NIK stwierdziła, że na pielęgniarkach spoczywa obowiązek sprawdzania ważności leków, które przynoszą pacjenci z domu a które są oddawane pielęgniarkom w depozyt.
W artykule pt. „W dyżurkach pielęgniarek stwierdzono przeterminowane leki.” opublikowaliśmy protokół NIK z kontroli przeprowadzonej w kilku szpitalach. Poniżej fragment.
W trzech skontrolowanych jednostkach stwierdzono, że w dyżurkach pielęgniarek wśród produktów leczniczych przeznaczonych dla pacjentów znajdowały się przeterminowane produkty lecznicze. Było to niezgodne z art. 67 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne, zgodnie z którym zakazany jest obrót, a także stosowanie produktów leczniczych nieodpowiadających ustalonym wymaganiom jakościowym oraz produktami leczniczymi, w odniesieniu do których upłynął termin ważności.
Do sprawy odniosły się pielęgniarki w komentarzach pod artykułem. Poniżej przytaczamy kilka z nich.
- Problem jest wtedy gdy pacjent ma przeterminowane leki, zgłaszasz to rodzinie, oni je odbierają i… Oddają pacjentowi, ze słowami: siostra powiedziała, że masz brać samemu. Albo chowają do torby a na uwagę, że możemy je zutylizować reagują oburzeniem, że pół roku to przecież nic wielkiego. Bo ich wygląd się nie zmienił.
- Każda pielęgniarka to sprawdza co oni wypisują…
- Ja pracowałam na oddziale rehabilitacji neurologicznej to tam był obowiązek wręcz przynoszenia swoich leków do dyżurki i każdy koszyczek oczywiście podpisany i rodziny pacjentów miały nakaz uzupełnienia.
- A wystarczyłby farmaceuta kliniczny, który ogarnie sprawę leków (przegląd po zarejestrowaniu i przy wypisie), ewentualnie interakcji i skonsultuje z pacjentem sprawy z nimi związane żeby lekarz i pielęgniarki mieli te problemy z głowy..
- Sprawdzam zawsze terminy, jak przyjmuje je od pacjenta, bo później lek chorego jest mu podawany przeze mnie.
źródło: facebook.com/PortalPielegniarekiPoloznych/











