Sejm o pielęgniarkach: "Dzisiaj 2600 PLN dla pielęgniarki po wyższych studiach to jest zwyczajnie wstyd"

Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych.


W sejmie o pielęgniarkach i pielęgniarstwie

Posiedzenie plenarne sejmu w dniu 13 lutego 2020 roku. 

Poseł Marek Sowa:
(...) Nas interesuje, jak z drożyzną mają sobie poradzić ludzie pracujący np. w jednym ze szpitali w zachodniej Małopolsce. Szpital nie dostał złotówki więcej w kontrakcie. Został zaaneksowany. Dyrektor musi płacić 25% więcej za energię, kilkadziesiąt procent więcej za śmieci. Nie stać go na podwyżki. Za specjalizację dał pielęgniarkom podwyżkę w wysokości 30 zł, mówi, że na więcej ich nie stać. A przecież pielęgniarki też muszą robić zakupy, a ceny wzrosły o 30%.

Poseł Mieczysław Kasprzak:
(...) To rozwiązanie nie burzy systemu. To nie jest rozwiązanie systemowe. To jest jeden z elementów, który należy wprowadzić. Tę kwestię podnoszą ludzie, którzy już swoje w życiu zrobili, ludzie ciężkiej pracy. Sam pan też przyznał, panie pośle, że ludzie ciężkiej pracy pracują w bardzo trudnych warunkach, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, np. Kobiety po szkole średniej pracujące w szpitalu, zwłaszcza jeśli pracują na takim oddziale, na którym praca rzeczywiście jest bardzo ciężka. Jeżeli ktoś rozmawia z pielęgniarkami, to wie, w jakim są stanie, jak bardzo są wyczerpane. Chciałyby przejść na emeryturę. To nie jest obligo. To jest danie możliwości komuś, kto doszedł do wniosku, że warto iść na emeryturę, nawet jeśli to świadczenie będzie niższe. To będzie niższe świadczenie, wiec będzie to mniejsze obciążenie dla systemu ubezpieczeń społecznych. Musimy mieć tę świadomość. (...)

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Tomasz Dybek:

Proszę nie mierzyć swoją miarą innych. Ja rozumiem. Wystarczy zacząć nad tym procedować. Nie może być dysproporcji, proszę pani. Jeżeli magister fizjoterapii zarabia 2300 zł brutto czy 2400 zł, a np. pielęgniarka ma 4 tys. czy 5 tys. to jest widoczny podział. Pracują przy tym samym pacjencie. Nie może tak być. Wy dzielicie państwo. Nie można dzielić. My pokazaliśmy – pokazaliśmy po raz pierwszy – że potrafimy usiąść przy stole i rozmawiać. Zrobiliśmy coś wspólnie, wystarczy tę drugą osobę uszanować. Można rozmawiać. Szanowni Państwo! Sprawa jest bardzo prosta. W 2019 r. co miesiąc były spotkania z ministrem – co miesiąc spotkania z ministrem – które nic nie wniosły. Parę osób dostało podwyżki w wysokości 300 zł, 400 zł. Nie ma rozwiązań systemowych, jest potęgowana bieda. To jest bardzo trudna sytuacja. Pan minister stosuje w rozmowach niektóre sztuczki. Najlepiej zaprosić sporo osób, każdemu pozwolić coś powiedzieć. Mile się konwersuje, ale gdy przychodzi do konkretów, przedstawiciel ministerstwa wychodzi, zostawia panią wiceminister, która mówi: tak. Tak było ostatnio, bodajże w styczniu: będziemy procedować, zwiększać wskaźniki, jak zwiększy się wskaźniki, będziecie państwo lepiej zarabiać. Po co zwiększać wskaźniki? Macie ustawę

Poseł Zdzisław Wolski:
(...) Rząd w poprzedniej kadencji, a również i w tej ograniczał się do polityki gaszenia pożarów, bo co chwilę te pożary wybuchały. Pamiętamy wszyscy: a to pielęgniarki, a to fizjoterapeuci, a to ratownicy medyczni. I wtedy, jak już powstało szczególne napięcie wśród jakiejś części pracowników medycznych, to wtedy rząd doraźnie łatał, cerował przy fatalnej metodzie. Czyli były proponowane i były przyjmowane różne ustawy, czasami rozporządzenia, w sposób bardzo nieuczciwy, bo pielęgniarki zaczęły nieco więcej zarabiać. Zaczęły zarabiać więcej, bo rząd – mówię o poprzednim parlamencie – przyjął takie ustawy o wynagrodzeniu, nie dając
placówkom medycznym na to pieniędzy. Czyli głęboko niedofinansowane szpitale, przychodnie – w zasadzie każda placówka, każdy podmiot leczniczy finansowany przez fundusz zdrowia – coraz bardziej się dusiły. Stąd jak najbardziej to zadłużenie. To jest jeden z głównych powodów zadłużenia. Te 14 mld, którymi – mam wrażenie – rząd się w ogóle nie przejmuje. To zadłużenie będzie wzrastało. Rząd lekceważył służbę zdrowia, lekceważył pracowników. Pracownicy słyszeli, że przecież gospodarka kwitnie, mamy deszcz pieniędzy, wszystko idzie w dobrą stronę, tylko jakoś nie w służbie zdrowia. Ja tylko tak informacyjnie. Owszem, były przyjmowane ustawy, były nowelizowane. Kwota bazowa z czerwca 2017 r. to było 3200. W lipcu była to kwota 4200 zł, 3900–4200 zł, czyli wzrosła. Ale to jest tylko kwota bazowa. Potem są mnożniki, to jest procedura dochodzenia do zakładanych pensji, proponowana w ustawach, która zwiększa to o 20%, nie mniej niż 20% rocznie. Ale aktualnie pielęgniarka zarabia 3066 zł – brutto oczywiście. Docelowo pod koniec roku przyszłego ma zarabiać aż 3345 zł. Ratownik medyczny – również. Pracownik działalności podstawowej – też ma swoją ważną rolę – aktualnie zarabia 2436 zł, czyli poniżej minimalnej płacy obowiązującej w gospodarce. Taki jest real. A lekarze – tak bardzo nam zależy na lekarzach – zarabiają w tej chwili 100 zł powyżej minimalnej pensji, a niedługo będą zarabiali aż 200 zł powyżej. (...)

Poseł Krzysztof Tuduj:

(...) Alarmujemy, że już za 5 lat blisko połowa z 200 tys. polskich pielęgniarek przekroczy granicę wieku emerytalnego. A nawet dziś w przeliczeniu na 1 tys. mieszkańców mamy zaledwie 5 pielęgniarek. Średnio w Unii Europejskiej jest ich 8, przy czym w Szwecji, Niemczech średnio po 10, a kraje takie jak Szwajcaria, Dania i Norwegia mają aż 15 pielęgniarek na 1 tys. Mieszkańców. 
W przeddzień wielkiego kryzysu w zawodach medycznych musimy powiedzieć Polakom prawdę: w Polsce postępuje zapaść kadrowa, a w perspektywie dekady nawet 1/3 szpitali może zostać zamknięta właśnie z powodu braku kadr medycznych. Wobec tak dramatycznej sytuacji zdiagnozujmy, że to sam system opieki zdrowotnej w Polsce potrzebuje uzdrowienia.
(...)

Poseł Małgorzata Tracz:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt ustawy pochodzi od środowisk wykonujących zawody medyczne. Mamy katastrofalną sytuację demograficzną w tej grupie. Przeciętny wiek pielęgniarki czy pielęgniarza wynosi 50 lat i nieubłagalnie zbliża się do wieku emerytalnego. Co czwarta lekarka i co czwarty lekarz osiągnęli już wiek emerytalny. Pensja lekarza stażysty po ukończeniu ciężkich, wymagających nakładów i wyrzeczeń studiów medycznych jest dziś na granicy poziomu płacy minimalnej. Pensja wielu fizjoterapeutów czy pielęgniarek oscyluje wokół płacy minimalnej. To powoduje odpływ młodych pracowników opieki zdrowotnej do sektora prywatnego i ich emigrację. To powoduje zmykanie oddziałów szpitalnych i całych szpitali. (...)

Poseł Aleksander Miszalski:

(...) Oczywiście co do zasady ustawę popieram, natomiast mam dwa pytania, które zadała nam Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, mianowicie: Dlaczego dla pielęgniarki i położnej ze specjalizacją proponowany współczynnik pracy ma wynosić 1,75, podczas gdy dla specjalisty fizjoterapii i diagnosty laboratoryjnego ze specjalizacją – 2,0? Dlaczego dla pielęgniarki i położnej bez specjalizacji współczynnik wynosić ma 1,50, podczas gdy dla diagnosty laboratoryjnego bez specjalizacji – 1,75? Wydaje się, że jest to trochę krzywdzące w stosunku do pielęgniarek i położnych (Dzwonek), więc proszę o odpowiedź na to pytanie. Dziękuję bardzo. 

Poseł Romuald Ajchler:

Panie Marszałku! Ja wiem, co to znaczy służba zdrowia, bowiem zanim przyszedłem przed ślubowaniem do Sejmu, miałem okazję trafić do szpitala i wiem, co to znaczy ciężka praca tych, którzy doprowadzili do tego, że mogę przed państwem stanąć. Za to państwu bardzo serdecznie dziękuję, a te życzenia kieruję do pani Barbary Mazany i dr. Listopadzkiego ze Szpitala Świętego Łukasza w Bydgoszczy. Nie tylko dlatego, że tutaj jestem, zabieram głos.
Wiem, że resort zdrowia ma problem ze środkami finansowymi. Powiem państwu, co powinniście zrobić. Przekażcie to ministrowi zdrowia. Żeby miał pieniądze, nie kupujcie 35 sztuk F-35. Zróbcie te F-16, które stoją, a będziecie mieli 20 mld gotówki na służbę zdrowia. Zapłaćcie tym ludziom. W dzisiejszych czasach 2600 zł wynagrodzenia pielęgniarki po wyższych studiach to jest zwyczajnie (Dzwonek) wstyd. 
Dziękuję.

Poseł Marek Sowa:
(...) Jak państwo traktujecie np. pielęgniarki, które uzyskują specjalizację? W zamian za to nie mogą oczekiwać żadnej gratyfikacji finansowej. Utrzymaliście kontrakty na tym samym poziomie, który był w roku 2019. Nawet złotówki więcej nie dołożyliście. Efekt tego jest taki, że pielęgniarki po ukończeniu specjalizacji otrzymują 30 zł podwyżki. Żeby spłacić te koszty specjalizacji, bo nie refundujecie tego, a izby również tego nie refundują – tak, tak, proszę sobie sprawdzić, jaki odsetek refundujecie – muszą pracować kolejne 13 lat. To jest po prostu coś nieprawdopodobnego, jak państwo traktujecie zawody medyczne.

Poseł Tadeusz Tomaszewski:

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W tym projekcie obywatelskim ukazuje się cała bardzo trudna sytuacja w służbie zdrowia, zwłaszcza jeśli chodzi o wynagrodzenie kadry pielęgniarek, położnych, ratowników medycznych. W lipcu 2018 r. zostało zawarte porozumienie między pielęgniarkami, ministrem zdrowia, pracodawcami i Narodowym Funduszem Zdrowia. Chciałbym zapytać, w jaki sposób jest realizowane to porozumienie. Czy to porozumienie jest w całości realizowane? Jakie środki finansowe przeznaczył resort czy Narodowy Fundusz Zdrowia na ten cel, na realizację tego porozumienia? W bardzo wielu szpitalach, w tym w szpitalach powiatowych, często poszczególne oddziały są… Czy istnieje zagrożenie zamykania tych oddziałów z powodu braku kadry medycznej? Ten brak kadry medycznej wynika z samego faktu niewystarczającej ilości kadry medycznej, ale z także bardzo niskich płac. Co rząd w tej sprawie zamierza zrobić? (Dzwonek) Dziękuję.

Poseł Michał Szczerba: 

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pamiętamy, co mówił premier Morawiecki wtedy, kiedy protestowali nauczyciele. Mówił, że nauczyciele pracują mniej niż reszta Polaków, a zarabiać chcą więcej. Teraz dowiedzieliśmy się, Wysoka Izbo, co rząd, co premier w szczególności myśli o zarobkach polskich pielęgniarek. 12 lutego podczas rozmowy transmitowanej na Facebooku został on zapytany, czy przekonałby własną córkę do pozostania w Polsce, gdyby ta zdecydowała się zostać pielęgniarką. Premier odpowiedział: Koszty życia w Polsce w porównaniu do Norwegii czy Londynu są dużo niższe, w związku z tym wynagrodzenia, które są niższe, niestety cały czas niższe, istotnie niższe, one są kompensowane poprzez to, że koszty życia są niższe. To jest wkład pana premiera w wyjaśnienie skandalicznych zarobków medyków, w tym także polskich pielęgniarek Chciałbym tylko zwrócić uwagę, szanowni państwo, że w tym roku z zawodu może odejść nawet 60 tys. pielęgniarek. (Dzwonek) Trzeba bić, szanowni państwo, na alarm. Pytanie, pani minister, jak to zmienić?

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Tomasz Dybek:

(...) Szanowni Państwo! Niestety nie znam wszystkich państwa po imieniu i nazwisku. Pan wnioskodawca zadał mi pytanie odnośnie do specjalizacji u pielęgniarek. W procesie pisania tego projektu uczestniczyło całe środowisko: pielęgniarki, fizjoterapeuci i lekarze. Mam nadzieję, że pan tego nie uczynił specjalnie, jeżeli chodzi o to, co pan powiedział, bo pan chce poróżnić środowisko. Nieładnie, panie pośle. Odsyłam pana, żeby pan przeczytał tę ustawę. Jedną tabelkę wystarczy przeczytać ze zrozumieniem. Dziękuję. 

(Poseł Marek Sowa: Ale do mnie pan mówi?)

Nie, do pana posła, który mówił na temat różnicy w przeliczniku fizjoterapeutów i pań pielęgniarek. Wystarczy przeczytać ten projekt, wchodząc w dyskusję. Jeżeli pan by usłyszał od pań pielęgniarek, że to jest nieprawda, to wyszedłby pan na mównicę i powiedział: bo panie mi kazały powiedzieć, że to jest nieprawda? Niech pan przeczyta. Pan chyba reprezentuje swoją grupę.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomir Gadomski:

(...) Tak naprawdę pani poseł Zawisza mówiła o personelu, o bardzo niskich wynagrodzeniach personelu. Szczerze mówiąc, słucham czy chociażby ostatnio czytam bardzo ciekawy wywiad z przewodniczącą Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, która mówi: Wreszcie zaczęto nas szanować, wreszcie nie jesteśmy na granicy wynagrodzenia minimalnego, wreszcie ktoś nas dostrzegł i te wynagrodzenia zwiększył. (...)

Wybrał: Mariusz Mielcarek 

źródło: stenogram z posiedzenia sejmu


Zobacz także:

Praca dla pielęgniarki. 2 600 PLN + premia motywacyjna. Mile widziane doświadczenie, uprawnienia - kursy kwalifikacyjne.

Pielęgniarstwo - co powinna wiedzieć pielęgniarka  - koronawirus 2019-nCoV - zasady postępowania.

Pielęgniarki - kontrole bezpośrednio na oddziałach i sprawdzanie rzeczywistej liczby łóżek.