Komentarz na pielegniarki.info.pl: Na dyżurach nocnych przy 6 dostępnych w brudowniku basenach myłam je i dezynfekowałam. Czasem tych basenów musiałam użyć nawet 15 czy 20. Wywoziłam też zwłoki do prosektorium. Do tej pory tak się pracuje w moim szpitalu.

Pielęgniarstwo 2017.

       

      

 

 

Komentarz na pielegniarki.info.pl:

Podziwiam waleczność naszego środowiska. Jestem pełna szacunku dla zawodu pań salowych i pań opiekunek medycznych. Podziwiam je dlatego, że przez 21 lat pracy w oddziale wewnętrznym wykonywałam wiele czynności należących do zakresu obowiązków obu zawodów. Na dyżurach nocnych przy 6 dostępnych w brudowniku basenach myłam je i dezynfekowałam by żaden pacjent nie musiał siadać czy leżeć na brudnym, z szacunku nie dla niego nawet ale dla mojej osoby. Czasem tych basenów musiałam użyć nawet 15 czy 20. Wywoziłam też zwłoki do prosektorium. Do tej pory tak się pracuje w moim szpitalu. 28 lat temu ukończyłam 2-letnie studium zawodowe, licencjat, magisterkę, wiele kursów i w końcu specjalizację, po drodze drugi zawód. W nauce nie ma nic złego. Pozwala wiele rzeczy zrozumieć i uporządkować. Zaczęłam się uczyć dla siebie aby nie zgłupieć z bezsilności i nie wypalić się do końca zawodowo. Odeszłam z interny ale nie ze szpitala. Nadal pracuję jako pielęgniarka. Muszę również dorabiać w innym miejscu. Ale nauczyłam się jednego. Wszystkie jesteśmy równe i zasługujemy na szacunek. Ważne są również inne zawody medyczne. Dobrze jest czasem postawić się w roli pacjenta czy jego rodziny. Czego oczekujemy? Jak chcemy być traktowane i tak traktujmy innych. Musimy stać się wreszcie jednością. Czekanie na dobrą zmianę naszych warunków życia raczej nic nie da. To nie to społeczeństwo i nie ten stopień rozwoju cywilizacyjnego. Widać w naszych relacjach. Bez względu na wykształcenie przeważa ten sam poziom dyskusji. Polski kociołek ze słomą. Nikt się nie powinien wydostać na powierzchnię. Czy nie lepiej zawalczyć o to co się nam należy razem. A należy nam się szacunek i godne wynagrodzenie. Możemy to zmienić podejmując radykalne kroki. Na izby i związki pielęgniarskie psy wieszamy od wielu lat. Należą do nich i działają w nich przeklęci kosmici. Tworzą je nieziemskie istoty? A kto przychodzi na wybory. Kto chce być delegatem do izb? Kto czynnie popiera zarząd związków. Jesteśmy w większości 40, 50, 55 latkami i więcej. Pracy jest aż za dużo. Nas jest za mało. Kogo się boimy. Wybierajmy mądrze do izb i związków. Zarządzajmy jedności działań obu organizacji. Mamy do tego prawo bo je utrzymujemy. Pracuję w izbach i również myślę że się powinno przestawić priorytety. Akty, przepisy i procedury to za mało. Apele czasem dyskusje to wszystko co można zrobić? A gdzie lawiny sądowych spraw w związku z zatrudnianiem ratowników w oddziałach szpitalnych. Krzywimy się, że młode bądź lepiej wykształcone pielęgniarki są bardziej bezkompromisowe i zapalczywe więc namawiajmy je do walki. Ale muszą czuć na karkach naszą determinację, zaciętość i przede wszystkim wsparcie. Wymieńmy stare " elity". Emocje zostawmy na strajki. Odejdźmy od łóżek nie przewrócą się. Pojedynczo nas w końcu zagłodzą.

 

Polecamy książki

Komentarze użytkowników

#1  2017.01.11 10:38:44 ~TK

Nic dodać nic ująć

#2  2017.01.11 10:47:42 ~wieśka

Świetny tekst.

#3  2017.01.11 11:52:55 ~funia

SUPER

#4  2017.01.11 12:28:40 ~Meadow Dew

Brawo !

#5  2017.01.11 13:28:17 ~On

Jeden z lepszych komentarzy w ostatnim czasie jaki czytałem. Jestem zwiazkowcem i chciałbym mieć ludzi którzy nie boją się odejść od łóżka pacjenta a nie tylko krzyczeć w wąskim gronie koleżanek i kolegów. Z drugiej zaś strony część z nich rozumiem ponieważ boją sie stracić pracę bez której nie przeżyją następnego miesiaca. Dlatego nie potrafię zrozumieć jednego jak można było podpisać właśnie takie porozumienie z min Zembalą mając za sobą tak wielką rzeszę pracowników. Czy ktoś to wytłumaczy?

#6  2017.01.11 14:20:28 ~do On

Trudno w naszym środowisku zorganizować protest,bo straciłyśmy całkowicie zaufanie do związków.To towarzystwo wzajemnej adoracji parło do władzy,aby wygodnie umościć swoje tyłki i teraz ma się dobrze,wręcz luksusowo.Tu potrzebna rewolucja,ale kto ją zorganizuje i kto zaufa przywódcy po takim bezczelnym zadrwieniu z naszego ostatniego zrywu.

#7  2017.01.12 15:21:46 ~ja

Już było białe miasteczko. I co?

#8  2017.01.12 15:28:10 ~piel

Mam prawie 60 lat, i co ? Odejść od łóżka a potem będą ciągać pod sąd? Nie znam się na prawie, ale jeśli mamy prawo przyjąć taką formę strajku to jestem za. Chociaż pod koniec "kariery" zawodowej zrobię coś sama dla siebie i poprawię samopoczucie.

Dodaj komentarz