Warto przeczytać! Odniesienie się do kilku zagadnień związanych z nową ustawą o wynagrodzeniach pielęgniarek i położnych, przez osobę, która od dłuższego czasu zaangażowała się w pomoc dla wielu pielęgniarek w kwestiach prawa pracy, łamania praw pracowniczych, dyskryminacji, mobbingu itp.

Korespondencja do redakcji portalu pielęgniarek i położnych

Wideo powyżej: W dyskusję na plenarnym posiedzeniu sejmu, o ustawie w sprawie wynagrodzeń w ochronie zdrowia, włączyła się posłanka (pielęgniarka) Bernadeta Krynicka.


Kilka kwestii związanych z nową ustawą o wynagrodzeniach
w ochronie zdrowia

Z uwagą od długiego czasu jestem czytelnikiem Pana portalu dla pielęgniarek i położnych, na którym porusza Pan wszystkie sprawy i problemy dotyczące tej grupy zawodowej. Z uwagi na fakt, iż moja żona od ponad 25 lat jest pielęgniarką oraz tym, iż od dłuższego czasu zaangażowałem się w pomoc dla wielu pielęgniarek w kwestiach prawa pracy, łamaniu praw pracowniczych, dyskryminacji, mobbingu itp. chciałbym odnieść się do kwestii związanych z nową ustawą o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia.

Przede wszystkim pragnę zauważyć, że przerażającą dla mnie kwestią jest brak świadomości środowiska pielęgniarek o planach wprowadzenia w/w ustawy i jej zapisach. Mając kontakt z wieloma pielęgniarkami z rożnych szpitali, przychodni mogę śmiało stwierdzić, iż pielęgniarki odnoszą błędne wrażenie, jakoby tzw. dodatek Ministra Zembali miał być dalej wypłacany, a obok niego odbędzie się „wyrównanie” płac zgodnie z podanym w nowej w/w ustawie współczynnikiem pracy. Niestety nawet związki zawodowe w szpitalach nie przekazują informacji o tym. Być może jest to związane z faktem, iż – jak usłyszałem od jednej z Przewodniczących takiego związku na przełomie kwietnia i maja 2017 roku: „jeszcze nie wiadomo jaki będzie kształt ustawy – to po co denerwować mam dziewczyny”. Jednak odnoszę wrażenie, iż niewiedza środowiska pielęgniarek i położnych, których dotyczy ustawa jest tylko i wyłącznie na rękę Ministerstwu Zdrowia oraz posłom i senatorom zaangażowanym w obecny jej kształt. Niestety dotyczy to także przedstawicieli pielęgniarek i położnych, czyli np. Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, którzy według mnie mają swój interes w takim a nie innym podziale tej grupy zawodowej i taki niesprawiedliwy podział oraz wysokość współczynnika pracy.

Proszę zwrócić uwagę, iż tylko niewielka część pielęgniarek i położnych, które posiadają tytuł magistra ma jednocześnie specjalizację. Podobnie jest z pielęgniarkami po liceum medycznym oraz posiadającymi tytuł licencjata pielęgniarstwa, choć tutaj już zdecydowanie więcej jest osób ze specjalizacją. Jednocześnie wśród kadry dydaktycznej prowadzącej zajęcia teoretyczne i praktyczne w ramach specjalizacji są pielęgniarki, dla których jest to dodatkowe zajęcie z dodatkowym wynagrodzeniem. Wiele z tych osób to Pielęgniarki Oddziałowe, Pielęgniarki działające w związkach zawodowych, izbach pielęgniarskich. Fakt, iż w/w ustawa kładzie taki nacisk na specjalizację bierze się z interesu wymienionych podmiotów i osób, dla których kwestią zasadniczą są uczestnicy takich specjalizacji. Z opinii dwóch pielęgniarek, które prowadzą (mimo swojej pracy w szpitalu) zajęcia w ramach specjalizacji wynika, iż zainteresowanie specjalizacją wśród pielęgniarek, które obecnie kończą Wydziały Pielęgniarstwa na uczelniach wyższych jest bardzo małe. Dla wielu ośrodków prowadzących specjalizacje zwiększenie uczestników jest bardzo dobrym dodatkowym zarobkiem, a ten otrzymują osoby prowadzące szkolenia, w tym np. wspomniane Pielęgniarki Oddziałowe, które już od pewnego czasu prowadzą pewnego rodzaju „nagonkę” na pielęgniarki bez specjalizacji, iż będą zarabiać mniej, że rzekomo na niektóre oddziały nie będą przyjmowane pielęgniarki bez określonej specjalizacji itd. Oczywiście jest to nieprawda, lecz nie można wykluczyć, iż izby pielęgniarskie będą dążyły do tego, by specjalizacja była nieodłącznym elementem zatrudnienia w określonych oddziałach szpitali. Biuletyny i gazety wydawane przez izby pielęgniarskie pełne są ogłoszeń o różnego rodzaju kursach, specjalizacjach, gdzie od pewnego czasu pojawia się informacja o ich terminie rozpoczęcia: „z chwilą napływu zgłoszeń”. A na te zgłoszenia po wejściu w życie ustawy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia liczą w/w osoby i podmioty, dla których będzie to kwestią utrzymania się na rynku i zarobku dla kadry pielęgniarskiej, która stanowi w dużej części kadrę dydaktyczną specjalizacji.

Jednocześnie jeszcze mało kto zdaje sobie sprawę, iż taki nierówny podział współczynnika pracy wśród 3 grup, do których przyporządkuje się dane pielęgniarki będzie kolejnym czynnikiem skłócającym środowisko pielęgniarek i położnych, które do tej pory nie było i nie jest jeszcze na tę chwilę środowiskiem solidarnym i mówiącym jednym głosem. Już teraz na Pana portalu pojawiają się wśród komentarzy takie, które świadczą, iż wiele pielęgniarek nie będzie w stanie pogodzić się z faktem, iż mimo wykonywania tej samej pracy i posiadania identycznego zakresu obowiązków będzie otrzymywać niemal 30-40% mniejsze wynagrodzenie zasadnicze, niż niektóre inne koleżanki czy koledzy. Można przyjąć, iż w pewnym momencie dojdzie do sytuacji, iż wynagrodzenie zasadnicze brutto będzie dla jednej pielęgniarki wynosiło 4095zł (grupa 7), dla innej 2847zł (grupa 8), a dla jeszcze innej 2496zł (grupa 9). Zatem różnica między pielęgniarką, która ma najniższe wynagrodzenie a tą która ma najwyższe będzie wynosić aż 1599zł brutto (czyli obecny odpowiednik 3/4 etatu). Jeśli taki podział ma być czymś dobrym dla całego środowiska – to powiem otwarcie, że NIE, bo doprowadzi do jeszcze większych podziałów i z pewnością nie zachęci absolwentów Wydziałów Pielęgniarstwa do pracy w zawodzie, gdyż pokaże im, że tytuł magistra nie liczy się, a ważna jest specjalizacja (i tutaj odsyłam dlaczego do moich wniosków z 2 akapitów powyżej).

Innym skutkiem ustawy może być fakt, iż dla dyrektorów wielu szpitali pokusą stanie się zatrudnianie pielęgniarek bez specjalizacji, bo będą tańsze, a zatem nie obciążą finansowo budżetu szpitala. Rozmawiając z jednym z uczestników spotkania z dyrektorem pewnego szpitala klinicznego podczas sporu zbiorowego, dowiedziałem się, iż dyrektor powiedział, że pielęgniarka ma wykonać określone zadania i czynności, a jego nie interesuje czy będzie miała tytuł magistra czy będzie po liceum – jemu jest to obojętne. Takich przykładów jest więcej. Podobne podejście jest na wielu oddziałach, gdzie ordynatorzy, kierownicy klinik liczą pielęgniarkę jako „sztukę personelu”, nie zwracając uwagi na jej kwalifikacje. Owszem w wielu przypadkach zmienia się to, ale czy jeśli dyrektor szpitala nie będzie miał środków w budżecie to czy ordynator zawalczy o zatrudnienie pielęgniarki z wyższymi kwalifikacjami? Jak mówią pielęgniarki – raczej ordynator, kierownik kliniki będzie walczył o podwyżkę dla siebie i swoich kolegów …

Już w tej chwili na wielu oddziałach pielęgniarki dostają co raz więcej obowiązków, przejmując je np. od salowych. Pielęgniarka w szpitalu staje się często także portierem, ochroniarzem (np. oddziały psychiatryczne, gdzie rezygnuje się z oszczędności z takiego personelu), przejmuje zadania lekarza, wypełniając pewną dokumentację za niego. Teraz okazuje się, że opiekunka medyczna została zrównana zarobkowo z pielęgniarką.

Na koniec warto wspomnieć o izbach pielęgniarskich – niezależnie od poziomu (Naczelnej, Regionalnych, Okręgowych, …). Zastanawiające, a raczej wkurzające (przepraszam za słowo) dla mnie jest to, iż nie spotkałem się z sytuacją, by izby prowadziły lokalnie wśród środowiska pielęgniarek i położnych rozmowy na temat wysunięcia swoich realnych postulatów dotyczących podwyżek dla pielęgniarek. Wszystko dzieje się za plecami tych, których ta sprawa dotyczy. Izby pielęgniarskie nawet medialnie nie potrafiły pokazać, że w Sejmie, podczas prac w komisji są prowadzone prace na temat wynagrodzeń dla pielęgniarek. Gdyby jeszcze rok temu, a także w tym roku izby zmobilizowały pielęgniarki, poinformowały je poprzez lokalne okręgowe izby, ze projekt ustawy jest niekorzystny dla pielęgniarek, że tzw. dodatek Ministra Zembali za chwilę może stać się przeszłością to na pewno akcja protestacyjna i przyjazd pielęgniarek do Warszawy, udanie się w każdej miejscowości do biur poselskich spotkałby się z reakcją mediów i zmusiłby do uczciwego i rzeczowego podejścia do problemu niskich wynagrodzeń dla pielęgniarek i położnych. Poza tym na rozmowy w komisji w Sejmie muszą iść osoby, które potrafią merytorycznie i rzeczowo walczyć o swoje postulaty, być aktywnymi uczestnikami dyskusji. Gdyby nie istnienie Pana portalu, gdyby nie działalność wielu lokalnych osób ze środowisk pielęgniarskich, a także spoza nich – pielęgniarki nie miałyby jakiegokolwiek pojęcia o tym co dzieje się w ich sprawie. Izby pielęgniarskie skupiają się na składkach, na kursach, specjalizacjach, a gdy przychodzi do nich pielęgniarka ze swoim problemem widzi rozłożono ręce i brak pomocy. Sam byłem świadkiem, gdy pielęgniarki były zwalniane, były niezgodnie z przepisami przenoszone na inny oddział – a izby zachowywały bierność.

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze – jak mówi przysłowie. Konsekwencją podwyżek wynagrodzenia zasadniczego dla pielęgniarek jest wyższa składka odprowadzana na izby. To już jest temat na oddzielną analizę, ale nie powinien być pominięty.
 

Opisana sytuacja pokazuje niestety jedno – brak dobrej reprezentacji w izbach pielęgniarek i położnych interesów tego środowiska. Za parę chwil będą wybory samorządowe i z pewnością wiele osób z izb pielęgniarskich będzie w nich startowało. W poprzednich latach było podobnie. Myślę, że pójście na ustępstwa w pracach nad ustawą o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia mogło być pewnym ukłonem, by na listach wyborczych znaleźć się. Niestety nic nie dzieje się bez przyczyny. Jeśli ktokolwiek powiedziałby mi, że pewnie posłowie i tak zrobiliby co by chcieli to w to nie uwierzę, bo wystarczy spojrzeć na to, jak np. górnikom udało się utrzymać wiele przywilejów pracowniczych. Wszystko jest kwestią dobrej organizacji, pokazania, że nam zależy, a w tej sprawie wynagrodzeń dla pielęgniarek zabrakło tego wszystkiego.

Najważniejszą jednak kwestią w moim odczuciu jest brak poszanowania się wzajemnie pielęgniarek między sobą. Bez wypominania kwalifikacji, bez pokazywania kim ja to nie jestem (jak to ma miejsce w przypadku Pielęgniarek Oddziałowych i Naczelnych). Jeśli idę z pielęgniarką do Naczelnej na rozmowę i widzę, w jaki grubiański sposób jest traktowana pielęgniarka to zastanawiam się jak to stanowisko zmienia człowieka. A każda z osób, które obecnie pracują jako Pielęgniarka Oddziałowa, Pielęgniarka Naczelna, osoba funkcyjna w izbach pielęgniarek i położnych – jest de facto pielęgniarką i powinna pamiętać, że także zaczynała swoją karierę zawodową jako ta początkująca pielęgniarka. I każda z wymienionych osób winna działać w interesie środowiska pielęgniarskiego, a jeśli tego nie robi – powinna ponieść tego konsekwencje. Tylko czy swój swego osądzi właściwie?

Jednocześnie każda pielęgniarka – również ta z magistrem i specjalizacją, która ma otrzymać w pewnym momencie 4095zł – powinna przysłowiowo nie chować głowy w piasek i cieszyć się, że mam już dużo, a inne koleżanki mnie nie obchodzą, tylko wspierać działania koleżanek o zmiany nie tylko wynagrodzeń, ale i warunki pracy.

Praca każdej pielęgniarki jest pracą ciężką, wyczerpującą zarówno psychicznie jak i fizycznie. Niestety ta praca nie spotkała się z jej docenieniem w w/w ustawie. Tej pracy przez to nie docenia także spora część społeczeństwa, której w ostatnich 2 latach udało się wmówić, że każda pielęgniarka dostała po 1600zł, ale że to brutto już zapomniano dodać, i że to będzie 1600zł, ale po 4 latach, co już wiemy, że jest przeszłością. Mam nadzieję, że lokalne społeczności pielęgniarek i położnych zajmą stanowisko w związku z tą ustawą. Pisząc „społeczności pielęgniarek i położnych” nie mam na myśli izb pielęgniarskich, bo te już pokazały jak mało mogą, a wręcz nic nie mogą. Mam tutaj na myśli pielęgniarki w ramach danego szpitala / przychodzi czy nawet oddziału. W komentarzach pod artykułami padają propozycje strajku. Jest to jedno z rozwiązań. Ale moim zdaniem na pewno konieczne są zmiany w izbach i większe zaangażowanie środowiska pielęgniarek, które winny solidarnie stawać jedna za drugą. Podsycanie różnic, wypominanie różnic w zarobkach do niczego nie prowadzi, a jest tylko na rękę politycznym dysydentom, by mogli oni robić to co chcą.

 

Dane autora do wiadomości redakcji portalu/gazety.


3 lipca 2017 - Pierwsze pismo redakcji portalu pielęgniarek i położnych do wiceministra zdrowia pani Józefy Szczurek- Żelazko.

4 lipca 2017 Drugie pismo redakcji portalu pielęgniarek i położnych do wiceministra zdrowia pani Józefy Szczurek- Żelazko.

5 lipca 2017 Trzecie pismo redakcji portalu pielęgniarek i położnych do wiceministra zdrowia pani Józefy Szczurek- Żelazko.

Zobacz także:

Deprecjacja zawodu pielęgniarki w nowej ustawie o wynagrodzeniach zasadniczych.

 

Komentarze użytkowników

#1  2017.07.12 18:07:08 ~do redakto

Brawo! Konstruktywne myślenie, proszę pogratulować autorowi, a dziewczyny do dzieła! Trzeba nam tysiące wypowiedzeń i strajków w całej Polsce jak w Kielcach!

#2  2017.07.12 18:39:41 ~Piel

Bardzo fajne podsumowanie wszystkich problemów pielęgniarek w Polsce, ale z jednym się nie zgodzę. Minęły czasy, kiedy dyrektor mógl przebierać w pielęgniarkach niczym w ulęgałkach. Teraz będzie zatrudniał wszystkie jak leci, bo inaczej będzie musiał zamykać oddziały. Nas po prostu nie ma i nie będzie! Jeśli ta ustawa wejdzie w życie, to szanowny dyrektor będzie musiał się do niej zastosować i płacić pielęgniarkom zgodnie z ich kwalifikacjami, a nie traktować ich jak "sztuki personelu" do wykonywania prostych czynności. Nadchodzą czasy, kiedy każda pielęgniarka będzie na wagę złota. Więc proszę nie siać propagandy, że piel z mgr i spec zostaną bez pracy, bo to bzdura. Proste pytanie - czy gdyby pańska żona miała te kwalifikacje, to pozwoliłaby się zwolnić z pracy, a jeśli nie, to może przystałaby na to, aby dyrektor w ramach oszczędności czy solidarności z innymi, płacił jej niezgodnie z zapisami ustawy? I jeszcze jedno. Jest pan mężem pielęgniarki, więc powinien pan wiedzieć, że solidarność w tym zawodzie to mrzonka. Nigdy jej nie było, nie ma i nie będzie.

#3  2017.07.12 18:54:26 ~Anna

Do 2 nie nie minęły te czasy jeszcze może przebierać manager, dyrektor uwierz mi i nie bądź taka pewna swego.

#4  2017.07.12 18:54:56 ~młoda piel

Zostałyśmy wykorzystane i poniżone w najgorszy możliwy sposób. Matrony z Izb i związków jak zwykle nas olały dbając o własny interes. Czy jak już dogonię króliczka i zdobędę najwyższe możliwe według tej ustawy kwalifikacje zostaną one uznane przez mojego pracodawcę i otrzymam odpowiednie uposażenie? Znając przebiegłość i zmysł przedsiębiorczości menadżerów i dyrektorów szpitali szczerze w to nie wierzę. Teraz ekonomiczniejsze stanie się zatrudnienie pielęgniarki niż opiekunki medycznej, ponieważ tej pierwszej będzie można powierzyć 10 razy więcej obowiązków za tą samą kasę. Czy ten kraj stoi na głowie?

#5  2017.07.12 19:03:46 ~młoda piel

Zgadzam się z Anną. Włodarze mają jeszcze kilka asów w rękawie np. ratowników medycznych, normy zatrudnienia niekorzystne z punktu widzenia pielęgniarek i groźne dla pacjenta. Przy takich "stanowczych" działaniach naszych izb i związków myślę, że wszystko można wprowadzić w życie.

#6  2017.07.12 19:17:20 ~Ale...

Do młoda piel, skoro już trzęsiecie się to nigdy do niczego nie dojdziecie TERAZ JEST NASZ CZAS! musimy solidarnie walczyć o swoje i upominać Szanowne Izbanki i ZZPIP, że mają NAS reprezentować. Młode już dałyście się zastraszyć!

#7  2017.07.12 19:45:28 ~Wiola

Komentarz 2 bardzo słuszny, koniec z zastraszaniem oraz bzdurnym pisaniem ze zatrudni z mniejszymi kwalifikacjami a skąd je weźmie te znikną za 10-12 lat a obecnie trzymają się kurczowo przed emerytura a nie szukają pracy. Zatrudniają się młodzi po studiach i zrobią spec i będą w gr7. A solidarności nie ma i nie będzie choćby nie wiem jak się należał. W gorszej sytuacji mają dziewczyny w małych miescinach bo w dużych miastach zaczynają one dyktować warunki.

#8  2017.07.12 19:53:19 ~Mgr ze spe

Ameryki to autor tekstu nie odkrył, walkowerem jest to wszystko od kilku miesięcy a solidarności nie było i nie będzie w tym zawodzie nie ma takiej opcji. A pielęgniarki które pracują za stalowe portierow vzy lekarzy to niech pracują jak lubią. Głupich nie sieją. Nie umie się szanować jedna z drugą to nikt ich nie uszanuje,pracuje 30 lat w zawodzie i znam swoją wartość nikomu nie daje sobą pomiatac.

#9  2017.07.12 19:56:55 ~Aqua

"PANIE Z IZB " i ZARZĄDÓW ZWIĄZKÓW ZAWODOWYCH, należy wreszcie zacząć rzetelnie działać na rzecz środowiska, manifestować, zakładać miasteczka itp nie szukać naiwnych statystek, którymi będziecie manipulować a w kuluarach podpisywać porozumienia, których na drugi dzień rzekomo nie jesteście w stanie zaakceptować. To Wy bierzecie pieniądze od Nas, więc do działania ! Solidarność i szacunek to już dawno pustosłowie.

#10  2017.07.12 19:56:58 ~Piel

Taki działacz to czemu nie podał imienia i nazwiska tylko jest znane redakcji? Następny adwokat się znalazł, opisuje jakby nikt czytać nie umiał co tu jest walkowane od zeszłego roku.

#11  2017.07.12 20:01:32 ~Aqua

DO AUTORA - BRUTTO BRUTTO ! JAKA NIEWIELKA RÓŻNICA PRAWDA ?

#12  2017.07.12 20:02:03 ~młoda piel

To wszystko co się dzieje wokół tego zawodu oraz praca ponad siły i za marną stawkę, którą muszę wykonywać podczas dyżurów sprawia, że z coraz większą zazdrością patrzę na kasjerki w marketach i zastanawiam się po co mi to wszystko.

#13  2017.07.12 20:32:00 ~Piel na wy

Mają nas w nosie. W chwili kiedy złożyłam wypowiedzenie zostałam mobbingowana i zdyskryminowana przez pielęgniarke oddziałowa i dyr do spraw piel. Wypowiedzenie w trakcie,ja na L4 a z grafiku wykreślona. Na pytanie gdzie pracuje? - Odp: a gówno mnie to już obchodzi. Nikt nigdy nie szanowal i nie poszanuje PIELEGNIARKI! Poza tym nie jesteśmy jednością jako grupa zawodowa. Smutne ale prawdziwe.

#14  2017.07.12 20:41:57 ~Piel

Zgadzam się

#15  2017.07.12 20:43:50 ~Gabi

Wszyscy tylko mowia o jednosci a jak co do czego jedna druga utopila by w lyzce wody. Nas uratowac moze tylko calkowite odejscie od lozek i to w calym kraju To sie moze udac i przyniesc dobry skutek na dlugie lata Wszystkie na tym skorzystamy

#16  2017.07.12 20:47:03 ~Aqua

Do 15 - odchodź na co czekasz, będziesz przywódcą ? JEŚLI NIE TY TO KTO ?

#17  2017.07.12 20:53:54 ~miśka

Nigdy nie chciałam być lekarzem chociaż mogłam iść na studia lekarskie chciałam być dobrą pielęgniarką niż byle jakim lekarzem batalia jest o płace w naszym zawodzie to jest trudna ciężka i odpowiedzialna profesja my zarabiamy średnio netto 2500 zł Pan doktor tyle ma za jeden dyżur . Lecz nie tylko o pensję mi chodzi my studiujemy 5 lat ,lekarz także my musimy się dokształcać za własne pieniądze z głodowej pensji, lekarz robi specjalizację i kolejne dokształcanie to konferencje niejednokrotnie sponsorowane nam Izby przygotowały każde dokształcanie za nasze pieniądze w nowej siatce płac pielęgniarka ze specjalizacją - kolejny wydatek ok 4-5 tys zł z pensji pielęgniarki nie jedna z nas kończyła studia magisterskie jako dokształcanie -koszt ok 12 tys nie jesteśmy ujęte w wyższej siatce płac mamy studia podyplomowe brak nas w siatce płac . Moja refleksja jak dasz zarobić Paniom z Izb za specjalizaję bo to przecież o to chodzi to masz wyższe uposażenie, studia- zarabiały szkoły i uniwersytety. Jest karygodne , aby Panie w czepkach na stanowiskach miały wyższe pensje niż Prezydent RP z naszych składek

#18  2017.07.12 21:50:50 ~Piel

Do 3, 4 i 5. Żal mi Was dziewczyny, bo trzęsiecie się jak osika przed wszystkim i wszystkimi. Tak, jestem pewna swego, bo znam swoją cenę. Jak można mówić, że "ekonomiczniejsze jest zatrudnienie pielęgniarki niż opiekunki, bo tej pierwszej można powierzyć 10 razy więcej obowiązków za tę samą kasę"? To nie ten kraj stanął na głowie, tylko Wy, tępe, niedouczone, wiecznie jęczące baby, które pozwalają wszystkim sobą pomiatać i robią wszystko za wszystkich za miskę ryżu! Rację ma koleżanka z postu 8. Jak jesteście takie głupie, to pracujcie ponad siły, a dodatkowo zapierdzielajcie za lekarza, salową, portiera itd, tylko nie wyśmiewajcie tych, którzy się cenią i nie robią za ścierę! Jak można mówić, że to "włodarze mają jeszcze kilka asów w rękawie"? A My, w czasach kiedy nas ubywa, kiedy jesteśmy coraz starsze, coraz lepiej wykształcone, to ich nie mamy? Jesteście żałosne! Z takim myśleniem i nastawieniem pogrzebiecie ten zawód całkowicie.

#19  2017.07.12 22:12:36 ~młoda piel

Tak, tak dalej żyjmy nadzieją, że jest nas coraz mniej to nam dadzą. Ta ustawa jest tego dowodem. Każda zna swoja cenę, tylko rynek i pracodawca te twoją cenę sprowadza na ziemię. Owszem być może jesteś osobą świetnie zarabiającą i możesz się w ten sposób wypowiadać, jednak stanowisz tylko ułamek całości. Ustawa jeszcze dowiodła, że MZ ma gdzieś studia mgr, podyplomowe, uzyskane kursy. Po za oczywiście specjalizacją, która nagle została wyniesiona pod niebiosa. Więc póki co nic się nie sprawdza.

#20  2017.07.12 22:18:47 ~PIELĘGNIAR

Zggadzam sie z panem calkowicie Wszystkie wiadomosci odnosnie naszych spraw sledzilam na tym portalu bo w zakladzie pracy nie moglam uzyskac zadnych informacji ani od pan z izb ani od przewodniczacej zwiazku Sledzilam skrupulatnie prace prowadzone odnosniej nowej ustawy Mowilam glosno ze nie mozemy na to pozwolic ale cisza od moich kolezanek pelnych ufnosci w dzialanie wspomnianych postanowien A dzis mam w nosie nie chce miec wrogow bo niestety okoniem sie patrzy na osoby ktore maja swoje zdanie Nie czekam na podwyzki ide na wczesniejsza emeryture Bez pielegniarstwa mozna zyc

#21  2017.07.12 22:28:31 ~pielęgniar

A nie tak dawno jak mój szpital strajkował to byłyśmy w ogniu krytyki ze o nas nie słychać ze wychodzimy przed szereg itd padały gorsze słowa ale ich nie przytoczę i to samo było z Jędrzejowem teraz w końcu Kielce się obudzily. W moim szpitalu od samego początku mówiliśmy ze dodatki zostaną wchłoniete na poczet nowej ustawy ale każdy mówił ze nieprawda to nie możliwe a region zamiast organizować strajk we wszystkich szpitalach województwa twierdził że poczeka do lipca i macie swoje podwyżki dostaniecie mniej niż macie. Nigdy nie byłyśmy i nigdy nie będziemy solidarne co do tego nie mam złudzeń ale bezsensowne komentarze co do koleżanek ich wykształcenia i tak dalej pozostawcie dla siebie. Co do swojej przewodniczącej związków i całego zarządu nie mam żadnych zastrzeżeń a wręcz jestem im wdzięczna za to jak poświęcają się dla nas bo to dzięki nim do pensji wlaczylysmy 400 zł z dodatku a wg tej nowej ustawy dostałabym ok 70 zł. Jeśli chodzi o izby to gdybym tylko mogła to bym się wypisała bo te panie nic innego nie robią tylko czekają na składki od nas. Dlaczego nasze przedstawicielki nic nie robiły żeby zmienić ustawę bo jest im to na rękę i w tym artykule jest to dobrze napisane. Izb powinno być tyle ile województw i powinny być rozliczane co roku ze swojej pracy i ponosić konsekwencje za brak działania na rzecz pielęgniarek

#22  2017.07.12 22:34:43 ~Anka Z.

W jednym ze szpitali we Wrocławiu dyrektor stwierdził,że nie potrzebuje wielu specjalistek. Określą ile potrzeba na każdym oddziale ,część znajdzie się w grupie 7 lub 8 pozostali mimo posiadania specjalizacji w 9. Na wszystko znajdą sposób.

#23  2017.07.12 22:56:18 ~do młoda p

Masz niestety rację. Jesteś młoda więc - emigracja lub rezygnacja z zawodu jak najszybciej zmienić zawód bo zgorzkniejesz i wypalisz sie szybciej niż myślisz a widzę że wrażliwa jesteś. Życzę odwagi.

#24  2017.07.12 23:12:13 ~stara

Młoda pielęgniarka najrozsadniej ocenia sytuację we wszystkich postach ma rację. Nie jest naiwna.Żal mi tych wszystkich młodych które z entuzjazmem przychodza do pracy i tak brutalnie zostaja sprowadzone na ziemię .Duża w tym zasługa większości starszych koleżanek.

#25  2017.07.12 23:27:53 ~piel

Będą płacić niedługo - kto da więcej - zobaczycie, dadzą nam więcej niż w ustawie, wkroczy ręka rynku, niestety obawiam się, że tak będzie tylko w dużych miastach.

#26  2017.07.13 00:15:18 ~motyl

Nie znam autora tego tekstu powyżej ale opisuje TO WSZYSTKO O CZYM PANIOM WCZEŚNIEJ CAŁY CZAS PISAŁEM .Porusza te same kwestie Co JA ABY UŚWIADOMIĆ PANIE I NIC POZA TYM . Bo przecież NIE MA WPŁYWU NA WYBORY W SAMORZĄDACH ( do izb ) aby były wybrane osoby , które BY GODNIE REPREZENTOWAŁY WAS PANIE . Bo jak do tej pory - to tak się nie dzieje A ODWROTNIE . Łatwo było tej osobie komentować - GORZEJ Z POMOCĄ KONKRETNĄ DLA PAŃ . Bo CZY ZMIENI choćby wice- ministrową ( szpicla ) NIE ! . A TUTAJ JUŻ NA OBECNY CZAS POTRZEBA KONKRETNEJ POMOCY . A z tymi specjalizacjami - TO JUŻ WCZEŚNIEJ PISAŁEM O , ZGARNIANIU KASY " a dla Pań figa z makiem bo jak napisał ten gość DYREKTOROM CHODZI O SZTUKI I KONKRETNE WYKONAWSTWO OBOWIĄZKÓW ZA PSI GROSZ a O NIC WIĘCEJ . Dobrze a nawet BARDZO DOBRZE NAPISANE O BIERNOŚCI ZUPEŁNEJ IZB - bo tak się dzieje NAPRAWDĘ . To też już pisałem o tym - ŻE POZA HARACZEM ( składkami ) O NIC WIĘCEJ NIE CHODZI . Bo wtedy kiedy naprawdę PANIE potrzebujecie POMOCY ONI NIC ALE TO NIC NIE ROBIĄ ABY WAM POMÓC . A na sam początek TO PRZEPĘDZIŁBYM SIEDZĄCYCH TAM W IZBACH PRAWNIKÓW . Bo gdy macie problem TO ONI PO TO TAM SĄ . ALE WAM NIE POMAGAJĄ A OPŁACANI SĄ Z WASZYCH SKŁADEK .

#27  2017.07.13 00:20:03 ~motyl

JEDYNA WASZA NADZIEJA PANIE W PREZYDENCIE ( prawniku ) i jego doradcach ( prawnikach ) . Bo na dzień dzisiejszy nie widzę innego wyjścia z TEJ HAŃBY ( ustawy ) . Może ? będzie dobrze ? ZOBACZYMY , TRZEBA POCZEKAĆ .

#28  2017.07.13 05:16:29 ~nieizbiank

Czy możemy liczyć na poparcie naszych przedstawicieli izb pielęgniarskich i związków zawodowych. O izbach słów kilka poniżej. Ustawa z dnia 1 lipca 2011 r. o samorządzie pielęgniarek i położnych nakłada na nas obowiązek przynależności ( czyt. opłacanie składek ) do izb pielęgniarskich. Izby są ponadto dotowane z budżetu – wydają prawa wykonywania zawodu. Była kiedyś propozycja, aby było to w gestii organów administracji państwowej. Plan ten w wyniku interwencji izb upadł, utrzymano istniejący status quo. Coś za coś ? . Izby nas reprezentują, podpisują porozumienia, opiniują, piszą pisma ( często za późno). Wiele z ich działań to czynności pozorowane dla pokazania, że chcieliśmy ale nas nie wysłuchano. Kiedyś sprawą obowiązkowej przynależności do izb zajmował się rzecznik praw obywatelskich – nie zdążył. O wynagrodzeniach w izbach słów kilka. Władze naczelnej izby pip na pierwszym posiedzeniu w nowej kadencji w dniu 3 stycznia 2012 roku podjęły uchwałę w sprawie podwyżki wynagrodzeń. Wzrost wynagrodzenia dla wiceprezesa, sekretarza i skarbnika naczelnej izby był spowodowany podniesieniem wskaźnika według, którego oblicza się wysokość płac powyżej wymienionych osób. Dotychczas wskaźnik ten wynosił 300% płacy w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku. Rada Naczelna podniosła ten wskaźnik do 350%. - obecnie 15 360 zł Wskaźnik dotyczący wynagrodzenia prezesa naczelnej izby pozostawiono na niezmienionym poziomie. Wynosi nadal 400% płacy w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku. Czyli w chwili obecnej wynagrodzenie to wynosi ponad 17 550 złotych brutto. Naczelna Rada PiP zdecydowała także, że wynagrodzenie przewodniczącej okręgowej izby nie może być niższe niż 250% płacy w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku, czyli 10 800 złotych brutto za cały etat. Natomiast wynagrodzenie wiceprzewodniczącej, sekretarza, skarbnika okręgowej izby nie może być niższe niż 200% płacy w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku, czyli wyniesie ono ponad 8 800 złotych brutto za cały etat. Ale o wysokości wynagrodzenia powyższych osób decydują poszczególne okręgowe izby, z tym że ich wynagrodzenie nie może być niższe od powyższych kwot. Wyższe tak. Izba wypłaca powyższym osobom tzw. trzynastki, czyli dodatkowe wynagrodzenie roczne. Przeciętne wynagrodzenie miesięczne w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku - okres obowiązywania: od 1.05.2017 do 31.05.2017 - 4.389,04 zł (Dz. Urz. GUS z 2017 r. poz. 27). O dodatkowych profitach płynących z organizacji różnego rodzaju kursów i konieczności ich ukończenia autor pisze w swym artykule. Izb okręgowych jest obecnie niemal tyle ile województw przed reformą administracji państwowej. Dlaczego? Czy zatem pielęgniarka zarabiająca 2000 zł brutto może liczyć na pomoc izb, która byłaby w gruncie rzeczy sprzeciwem wobec rządu ? Oczywiście teoretycznie tak – są to nasi przedstawiciele. Czy ktoś będzie jednak podejmował działania na swoją niekorzyść ? Ktoś może próbować zmienić ustawę o samorządzie, ograniczyć ilość izb do 17, itp. Jeżeli damy mu ku temu powody – nie zgodzimy się na jego „słuszne” działania. Może ktoś widział miotłę zamiatającą od siebie? Ja nie ,każda miotła zamiata do siebie. Kiedyś jak znajdę trochę czasu napiszę słów kilka o związkach zawodowych.

#29  2017.07.13 05:21:05 ~piel

Do28-Prawie wszystkie o tym wiemy,ale co z tym zrobić

#30  2017.07.13 06:07:23 ~Do #29

Masz rację, prawie wszystkie ( choć może nie wszystkie ) o tym wiemy. Wiemy też o wszystkim o czym pisze autor komentowanego artykułu . Co z tym zrobić ? Tego niestety nie wiem. Pewnie dlatego, że według części koleżanek jestem "nieuk" po SM, choć ze specjalizacją. Liczę na to, że PANIE MGR coś zaproponują.

#31  2017.07.13 06:28:13 ~piel.

Nie wiem kiedy autorka komentarza #28 znajdzie czas, dlatego też w zastępstwie. Pracodawca ma obowiązek zapewnić warunki do działania organizacji związkowej - pomieszczenie sprzęt, itp. W zależności od ilości członków musi zatrudnić na etacie działaczy związkowych, a innych zwalniać od wykonywania obowiązków służbowych do prowadzenia działalności. W sumie działacze związkowi będący na garnuszku pracodawcy mają teoretycznie prowadzić w stosunku do niego działalność opozycyjną. Nie podcina się gałęzi, na której się siedzi. Tu jednak nasza sytuacja jest zdecydowanie lepsza niż w przypadku izb – nie ma obowiązku przynależności do związków zawodowych – w każdej chwili można się wypisać.

#32  2017.07.13 08:24:34 ~k

Popieram walkę o lepsze warunki pracy ale wszystkich zatrudnionych w podmiotach leczniczych a nie tylko pielęgniarek. Personel administracji z wyższym wykształceniem, podyplomówką i stażem pracy ma nie mieć podwyżek. Ich pensja to niewiele ponad minimalne i nie ma dodatków. Podmiot leczniczy to nie tylko pielęgniarki i lekarze to też salowe, sanitariusze, ratownicy medyczni i część szara, która robi wszystkie papiery. Bez papierków kasy z NFZ brak.

#33  2017.07.13 08:43:40 ~Do #32

Masz sporo racji w swojej wypowiedzi. Ale - po pierwsze ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników medycznych dotyczy tylko tych grup zawodowych, a po drugie jest to Portal Pielęgniarek i Położnych.

#34  2017.07.13 08:53:13 ~bea

Przed podwyżka brutto brutto większość organizacji związkowych była w sporze zbiorowym z dyrekcją. Po podwyżce wszystkie się wycofały zapewne. Trzeba zmusić związki.aby znowu weszły na ścieżkę prawną sporu zbiorowego i dopiero wtedy można odejść od łóżek. Moze warto puścić po oddziałach listy ile osób zobowiąże się do odejścia od łóżek. Bicie piany na portalu jest bez sensu. Przewodniczące nic nie zrobią bez poparcia załogi,więc trzeba im przypomnieć zakres obowiązków i zacząć coś robić a nie bić pianę. Rozmowy z rządem nic nie dadzą,skoro pielęgniarki siedzą cicho zadowolone z dodatku brutto brutto. Jakoś nic w mediach nie słychać oprócz cichego głosu przedstawicielek. Błagalnego w sumie zaklinania rzeczywistości.

#35  2017.07.13 09:29:04 ~do33

DOKŁADNIE!

#36  2017.07.13 10:14:00 ~funia

Podpisanie ustawy przez prezydenta otworzy oczy pielęgniarkom-jak zwykle po czasie! Moje odejście z zawodu po ponad 30 latach było słuszne,cieszę się.Pozdrawiam.

#37  2017.07.13 10:52:01 ~piel

Faktycznie jest za póżno prezydent podpisze i taka to będzie podwyżka że dla niektórych to będzie OBNIŻKA

#38  2017.07.13 10:55:29 ~piel

Jak można było dopuścić do zapisu że podwyżka będzie realizowana z puli "dodatku zębalowego"?

#39  2017.07.13 11:01:58 ~piel

Prawdziwa podwyżka jest wtedy gdy masz dołożone do podstawy ,dodatek dzisiaj masz a jutro możesz go nie mieć,jak wprowadzili "dodatek zębalowy" pomyślałam że za jakiś czas zaczną kombinować jak go zmniejszyć albo zabrać ,no i proszę długo nie musiałam czekać.

#40  2017.07.13 11:05:13 ~piel

Co to jest za podwyżka w formie dodatku? to tylko piel.mogą się na to godzić słyszeliście w gronie znajomych czy rodziny o podwyżce jako dodatek?

#41  2017.07.13 11:19:02 ~do 39

Prawdziwa czy nieprawdziwa ? Podwyżka to zwiększenie podstawy wynagrodzenia teraz. Pielęgniarki od ponad dekady podwyżki nie miały. Miały dodatki brutto dawane i zabierane oraz mają obietnice podwyżek za parę lat. Dodatki i obietnice to nie podwyżki. Za dwa i pół roku niektórych z nas nie będzie w zawodzie albo w życiu.

#42  2017.07.13 11:28:46 ~WWWW

Jak to łatwo na anonimowym forum twierdzić że się nie daje sobą pomiatać i zna się swoją wartość więc pytam kto w takim razie za was cały ten ogrom obowiązków wykonuje bo pacjenci muszą być obsłużeni .Jeśli słyszę stwierdzenie że ja nie będę się wysilać to od razu na myśl że to ty usiłujesz pomiatać koleżankami bo skoro nie ty to kto ,a praca musi być wykonana ,no chyba że walisz jak w dym do dyrektora i mówisz że żeby ci pomógł bo ty masz szacunek do siebie i za dwie pracować nie będziesz ,jeśli tak to zwracam honor ale wątpię w to więc nie piszcie głupot jak się to szanujecie .

#43  2017.07.13 11:31:53 ~do 41

Brawo! masz 100% racji, a przerażająca większość dziewczyn LICZY (buahaha) na złote góry, może prezydent podpisywać, ale również i my teraz właśnie możemy od dolnie zacząć jak w Kielcach stawiać swoje warunki. Zembalowe zabierają to SPÓR ZBIOROWY! DO ZWIĄZKÓW! Dziewczyny ogarnijcie się i jednoczcie, jak w Kielcach się udało to wam też może! Niezależnie od MARTWEJ USTAWY, KTÓRA NADAJE SIĘ DO HAGI!

#44  2017.07.13 11:33:39 ~obs

Gówniany śmierdzący i parszywy zawód. Nikt was nie szanjuje niezależnie czy pracujecie przy pacjencie czy jesteście funkcyjne siostry.

#45  2017.07.13 11:34:04 ~D0 42

ŻYCZĘ zdrowia, przyda Ci się. Jak to się mówi " Pan Bóg nierychliwy. a i karma wraca"

#46  2017.07.13 11:35:10 ~do obs 44

Wypad z naszego portalu. ty też niedługo możesz zostać pacjentem. i życzę zdrówka.

#47  2017.07.13 11:56:41 ~wwww

Do 45 .Bardzo bym chciała aby ta karma jak to ujęłaś wróciła i w razie choroby ktoś biegał koło mnie jak nakręcony tak jak ja to robię i dziewczyny z naszego oddziału,może się nie szanujemy ale swoje obowiązki wypełniamy jak najlepiej potrafimy więc nie używaj Boga do straszenia bo to nie na miejscu .A tak w ogóle to czytaj ze zrozumieniem, no chyba że nadepnęłam ci na odcisk albo jesteś zwykłym trolem .

#48  2017.07.13 12:13:34 ~do 42

O wartości niewolnika decyduje jego Pan. To wartość wymierna, przejawia się głównie z zapłacie za służbę ale też w tworzonych przez Pana warunkach fizycznych i psychicznych w których służy niewolnik.

#49  2017.07.13 12:36:02 ~mm

Mam 2700 pensji zasadniczej ,podwyzki raczej nie dostane mimo ze pracuje jak wół od 30 lat,dodatek zębalowy przez dwa lata bedzie szukal nowych odbiorcow dlaczego ja sie pytam-czyzby tak polepszylo mi sie .

#50  2017.07.13 12:37:24 ~piel

Teraz niestety jest za późno żeby wchodzic w spory zbiorowe z dyrekcją aby ta włączyła "zębalowe" do podstawy ponieważ te pieniążki pójdą na podwyższenie uposażenia

#51  2017.07.13 12:43:32 ~piel

Mam wiele koleżanek z gr.9 które mają podstawę większą od 2500 więc one nie dostana NIC a "zębalowe" będzie pomniejszone więc tak defacto będzie to obniżka a nie podwyżka teraz za późno aby coś zmienić ponieważ prace legislacyjne zostały zakończone a prezydent podpisze i jesteśmy ugotowane może autor powyższego artykułu ma jakiś pomysł? bardzo pan trafnie ujął obecną sytuację może podsunie pan jakiś plan działania?

#52  2017.07.13 12:51:11 ~piel

Ja mam 2450 więc dostane 40zł no teraz to zaszaleję taka kasa:) ale dałyśmy się wyrolować nie ma co:)faktycznie musimy się ogarnąć u mnie na oddziale nawet nie wiedzą że taka ustawa wchodzi w życie ? ale się koleżanki zdziwią no ale jak się nie interesują co się wkoło dzieje tylko się patrzy jak tu wazelinować oddziałowej i obgadywać koleżanki. to tak potem jest

#53  2017.07.13 12:53:12 ~do42

W niektórych placówkach czasy służby i posługaczek się skończyły.Niekoniecznie dyrektor musi pomagać.Pomaga arystokracja odwiedzająca rodziny, łaskawie pochylając się nad prostymi zabiegami pielęgnacyjnymi i karmieniem.Korony z głowy jakoś nie spadają,a pielęgniarka uzyskuje tym sposobem cenny czas.

#54  2017.07.13 13:00:57 ~Do 42

W jakim ty świecie żyjesz "siostro miłosierdzia"? Pacjent mysi być obsłużony? Owszem, ale chyba tylko w Leśnej Górze! W realu nie jest, bo nie dajemy rady do cholery! Pojmij kobieto, że pielęgniarka też człowiek, ma prawo do przerwy na kawę, musi jeść, musi odpocząć i nie ma obowiązku pracować za 10 osób! Skoro ty dajesz sobą pomiatać i robisz np czynności, które należą do saliwej, to tylko twoja sprawa, ale uwierz mi, nie wszystkie pielęgniarki są tak durne i nie krytykuj ich tylko dlatego, że są po prostu asertywne i znają nie tylko swoje obowiązki,ale i prawa.

#55  2017.07.13 13:06:26 ~piel

BRAWO #54#

#56  2017.07.13 13:07:23 ~piel

Chyba odeszłyśmy od tematu

#57  2017.07.13 13:12:35 ~do #42#

Obsłuż pacjenta ,umyj podłogę i zrzuć węgiel do kotłowni i jeszcze napal żeby w szpitalu było ciepło ty kobieto albo troll jesteś albo typowa piel. kobieta z łąk i pól która od 40 lat żyje w przekonaniu że jest służącą

#58  2017.07.13 13:13:19 ~Addkm

Pracuję w dwóch szpitalach,ani w jednym ani w drugim dziewczyny o niczym nie mają pojęcia . Śledzę na bieżąco to co dzieje się z naszymi pensjami,to co robi rząd i informuję o tym koleżanki a one patrzą na mnie jak na wariata o czym ja mówię.To straszne jak niską mamy wiedzę na temat tego co się dzieje. Same nie interesujemy się, to później nie płaczmy.

#59  2017.07.13 13:20:11 ~wrocław

Wrocław jeden dodatek zosał wciągniety u mnie do podstawy i obecnie wynosi 3050 i jakims cudem na konto wplynęlo mi mniej o 60 zł niż w miesiacach gdy byl płacony jako dodatek o co to chodzi .co to za kant mialo byc tak pięknie

#60  2017.07.13 13:29:48 ~piel

U mnie koleżanki też patrzą na mnie jak na wariata nie interesują się co się dzieje na świeci w kraju w ochronie zdrowia tylko zupki kupki wnuków i przepis na sernik a potem będzie wielkie zdziwienie:) mam prośbę do Pana który napisał ten artykuł może zna Pan receptę na poprawę sytuacji naszego środowiska ?

#61  2017.07.13 13:47:29 ~nurse

Ma Pan 100% racji

#62  2017.07.13 14:01:23 ~Do 42

Jeśli nie umyję za salową ściany czy podłogi, które chwilę wcześniej któryś pacjent zafajdał gównem, to daję sobą pomiatać czy nie? Jeśli w nocy zadzwonię do zaspanego lekarza, że pacjent pogorszył się lub szaleje i zażądam jego przyjścia, bo nie mam zamiaru sama brać na siebie odpowiedzialności i sama się męczyć, to cenię siebie i swoją pracę czy nie? Jeśli odmówię oddziałowej przyjścia na dyżur, który mimo grafiku sama mi przestawiła bez porozumienia ze mną, to daję sobą pomiatać czy nie? Jeśli jestem chora i biorę zwolnienie mimo walącego się grafiku, a nie zasuwam z gorączką czy bólem kręgosłupa przy pacjentach, to cenię siebie i swoje zdrowie czy nie? Jeśli piszę w raporcie, że ta i ta czynność, przy tym czy innym pacjencie nie została zrobiona, czy są braki w dokumentacji z powodu braku czasu, a nie siedzę za darmo godzinę dłużej w pracy, aby to nadrobić, to daję sobą pomiatać czy nie? Jeśli w południe zabieram się w końcu za swoje śniadanie i zaczynam pić kawę, a w tym czasie przychodzi do dyżurki roszczeniowa, zmanierowana paniusia z żądaniem zmiany zasranego pampersa u jej babci, na co ja ze stoickim spokojem wręczam jej czystego i pokazuje miski w łazience mówiąc, że nie mam teraz czasu i nie ma żadnych przeciwskazań, aby zrobiła to sama, to cenię siebie i swoje prawo do przerwy w pracy czy nie? Jeśli odmawiam dźwigania we dwie 100-150 kg pacjenta i żądam pomocy od lekarzy, oddziałowej czy rodziny, bo nie mam kręgosłupa na jeden dyżur, za to małe dzieci do wychowania, a w przypadku odmowy z ich strony po prostu tego nie robię, to cenię siebie, swoje zdrowie i rodzinę czy nie? Jeśli nie pozwalam mówić do siebie "siostro, siostruniu", jeśli ucinam ostro chamskie żarty obleśnych pacjentów względem swojej osoby, jeśli nie usługuje hipochondryczce i nie myję tyłków w łóżku zupełnie sprawnym pacjentom, tylko gonię ich do łazienki, jeśli nie godzę sie na pojedyncze dyżury, jeśli nie pozwalam się obrażać i krzyczeć na siebie lekarzowi, oddziałowej, pacjentom czy ich rodzinom, to daję sobą pomiatać czy cenię swoją wartość? Droga koleżanko, odpowiedz sobie na te pytania i pomyśl, czy przypadkiem nie jesteś w swojej pracy popychadłem? Przyjmij do wiadomości, że można inaczej, że w Polsce jest wiele asertywnych pielęgniarek, które cenią swoją wartość jako człowieka, kobiety czy pracownika i nie służą nikomu za ścierę do wszystkiego. Posłuchaj autorki postu #53, czasy pielęgniarek posługiwaczek dobiegają końca!

#63  2017.07.13 14:35:07 ~piel

Brawo #62# szkoda że w mojej pracy nie mam niestety takich koleżanek robią dokładnie to co ty napisałaś tylko odwrotnie ale to są panie po LM które myślą że to ich misja i powołanie robić wszystko za wszystkich normalnie służące za pół darmo dziwię się że nie lecą w nocy do kotłowni napalić? tak! muszę im ten pomysł podsunąć :) ja jako jedyna buntuję się i dlatego mam przechlapane przecież "nie sra się we własne gniazdo"

#64  2017.07.13 14:45:43 ~Do 63

Mam to szczęście, że pracuję z dziewczynami, które myślą i robią tak jak ja, dlatego współczuję Pani takich koleżanek. U nas też są nieliczne wyjątki (skutecznie przez nas punktowane), które wchodzą wszystkim do tyłka bez mydła i usługują do upadłego, potrafią nieraz nie jeść przez cały dyżur i mienią się przez to "najlepszymi" pielęgniarkami pod słońcem. Pozdrawiam i życzę wytwałości.

#65  2017.07.13 15:15:36 ~Aqua

Służalczość mądrych pielęgniarek nie dobiega końca - jest na wyczerpaniu, ale nie można uzyskać "kropki nad i" przez kochane siostrunie, które w dalszym ciągu chcą przypodobać się zwłaszcza lekarzom, zyskać ich pseudo sympatię, być ważne, docenione, poklepane. Nawet jak zwróci im się uwagę i przyznają CI rację, wystarczy, że znikniesz z pola widzenia - już usługują w dosłownym tego znaczeniu. Żałosne ! Młode pielęgniarki znające swoją wartość zaczynają na szczęście myśleć inaczej.

#66  2017.07.13 16:31:23 ~piel

Brawo 62 i wszystkie podobnie myślące koleżanki,super

#67  2017.07.13 16:56:15 ~ech

Bijecie sobie brawo jak panie w czepkach na spotkaniach rozmaitych Towarzystw Wzajemnej Adoracji i robicie tak jak one-zupełnie co innego niż mówicie.

#68  2017.07.13 17:10:40 ~Piel

Do 67 Mów za siebie. Wiesz wielkie "g" na temat tego, co mówią i myślą inni.

#69  2017.07.13 17:20:08 ~Aqua

Do 67 samoocena.

#70  2017.07.13 17:23:31 ~piel

Do67 Współczuję,że nie masz wokół siebie normalnych pielęgniarek,tylko zahukane siostry i na tej podstawie twoja opinia

#71  2017.07.13 20:00:56 ~Do #52

Oczekiwana przez Ciebie podwyżka w wysokości aż 40 zł jest niemożliwa. Aby ją bowiem uzyskać Twoje obecne wynagrodzenie musiało by być o 400 zł niższe od ustalonego w ustawie - Twój wsp. wynosił by 0,77 a taki nie występuje. Prawdopodobnie zatem jesteś w gr. 9 i Twoja podwyżka wyniesie 4 ( słownie cztery ) zł a nie "aż" 40. NIestety aż tak "dużej podwyżki nie otrzymasz.

#72  2017.07.13 21:20:54 ~Aqua

Najbardziej komiczne jest to ile osób zajmuje się "doradztwem współczynnikowym".

#73  2017.07.13 21:36:28 ~do Aqua

:) Właśnie, a powinny choć trochę pomyśleć, że ta "ustawka" to ściema i trzeba zacząć słać wypowiedzeniami, 1 etatem, L4 na miesiąc, urlop na żądanie, a PRAWA RYNKU same by zrobiły swoje. A tylko gdaczą.

#74  2017.07.13 21:41:22 ~Aqua

do 73 - Gdaczą coraz głośniej :)

#75  2017.07.14 02:31:12 ~Do #72

Bardziej komiczne jest tylko marnej jakości filozofowanie i wrzucanie do dyskusji "bez składu i ładu" cytatów. Z uwagi na to, aby nie obrażać pożytecznych w gruncie rzeczy kur, nie nazwę tego głośnym gdakaniem. Z wielu komentarzy po odciśnięciu wody pozostałoby nic.

#76  2017.07.14 06:50:02 ~piel

Filozofować potrafi nawet żul spod budki z piwem,tylko nic z tego wymądrzania nie wynika, to samo z naszym mędrkowaniem i nawet wykształcenie tyle samo warte.

#77  2017.07.14 08:06:27 ~piel.

Do 73 .Mam nadzieję że siedzisz przed komputerem bo masz czas, ponieważ złożyłaś wypowiedzenie ? Czy tylko siejesz zamęt w wolnej chwili między dyżurami a może w czasie dyżuru skoro tak się szanujesz w pracy .Czytając twoje komentarze zgarniasz wszystkie pielęgniarki do jednego worka nazywając je służącymi ja jestem na wewnętrznym blok A nie myję podług nie włażę lekarzom w d. jak to ujęłaś nie chodzę ani głodna ani spragniona a i tak mam pełne ręce roboty może ty masz odwagę schorowanej starej kobiecinie której prawie nikt nie odwiedza powiedzieć że nie teraz bo muszę wypić kawę bo ja nie .może jestem młoda i głupia i kiedyś mnie też znieczulica dopadnie ale nie teraz .

#78  2017.07.14 08:34:10 ~Aqua

Do 75 - brak zrozumienia to Twój problem. Nikt Cię nie nauczy myśleć i wyciągać wniosków.

#79  2017.07.14 08:38:34 ~Aqua

Do 75 - specjalnie dla Ciebie : "Trudziłaś się żeby otworzyć, potrudź się, żeby zamknąć" Prostszego nie znalazłam.

#80  2017.07.14 09:00:07 ~do77

Przez takie myślenie pacjentami opiekują się przeważnie stare,schorowane kobieciny,młodych jest bardzo mało. Do Aqua-Masz 100% racji.Problem z logicznym myśleniem jest wszechobecny w naszym zawodzie,najlepiej wychodzi lamentowanie.

#81  2017.07.14 09:13:37 ~Do #75

Źle szukałaś- jest prostsze odnoszące się do wielu Twoich cytatów - "co ma piernik do wiatraka "

#82  2017.07.14 09:14:50 ~Aqua

No cóż potwierdzam wpis 78

#83  2017.07.14 09:24:14 ~do 77

Mój komentarz z pozycji 73 jest pierwszym, więc co sprawiło, że Cię tak uraziłam. Teraz konkrety: Tak jestem na urlopie i wypowiedzeniu, bo znalazłam duuużo lepszą pracę. Nie siedzę z założonymi rękami. Wspieram wszystkie lokalne i nielokalne akcje, Dzwonię do związków z konkretnymi pytaniami i niestety tylko ja jestem zmotywowana do działania w moim środowisku (DLATEGO ZMIENIŁAM PRACĘ) i nie interesuje mnie wykształcenie nie wiem jak ci to mogło przyjść do głowy po jednym komentarzu skierowanym do kogoś innego. A Koleżanka coś zrobiła? Choć raz jakieś pisemko wysłała? Teraz pomysły nam są potrzebne, a nie sianie jak powiedziałaś ZAMENTU! Myślenie dla ogółu boli wiem. To takie polskie.

#84  2017.07.14 11:34:57 ~służba

Skoro OSOBA tak prężna i może pomóc jak to pisze redakcja; proszę o kontakt prześlę moją zgromadzoną dokumentację w walce z pracodawcą o swoje prawa pracownicze; może uda mu się pomóc i mnie:)

#85  2017.07.14 21:52:21 ~pielęgniar

To co teraz będzie magister pielęgniarstwa bez specjalizacji będzie zerem ?

#86  2017.07.15 08:08:52 ~Do #85

Magister pielęgniarstwa bez specjalizacji jest w gr. 9 razem z pielęgniarkami po LM, SM i licencjatkami. Z twojego twierdzenia, że "magister pielęgniarstwa bez specjalizacji będzie zerem" wynika, że zerami są też pozostałe pielęgniarki z tej grupy. Nie masz racji . Są to pielęgniarki o wysokich kwalifikacjach i jeżeli ktoś tu jest zerem to na pewno nie One.

#87  2017.07.15 10:49:49 ~do 85 i 86

W tej grupie nawet doktor pielęgniarstwa się znajdzie czyli 9 -tej jeśli nie ma specjalizacji i 86 masz rację NALEŻY SIĘ SZANOWAĆ! przykro czytać takie komentarze z 85 :(

#88  2017.07.15 14:55:14 ~KOCHANE

Nowa AKCJA JUŻ SIĘ ROZPOCZĘŁA! wszystkie zaiteresowane działaniami wysyłajcie puste e-maile na pielegniarkicyfrowe@wp.pl i wspierajcie SIEBIE!

#89  2017.07.15 16:35:31 ~Ewa

Czy podwyżka ta obejmie wszystkie osoby pracujące w zawodzie pielęgniarki czy tylko te zatrudnione przez pośredników otrzymujących pieniądze z NFZ ?

#90  2017.07.15 18:40:32 ~Do #89

Ustawa podwyżkowa nie ma nic wspólnego z NFZ - dotyczyć będzie wszystkich pomiotów leczniczych ( również prywatnych ) i pielęgniarek zatrudnionych na umowę o pracę. Nie będzie dotyczyć pracujących na kontraktach - nie mają oni wynagrodzenia zasadniczego. Inaczej jest z dodatkiem Zembali - ten dotyczy tylko instytucji mających zawarty bezpośredni kontrakt z NFZ. Zarówno ustawa podwyżkowa jak i dodatek Zembali nie dotyczy niestety pielęgniarek zatrudnionych w DPS.

#91  2017.07.15 19:41:37 ~też ja

Do 1: a co ta,m w Kielcach ze minimum w końcu dostały? w innych branżach m.in. w edukacji sprzątaczki już od stycznia 2017 mają minimum bez zwalniania się i protestów ! pisanie dla pisania i dalej nic nie będzie bo w tej chwili za dużo pazernych zleceniówek pracuje a te mają protesty w 4 literach !

#92  2017.07.15 19:48:59 ~piel.

Do 91 prawda

Dodaj komentarz