Dyrektor szpitala: połowa pielęgniarek zrobiła magisterkę.

Urlop szkoleniowy pielęgniarek i położnych


Zobacz także:

DYREKTOR SZPITALA: POŁOWA PIELĘGNIAREK

ZROBIŁA MAGISTERKĘ

Posiedzenie senackiej komisji zdrowia w dniu 9 lipca 2019 roku.

Senator Tomasz Grodzki:

Panie Przewodniczący! Pani Minister! Panie i Panowie Senatorowie!
Ja mam jedną uwagę i jedno pytanie, Pani Minister. Ja zawsze jestem pełen podziwu dla kobiet i przed tą pożyteczną regulacją połowa dziewczyn w moim szpitalu zrobiła magisterium, zrobiły licencjat, potem magisterium. Ja zawsze dawałem im urlop szkoleniowy, nikomu nie odmawiałem, wierząc w to, że jak się człowiek kształci, to należy mu w tym pomóc. W tej sytuacji tak nie do końca wiem, co my… Rozumiem zapisy, ale powiem tak. Wcześniej również wiele pielęgniarek się kształciło i to była tylko, jak rozumiem, dobra wola pracodawcy, a teraz, powiedzmy sobie, otwieramy im szerzej…
 
(Wypowiedź poza mikrofonem)
 
…otwieramy im szerzej furtkę. I to jest okej.
 
Moje pytanie dotyczy raczej wystąpienia pani minister odnośnie do problemów świata pielęgniarskiego. Mam konkretne pytanie, bo w którejś z kolejnych regulacji, ceniąc profesjonalizm pielęgniarek, daliśmy im możliwość wypisywania recept, przynajmniej w ograniczonej formie. Czy panie pielęgniarki według wiedzy pani minister z tego korzystają, czy nie korzystają? Pytam, bo z mojej obserwacji praktycznej wynika, że w stopniu znacznie mniejszym, niż byśmy tego oczekiwali.
 
Przewodniczący Waldemar Kraska:

Proszę, Pani Minister.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:

Tak, rzeczywiście, taka możliwość się pojawiła. Pielęgniarki obecnie w toku kształcenia przeddyplomowego nabywają te kompetencje. To zostało wprowadzone, nie pamiętam dokładnie, ale parę lat temu do kształcenia przeddyplomowego. A poza tym mają możliwość uzyskania tych kompetencji w toku kształcenia podyplomowego. Zostały przeprowadzone kursy. Z informacji z Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych wynika, że tego typu kursy ukończyło bodajże ok. 15 tysięcy pielęgniarek, czyli te, które nie nabyły tych kompetencji w toku kształcenia przeddyplomowego. Ale rzeczywiście aktywność związana z wykorzystaniem tych kompetencji nie była za duża. Środowiska m.in. sygnalizowały nam, że no, kompetencje mają, ale tak de facto, po pierwsze, zarządzający podmiotami leczniczymi nie bardzo powierzają tego typu zadania, po drugie, pielęgniarki oczekiwały też dodatkowego finansowania. Dlatego też…
 
(Wypowiedź poza mikrofonem)
 
Tak. Dlatego też przygotowaliśmy projekt porady pielęgniarskiej, która ma być finansowana odrębnie. Najszybciej w POZ chcemy to wprowadzić, później też w specjalistyce. Ten projekt jest doprecyzowywany i myślę, że niebawem zaistnieje. Jak już będzie akt prawny, to Narodowy Fundusz Zdrowia będzie organizował postępowania konkursowe i będzie finansował dodatkowo te świadczenia. I myślę, że to będzie ten mechanizm, który zmotywuje pielęgniarki do wykorzystania tych kompetencji.
 

Wybrał: Mariusz Mielcarek

 

"Sprawa 1 200 PLN do podstawy"

Zobacz poprzednie odcinki pielęgniarskiego live'a...


Chcesz przeczytać sierpniowe wydanie Gazety Pielęgniarek i Położnych?

Zamów prenumeratę:

Komentarze użytkowników

#1  2019.08.13 16:34:57 ~Położna.

Czy Pan Senator Tomasz Grodzki o lekarkach też wyraża się per „ dziewczyny&rdquo? Brak elementarnego szacunku do Pań Pielęgniarek i Położnych.

#2  2019.08.13 19:55:35 ~iwona

Tak, recepty i porada. W życiu nie chciałabym być badana przez koleżanki.Uważam, że po studiach nie mają odpowiedniej wiedzy.

#3  2019.08.13 21:52:14 ~Ela

Paranoja z tym wszystkim.niech każdy wykonuje co do niego nalezy.nigdy w życiu nie bede pisała recept i kropka.dlaczego? Dlatego .jest to lekarza obowiązek każdorazowo zbadać chorego A nie pisac na pale recepty bez badania przez lata .znam takie przypadki również w swojej rodzinie i dziekuje co niektórym za taka ,opieke, To jest poziom zerowy Brak badań krwi Brak badania lekarskiego I dla pacjenta brak zdrowia pogłębianie chorób plus pojawienie się nowych.czyli bylejakość jak to w służbie zdrowia

#4  2019.08.13 22:51:29 ~#iwona

Tak sobie właśnie przyuważyłam.Pielęgniarki mają wyręczać lekarzy z części czynności, opiekunki z części obowiązków pielęgniarek. A każda z tych grup aspiruje wyżej.Może niech każda zajmuje się tym czym powinna bez poszerzania kompetencji.Niech lekarze robią co do nich należy a nie biorą kasę za czynności przerzucane na niższa wg nich kadrę. Po co pielęgniarce porada, wypisywanie recept. Za grosze duża odpowiedzialność a wszystkie się podniecają jakby się co najmniej lekarkami stały.

#5  2019.08.13 23:31:57 ~do 4

W Polszy próbują wprowadzić to, co z powodzeniem wprowadzono w USA, Kanadzie, Australii i Anglii. Kształcenie lekarzy jest najdroższe ze wszystkich istniejących studiów. W Polsce na prywatnej uczelni 20tyś za semestr/ 40 tyś na rok przez 5 lat to 200tyś,bez stażu i specjalizacji, w całości wychodzi około 500 tyś za jednego lekarza, przy otwartych, granicach, olbrzymiej migracji wykształconych kadr pomiędzy krajami na wizie pracowniczej z docelową możliwością uzyskania obywatelstwa, bogatym krajom po prostu nie opłaca się masowo kształcić dużej ilości kadry lekarskiej. Nie maja pewności, że taki lekarz będzie pracował w kraju, gdzie zdobył wykształcenie, dlatego tam w dużej mierze płaci się za studia, przynajmniej w jakieś części. Bogate kraje wola sprowadzać uż wykształcona kadrę medyczną i tu zaczyna sie problem. Młody człowiek nie wemigruje, gdy mu sie to nie będzie finansowo bardzo opłacać, musi zarobić na danyym stanowisku przynajmniej 5 razy więcej niż mógłby w swoim kraju więc pensje l;ekarzy specjalistwó w tamtych krajach są ogromne i dochodzimy do meritum. {ielęgniarki po prostu są dużo tańsze, na dyżurze nocnym zostaje dwóch, trzech lekarzy, pod telefonem okoł 4, 5 lekarzy a to pielęgniarki ustalaja dawki leków pacjentom z ogólnej karty zleceń dla danego pacjenta. Pielęgniarki w krajach anglosaskich o najwyższym stopniu referencyjności maja uprawnienia zbliżone do felczerów, stąd wypisywanie m.in recept. W Polsce to nie przejdzie, bo taka pielęgniarka musiała by zarobić ze dwie średnie krajowe przy takiej odpowiedzialności, po prostu nie znajdą się chętne w dzisiejszej rzeczywistości, gdzie prokuratoe stał sie narzędziem do walki o kasę ze szpitali przez pacjentów.

#6  2019.08.14 00:08:24 ~PIEL

Pielegniarki nie są odpowiednio kształcone by badać pacjentów. Lekarz kształci się 12 lat i to jest kształcenie. Nasze podwyższanie kwalifikacji to teoria i zero praktyki. Jakby ktoś zrobił temu wszystkiemu kontrolę, to ten nasz światek podwyższania kwalifikacji pierdyknąłby że hej. Ale tym nikt nie jest zainteresowany, bo interes musi się kręcić za obopólną aprobatą.

#7  2019.08.14 01:50:29 ~do#6

Nie mogę uwierzyć, że pani krytycznie spojrzała na sposób kształcenia. Przecież mają tyle kursów i specjalizacji. A że nic nie warte, robione przez firemki z Pierdziszewa Dolnego, to przecież nieważne. Dlaczego specjalizacje nie wyglądają jak specjalizacje lekarzy, farmaceutów czy diagnostów w akredytowanych ośrodkach we wspólpracy z uczelnią. Przecież to kształcenie to czysta żenada. Pielęgniarki owszem mogą wesprzeć lekarzy ale nie z tym badziew kształceniem.

#8  2019.08.14 08:11:54 ~Piel.

Zazdrość przemawia przez posty.

#9  2019.08.14 09:02:04 ~do 8

Nie zazdrość. To po prostu prawdziwa rzeczywistość, twarde fakty :-( Wszystkie przecież wiemy jak to wygląda.

#10  2019.08.14 13:08:21 ~do 5

Nie wszystkie specjalizacje trawaja 6lat. i dopiero studenci lekarskiego wchodzą do szpitala kolo 3 rok, więc i oni mają pełno teorii która jest ważna.

#11  2019.08.14 18:06:25 ~PIEL

Lekarz robi specjalizację ok. 5 lat i jest nazywany rezydentem, nie jest do końca samodzielny, szczególnie na początku. Uczy się pracując. Dlaczego naszą specjalizację traktuje się tak lekceważąco. Powinnyśmy chociaż rok być rezydentkami , przejść przez stosowne stanowiska, nabyć konkretnych umiejętności, przejść przez centrum symulacji, może jakiś egzamin praktyczny, a później też jakaś wieksza odpowiedzialność i uprawnienia. Rzuciłyśmy się wszystkie na te magisterki i specjalizacje , ale to nie ma wagi, jakości i szacunku. Teraz to tylko kasa się liczy. A oni już kombinują techników , asystentów itp. Nie lepsza byłaby hierarchia w naszej grupie zawodowej, nabywanie uprawnień połączone z kształceniem i stażem pracy.

#12  2019.08.14 21:45:51 ~Ech

Nie jestem nurse.

Dodaj komentarz