Pielęgniarki - co dalej z 1200 do podstawy? Bulwersująca propozycja ministerstwa.

1200 PLN do podstawy pielęgniarek.


Sposób podziału środków na wynagrodzenia dla pielęgniarek

W ostatnich dniach, na posiedzeniu Zespołu Trójstronnego Do Spraw Ochrony Zdrowia omawiany był m.in. sprawa wynagrodzeń pracowników. Minister Zdrowia poinformował o planowanym transferze środków z OWU do puli przekazywanej pracodawcom za wykonywane świadczenia. Mimo obaw Przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, iż jest to dość karkołomne przedsięwzięcie, Adam Niedzielski zapewnił, że wspomniane środki zostaną przeznaczone na wynagrodzenia pielęgniarek i położnych. 

Reakcja Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na słowa Ministra Zdrowia

W związku z zapowiedzią ministra zdrowia Krystyna Ptok zwołała Nadzwyczajne Posiedzenie Zarządu Krajowego OZZPiP na poniedziałek, by omówić przedstawione przez Ministra Zdrowia stanowisko i ustosunkować się do nich. Również w tym dniu postanowienia te zostaną przekazane do wiadomości publicznej.

Komentarze pielęgniarek na temat planowanego transferu środków na 1200 PLN do podstawy

Głównie pojawiającym się wśród komentarzy wątkiem jest strach pielęgniarek, iż pieniądze te zostaną przekazane na inny cel niż wynagrodzenia dla pielęgniarek: „Już pracodawcy zacierają ręce, bo będą mieli kasę dodatkową. I wiemy do czyjej kieszeni pójdzie. Zatykajcie dziury i łatajcie wszędzie gdzie się da. Życzę powodzenia przy naszej bierności.” Kolejny komentarz oskarża pracodawców o pozbawianie pracowników należących się im pieniędzy: „Nie zgadzajcie się. Pieniądze, które są ustawowo przydzielone pielęgniarkom i położnym znikają w systemie i niestety wbrew zapewnieniom nie trafiają do nas i niejednokrotnie są wykorzystywane do innych celów.” Inni użytkownicy martwią się, iż środków przekazanych przez Ministerstwo zwyczajnie zabraknie: „Jedna pula, to znaczy, że dla nas pielęgniarek i położnych znów braknie kasy”. 

„Cztery lata zabawy w chowanego z pielęgniarkami”

Na koniec przedstawiamy jeden z komentarzy, podsumowujący większość opinii: 
„Ile razy będziemy "dostawać" tę samą "podwyżkę", która żenująca była od samego początku - od czterech lat wojna o te same kwoty. Potrzebnym pracownikom się płaci - jeśli tak niechętnie płaci się nam, to znaczy, że jesteśmy niepotrzebne - jeśli jesteśmy niepotrzebne - to może w końcu odejdźmy od łóżek? Przypominam o ogromnych kwotach, które nasz rząd wyrzucił w błoto (respiratory, wybory), podwyżki w ministerstwach, dodatki i podwyżki w innych sektorach budżetówki (Policja, PSP) - bo się wykazują w pandemii a dla nas brawa i ciągłe straszenie? Tu nie ma co zajmować stanowiska - CZTERY LATA zabawy w chowanego - ile jeszcze razy będziemy dyskutować o tych samych pieniądzach?”

Czy skutkiem ciągłego zwodzenia pielęgniarek mają być masowe rezygnacje z pracy? Taka ilość obietnic bez pokrycia może ostatecznie doprowadzić do tego, iż przy łóżkach pacjentów zabraknie personelu. Czy taka ma być przyszłość polskiej ochrony zdrowia? Co sądzicie na ten temat? Wierzycie w wypłatę obiecanych przez Ministra Zdrowia środków finansowych w postaci 1200 PLN do podstawy wynagrodzń?

Wiktoria Wrembel, pielegniarki.info.pl