A izba pielęgniarek publikuje dzisiaj życzenia Katolickiego Stowarzyszenia Diagnostów Laboratoryjnych z okazji Międzynarodowego Dnia Pielęgniarki i Położnej…
Izba pielęgniarek kolejny raz w ogniu krytyki. Tym razem razem położnych. O sprawie piszemy w felietonie pt. Izba pielęgniarek wiedziała? Padają słowa o zdradzie! Poniżej publikujemy stanowisko pani Krystyny Ptok w reakcji na wypowiedź wiceprezesa izby pielęgniarek ds. położnych. Słusznie zauważa pani przewodnicząca OZZPiP, że „kwestie związane z funkcjonowaniem i przyszłością zawodu położnej muszą być wypracowane systemowo w dialogu ze środowiskiem”. Niestety, środowisko zawodowe położnych zostało kompletnie zignorowane…
W artykule pt. Pielęgniarka Ptok do wiceprezes izby pielęgniarek, pokazujemy znamienny kontekst sprawy w świetle działalności pani wiceprezes izby pielęgniarek.
Natomiast poniżej oddajemy głos Ogólnopolskiemu Stowarzyszeniu Położnych Rodzinnych. Informacja pochodzi z dnia 16 maja 2026 roku godz. 22.17. Zdjecie ilustracyjne pochodzi z facebook.com/OSPRpolozne. Nadal oczekujemy na stanowisko izby naczelnej pielęgniarek. Izba milczy a w dniu dzisiejszym na stronie internetowej izby opublikowano życzenia Katolickiego Stowarzyszenia Diagnostów Laboratoryjnych z okazji Międzynarodowego Dnia Pielęgniarki i Położnej…
Uwaga: izba zapowiedziała w dniu jutrzejszym konferencję prasową o godzinie 10 w przedmiotowej sprawie.
Nie zgadzamy się na zmiany w kształceniu położnych, które prowadzą do zacierania tożsamości zawodu położnej i obniżania standardów opieki nad kobietą, matką i noworodkiem.
Położna to nie „specjalizacja”, którą można otrzymać po kilkunastu miesiącach nauki.
To samodzielny, odpowiedzialny i wyjątkowy zawód medyczny z własnymi kompetencjami, wiedzą oraz misją budowaną przez lata nauki i praktyki.
I właśnie dlatego nie zgadzamy się na odbieranie położnym odrębnej ścieżki kształcenia. Nie da się mówić o nowoczesnej opiece nad kobietą, jednocześnie ograniczając kształcenie specjalistek.
Od lat słyszymy o profilaktyce, edukacji zdrowotnej, opiece okołoporodowej, wsparciu laktacyjnym, zdrowiu psychicznym kobiet i konieczności wzmacniania opieki środowiskowej. A dziś zamiast realnie inwestować w położnictwo, próbuje się podważyć fundament naszego zawodu.
Już dziś system ochrony zdrowia mierzy się z dramatycznym brakiem położnych. Średnia wieku rośnie. Wiele położnych odchodzi z zawodu z powodu przeciążenia, wypalenia i braku wsparcia.
I co robi państwo w obliczu tego kryzysu?
LIKWIDUJE DOTYCHCZASOWĄ ŚCIEŻKĘ KSZTAŁCENIA
Robi to na rzecz 18 miesięcznego “szkolenia” z położnictwa.
Światowa Organizacja Zdrowia i Międzynarodowa Konfederacja Położnych mówią dziś jasno: świat potrzebuje więcej położnych, nie mniej. Tymczasem w Polsce podejmowane są działania, które mogą doprowadzić do dalszego spadku zainteresowania zawodem i ograniczenia dostępu kobiet do specjalistycznej opieki.
Konsekwencje odczują przede wszystkim pacjentki.
Nie zgadzamy się na obniżanie jakości kształcenia.
Nie zgadzamy się na odbieranie położnym tożsamości zawodowej.
Nie zgadzamy się na marginalizowanie położnictwa.
Apelujemy:
— do położnych o zapoznanie się z projektem ustawy i zgłaszanie uwag,
— do kobiet o zabranie głosu,
— do decydentów o zachowanie dotychczasowego odrębnego i niezależnego modelu kształcenia położnych.
Położne są filarem bezpieczeństwa kobiet w Polsce.
I nie pozwolimy tego filaru zniszczyć.
źródło: facebook.com/OSPRpolozne











