Podmioty lecznicze zatrudnią dziesiątki nowych pracowników do… weryfikacji oświadczeń złożonych przez pielęgniarki.
Jakiś czas temu zamieściliśmy poniższy post na naszym profilu na Facebooku. Poniżej przytaczamy kilka komentarzy, które zamieściły pielęgniarki odnosząc się do zamieszczonej wypowiedzi.
- Pielęgniarstwo zamienia się w konkurs na najlepiej udokumentowanego pracownika. Papier przyjmie wszystko, tylko pacjent nie poczeka, aż skończymy kolejne oświadczenia. Może w końcu ktoś zajmie się brakami kadrowymi zamiast produkcją kolejnych obowiązków?
- Mnie to najbardziej „śmieszy”, że w zawodzie lekarza afera wyszła, ale jak zwykle do nas się doczepiają. Bo my oczywiście według niektórych zadłużamy szpitale, bo nam się w główce poprzewracało, że chcemy podnosić swoje kwalifikacje zawodowe, a co za tym idzie również adekwatna do tego pensje.
- To też bardzo ciekawe, bo już od kilku lat w pracy muszę przedstawiać 3 oświadczenia o niekaralności. Pierwsze na kontrakt, drugie na zlecenie i trzecie do praktyk do specjalizacji. Ile można powielać to samo, jak człowiek będąc cały czas przy pacjencie nawet nie ma się kiedy porządnie napić, nie mówiąc już o popełnieniu jakiegoś przestępstwa, toniemy w przepisach, zakopujemy się…
- Lista obecności nie powinna budzić sprzeciwu, wszędzie poza placówkami NFZ obowiązuje ewidencja czasu pracy
- Powiem tak cieszę się, że mam już emeryturę bo to co się dzieje to jest chore. Już nie wiedzą jak nam umilić życie
źródło: pielegniarki.info.pl

Komentarze









