Upominam się o salowe i tlenowych...

Ochrona zdrowia w pandemii


Prawdziwa twarz covidu to obraz bólu, cierpienia i śmierci 

To jest czas próby. To jak się zachowamy wobec pacjentów i osób, które ich leczą jest miarą człowieczeństwa na którą musi nas być stać. Gdy zgubimy z oczu Bożenkę, Helę, Janka, Staszka to wszystko przestaje mieć sens, a my politycy, jesteśmy po prostu zbędni – mówił w Sejmie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu Władysław Kosiniak-Kamysz apelował o wsparcie dla służb medycznych, którzy na pierwszej linii walczą z pandemią koronawirusa.

– To nie jest polityczne wystąpienie. Wszystko wynika z tego, czego sam doświadczyłem przez ostatnie tygodnie i jest chęcią pomocy choremu i temu, który go leczy – mówił szef ludowców. 

Kosiniak-Kamysz postulował o przyznanie dodatku covidowego dla salowych i wszystkich pracowników medycznych, którzy mimo pracy z pacjentami chorymi na koronawirusa nie zostali nim objęci.

– Chcę się upomnieć o salowe, o tlenowych, o wszystkich tych, którzy stoją przy pacjencie covidowym, ale nie dostają dodatku. To jest jawna niesprawiedliwość. Nie może być tak, że ci, którzy zarabiają najmniej nie dostają dodatku covidowego – mówił prezes PSL. – Bardzo proszę Panie Ministrze, Panie Premierze, żebyśmy te przepisy zmienili. Dajmy dodatek covidowy salowym i osobom sprzątającym. Oni wykonują najtrudniejszą pracę i są równie narażeni na zakażenie – apelował o współpracę ponad podziałami Władysław Kosiniak-Kamysz.  

Podczas swojego wystąpienia zwrócił także uwagę na rozbudowaną biurokrację, która opóźnia proces leczenia, a często wręcz paraliżuje działanie szpitali.

– Przez ostatnie lata liczba czasu, który trzeba poświęcić na wypełnianie papierów, przybijanie pieczątek i wpisywanie danych do komputera zwiększyła się kilkukrotnie. W pandemii jest tego jeszcze więcej – sanepid, raporty do ministerstwa. Ograniczmy zbędną biurokrację i przeznaczmy ten czas na leczenie pacjentów – proponował lider PSL.  

– To jest wzajemna odpowiedzialność wobec armii bohaterów – salowych, pań sprzątających, diagnostów, pielęgniarek, lekarzy i farmaceutów – którzy walczą o życie i zdrowie. Nie my, nie żaden polityk czy urzędnik, tylko ci, którzy walczą na pierwszej linii frontu. Nasze wsparcie im się po prostu należy – mówił lider ludowców.  

Po tym wystąpieniu mównicę sejmowa zajął minister Niedzielski, który zgodził się z tym, że dysproporcja zarobków musi zostać zniwelowana. Minister zdrowia zapewnił także, że projekt noweli ustawy regulującej najniższe wynagrodzenia w ochronie zdrowia już jest przygotowywany a wzrosty będą miały miejsce już w 2021 r. 

Władysław Kosiniak-Kamysz podzielił się również swoimi ostatnimi doświadczeniami, kiedy jako wolontariusz pracował w szpitalu lecząc pacjentów z koronawirusem.

– Jaka jest prawdziwa twarz covidu? Prawdziwa twarz covidu to nie statystyka czy liczby, ale rozpacz męża, który nie może odwiedzić żony, która przed chwilą urodziła dziecko, a już jest zaintubowana na oddziale intensywnej terapii. To twarz syna, który leży pod respiratorem, a w tym samym czasie, w tym samym szpitalu jego ojciec umiera na covid. To śmierć dziesiątek tysięcy ludzi w samotności. Jest to największe doświadczenie w naszym kraju od czasu II wojny światowej – podkreślił prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.  

Zespół biura prasowego PSL