I tak pod sztandarem rozszerzania kompetencji pielęgniarek, podlanego ideologicznym sosem, jak to bardzo na tym zyska prestiż zawodu pielęgniarki oraz jak to wiele zyskają przez to pacjenci dojdzie do totalnego chaosu płacowego w grupie zawodowej pielęgniarek.
Tło zagadnienia, które chcemy podjąć w kolejnym felietonie na pielegniarki.info.pl, opisaliśmy w artykule pt. Izba pielęgniarek poprzez radosną legislację doprowadzi do likwidacji drugiej grupy w siatce płac. A może i piątej. Zachęcamy do lektury tego artykułu, który opisuje istotę obecnej sytuacji w zakresie nowych kompetencji pielęgniarek.
W przedmiotowym artykule napisaliśmy: już pracodawcy tupią nóżkami aby mogli decydować, że dane kompetencje przypisane pielęgniarkom są mi przydatne a te nie. Nie dana pielęgniarka ale przypisane do niej kompetencje.
Ocenę zasadności powyższego stanowiska pozostawiamy użytkownikom pielegniarki.info.pl. Izba pielęgniarek prezentuje dość infantylne stanowisko. Jest rzeczą niemożliwa aby na skutek nowelizacji ustawy i wejścia w życie nowego rozporządzenia o podziale kompetencji pomiędzy trzema grupami siatki płac oraz pielęgniarkami tzw. zaawansowanej praktyki, z dnia na dzień polskie pielęgniarstwo zaczęło funkcjonować w nowej rzeczywistości. Ale taki punk widzenia prezentuje prezes Lodzińska. Uważa, że nowy podział kompetencji utnie spory płacowe. Chciejstwo to zdecydowanie za mało…
Przyjrzyjmy się na przykładach kompetencji pielęgniarek opracowanych przez zespół ministerialny, w jaki sposób mogą one zafunkcjonować po ich ogłoszeniu w rozporządzeniu.
Przykład pierwszy:
W zakresie cewnikowania pęcherza moczowego pielęgniarce z grupy 2 przypisano poniższe kompetencje:
– ocenia położenia cewnika w badaniu USG
– kompleksowa porada pielęgniarska w zakresie metod opróżniania
pęcherza, np. przerywane częste – CIT.
Trzeba przyznać, że przypisanie pielęgniarce kompetencji w zakresie „oceny położenia cewnika w badaniu USG” w kontekście cewnikowania pęcherza moczowego jest bardzo przydatne w ułatwieniu dyrektorowi podmiotu leczniczego w decyzji o braku uzasadnionych przesłanek aby takowe kompetencje przypisać pielęgniarkom dla których jest pracodawcą.
Powyższe nosi znamiona sabotażu. Dlaczego? Bowiem to prosta droga do kwestionowania przez podmioty lecznicze wyimaginowanych kompetencji, które nie maj żadnego uzasadnienia w obecnych realiach wykonywania praktyki zawodowej przez pielęgniarki w szpitalnych oddziałach.
I tak pod sztandarem rozszerzania kompetencji pielęgniarek, podlanego ideologicznym sosem, jak to bardzo na tym zyska prestiż zawodu pielęgniarki oraz jak to wiele zyskają przez to pacjenci dojdzie do totalnego chaosu płacowego.
Pielęgniarki z grupy 2 zostaną zrobione w balona bo dyrektor czarno na białym wykaże, że chyba kogoś poniosła radość z radosnego legislacyjnego tworzenia.
I jeszcze jedno. Przyjmując, że „ocena położenia cewnika w badaniu USG” ma uzasadnienie w praktyce pielęgniarskiej, to dyrektor zapyta: a w jaki sposób uzyskanie tej nowej kompetencji ma zostać poświadczone? Ukończeniem kursu USG? Jaki podmiot jest uprawniony do prowadzenia przedmiotowych kursów.
Czy autorzy powyższego pomysłu maja wiedzę w jaki sposób kompetencje do cewnikowania pęcherza moczowego zostały uregulowane w uprawnieniach pielęgniarek z tytułem specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa np. chirurgicznego lub internistycznego? W jaki sposób pomysłodawcy powyższego rozwiązania powiązali posiadanie przez pielęgniarkę tytułu magistra w dziedzinie pielęgniarstwa z kompetencją do „oceny położenia cewnika w badaniu USG”.
Czytaj więcej w poruszonym zagadnieniu:











