Wiceminister: nie wykluczam rozszerzyć krąg osób uprawnionych do 100% dodatku.

200% dla pielęgniarek.


Jakie uprawnione pielęgniarki do 100% dodatku

Fragment stenogramu posiedzenia senatu w dniu 26 października 2020 roku. 

Senator Aleksander Szwed:

Panie Ministrze, mam pytanie. Chodzi mi o element tej nowelizacji mający zapewnić godne warunki personelowi medycznemu, który z tak wielkim zaangażowaniem walczy z pandemią. To pytanie, które już zadawałem pani senator sprawozdawcy. Chodzi mi o nowelizację art. 47 ust. 1, o podwyższenie ze 150%, jak było dotychczas, do 200% wynagrodzenia zasadniczego dla osób skierowanych przez wojewodę do pracy związanej ze zwalczaniem COVID. Czy państwo w ministerstwie w jakiś sposób analizowali, ile mniej więcej osób… Oczywiście wiem, że sytuacja jest dynamiczna, ale czy państwo analizowali, ile osób, ile personelu będzie trzeba jeszcze skierować do walki z COVID i jakie pieniądze będą przeznaczone na ten cel.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomir Gadomski:

(...) To pytanie w pewnym sensie trudne nie tylko z uwagi na zmieniające się okoliczności, ale również na to, co już tłumaczyłem na posiedzeniu komisji senackiej, czyli na to, że ustawa dotyczy wynagrodzeń pewnej części personelu medycznego, tych pracowników delegowanych przez wojewodę. Ale nie jest to całe spektrum pracowników ochrony zdrowia, któremu zwiększone wynagrodzenia będą przysługiwały. Już przysługuje stawka 150%, bo tu mamy jakby 2 systemy. Dzisiaj, w obecnym świecie pracownicy delegowani dostają 150%, ale również w myśl poleceń ministra zdrowia dla Narodowego Funduszu Zdrowia wynagrodzenia w wysokości 150% otrzymywali pracownicy zaangażowani w walkę z COVID – przede wszystkim oddziały zakaźne, szpitale jednoimienne. Ten system po wejściu w życie ustawy i, mam nadzieję, tych przepisów, które umożliwiają stawkę w wysokości 200% dla pracowników delegowanych przez wojewodów, zmienimy w poleceniach ministra zdrowia skierowanych do Narodowego Funduszu Zdrowia, czyli powtórzymy te rozwiązania, w tym te 200% również, żeby zapewnić równowagę.

Nie umiemy tego dzisiaj oszacować. To znaczy pewnie umiemy, ale ten szacunek byłby nieco wirtualny, bo, po pierwsze, ta skala oddelegowanych pracowników z tygodnia na tydzień tak naprawdę się zwiększa, po drugie, pewne przekształcenia funkcji szpitali, dedykowanie, jak mówiłem, tworzenie nowych covidowych oddziałów nawet w tych szpitalach, które się miały z założenia nie zajmować COVID, powoduje, że te szacunki musiałyby być non stop aktualizowane.

Ale – co warto zauważyć, co jest tutaj bardzo istotne i wymaga podkreślenia – to nie są środki Narodowego Funduszu Zdrowia przeznaczane na świadczenia medyczne. Są to środki z wydzielonego funduszu covidowego, które my kierujemy do NFZ, a NFZ jest pewnym takim, powiedzmy, pośrednikiem rozliczeniowym tych środków.

(...) 

Panie Senatorze, odniosę się do kwestii techników medycznych, których traktujemy podobnie jak przedstawicieli wielu, wielu innych zawodów medycznych. Ustawa nie wyszczególnia tak naprawdę konkretnej grupy, która może albo nie może temu podlegać. Jeżeli technik medyczny zostanie skierowany, oddelegowany do walki z COVID, to w myśl ustawy będzie oczywiście z tych przywilejów korzystał. Jeżeli mówimy o diagnostach laboratoryjnych czy sekretarkach medycznych, to te osoby również mogą zostać oddelegowane. Jeżeli mówimy o personelu tych jednostek, które są wynagradzane w myśl poleceń ministra zdrowia, to tam jest podobnie. Jeżeli personel medyczny zostanie skierowany do świadczeń covidowych, to z tego tytułu będzie mógł to zwiększone wynagrodzenie otrzymywać. (...)

(...) Co do sugestii o wynagrodzeniach, to ja nie bardzo rozumiem tutaj intencję pytania. Jeżeli są tam 2 pielęgniarki, jedna zostaje oddelegowana przez wojewodę, a druga pełni świadczenia dla pacjentów covidowych np. w swoim miejscu pracy, to obie dostają ten dodatek – jedna w myśl ustawy, druga, jak mówiłem, w myśl poleceń ministra zdrowia, które są od dawna realizowane. (...)

(...)  Pani senator zadaje takie bardzo złożone pytanie, ja spróbuję to może jakoś usystematyzować, bo chyba rozumiem intencję. Oczywiście pacjentami z COVID może zajmować się każdy lekarz systemu – może to być lekarz POZ, który ma to finansowane w ramach wyodrębnionych procedur, ale może to być lekarz ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, do którego taki pacjent z COVID trafi, może to być szpital, do którego taki pacjent trafi, może to być nocna pomoc lekarska. Ale to, że pacjent zarażony COVID trafi do lekarza w którymś z tych wymienionych miejsc, to jeszcze nie znaczy, że ten podmiot w sposób systemowy, w sposób określony chociażby w tej jesiennej strategii, będzie sprawował opiekę nad tym pacjentem. No, założeniem w szczególności w przypadku szpitali pierwszego poziomu, o tym również dyskutowaliśmy dzisiaj na posiedzeniu komisji, było to, że oczywiście do nich może trafić chociażby pacjent ze złamaną nogą, który ma COVID, może trafić pacjent kardiologiczny, ale to nie znaczy, że ten podmiot ma leczyć COVID, ma opiekować się tym pacjentem. Ten podmiot ma co do zasady zaopiekować się nim w minimalnym zakresie, takim, który ma zapewnić możliwość transportu tego pacjenta do szpitala, który się tym zajmuje, albo do szpitala zakaźnego, jeżeli mówimy o czystej, w cudzysłowie, walce z COVID, albo do szpitala wielospecjalistycznego, gdzie będą mogli się nim zająć w ramach tego szpitala trzeciego poziomu. Ja wiem, że pani senator mówi o pewnych wyjątkach od tej reguły, o tych wyjątkach, które być może wynikają z tego, o czym słyszymy, czyli z braku miejsc w szpitalach drugiego, trzeciego poziomu i z konieczności przetrzymania, w cudzysłowie, pacjenta w tych miejscach izolacyjnych przez jakiś czas. No ale co do tego to ja już odpowiadałem. W przypadku szpitali pierwszego poziomu jest tak, że jeżeli decyzją wojewody, najczęściej uzgodnioną z tymi podmiotami, jest wydelegowany, wyodrębniony oddział do leczenia pacjentów covidowych np. kardiologicznych – to jest przykład, który dzisiaj dyskutowałem, rzeczywisty przykład z jednego ze szpitali warszawskich – to w oczywisty sposób personel tego oddziału, osoby skierowane do leczenia tych chorych będą mogły otrzymać, w myśl polecenia ministra zdrowia, to zwiększone wynagrodzenie. Naprawdę nie dzielimy personelu medycznego, nie wyodrębniamy… Jedynym podział opiera się na tym, czy dana część personelu walczy bezpośrednio z COVID-em, czy rzeczywiście angażuje się w leczenie chorych na COVID, czy poświęca im czas w sposób systemowy. Obecnie pacjent covidowy może trafić do każdego ośrodka, ale to chyba nie jest jednoznaczne z tym, że każdy z pracowników w sposób porównywalny włącza się do walki z COVID-em. Aczkolwiek moją odpowiedzią na to i być może na dalsze wzrosty zakażeń – choć mam nadzieję, że tak nie będzie – a także na być może dalsze przekształcanie pewnych oddziałów, być może bardziej masowe polecenia wojewodów co do tworzenia w szpitalach miejsc izolacyjnych czy miejsc covidowych w szpitalach pierwszego poziomu, jest to, że mając tak elastyczne narzędzie, jakim jest polecenie ministra zdrowia skierowane do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia… Nie wykluczam, że będziemy te polecenia rozszerzali.

Senator Ewa Gawęda:

Chciałabym dopytać jeszcze, jeśli chodzi o kwestię wynagrodzeń. Mianowicie czy ustawa obejmuje ratownictwo medyczne, a konkretnie transporty covidowe? Bo jak wiemy, ci medycy mają ciągłą styczność z chorymi na COVID. 

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomir Gadomski:

To bardzo trafne pytanie. Ustawa wprawdzie tego nie reguluje, chyba że mówimy o tych osobach delegowanych, ale już dziś mogę jednoznacznie złożyć pewną deklarację: tuż po wejściu w życie ustawy skierujemy do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia polecenie objęcia ratownictwa tą zwyżką do 200%. Będzie to dotyczyło zespołów transportowych, ale nie tylko, bo również np. pracowników szpitalnych oddziałów ratunkowych, czyli w pełnym zakresie zabezpieczymy obszar ratownictwa medycznego.

źródło: senat.gov.pl 

Więcej informacji o rekompensatach w aktualnościach w dziale pt.: Rekompensaty dla pielęgniarek

Wybrał: Mariusz Mielcarek