję jako pielęgniarka prawie 30 lat. Z wiekiem zauważyłam u siebie jakąś większą zgyźliwość, złośliwość, rozdrażnienie. Już nie umiem się cieszyć z prostych rzeczy, śmiać się z byle czego jak za młodych lat. Moje drogie rówieśniczki powiedzcie czy też tak macie? Może z tego wynikają nasze nieporozumienia z młodymi koleżankami. To konflikt pokoleń! Jak w rodzinie. Też nieraz nie rozumiemy naszych dzieci. Lubię pracować z młodymi pielęgniarkami. Mają tą radość w sobie. Czerpmy od nich tą radość. A dajmy w zamian doświadczenie. Puste slogany? No może.

#34  2017.01.09 21:43:04 ~Mgr, specj

Wszystkie te zgryzliwosci wynikają z tego, że jesteśmy po prostu przemęczone, obciążone zbyt duża ilością czynności, informacji. Jesteśmy coraz starsze, a wymogi na oddziałach są coraz większe. Ja pracuje na oddz.wewnetrznym 23, lata, zaobserwowałam, że nic mnie nie cieszy. Jestem zwyczajnie zmęczona. Prawie codziennie dyżur 12godz. Lubię pracować, ale 2 koleżanki są na L4, jedna odeszła do lepszej pracy i nami pozostałymi upycha się dyżury. Musi być czas na odpoczynek, tak się nie da! Pracuje na 1etat, nigdzie nie dorabiam i podziwiam dziewczyny, kobiety które biorą dodatkowe dyżury. Ogólnie wiadomo, że praca pielęgniarki w Polsce do lekkich nie należy. Dlatego tak wszyscy na siebie wzajemnie najezdzaja.

#35  2017.01.10 12:40:50 ~MkmT

Wiecie co? Spróbuję wyłożyć wam kawę na ławę. Pracuję w dużym szpitalu. Pielęgniarek po liceum jest u nas właściwie już symboliczna ilość. Na oddziale na którym pracuję nie ani jednej , a wciąż słyszę " te po liceum ". Siłą rzeczy, pielęgniarki z poprzedniego systemu kształcenia przechodzą na emeryturę i niedługo już ich nie będzie. I co wtedy? Ano nic, dalej bedziecie się zagryzaly, tylko zmienicie obiekt zainteresowania. . Będzie lic.kontra mgr i mgr kontra spec. Dajcie już spokój tym starszym paniom, które marzą tylko o upragnionej emeryturze. MIEJCIE SZACUNEK DO WIEKU. Dzieci mają więcej rozumu niż wy. Zaręczam wam, że nie będą się bily o to ,czy lepsze jest gimnazjum czy podstawówka 8-letnia. Dziękuję

#36  2017.01.10 18:38:28 ~?

Podoba mi sie co pisze. 30 i 35 .Do 26 na każdego przyjdze czas,czyżbyś byla za eutanazję.Widzę w Tobie duzy potencjał żeby w przyszłości być taką "mafią na stołku"

#37  2017.01.11 11:03:28 ~piguła &qu

Młode pielegniarki mają tu duzo racji,żle są traktowane, ja doswiadczylam tego po ponad 20 latach pracy przyjmując sie na inny oddział.Pomimo ze pracowalam wczesniej w innych oddzialach, tu doznalam ponizenia przez kolezanki mlodsze ode mnie ale pracujące tutaj przeciez pare lat. Uwazaly one ze tu są starsze stazem na danym oddziale, a popelniały błedy jakich mało. Młode pielęgniarki po studiach nie przejmujcie sie tak bardzo, wasze studia są cięzkie, tylko macie zbyt mało faktycznych praktyk, no ale taki system mamy.

#38  2017.01.11 12:09:54 ~yyy

Trochę mnie to śmieszy ,że dla pielęgniarek tytuł magistra to coś niezwykłego i nadzwyczajnego do osiągnięcia a już jak ktoś ma magistra to uważa ,że osiągnął szczyt nad szczyty. Ludzie nie ośmieszajcie się w dzisiejszych czasach tytuł magistra ma co druga osoba i nie szczyci się tym w żadnym innym zawodzie jak w zawodzie pielęgniarki. Przecież jest to kilka zjazdów, kilka zdanych egzaminów i obrona pracy, wiem co mówię, sama mam magistra z pielęgniarstwa i pedagogiki i nie uważam, że osiągnęłam jakieś szczyty . Możesz mieć 5 dyplomów magistra i 10 specjalizacji (opłacanych ze swoich głodowych pensji) a i tak nasz rząd zrobi wszystko, że będziesz mniej opłacana niż pani zatrudniona w sklepie .

Dodaj komentarz