Pielęgniarka o pracy w szpitalu
Jedna z naszych czytelniczek zamieściła poniższy komentarz.
Brak prysznica, brak miejsca na zjedzenie posiłku. Nie wspomnę o braku czasu, bo to są martwe przepisy i to nie tylko w szpitalu. Tak się dzieje też w przychodni. Jestem sama 10 godzin i siadając na chwilę nie mogę zjeść, bo jakiś „niecierpliwy” pacjent mnie wywołuje.
Pielęgniarka, czytelniczka pielegniarki.info.pl
Wypowiedź pielęgniarki wywołała dyskusję na naszym profilu na Facebooku. Poniżej przytaczamy komentarze zamieszczone przez inne pielęgniarki.
- I do tego niecierpliwi lekarze, bo trzeba już..
- Za mną kiedyś pacjent poszedł pod toaletę i czekał aż wyjdę
- Dzięki Bogu jestem na emeryturze, ale tam gdzie pracowałam też nie było dla nas prysznica. Po 12 godzinach pracy nie pachniało się zbyt przyjemnie. To było dla nas bardzo poniżające, zwłaszcza w pewne dni w miesiącu.
- Przebieralnie w zaszczurzonych piwnicach, gdzie mają dostęp osoby postronne, ale w państwie z tektury wszystko funkcjonuje, pomimo przepisów prawa.
- Wszędzie jest tak samo. Czy to szpital czy przychodnia. I tylko obelgi i głupie teksty, że oni na nas płacą, a my tylko siedzimy i kawę pijemy. I dodatkowo straszą skargami i NFZ.
- 15 minut na śniadanie, to zbyt krótko i tak często nie udaje się z tego skorzystać, a należy się wg kodeksu pracy
źródło: pielegniarki.info.pl










