Debata: bezpieczeństwo pielęgniarek w czasie pandemii.

Czas na bezpieczeństwo pielęgniarki.


Pielęgniarki i pielęgniarstwo w pandemii - pierwsza internetowa debata z cyklu „Pod dobrą opieką”

W ostatnich dniach na profilu Gazety Wyborczej odbyła się pierwsza internetowa debata z cyklu „Pod dobrą opieką”. W rozmowie na żywo wzięła udział m.in. Zofia Małas – Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Blisko 25 tys. osób obejrzało wypowiedzi zaproszonych osób na temat bezpieczeństwa pielęgniarek i położnych w czasie pandemii.

Brak przygotowania na atak epidemii

Na samym początku Zofia Małas podkreśla jak bardzo nieprzygotowana była Polska na wybuch epidemii, pod kątem posiadanych środków ochrony. Przyznaje, że sama podchodziła sceptycznie do wiadomości przychodzących z Wuhan i nie spodziewała się tak potężnej skali pandemii. 

Horror w szpitalach i wielka niewiadoma

Prezes wspomina początki epidemii w Polsce, kiedy w szpitalach brakowało ochrony, a każdego dnia pracownikom towarzyszył strach o życie i zdrowie pacjentów, gdy skończą się środki zabezpieczające i nie będzie możliwości, aby udzielić pomocy poszkodowanym. Pojawiła się ogromna panika, wystraszeni ludzie zaczęli nabywać maseczki czy płyny dezynfekujące na zapas, pozbawiając innych ochrony. Liczba personelu zaczęła się zmniejszać - opieka nad dzieckiem, zwolnienia czy kwarantanna - zaczęły powodować braki kadrowe. Personel medyczny był szykanowany i odtrącany ze względu na kontakt z chorymi. 

Testowanie pielęgniarek

Prezes podkreśliła, iż Rada Pielęgniarek i Położnych od początku pandemii wnioskowała o regularne testy dla pielęgniarek. Takie procedury mogłyby ograniczyć panikę i strach związany z zagrożeniem. W pierwszej kolejności powinno się zadbać o zdrowie personelu, który jedynie zdrowy będzie mógł leczyć pacjentów. Przez brak odpowiedniej diagnostyki brakowało medyków w szpitalach, domach pomocy społecznej i pozostałych placówkach. 

Społeczeństwo mądre po szkodzie

Na szczęście Zofia Małas zauważa, iż obecnie działania są na dużo lepszym poziomie, nie ma już problemu z testami i brakami kadrowymi. Generalnie nie brakuje już laboratoriów i wymazów. 

Kondycja psychiczna pielęgniarek

Powszechnie panuje opinia, że „pielęgniarki muszą sobie jakoś poradzić”, co zaznaczają przedmówcy Pani Prezes. Muszą same znaleźć sposób na pogodzenie swoich obowiązków z życiem prywatnym, a dodatkowo ze strachem towarzyszącym im podczas pracy. 
Podkreśla, że często pomysły mające na celu poprawę sytuacji pielęgniarek, działają ostatecznie na ich niekorzyść, jak np. podnośniki, z których nie korzystają, z powodu braku odpowiedniej liczby osób do obsługi takiego urządzenia. Szybkie tempo, z jakim muszą pracować często utrudnia im funkcjonowanie. Mimo tego, że kodeks pracy stanowi m.in. dozwolony podnoszony przez pracowników ciężar, często możliwości są przekraczane, a praca przemęczająca. Nie robi się nic w kierunku polepszenia warunków pracy i zmniejszenia obciążenia personelu.  Zawód pielęgniarki jest niezwykle obciążający zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Ciągła styczność z chorobami, problemami, opieka nad pacjentami w ciężkim stanie, wszechobecna śmierć mogą bardzo wpłynąć na życie pielęgniarek. Wymaga się od nich nieustannego wsparcia dla pacjentów, choć same takiej pomocy nie otrzymują. Zatem, w opinii Zofii Małas, wsparcie psychologiczne jakie otrzymują pacjenci powinno być również przyznawane dla personelu medycznego. Ciężko jest oddzielić pracę od życia prywatnego i po dyżurze zapomnieć o trudnych sytuacjach. Dlatego tak ważne jest udzielenie wsparcia psychologicznego pracującym w szpitalach, zwłaszcza w dobie pandemii, z którą przyszło nam się zmierzyć. Prowadzący zauważa, iż udzielenie pomocy psychologicznej może być trudne do zrealizowania, zwłaszcza, że osoby korzystające z porad psychologów są powszechnie uważane za słabe, a przecież osoby pracujące w zawodzie pielęgniarki takie być nie mogą. Dodatkowo Prezes w swojej wypowiedzi pragnie zachować pamięć o pielęgniarkach, które oddały życie z powodu zakażenia wirusem. 

Czy młodzi chcą pracować w pielęgniarstwie?

Na szczęście liczba pielęgniarek opuszczających nasz kraj w poszukiwaniu pracy maleje, za to pomimo trudnych warunków notujemy wciąż duże zainteresowanie kierunkami medycznymi podczas rekrutacji na studia. Niestety znikome zainteresowanie pracą w pielęgniarstwie dotyczy pracy w najcięższych warunkach, czyli domów pomocy społecznej czy oddziałów psychiatrycznych. Pielęgniarstwo jako profesja o trudnej specyfice, wymagająca siły fizycznej oraz dużej odporności psychicznej powinno być wynagradzane w taki sposób jak inne zawody specjalistyczne. Pielęgniarki i położne pragną jedynie być doceniane w odpowiedni sposób oraz zarabiać godnie i proporcjonalnie do wykonywanych obowiązków. 

Lepiej zapobiegać, niż leczyć

Prezes zaznacza, iż nie wszyscy wykorzystali ostatni czas na właściwe wyposażenie placówek w środki ochrony, a Rada Pielęgniarek i Położnych wciąż otrzymuje prośby o wsparcie w tej kwestii, mimo istniejącej możliwości zakupu tych środków na rynku. Jak wynika z wypowiedzi pielęgniarek, wiele podmiotów woli zaczekać na pomoc ze strony wyższych organów, zamiast zadbać o bezpieczeństwo na własną rękę. Dlatego Zofia Małas wręcz apeluje do pracodawców o zachowanie zdrowego rozsądku i nie odkładanie zakupu środków na ostatni moment lub na pomoc z góry. Obawia się także, iż nie wszyscy wyciągnęli wnioski z ostatnich trudnych wydarzeń i przez to nadchodzący sezon jesienno-zimowy może być katastrofalny w skutkach. „Nie zapominajmy iż problemom lepiej zapobiegać i nie dopuścić do ich pojawienia, niż później je zwalczać”.

Posłuchaj debaty

Wiktoria Wrembel, pielegniarki.info.pl