Pielęgniarka: czuję niemoc, zmęczenie
Jedna z pielęgniarek napisała do nas poniższą wiadomość.
„Mam 51 lat. Myślałam, że tylko ja tak mam: zmęczenie, niemoc, nerwowość. Kiedyś góry mogłam przenosić. Wszystko mnie irytuje. Jestem wypalona. Gdybym miała wybór na pewno odeszłabym na emeryturę. Moją frustrację odczuwają wszyscy – rodzina, znajomi, pacjenci. Najgorsze że trudno nad tym zapanować.”
pielęgniarka
Opublikowaliśmy ją na naszym profilu na Facebooku. Poniżej kilka komentarzy, które pojawiły się pod postem.
- Serdecznie pozdrawiam koleżankę. Jestem na emeryturze. Pracowałam 40 lat. Może pomogłyby zajęcia z psychologiem dla pielęgniarek. No i mniejsze obciążenie pracą. Może urlop dla podratowania zdrowia np. po 20 latach pracy. Nie pozdrawiam wszystkich ministrów zdrowia. Panowie i Pani minister może przyjdźcie do nas na dyżury i popracujcie na naszych stanowiskach no pół roku.
- Drogiej Koleżanki, wypalenie zawodowe to przypadłość, które dotyka pracowników wszystkich profesji. Nie jesteśmy jakieś wyjątkowe w tym względzie. Życie to nie tylko praca. Trzeba mieć pasje, zainteresowania czymś co sprawia radość i nie mówić, że na takie rarytasy to już nie ma ani siły ani czasu, bo to nieprawda, na miłe chwile, które sprawiają Nam przyjemność czas zawsze się znajdzie. Pacjenci są różni to wiemy wszystkie ale…My też jesteśmy różne i niestety to też wiemy. Czas na zmiany nigdy nie jest niedobry, może wtedy wróci radość i pogodą ducha. Pozdrawiam ciepło. Pielęgniarka, zadowolona niezmiennie od 25 lat.
- Wiele przyczyn składa się na taki stan. Przepracowanie, niewyspanie, menopauza, wieczna gonitwa, obowiązki w domu, brak czasu dla siebie, ogólnie stres. A kiedy usiłujesz się zmotywować, przekonać, że jeszcze trochę dasz radę, twój organizm się buntuje i mówi STOP. Udar, zawał, przepuklina w kręgosłupie, wypadek. Zatrzymaj się i pomyśl co jest dla Ciebie najważniejsze. Jeśli dojdziesz do wniosku, że praca ponad siły, to pracuj dalej.
- Też tak miałam. Odeszłam z zawodu.
źródło: pielegniarki.info.pl













