"Naczelnej pani pielęgniarce grożono spaleniem włosów".

Praktyka zawodowa pielęgniarek.

Zobacz także:

Pielęgniarką oddziałową ratownik medyczny?

Praca dla pielęgniarek. Od 6 370 PLN.

Zamiast pielęgniarki krew pobierze opiekun medyczny po kursie.

Pielęgniarka pielęgniarce wilkiem a ministrowi podnóżkiem. 

Pielęgniarki na dodatkowe dyżury dojeżdżają 130 km.

Od 1 lipca 100 PLN do podstawy pielęgniarek i położnych.

Rząd o pielęgniarkach i pielęgniarstwie.

"NACZELNEJ PANI PIELĘGNIARCE

GROŻONO SPALENIEM WŁOSÓW".

Posiedzenie sejmu w dniu 4 lipca 2019 roku:

Poseł Paweł Skutecki:

18 czerwca tego roku w szpitalu przy ul. Niekłańskiej została stwierdzona śmierć 11-letniego Szymona, został on odłączony od aparatury. Przebywał w tym szpitalu od blisko pół roku. Z moich informacji wynika, że w tej sprawie w różnych jej aspektach toczą się obecnie trzy postępowania prokuratorskie. Nie chciałbym, bo zresztą byłoby to niewłaściwe, żebyśmy dyskutowali o szczegółach tych postępowań.

Natomiast ta sytuacja wzburzyła opinię publiczną na tyle, że pojawiły się bardzo poważne pytania, na które rząd dotychczas nie odpowiedział. Ja bym chciał usłyszeć te odpowiedzi od pana ministra dzisiaj.

Przede wszystkim rodzicom tego chłopca uniemożliwiono godne pożegnanie się z dzieckiem. Zostali oszukani. Rodziców zaproszono do szpitala pół godziny po tym, jak chłopiec został już odłączony od aparatury. Czy pan minister nie uważa, że należałoby ten aspekt w jakiś sposób unormować, żeby do takich sytuacji w przyszłości już nie dochodziło?

Panie Ministrze! Czy rząd planuje debatę nad temat tzw. śmierci mózgowej, którą wielu lekarzy i specjalistów, m.in. bardzo znany prof. Talar, uznaje za jeden z największych medycznych mitów nowożytnych czasów? Czy nie należałoby podjąć jakiejś dyskusji na
ten temat? Wreszcie, panie ministrze, w ogóle w polskim prawie nie jest unormowane coś, co się nazywa uporczywą terapią, a semantycznie jest to sprawa bardzo bliska kwestii eutanazji, odbierania życia. Czy ministerstwo planuje jakiekolwiek prawne unormowania w sprawie tzw. terapii uporczywej? (Dzwonek)
Dziękuję.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Janusz Cieszyński:

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dziękuję bardzo za te pytania. Warto jednak przede wszystkim zauważyć, że kwestie, o których dzisiaj mówimy, których te pytania dotyczą, są już dzisiaj unormowane w przepisach. Art. 43 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty jednoznacznie stwierdza, w jaki sposób lekarz orzeka o stwierdzeniu zgonu, a w kwestii stwierdzania tzw. śmierci mózgu są ramowe wytyczne dotyczące postępowania, które jednoznacznie wskazują, w jaki sposób należy to zrobić.

Warto, nie wchodząc w szczegóły, wskazać, że postępowanie kwalifikacyjne jest dwuetapowe. Pierwszym etapem jest wysunięcie podejrzenia śmierci mózgu, a drugim wykonanie badań potwierdzających tę śmierć. To zawsze odbywa się z udziałem całego zespołu lekarzy. I tutaj nie ma mowy o tym, żeby te sprawy w jakikolwiek sposób pozostawić przypadkowi.

Natomiast, szanowni państwo, chciałbym poruszyć kwestię, która w pewnym sensie została wywołana, czyli kwestię tej sytuacji. Proszę państwa, moim zdaniem mamy tutaj do czynienia z wykorzystywaniem tragedii dziecka do celów politycznych.

W tym przypadku absolutnie najważniejsze jest to, że wydarzyła się tragedia, zmarło 11-miesięczne dziecko. Szanowni państwo, ono zmarło po prawie 6-miesięcznej batalii, którą stoczyli lekarze, pielęgniarki, personel medyczny szpitala przy ul. Niekłańskiej. W tym procesie od samego początku uczestniczyli wydelegowani przez Ministerstwo Zdrowia eksperci oraz krajowi konsultanci specjalizujący się w wielu dziedzinach. Był wśród nich również pan minister Pinkas. Udzieliliśmy wszelkiego wsparcia podczas leczenia tego dziecka. W te działania zaangażowany był również rzecznik praw pacjenta, ponieważ chodziło nie tylko o leczenie małego Szymonka, lecz także o udzielenie wsparcia jego rodzicom.

Szanowni Państwo! Jak skończyła się ta sprawa? Warto porozmawiać o faktach. Niezwłocznie po pojawieniu się doniesień medialnych na ten temat Ministerstwo Zdrowia zleciło pilną kontrolę. Następnego dnia była ona już w szpitalu. Oprócz najlepszych kontrolerów z Ministerstwa Zdrowia w tej kontroli uczestniczyli również eksperci z Centrum Zdrowia Dziecka – było to połączenie najlepszych kontrolerów i najlepszych specjalistów. Z kontroli wykluczono oczywiście osoby, które w jakikolwiek sposób brały wcześniej udział w terapii, żeby wykluczyć jakiekolwiek podejrzenia o stronniczość.

Jak wszyscy państwo wiecie, absolutnie nie ma możliwości, żeby z mównicy sejmowej omawiać szczegóły tej kontroli i omawiać szczegóły dotyczące stanu pacjenta. To są najintymniejsze rzeczy dotyczące życia każdego z nas, życia rodziny, dlatego nie sposób o tym mówić. Ta kontrola się jeszcze nie zakończyła, natomiast warto powiedzieć o tym, co zostało już ustalone. Szanowni państwo, w toku tej sprawy miały miejsce następujące zdarzenia: po pierwsze, poseł na Sejm pan Paweł Skutecki wtargnął na oddział intensywnej terapii szpitala przy ul. Niekłańskiej, łamiąc regulamin szpitala, po drugie, pod adresem personelu padały groźby karalne – pod adresem ordynatora kierowano pogróżki z wizerunkami szubienic, naczelnej pani pielęgniarce grożono spaleniem włosów, do szpitala drogą mailową dotarło 57 pogróżek, które zostały zabezpieczone przez Policję. W mailach padały stwierdzenia: mordercy, hitlerowcy, metody dr Mengele. Miało miejsce kilkadziesiąt telefonów z pogróżkami. Samochód pani dyrektor szpitala został zniszczony. Te wszystkie rzeczy spotkały personel medyczny, który poświęcił tak naprawdę kilka miesięcy na heroiczną batalię o to, żeby zgodnie z najnowszą wiedzą medyczną udzielić wszelkiej możliwej pomocy zarówno samemu Szymonkowi, jak i jego rodzicom.

Chciałbym to wszytko podsumować i stwierdzić, że takie wypowiedzi wraz z zupełnie nieuprawnionymi sugestiami, jakoby ta sytuacja miała związek ze szczepieniami, to jest w naszej ocenie bardzo niedobra sytuacja. Po pierwsze, nie służy to pacjentom, po drugie, nie służy to również personelowi medycznemu, a w szczególności tym osobom, które przez blisko 6 miesięcy brały udział w akcji ratowania życia i zdrowia młodego pacjenta. Dziękuję bardzo.

źródło: stenogram posiedzenia plenarnego sejmu w dniu 4 lipca 2019 roku

Wybrał: Mariusz Mielcarek


Zobacz także:


Komentarze użytkowników

Dodaj komentarz