Pielęgniarki komentują działalność izb
Kilka dni temu w artykule pt. Izby Pielęgniarek i Położnych przestały być moimi izbami. przytoczyliśmy wypowiedź jednej z pielęgniarek.
Z roku na rok coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Izby Pielęgniarek i Położnych nie spełniają funkcji, dla których zostały powołane. Zamiast realnie reprezentować interesy pielęgniarek i położnych, zabiegać o lepsze warunki pracy, bezpieczne normy zatrudnienia, godne wynagrodzenia i skuteczną ochronę prawną członków samorządu, coraz częściej koncentrują się na pobieraniu obowiązkowych składek.
pielęgniarka
Są one ściągane także od emerytek, osób bez pracy i tych, które od lat nie korzystają już z żadnego wsparcia ze strony izby. W praktyce wiele pielęgniarek ma poczucie, że płaci za instytucję, która nie zapewnia im ani realnej reprezentacji, ani wymiernej pomocy, ani przejrzystego rozliczenia tego, na co te pieniądze są przeznaczane. (…)
Całą wypowiedź pielęgniarki możesz przeczytać TUTAJ.
Artykuł wywołał dyskusję na naszym profilu na Facebooku. Poniżej przedstawiamy kilka komentarzy zamieszczonych przez pielęgniarki odnoszących się do funkcjonowania izb pielęgniarskich.
- Te ich wymysły o zbieraniu punktów i ostatnia ustawa o przymusie robienia licencjatu, bądź magistra. Ktoś na tym robi kasę, a my mamy się podporządkować. Nie wiem czy izby o tym wiedzą, przypuszczam, że tak, im bardziej się kształcimy tym mniejsze zainteresowanie pracodawcy. Nie chcą uznać ani magistra, ani specjalizacji .Niech dadzą nam spokojnie pracować, bo te panie przypuszczam nigdy nie pracowały jako pielęgniarki czy położne w oddziale, a ta ich wesoła twórczość przekracza wszelkie granice ….
- Zadbały o to, żeby środowisko było poróżnione i nie dało się zjednoczyć. Wiedzą, że nikt ich nie ruszy, więc żerują na składkach i robią co chcą… Przykre, ale najlepiej się rządzi skłóconą grupą.
- Dokładnie, nic nie zrobiły dla ochrony pielęgniarek, ich zdrowia i warunków pracy…..tylko nakazy, zakazy i nabijanie sobie kasy naszym kosztem, obrzydliwe.
- W Niemczech, gdzie pracuję jako pielęgniarka nie ma takiego ,,toksycznego” tworu, jak izby pielęgniarskie
- Już dawno chciałam się wypisać, bo nie podpisywałam żadnej deklaracji. Pani w izbach powiedziała, że należymy do izb obligatoryjnie więc obligatoryjnie się chcę wypisać. Nie podoba mi się ich postępowanie
- Tylko kasa, koszt kursów to jakieś szaleństwo, pomocy żadnej. Do likwidacji.
- Panie z izb nie wykazały się pełniąc funkcję publiczną i nic nie zrobiły dla ulepszenia pracy pielęgniarek.
źródło: pielegniarki.info.pl










