Pielęgniarka cierpi na postępujące zaburzenia pamięci. ZUS stwierdza: "nie jest niezdolna do pracy". Izba pielęgniarek zawiesza pielęgniarce prawo wykonywania zawodu. Sprawa trafia do sądu.

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.

Instrukcja złożenia podpisu pod petycją:

STOP deprecjacji zawodu pielęgniarki i położnej w Polsce!

1. Petycję może podpisać każda osoba, nie tylko pielęgniarka i położna. 

2. Petycja została opublikowana w dniu 2 sierpnia 2017 roku na stronie www.petycjeonline.com

3. Petycję można podpisać na dwa sposoby:

  1. Na stronie  www.petycjeonline.com pod adresem: https://www.petycjeonline.com/stop_deprecjacji_zawodu_pielgniarki_i_poonej_w_polsce
  2. lub korzystając z poniższego formularza.

​4. Pod petycją jest formularz, w którym należy wpisać, dane:

Imię, nazwisko, miejscowość, adres e-mail. Można w polu - "podpisuję ponieważ..." wpisać swoje uwagii.

5. Jeżeli podpisujący petycję, nie chce aby jego dane takie jak: imię, nazwisko, miejscowość (adres e-mail nie jest nigdy widoczny dla osób trzecich), były widoczne, to należy pod formularzem ODZNACZYĆ pole przy adnotacji "Pokazuj użytkownikom mój podpis". Wtedy w sekcji podpisy będzie widniał wpis: "Sygnatariusz zadecydował nie ujawniać swojego nazwiska w internecie". 

6. UWAGA!!! Po kliknięciu na "Podpisz petycje", na adres email podpisującego zostanie wysłany przez serwis www.petycjeonline.com link, w który należy kliknąć aby zakończyć proces składania podpisu pod petycją. Dopiero wtedy złożony przez nas podpis zostanie oficjalnie zaakceptowany. 

Dotychczas liczba złożonych podpisów przekroczyła 6 tysiący!

Zapraszamy do podpisywania petycji!

Petycja jest formą akcji społecznej pielęgniarek i położnych, użytkowników Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych www.pielegniarki.info.pl. Nie jest związana z żadną organizacją samorządu zawodowego oraz związków zawodowych pielęgniarek i położnych. 

Redakcja pielegniarki.info.pl 


Fragmenty uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego 

Decyzją z dnia 29 czerwca 2015 roku znak: (...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. odmówił M. P. prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy.

M. P. złożyła odwołanie od tej decyzji. Podała, że od kilku lat cierpi na postępujące zaburzenia pamięci. Rozpoznano u niej otępienie typu alzheimerowskiego. Nie jest zdolna do pracy. Z uwagi na zaniki pamięci stanowi zagrożenie dla siebie i osób trzecich, w tym pacjentów którymi opiekuje się jako pielęgniarka w szpitalu.

Pozwany Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. wniósł o jego oddalenie podnosząc, że Komisja Lekarska ZUS orzeczeniem z dnia 22 czerwca 2015 roku stwierdziła, iż skarżąca nie jest niezdolna do pracy.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Ubezpieczona M. P. urodziła się (...). Posiada wykształcenie średnie ogólne. Dotychczas pracowała wyłącznie jako pielęgniarka. Ostatnio podlegała ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia jako pielęgniarka w (...) Szpitalu Wojewódzkim w G. od 1.09.1987 roku do 6.03.2015 roku. W dniu 2.04.2015 roku wystąpiła z wnioskiem o ustalenie prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy. Komisja Lekarska ZUS w Z. orzeczeniem z dnia 22.06.2015 roku stwierdziła, że skarżąca nie jest niezdolna do pracy.

Uchwałą z dnia 19.12.2015 roku nr (...) Okręgowa Rada (...) i(...) (...) w G. zawiesiła prawo wykonywania zawodu pielęgniarki M. P..

M. P. cierpi na otępienie typu Alzheimerowskiego. Poziom sprawności intelektualnej ulega ciągłej deterioracji do poziomu pogranicza upośledzenia umysłowego. Stwierdzono znacznie nasilone psychologiczne wskaźniki organicznego uszkodzenia u.o.n., systematyczny spadek sprawności funkcji uwagi, pamięci wzrokowej, słuchowej, orientacji przestrzennej, znaczne zaburzenia w sferze percepcyjno – ruchowej, uwadze, bezpośredniej pamięci obu modalności. Zaburzenia pamięci operacyjnej oraz koncentracji i uwagi dowolnej powodują, iż nie jest ona w stanie wyuczyć się wykonywania innych czynności zawodowych, nawet poniżej swoich kwalifikacji zawodowych. Skarżąca wymaga opieki, nie jest zdolna do samodzielnej egzystencji, nie potrafi samodzielnie funkcjonować, wywiązywać się z prostych obowiązków domowych. Nie opuszcza domu, nie potrafi zrobić zakupów. M. P. jest całkowicie niezdolna do pracy okresowo od 2.04.2015 roku do 1.04.2018 roku.

Sąd zważył, co następuje:

Odwołanie zasługiwało na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 12 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z funduszu ubezpieczeń społecznych (Dz.U.2017.1383; zwana dalej ustawą), niezdolną do pracy jest osoba, która całkowicie lub częściowo utraciła zdolność do pracy zarobkowej z powodu naruszenia sprawności organizmu i nie rokuje odzyskania zdolności do pracy po przekwalifikowaniu (ust.1). Całkowicie niezdolną do pracy jest osoba, która utraciła zdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy (ust. 2). Częściowo niezdolną do pracy jest osoba, która w znacznym stopniu utraciła zdolność do pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji (ust. 3). W myśl zaś art. 14 ust. 3 w/w ustawy orzeczenie lekarza orzecznika, od którego nie wniesiono sprzeciwu lub co do którego nie zgłoszono zarzutu wadliwości, albo orzeczenie komisji lekarskiej, stanowi dla organu rentowego podstawę do wydania decyzji w sprawie świadczeń przewidzianych w ustawie, do których prawo jest uzależnione od stwierdzenia niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji.

Stosownie do treści art. 13 ust. 1 ustawy przy ocenie stopnia i trwałości niezdolności do pracy oraz rokowania co do odzyskania zdolności do pracy uwzględnia się: 1) stopień naruszenia sprawności organizmu oraz możliwości przywrócenia niezbędnej sprawności w drodze leczenia i rehabilitacji, 2) możliwość wykonywania dotychczasowej pracy lub podjęcia innej pracy oraz celowość przekwalifikowania zawodowego, biorąc pod uwagę rodzaj i charakter dotychczas wykonywanej pracy, poziom wykształcenia, wiek i predyspozycje psychofizyczne. Ust. 2. Niezdolność do pracy orzeka się na okres nie dłuższy niż 5 lat, z zastrzeżeniem ust. 3. Ust. 3. Niezdolność do pracy orzeka się na okres dłuższy niż 5 lat, jeżeli według wiedzy medycznej nie ma rokowań odzyskania zdolności do pracy przed upływem tego okresu. Ust. 3a. Jeżeli osobie uprawnionej do renty z tytułu niezdolności do pracy przez okres co najmniej ostatnich 5 lat poprzedzających dzień badania lekarskiego brakuje mniej niż 5 lat do osiągnięcia wieku emerytalnego określonego w art. 24 ust. 1a i 1b, w przypadku dalszego stwierdzenia niezdolności do pracy orzeka się niezdolność do pracy na okres do dnia osiągnięcia tego wieku. Ust. 4 tego przepisu stanowi zaś, iż zachowanie zdolności do pracy w warunkach określonych w przepisach o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych nie stanowi przeszkody do orzeczenia całkowitej niezdolności do pracy.

(...)

W myśl zaś art. 14 ust. 3 ustawy orzeczenie lekarza orzecznika, od którego nie wniesiono sprzeciwu lub co do którego nie zgłoszono zarzutu wadliwości, albo orzeczenie komisji lekarskiej, stanowi dla organu rentowego podstawę do wydania decyzji w sprawie świadczeń przewidzianych w ustawie, do których prawo jest uzależnione od stwierdzenia niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji.

W sprawie ustalić należało, czy ubezpieczona jest niezdolna do pracy, jeśli tak to od kiedy i na jaki okres, czy jest to niezdolność częściowa czy też całkowita.

W celu wyjaśnienia powyższych spornych okoliczności na podstawie art. 278 § 1 K.p.c. należało zasięgnąć opinii biegłych sądowych: psychologa oraz lekarzy: neurologa i lekarza medycyny pracy.

Ostatecznie spór w sprawie sprowadzał się do ustalenia w jakim stopniu i na jaki okres skarżąca jest niezdolna do pracy. Wszyscy bowiem biegli sądowi uznali M. P. za niezdolną do pracy, przy czym biegli sądowi: lekarz neurolog J. W. i psycholog D. F. stwierdzili, iż jest ona częściowo niezdolna do pracy, natomiast biegli sądowi: lekarz medycyny pracy R. G. i psycholog D. S. uznali, że ubezpieczona jest całkowicie niezdolna do pracy, przy biegła psycholog uznała, iż niezdolność tą należy ustalić na okres 3 lat zaś biegła lekarz medycyny pracy – na okres 1 roku.

Opinii biegłej sądowej psycholog D. S. sąd nadał przymiot wiarygodności w całości. Biegła ta w sposób jasny i przekonujący wskazała powody swoich twierdzeń. Przede wszystkim zaś wydała ona opinię w oparciu o cały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, w tym zeznania świadków: lekarza F. W. i A. P., którzy opisali sposób funkcjonowania ubezpieczonej w zakładzie pracy i w życiu codziennym oraz wpływ schorzenia na sposób tego funkcjonowania. Sąd w całości dał wiarę zeznaniom tych świadków nie znajdując żadnych podstaw by kwestionować ich szczerość i zgodność z rzeczywistym stanem rzeczy. Świadek F. W. przez wiele lat jako lekarz pracował na jednym oddziale z odwołującą, często spotykał ją na oddziale z racji kontaktów służbowych, a zatem posiada wiedzę o jej problemach w wykonywaniu obowiązków służbowych. Jest osobą obcą dla odwołującej. Świadek A. P. jest mężem ubezpieczonej, małżonkowie mieszkają razem. W ocenie sądu w sposób szczery zeznał on o problemach w wykonywaniu codziennych życiowych obowiązków przez skarżącą albowiem spędzając w nią każdy dzień ma możliwość obserwowania zachowań żony, które opisał jako chaotyczne, dziwaczne, roztargnione, wskazując na coraz większe problemy z jej pamięcią. Pozwany nie przedstawił żadnych dowodów przeciwnych, które podważałyby prawdziwość zeznań tych świadków. Niewątpliwie zeznania świadków wskazujące na brak możliwości samodzielnego wykonywania obowiązków służbowych oraz samodzielnej egzystencji, pokrywają się z opinią biegłej D. S., która wprost wskazuje, iż skarżąca wymaga opieki, nie potrafi samodzielnie funkcjonować ani też wywiązywać się z prostych obowiązków domowych. Nadto biegła ta podkreśliła, iż zaburzenia pamięci operacyjnej oraz koncentracji i uwagi dowolnej powodują, iż nie jest ona w stanie wyuczyć się wykonywania innych czynności zawodowych, nawet poniżej swoich kwalifikacji zawodowych. Sporządzona przez biegłą D. S. opinia uznana została przez sąd za przekonującą i stanowiącą podstawę ustaleń faktycznych w sprawie.

(...)
Wobec powyższego, na podstawie art. 477 14 § 2 K.p.c., należało zmienić sporną decyzję i przyznać odwołującej prawo do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Wybrał: Mariusz Mielcarek 

Komentarze użytkowników

#1  2017.09.17 11:16:08 ~Greta

Proponuję wysłać pielęgniarkę-bohaterkę artykułu na szeroko reklamowane na tym portalu pielęgniarskie studia magisterskie.Wielokrotnie było podkreślane,że studiować każdy może,a nawet powinien.

#2  2017.09.17 11:59:32 ~mm

Oczywiście jak jedna z komentujących napisala wystarczy 300 zl na opłatę wstepna i oprawę dyplomu. Kazda może skończyć studia mgr nawet jesli dyplom odbierze na miesiąc przed emeryturą.A co tam najważniejsze to się doskonalić.

#3  2017.09.17 12:03:42 ~Bo

Ludzie! Co za szuje pracują w tym ZUS-ie.Od razu nasuwa się skojarzenie z metodami okupantów Polski z lat 1939-1945.

#4  2017.09.17 12:03:43 ~do 1 i 2

Czasami czytając takie komentarze wstyd przyznać się że jest się pielęgniarką.

#5  2017.09.17 12:09:41 ~mm

To sarkazm moja droga. Nie dotyczy bohaterki której z całego serca współczuję, a osób które uważają ze kazda pielegniarka i w każdych okolicznościach może konczyc studia mgr.

#6  2017.09.17 15:14:09 ~nurse

Zgadzam się z 4. Te niektóre komentarze to porażka. Czasem tez mi wstyd za niektore, zwłaszcza starsze panie pielegniarki ktore niczego nie rozumieją. Ogólnie komentarze na tym portalu to porazka

#7  2017.09.17 16:25:56 ~Do #6

Zgadzam się z Tobą . Ogólnie komentarze na tym portalu to porażka - potwierdza to Twój przykład

#8  2017.09.17 16:31:21 ~mm

Jako prosta pielegniarka po LM skończonym 27 lat temu uważam że jednym z osiągnięć demokracji jest wolność słowa. Mysle ze na tym portalu również. Miłego popołudnia.

#9  2017.09.17 17:07:12 ~do6

Chętnie przeczytam mądry komentarz pielęgniarskiej młodzieży,czekam na twój,oświeć mnie starszą panią, wszak niczego według ciebie nie rozumiem.

#10  2017.09.17 20:12:43 ~a_

Zakład Utylizacji Staruszków- jak zwykle stanął na wysokości zadania: ozdrawia. Współczuje tej pani /chociaż ona pewnie o tym nawet nie wie/ i jej rodzinie. Demencja zabiera wspomnienia, osobowość i świadomość. A tu nadal licytacja na wykształcenie, co za masakra! Tak jak traktujecie siebie, tak i was traktują. Prawda?

#11  2017.09.17 20:18:30 ~do10

Ależ wykształcenie pielęgniarki polskiej,zdobywanie nowych kwalifikacji,mnożenie papierków to sprawa najważniejsza,reszta się nie liczy.Ciągle to powtarzacie,więc o co chodzi?

#12  2017.09.17 20:36:13 ~Greta

Z wielu wpisów na tym portalu wynika,że chociaż jesteśmy stare,biedne,schorowane,to wszystkie musimy zdobyć magistra.I nie dociera do szanownej opinii publicznej,że niektóre z nas mogą mieć nawet początki otępienia,więc błagam środowisko o odrobinę zrozumienia i szacunku dla pozostałych.Chorej koleżance życzę rodzinnego ciepła i dobrej zmiany w ZUS-ie.

#13  2017.09.17 21:06:33 ~a_

Do #11, chodzi o prostą, ludzką rzecz: szacunek dla nas. Nie oczekujmy tego od lekarzy, rodzin, pacjentów skoro same się nie szanujemy. Kilka lata temu zmieniłam pracę, po kilku dyżurach bezbłędnie wytypowałam koleżanki po LM: spolegliwość i służalczość to dwie cechy, które mnie irytują, a tzw. reszta jest ok. NIe muszę chyba pisać o tym, jak bardzo zaskoczone moją trafnością były koleżanki:)) Studia nie wszyscy skończą z wielu powodów i nie ma sensu o tym pisać. Kursy , kursiki nic tak naprawdę nam nie dają, nic za nimi nie idzie. Niech wreszcie nadejdzie ta chwila refleksji koleżanki: w grupie siła.

#14  2017.09.18 06:47:47 ~do13

Ogarnij się,uważasz te ze średnim za głupsze,więc co według ciebie oznacza brak wzajemnego szacunku?

#15  2017.09.18 13:53:01 ~a_

Jasno i wyraźnie napisałam, co to oznacza wg. mnie i pisać o tym w kółko nie zamierzam. Tyle się dzieje dookoła, że szkoda czasu.

#16  2017.09.18 14:07:24 ~Do #15

Jeżeli tak potrafisz przy braku danych dokonywać ocen - moja propozycja to zmiana zawodu na jasnowidza. Zawód to z perspektywami, dobrze płatny, bez odpowiedzialności.

#17  2017.09.18 16:39:55 ~a_

Nie prosiłam ani o rady, ani tym bardziej o propozycję. Jaki brak danych ? Czytam posty , patrzę i czytam.

#18  2017.09.18 18:19:01 ~Do #17

#16 dotyczył Twojego wpisu #13 dot. metod rozpoznawania przez Ciebie wykształcenia koleżanek . A że kursy nic nie dają - ustawodawca to docenił - kat. 9.

#19  2017.09.19 11:17:39 ~a_

Obserwacja i doświadczenie-to proste. Tak, ustawodawca docenił ogólnie wszystkie pielęgniarki, bałdzo, bałdzo.

#20  2017.09.20 12:10:41 ~inna

Nie rozumiem jednego- dlaczego ta grupa zawodowa cały czas nawzajem pluje się jadem zamiast wspierać się i pocieszać. Z czego to wynika? Drogie koleżanki pielęgniarki -wykształcenie i tytuły przed nazwiskiem nie świadczą o poziomie kultury osobistej, mądrości życiowej, o takcie i co najważniejsze o KLASIE czego wam w większości brakuje.

Dodaj komentarz