Pielęgniarka - kwarantanna "w nagrodę".

List pielęgniarki do redakcji portalu.


"W zamian, za nasze starania oraz pracę w nieodpowiednich warunkach dostajemy w „nagrodę”...".

W dniu wczorajszym, tj.18.03.2020 r., na redakcyjną pocztę otrzymaliśmy wiadomość od pielęgniarki. Poniżej cytujemy treść:

Rok 2020, zapowiadana epidemia COVID-19 Polska, pierwszy potwierdzony przypadek zachorowania 2 marzec-  kolejne to kwestia kilku dni.

Minister Zdrowia uspokaja, jesteśmy przygotowani, nasi Ludzie są przeszkoleni, nasze Szpitale są odpowiednio wyposażone, w Polsce nie będzie kolejnych Włoszech! 

Jaka jest/była rzeczywistość?

Absolutnie nie byliśmy przygotowani na to, co nas wszystkich czeka/czekało.

Zaczynajac od ZRM, izb przyjęć/ szpitalnego oddziału ratunkowego, przechodząc przez poszczególne szczeble szpitala - włącznie z intensywna terapią, kończąc na laborantach/ diagnostach. Zarówno duże szpitale, jak i te najmniejsze, powiatowe- nie, nie byliśmy gotowi!

Tylko tu nasuwa się pytanie, czy naprawdę MY musimy za to odpowiadać? Za niezorganizowanie i chaos, który przeżyliśmy (każda jedna osoba, która miała styczność z chorym bądź potencjalnie chorym na COVID-19).

W zamian, za nasze starania oraz pracę w nieodpowiednich warunkach dostajemy w „nagrodę” kwarantannę 14 dniową, rzekomo.

Ale przed końcem kwarantanny czeka nas wiele: Żmudne oczekiwanie na wyniki pobranych wymazów (nie 8h jak głoszą media, ale 96h - tak było w moim przypadku) ogromny lęk, separacja od dzieci, rodzin, przebywanie w osobnym pokoju, korzystanie z łazienki po uprzednim ustaleniu tego z domownikami, domowe więzienie, najazdy policji/WOT meldowanie się,  a raczej machanie przez okno świadczące o tym, TAK JESTEM W DOMU,NIE ZŁAMAŁEM/AM KWARANTANNY, poczucie, że jest się „naznaczonym”, wzrok sąsiadów. A na deser… ponowne wymazy po kilku dniach i wiadomość od dyrekcji...że czas, który każdy z nas spędził w kwarantannie, to takie chorobowe, tylko przymusowe chorobowe, a odpłatność wynagrodzenia to 80%...

Czy komuś coś się nie pomyliło? Czy ten świat naprawdę musi tak wyglądać ? Czy naprawdę za błędy tam na górze hierarchii muszą odpowiadać osoby z bezpośredniej linii frontu? Czy ktoś zada sobie pytanie, jak czują się osoby będące w kwarantannie, jak bardzo ucierpiały na tym wszystkim ich rodziny, małe dzieci, które nie zdają sobie sprawy z tego wszystkiego, które nie rozumieją dlaczego mama/tata nie wychodzi do nich, nie przytula, nie usypia i nie czyta bajek na dobranoc....

Czy ktoś kiedykolwiek przeprosi osoby, będące w tej trudnej sytuacji? Odpowiedź brzmi NIE. 

Jesteśmy tylko biednymi jednostkami, poniewiera nami każdy, kto jest wyżej postawiony. 

Czy nie można było temu wszystkiemu zapobiec? Można było...tylko trzeba było posiadać odpowiednia wiedzę. 

Dane autora do wiadomości redakcji Portalu.

 

Apel Redakcji Portalu Pielęgniarek i Położnych

Bardzo dziękujemy autorowi za powyższą korespondencję. Apelujemy do pieIęgniarek i położnych o przekazywanie do redakcji Portalu informacji w sprawie bieżącej sytuacji w Waszych zakładach pracy, w kontekście wykonywania praktyki zawodowej. Informacje prosimy przekazywać na adres meilowy: [email protected] Wasze wiadomości będziemy publikować na Portalu. Jednocześnie informujemy, że dane osobowe, pozostaną do wiadomości redakcji.



Zobacz także:

Związek zawodowy o "niepokojących sygnałach".

Wynagrodzenia pielęgniarek a studia pomostowe.

Koronawirus - organizacja pracy pielęgniarek.