Pielęgniarka – skala oburzenia jest wielka. Chodzi o zapis ,,2005 rok”.

4 min czytania
AktualnościNowa ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej
Pielęgniarka – skala oburzenia jest wielka. Chodzi o zapis ,,2005 rok”.

Zobacz komentarz redakcyjny Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych.

Od piątku 15 maja 2026 roku, kiedy ukazał się projekt nowej ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, środowisko pielęgniarskie wrze. Zadawane jest jedno zasadnicze pytanie: dlaczego pielęgniarki nie były informowane przez izbę pielęgniarską o proponowanych zmianach. Sprawę omawiamy w artykułach w dziale pt. nowa ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej.

Poniżej zamieszczamy komentarz jednej z pielęgniarek odnoszący się do zapisów w projekcie nowej ustawy pielęgniarek i położnych. Odnosi się on do zapisu w ustawie -,,2005 rok”. Pod wypowiedzią pielęgniarki zamieszczamy komentarz redakcyjny Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych.

Przeczytałam projekt nowej ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej i naprawdę trudno opisać skalę mojego oburzenia. To nie jest żadna reforma ani uporządkowanie systemu. To kolejny bubel legislacyjny tworzony przez ludzi, którzy albo kompletnie nie rozumieją realiów pracy pielęgniarki, albo świadomie ignorują tysiące kobiet, które przez dekady utrzymywały ten system przy życiu. Piszę to jako pielęgniarka, która kilkadziesiąt lat temu ukończyła liceum medyczne, zdobyła dyplom pielęgniarki i prawo wykonywania zawodu. Mogłam na tym zakończyć edukację. Ale chciałam być lepszym profesjonalistą. Dlatego ukończyłam studia licencjackie, potem magisterskie, a następnie specjalizację. I zrobiłam to wszystko jeszcze zanim weszła ustawa z 2017 roku. Nie dla pieniędzy. Nie dla grup zaszeregowania. Nie dla stanowisk. Tylko dlatego, że traktowałam pacjenta i ten zawód poważnie. I co dostałam od systemu? Nic. Żadnego realnego wsparcia. Żadnego finansowania. Żadnych oddelegowań. Żadnych uczciwych urlopów szkoleniowych. Za studia, specjalizacje i kursy płaciłyśmy same. Kosztem rodzin, zdrowia, snu i życia prywatnego. Po nocnych dyżurach, po 12 godzinach pracy, w permanentnym przemęczeniu. A dziś państwo i część środowiska zawodowego próbują powiedzieć tysiącom pielęgniarek, że to wszystko było nieważne. Bo ktoś stworzył absurdalny zapis dotyczący 2005 roku. I trzeba to powiedzieć wprost: ten zapis wygląda jak prawny potworek, który wywoła chaos, poczucie krzywdy i lawinę pozwów. Jak inaczej nazwać sytuację, w której pielęgniarka z wieloletnim doświadczeniem klinicznym, pracująca od dekad przy pacjencie, z licencjatem, magistrem i specjalizacją, inwestująca własne pieniądze w rozwój i wielokrotnie zdająca egzaminy zawodowe, może zostać potraktowana gorzej niż osoby od lat niepracujące przy łóżku chorego? To jest degradacja pielęgniarek klinicznych pracujących przy pacjencie. To policzek wymierzony ludziom, którzy przez lata dźwigali odpowiedzialność za życie i zdrowie chorych. I niech nikt się później nie dziwi, że środowisko jest wściekłe. Bo ten projekt nie jednoczy pielęgniarek. On je skłóci, podzieli i upokorzy ogromną część doświadczonych zawodowo kobiet. A potem zaczną się sądy, pozwy, walka o uznanie kwalifikacji i podważanie tych absurdalnych zapisów. I bardzo możliwe, że dopiero wtedy część osób zrozumie skalę tego błędu. Przez lata pielęgniarki słyszały: „uczcie się”, „rozwijajcie się”, „róbcie studia i specjalizacje”. Więc się uczyły. Za własne pieniądze. Bez pomocy państwa. Bez wsparcia izb pielęgniarskich. Bez ochrony zdrowia psychicznego. Bez urlopów na poratowanie zdrowia. Bez realnego systemu wsparcia dla przeciążonych pielęgniarek. I dziś wiele z nas ma poczucie, że zostałyśmy zwyczajnie wykorzystane. Trzeba też wreszcie zadać bardzo niewygodne pytanie: co przez te lata realnie wywalczyły dla pielęgniarek izby pielęgniarskie? Bo składki są pobierane regularnie i od lat płyną od pielęgniarek ogromne pieniądze. A efekty? Brak realnego systemowego wsparcia dla przeciążonych pielęgniarek. Brak urlopów zdrowotnych. Brak skutecznej ochrony przed mobbingiem. Brak realnych dopłat do edukacji. Brak poprawy warunków pracy. Brak zabezpieczenia starszego personelu. Za to świetnie wychodzą konferencje, gale, bankiety, zdjęcia i pozowanie z politykami. Tylko że od tych zdjęć pielęgniarkom nie pracuje się lżej. Nie mają zdrowszych kręgosłupów. Nie mają więcej siły ani większego bezpieczeństwa. Dlatego ten projekt powinien zostać natychmiast zatrzymany i napisany od nowa. Bo jeśli wejdzie w życie w takiej formie, stanie się symbolem kolejnego upokorzenia polskich pielęgniarek. I tysiące pielęgniarek mają dziś pełne prawo powiedzieć jedno słowo: DOŚĆ!

Zachowano oryginalne brzmienie opinii.

Komentarz redakcyjny Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych

Zapis w projekcie ustawy:
„Uzyskała dyplom potwierdzający uzyskanie tytułu magistra pielęgniarstwa lub osoba, która uzyskała dyplom potwierdzający uzyskanie tytułu magistra w zakresie pielęgniarstwa rozpoczętego przed 2005 r. i tytuł specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia i posiada prawo wykonywania zawodu – pielęgniarka kliniczna”

należy czytać w poniższy sposób.
Pielęgniarka kliniczna to pielęgniarka, które uzyskała wyższe wykształcenie pielęgniarskie w dwóch różnych sytuacjach:

  1. uzyskała dyplom potwierdzający uzyskanie tytułu magistra pielęgniarstwa,
  2. uzyskała dyplom potwierdzający uzyskanie tytułu magistra w zakresie pielęgniarstwa rozpoczętego przed 2005 r.

Zapis w projekcie ustawy wynika z faktu, że przed 2005 rokiem nie uzyskiwało się dyplomu potwierdzającego uzyskanie tytułu magistra pielęgniarstwa” tylko dyplom potwierdzający uzyskanie tytułu magistra w zakresie pielęgniarstwa”.

Powyższy zapis w takim razie nie niesie negatywnych skutków dla pielęgniarek, które posiadają tytuł magistra. Jest tylko wypadkową odmiennego nazewnictwa dyplomów przed i po 2005 rokiem.

Komentarze

Oceń artykuł

Średnia ocen: 3.9 / 5. Ilość głosów: 14

Bądź pierwszym, który oceni wpis

9440 artykułów

O autorze

Czynny zawodowo specjalista w dziedzinie pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii. Były członek Okręgowej i Naczelnej Izby oraz delegat na Zjazd Krajowy samorządu zawodowego. Założyciel Ogólnopolskiego Portalu oraz Gazety Pielęgniarek i Położnych.
Artykuły
Zobacz także
Aktualności

Wieloetatowość w pielęgniarstwie nie powinna mieć miejsca.

1 min czytania
Pielęgniarski punkt widzenia Poniżej przytaczamy wiadomość od jednej z naszych czytelniczek na temat wieloetatowości w środowisku medycznym. Dość patologii wieloetatowości w ochronie…
Aktualności

Nowe kubki dla pielęgniarek i położnych. Idealne do pracy lub na prezent.

1 min czytania
Nowe produkty w Sklepie Pielęgniarek i Położnych Nowości w Sklepie Pielęgniarek i Położnych to zawsze coś więcej niż zwykłe gadżety. To drobne…
AktualnościPraktyka zawodowa

Związek pielęgniarek: jesteśmy za nałożeniem ograniczeń w zakresie umów kontraktowych oraz zlecenia. Konkrety? 

2 min czytania
Zobacz komentarz redakcji Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych. Posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia – 2 lipca 2026 roku.  (…) Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego…
Komentarze