(NIE)porozumienie związków zawodowych składa serdeczne podziękowania "Pani Lucynie...". Pielęgniarki i położne też dziękują tej pani.

(NIE)porozumienie związków zawodowych.

       

 

Znalezione na FB Porozumienia Zawodwó Medycznych:

Zobacz także:

W dniu 1 czerwca 2017 roku projekt ustawy autorstwa (NIE)porozumienia zawodów medycznych, który płacowo robi pielęgniarki i położne: "w balona", "na szaro", "w konia", "w trąbę" został skierowany przez marszałka sejmu do dalszych prac sejmowych. Zobacz cały tekst projektu wraz uzasadnieniem.

Poznaj dwa projekty ustaw, które wpłynęły do sejmu. Dotyczą wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia. Pierwszy ministra Radziwiłła - nie daje praktycznie żadnych szans, na szybki wzrost wynagrodzeń pielęgniarek i położnych. Drugi (NIE) porozumienia związków zawodowych - deprecjonuje rolę pielęgniarek i położnych względem innych zawodów medycznych. Czyli wybór między cholerą a zarazą!

Pielęgniarko i położno! Tego związkowcy z (NIE)porozumienia związków zawodowych tobie nie powiedzą. Jest rok 2018. Weszła w życie ustawa ich autorstwa. Na oddziale internistycznym pracuje pielęgniarka oraz ratownik medyczny. Jakie mają wynagrodzenie zasadnicze? CUDA. CUDA. CUDA!

(NIE)porozumienie związków zawodowych zdecydowanie postawiło na deprecjonowanie zawodu pielęgniarki i położnej. Nawet minister Radziwiłł nie pozwolił sobie na takie działanie wobec naszych zawodów. Przykład? Proszę bardzo...

Komentarze użytkowników

#1  2017.06.05 09:31:13 ~Go

Nie znalazłam tresci rzeczonego pisma OZZPiP o nieścisłościach.Coś bliżej?

#2  2017.06.05 09:51:53 ~piel

Jak świat światem, to chyba jeszcze żaden związek nie miał takiej przewodniczącej.

#3  2017.06.05 09:52:40 Redakcja Portalu

Info w sprawie komentarza nr 1: http://www.pielegniarki.info.pl/article/view/id/6960 Pozdrawiam Mariusz Mielcarek

#4  2017.06.05 09:58:24 ~Pytanie!

Przerażona sytuacją w pielęgniarstwie zastanawiam się jak można ukrócić zachowanie niektórych pielęgniarek. Chyba każdy z nas zgodzi się ze mną, że kobieta pracująca w naszym zawodzie na trzech pełnych etatach stanowi poważne zagrożenie dla pacjentów. Na rozum tych osób już nie liczę, zatem mam pytanie. Czy ktoś z Was ma pomysł jak doprowadzić do sytuacji, że te osoby wreszcie ockną się w letargu? Gdzie należy zgłosić ich nieodpowiedzialne i brawurowe zachowanie? Do Państwowej Inspekcji Pracy? Czy ta instytucja byłaby władna i chętna przyjrzeć się temu patologicznemu zjawisku? Temu, że te pielęgniarki pracują non stop, przez cały tydzień, cały miesiąc czy cały rok? że w ciągu tygodnia bywają w domu przez kilka godzin? że mimo, że to teoretycznie niemożliwe w jednym miejscu pracy pracują do godziny 19.00, a na drugim końcu miasta zaczynają dyżur od godziny 19.00? Może do jasnej cholery wreszcie się ktoś tym zainteresuje zanim dojdzie do wielu koszmarnych tragedii, w których nasi pacjenci zaczną płacić cenę swoim życiem za nieudolność naszego rządu i władz pielęgniarskich.

#5  2017.06.05 10:02:06 ~:)

Może warto powiadomić Centrum Monitorowania Jakości, które przyznaje szpitalom certyfikat akredytacji. Niech zwrócą uwagę na ten fakt. Skoro sprzęt musi być sprawny, mieć paszport, homologacje, walidacje, przebieg serwisowania, a co z ludźmi którzy ten sprzęt obsługują? Mogą być przemęczeni, niewyspani, sfrustrowani, pracujący po 72 godz. non stop? Oni nie stanowią zagrożenia błędu, świadczą usługi na wysokim poziomie. Zapewniają pacjentom i sobie bezpieczeństwo podczas swojej pracy? Jaka jest jakość tej pracy?

#6  2017.06.05 10:08:12 ~Heheh

Myślę, że Pan Ziobro chętnie zająłby się taką sprawą. A potem masowe aresztowania nieodpowiedzialnych pielęgniarek, które zapomniały o tym, że mają dzieci, mężów i dom ;) I o tym, że czasem trzeba się wyspać i umyć.

#7  2017.06.05 10:27:53 ~;)

I po co ten szum? Niech wszystkie pielęgniarki przypomną sobie, że mają obowiązek ustawicznego kształcenia się. Proponuję wybrać się na studia, zrobić specjalizację, a nie tylko pluć na te, które zadbały o swoje wykształcenie i rozwój. Posiedzą przez kilka dni na uczelni, w każdy weekend, wydadzą wszystkie oszczędności na opłacenie nauki to nabiorą pokory wobec pielęgniarek, które mają tytuł magistra i specjalizację.

#8  2017.06.05 10:34:53 ~mgr specja

Do#7 Na twoje głupie wywody to nawet jak zrobisz doktorat mądrzejsza nie będziesz pokora to przyda się tobie nie każda z mgr ma za nic inne koleżanki.

#9  2017.06.05 10:43:50 ~??????????

Kobieto, jakiej pokory? Masz coś z tego "ustawicznego kształcenia"? Czy tylko te 3 etaty? Bo ja bez magistra i specjalizacji też mogłabym mieć kilka miejsc pracy, ale nie chcę. Mam męża i dziecko. I to jest moim priorytetem. Jedna praca - na dodatek tylko przychodnia. Żyję jak człowiek. Weekendy wolne, święta w domu. Wydawać swoje oszczędności na naukę, której nikt nie docenia, a z magistrów i specjalizacji zrobiono masówkę? To chyba trzeba być masochistką. A może jeszcze kredyt wziąć? Najpierw pytajcie ( jak lekarze) co z tego będę miała, a potem biegnijcie się dokształcać, bo potem chodzicie sfrustrowane.

#10  2017.06.05 10:51:38 ~Ależ...

Ależ nie jestem sfrustrowana. Wiele lat temu skończyłam liceum medyczne, nabyłam wieloletniego doświadczenia. W związku z tym, że czułam niedosyt i chciałam się rozwijać poszłam na studia. Najpierw pierwszego stopnia, potem drugiego. Zrobiłam też specjalizację. Nie czuję frustracji. Czuję irytację jak widzę zachowanie swoich koleżanek, które nie zrobiły nic, a za każdy dodatkowy dyżur gotowe się pobić. Sama pracuję na jednym etacie, to kwestia priorytetów. Dla mnie ważne są dzieci, mąż i dom. Lubię być wyspana, uśmiechnięta i zadowolona. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że w domu jestem gościem. Wszędzie na wszystkich warczę, chodzę spocona, brudna i zmęczona. Nie mam ochoty na to, aby stanowić zagrożenie dla swoich pacjentów, albo na to, aby bić się z koleżankami o dodatkowy dyżur.

#11  2017.06.05 11:05:48 ~do 7

Dlaczego pod kształcenie ustawiczne podpadają tylko licencjat, magister czy specjalizacja ( bo tak by z tego wynikało - nr 7)? Zrobiłam kurs kwalifikacyjny z POZ ( zamierzam zmienić pracę), chodzę na język angielski. Czy jak czytam na bieżąco standardy, ulotkę leku, którego nie znam lub uczę się obsługi nowego monitora na oddziale - czy to się liczy pani nr 7? Pewnie nie, bo nie mam na papierka, że umiem. Tzn. że mam wszystko rzucić i biegnąć się zapisać na studia, bo tam mnie wszystkiego nauczą? A może należałoby się uczyć mądrze, podnosić kwalifikacje na taką miarę, na jaką mi są potrzebne? A nie z obłędem w oczach miotać się pomiędzy pracą, studiami i kursami. A na koniec okazuje się, że taka pani ma cały segregator papierów i nic z tego nie ma.

#12  2017.06.05 11:14:24 ~Do 11

Liczne kursy kwalifikacyjne i specjalizacyjne robimy wszystkie, bo odbywa się to niewielkim nakładem pracy i czasu. Obowiązek zapoznania się z nowymi wytycznymi i standardami mamy wszystkie. Znajomość leków obowiązkowa, więc kompletnie nie dziwi mnie fakt, że interesuje Cię ulotka leku, którego nie znasz. Kończąc studia II stopnia musisz zaliczyć egzamin na poziomie B2 z języka angielskiego. A na studia i specjalizację zdecydowanie radzę się udać. Poszerzy Twoje horyzonty, zdobędziesz nową wiedzę i umiejętności. To nie tylko kwestia papierka, wierz mi.

#13  2017.06.05 11:33:09 ~Mała

Panie Mariuszu, dlaczego nie pozostawia Pan nam prawa wyboru.podpisać czy nie projekt ustawy o wynagrodzeniach strony społecznej? Biorąc pod uwagę brak jakiejkolwiek jedności wśród naszej grupy zawodowej a jedynie krzykliwość, pieniactwo i zazdroszczenie sobie nawzajem wykształcenia, zarodków itp, nie wiem, czy nie powinnyśmy być wdzięczne, że nas PZM wzięło pod uwagę.

#14  2017.06.05 12:58:44 Redakcja Portalu

Namawiałem do tego aby nie podpisywać się pod projektem ustawy, która jest niesprawiedliwa dla pielęgniarek i położnych. Natomiast każdy jest wolnym człowiekiem i robi co uważa za stosowne. Podpisuje lub nie. Ja nie podpisałem Mam do tego prawo. Kto podpisał, miał takie prawo. I nie uważam, że zrobił coś złego. I tyle. Ale pokazuję jak jest. Nie jestem wyrocznią! Pozdrawiam Mariusz Mielcarek

#15  2017.06.05 15:31:19 ~do #12

A jak wyostrzy jęzor to możesz się sama przekonać czytając te wypociny mgerek i specjolistków:)

#16  2017.06.05 18:31:19 ~Nina

Do pampersa i iniekcji ustawiczne kształcenie.fajnie to wygląda na papierze.

#17  2017.06.10 21:11:05 ~magister p

Magister to ogromna wiedza i ogromny prestiż być magistrem pielęgniarstwa ,jaka to przepaść do liceum medycznego.

Dodaj komentarz