Pielęgniarki o nauce zawodu
Jakiś czas temu opublikowaliśmy poniższy post na naszym profilu na Facebooku. Wywołał on dyskusję wśród pielęgniarek. Poniżej przytaczamy kilka wybranych komentarzy.
- Kończyłam Liceum 30 lat temu i było ono odpowiednie do tamtych czasów. Teraz uważam na 1000%, że studia są adekwatne do teraźniejszych czasów. Dla mnie super, że dziewczyny się kształcą i mają studia wyższe. Rewelacja. Tak trzymać . Skończyłam na UG mgr, ale z innej dziedziny. I też jestem z tego dumna. Dlaczego pielęgniarka miałaby mieć tylko średnie wykształcenie? Niech się kształcą jak najwięcej.
- Wspominanie czasów zamierzchłych nie ma tu sensu. Sama kończyłam LM bo taki był wtedy sposób nauczania pielęgniarstwa, potem zrobiłam licencjat i w konsekwencji magisterkę. To nieprawda, że tylko stare już pokolenie po liceum jest najlepiej wyedukowane i przygotowane do zawodu, młodzi bo mamy już nie tylko kobiety ale facetów, mają dużą wiedzę, umiejętności, a my starsze koleżanki powinniśmy im pomóc na początku ich drogi zawodowej. Pozdrawiam wszystkich młodych ludzi w naszym zawodzie, cieszymy się, że jesteście.
- Po co pielęgniarkom wyższe wykształcenie – bez kursów nic nie mogą. Kurs iniekcji, cewnikowania. EKG i chyba każdy inny. Bez kursu może wpisać w kartę imię i nazwisko. Czy do tego potrzebne jest wyższe wykształcenie?
- Ja kończyłam liceum, praktyki były obowiązkowe i zdobywałyśmy dzięki temu wiedzę praktyczną, później dyplom na oddziale, gdzie losowało się pacjenta i trzeba było przy nim wykonać wszystkie zlecenia, później egzamin na tzw. pracowni. Były pytania egzaminacyjne teoretyczne i praktyczne i dopiero po zaliczeniu tych dwóch członów otrzymywało się dyplom. Teraz to wygląda tak, że studentki przychodzą, pokręcą się, popatrzą, opiekunowie praktyk nie wiadomo gdzie i po 2 godzinach wychodzą ( piszę to na podstawie obserwacji u mnie na oddziale) i zajęcia praktyczne zaliczone. A w czasach covidowych wykłady online, a praktyk zero.
- Może nie mam porównania, bo uczyłam się za czasów licencjatu, ale jeśli komuś zależy na zawodzie to nauczy się w każdym trybie. Na studiach dziennych, sumiennie podchodząc do praktyk, można naprawdę wiele się nauczyć.
- Nie ma co porównywać. Czasy były inne. Dyscyplina, surowe zasady, i przede wszystkim 15-letni absolwent, który już na drugim roku stał przy łóżku chorego na praktykach. Dzisiaj to jest praktycznie nie do pomyślenia w dzisiejszym społeczeństwie. I bardzo dobrze, że decyduje się podjąć naukę tak delikatnego zawodu świadomie. Takie jest moje zdanie.
źródło: pielegniarki.info.pl

Komentarze










