Praca dla polskich pielęgniarek, czy dla cudzoziemców.

Sytuacja kadrowa w pielęgniarstwie


Poszukiwanie pielęgniarek

Polski Rząd zaproponował ostatnio, by szukać pielęgniarek i położnych wśród osób, które kształciły się poza granicami naszego państwa. Ta idea wywołała oburzenie w środowisku, sama sekretarz Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych powiedziała, że „30 tysięcy polskich pielęgniarek i położnych nie jest zatrudnionych”. Polacy boją się wprowadzania do ochrony zdrowia osób bez znajomości języka i stwierdzonych kwalifikacji.

30 tysięcy osób nie jest zatrudnionych

Pomysł Rządu sugeruje, iż wszystkie pielęgniarki w Polsce posiadają już pracę i nie ma kogo zatrudnić na kolejne stanowiska. Rzeczywistość jest jednak inna. Niemal 30 tysięcy osób nie pracuje w zawodzie. Ponadto „w 2020 roku Okręgowe Rady Pielęgniarek i Położnych stwierdziły ponad pięć tysięcy praw wykonywania zawodu, z czego 70 procent pielęgniarek i położnych nie znalazło zatrudnienia w obecnym systemie ochrony zdrowia”.

Należy zadbać o polskie pielęgniarki

Tak ogromna liczba osób bez pracy w zawodzie jest spowodowana złymi warunkami pracy i płacy. Wiele pielęgniarek nie podejmuje pracy ze względu na propozycje zatrudnienia i brak stabilności. Dlatego aby zasilić polską ochronę zdrowia, w pierwszej kolejności należy zadbać o warunki zatrudnienia naszych pielęgniarek.

Szykuje się strajk?

Problem słabych warunków pracy jasno pokazuje sytuacja na Stadionie Narodowym. To tam zaproponowano podwójną stawkę, co spowodowało mnóstwo zgłoszeń do pracy. Obecna sytuacja w niedalekiej przyszłości może doprowadzić do strajków, co może okazać się gwoździem do trumny dla niewydolnej już służby zdrowia.

Pacjenci w pierwszej kolejności

Minister Zdrowia ogłosił, iż w tej sprawie będzie się kierował dobrem pacjentów, a nie interesami grup zawodowych. W końcu opieka medyczna w głównej mierze zależy od personelu, a więc o problemy w tej kwestii trzeba zadbać w pierwszej kolejności.

Wiktoria Wrembel, pielegniarki.info.pl