Szczególnie irytuje pielęgniarki, że w tym procederze bierze udział związek i izba pielęgniarek.
Członek Prezydium Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Mariola Głowacka:
(…) „Na zakończenie powiem jeszcze, że tylko zróżnicowanie kompetencji może być z jednej strony czynnikiem motywującym pielęgniarki do dalszego rozwoju zawodowego, a z drugiej strony tylko w ten sposób można rozwiązać konflikty, z którymi mamy do czynienia w środowisku pielęgniarskim”. (…)
źródło: gov.pl
Komentarz Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych
Bardzo znaczące słowa działaczki izby pielęgniarek. Izba w pełni przyjmuje strategię przyjętą przez kierownictwo ministerstwa zdrowia, że ucieczką przed kolejnymi procesami o nierówne traktowanie w zatrudnieniu pielęgniarek z grupy 6 i 5 będzie określenie nowego zakresu kompetencji zawodowych.
Cudownie… I tak izba pielęgniarek traktuje pielęgniarki z ogromnym doświadczeniem zawodowym, których wynagrodzenia są mniejsze o ponad 5 tys złotych. Dzięki także działaniom albo ich braku przez związek i izbę pielęgniarek.
Zatem w sytuacji, kiedy pielęgniarki wykonują takie same zadania w szpitalnych oddziałach izba nie proponuje uporządkowania totalnego chaosu w płacach personelu pielęgniarskiego tylko zamierza nadać nowe uprawnienia pielęgniarkom, których wynagrodzenia są wyższe o ponad 5 tys. złotych.
Jest to zapewne jeden ze sposobów rozwiązania problemu płacowego.
Tylko, że przeprowadzenie zaproponowanego przez izbę manewru nie rozwiąże konfliktów płacowych, o których mówi pani Głowacka. Dlaczego?
Bo zaproponowany nowy podział kompetencji pomiędzy pielęgniarkami zaszeregowanymi w różnych grupach siatki płac jest przejawem beztroskiej twórczości legislacyjnej. To wykazaliśmy w licznych artykułach w dziale pt. nowe kompetencje pielęgniarek 2026.
Jeżeli szeroko omówiony przez redakcję pielegniarki.info.pl projekt w zakresie nowych kompetencji zawodowych wejdzie w życie to dokona się kolejna dyskryminacja pielęgniarek LM i SM. Po dyskryminacji finansowej wejdzie w życie dyskryminacja kompetencyjna. Dlaczego? Otóż nie trzeba być wybitnym obserwatorem i przeprowadzać procesu myślowego w postaci rozumowania przyczynowo-skutkowego, aby uznać, że mamy do czynienia z totalną fikcją. Fikcją, która ma usprawiedliwić dyskryminację płacową. To doprowadzi do jeszcze większego upodlenia pielęgniarek LM i SM. Kilka przykładów poniżej…
Dlatego tezy zawarte w wyżej cytowanej wypowiedzi działaczki izby pielęgniarek są szczególnie bolesne, gdyż izba pielęgniarek została powołana do dbania o interesy zawodowe każdej pielęgniarki i położnej. Niestety nadal odczuwamy skutki sytuacji z 2016 roku, kiedy to działaczka związku pielęgniarek powiedział, że część pielęgniarek nie będzie zadowolona z zapisów w siatce płac ale jakiś kompromis trzeba było osiągnąć. Minęło 10 lat…
Teraz draństwo chce się leczyć wielkim świństwem…











