Pielęgniarki wyrażają opinię na temat sytuacji polskiego pielęgniarstwa i pielęgniarek.
Jedna z naszych czytelniczek zamieściła poniższy komentarz na naszym profilu na Facebooku odnosząc się tym samym do artykułu pt. Pielęgniarka: co zrobiło ze mną ponad 10 lat pracy w zawodzie. Przytaczamy jego treść.
Dajemy się wykorzystywać, bo wmówiono nam, że za tak duże pieniądze musimy zrobić wszystko i nie powinnyśmy narzekać. Wpojono nam, że nie jesteśmy ludźmi, tylko jakimiś robotami, że 0.8 pielęgniarki na 20 pacjentów to super, bo gdzieś indziej jest 1 lub 2 na oddział.
Ciągle słyszymy, że jak się nie podoba praca to można ją zmienić i nie narzekać, że 16 dni urlopu to bardzo dużo, bo przecież inni mają 14 dni. Z kolei inne zawody bardziej się narażają na choroby i niebezpieczeństwo.
Podzielono nas na grupy zarobkowe i wmówiono, że nie należy nam się ani wcześniejsza emerytura, ani urlop na podratowanie zdrowia. A my jak te barany skłócone, pracujące na kilku etatach idziemy na rzeź i poświęcamy siebie, swoje zdrowie i rodziny dla dumy, że pokażemy wszystkim. Tylko po co? Coraz częściej nie chcę już być pielęgniarką.
Pielęgniarki są wypalone
Do komentarza odniosło się też kilka innych osób. Poniżej przedstawiamy kilka wybranych opinii.
- Większość pielęgniarek jest wypalona zawodowo. Gdyby był urlop zdrowotny to byłby czas odpocząć i wrócić z ochotą do pracy.
- Cała prawda o naszym zawodzie. W pełni świadomie piszę, że nigdy już bym nie wybrała tego zawodu.
- Kochałam swój zawód i ludzi, ale nie spodziewałam się takiej nędznej emerytury po 40 latach ciężkiej pracy.
- Pielęgniarki w DPS-ach są wykorzystywane na maksa. Jedna pielęgniarka na 100 osób, zarobki marne, ponieważ podlegają staroście. Jedynie co motywuje do pracy to szacunek i wdzięczność podopiecznych.
- Ja ponad 30 lat w zawodzie i jestem bardzo zadowolona! A nawet jeszcze bardziej. Wreszcie zarabiamy godnie! Jak weszłam do zawodu to na 2 pary butów było mnie stać. Po wypłacie chciało się płakać, bo miałam po prostu poczucie niesprawiedliwości i rozgoryczenia i zastanawiałam się czy moja ciężka praca jest naprawdę nic nie warta? Mimo to nie myślałam o zmianie zawodu, bo lubię ludzi i swój zawód. Gorzej z całym tym chorym systemem i organizacją tej pracy. Ale teraz przynajmniej czuję, że żyje i stać mnie na porządny relaks po pracy. Młode dziewczyny nie znają tych ciężkich finansowych czasów.
źródło: pielegniarki.info.pl










