Dyrektor ds. pielęgniarstwa nie jest pielęgniarką? MZ przedstawiło projekt rozporządzenia w sprawie konkursów na kierownicze stanowiska w szpitalach będącymi jednostkami budżetowymi i SP ZOZ. Konkursów nie będzie w szpitalach - spółkach. Redakcja Portalu pytała mz, dlaczego? Zobacz odpowiedź. To perełka, sama w sobie.

Postępowania konkursowe na kierownicze stanowiska w pielęgniarstwie.

..Na wstępie należy wspomnieć, że przedmiotowe rozporządzenie ma znaczenie w kontekście faktu kwestionowania przez liczne Samodzielne Publiczne Zakłady Opieki Zdrowotnej zapisów dotychczasowego rozporządzenia ministra zdrowia i opieki społecznej z dnia 19 sierpnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad przeprowadzania konkursu na niektóre stanowiska kierownicze w publicznych zakładach opieki zdrowotnej, składu komisji konkursowej oraz ramowego regulaminu przeprowadzania konkursu. Kwestionowanie dotyczyło zagadnienia, czy to rozporządzenie w ogóle dotyczy SP ZOZ? Bowiem w rozporządzeniu nie pada pojęcie samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej. Zapisano natomiast: publiczny zakład opieki zdrowotnej. Taki stan rzeczy powodował "furtkę", z której korzystały chętnie liczne SP ZOZ aby nie przeprowadzać postępowań konkursowych na pielęgniarskie stanowiska kierownicze: naczelnej pielęgniarki, przełożonej pielęgniarek, pielęgniarki oddziałowej. No, ale to już historia. Podkreślam ten fakt. Nie podejmując dyskusji nad argumentami za lub przeciw konkursom na stanowiska kierownicze.

 

Teraz ministerstwo zdrowia przedstawia projekt rozporządzenia w sprawie sposobu przeprowadzania konkursu na niektóre stanowiska kierownicze w podmiocie leczniczym niebędącym przedsiębiorcą.

W obecnym projekcie tego rozporządzenia pada już pojęcie samodzielnego publicznego zoz oraz jednostki budżetowej. "Furtka" została przymknięta. Warto podkreślić fakt, że w projektowanym rozporządzeniu jest nowe rozwiązanie, organizacje związkowe będą musiały wytypować jednego swojego przedstawiciela do składu komisji konkursowej. To dobra zmiana. Bowiem zdarzało się, że w poszczególnych zakładach pracy funkcjonuje po kilka lub kilkanaście organizacji związkowych i każda z nich delegowała swojego przedstawiciela. Szczególną uwagę pragnę poświęcić najważniejszemu aspektowi polityki prowadzonej przez ministerstwo zdrowia w zakresie postępowań  konkursowych na kierownicze stanowiska. Otóż konkursy zgodnie z ustawą o działalności leczniczej obowiązywać będą w SP ZOZ oraz w jednostkach budżetowych. Postępowania  konkursowe nie będą obligatoryjne (z poziomu przedmiotowej ustawy i rozporządzania)  w szpitalach spółkach. To znamienny fakt, ukazujący stopień determinacji ministerstwa zdrowia, aby szpitalom spółkom zrobić dobrze oraz zrzucić z siebie jakąkolwiek odpowiedzialność za politykę kadrową prowadzoną przez szpitale spółki. Ten fakt nabiera jeszcze większej wymowy, kiedy rozporządzanie w sprawie wymagań kwalifikacyjnych od pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych też nie dotyczy szpitali spółek.

No, ale wróćmy do sedna sprawy. Dlaczego nie ma postępowań konkursowych w szpitalach spółkach, a są w SP ZOZ i jednostkach budżetowych. Jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy. Jakie argumenty przemawiały za takim podejściem do przedmiotowej sprawy przez ministerstwo zdrowia.

W dniu 31 maja 2011 roku redakcja Portalu Pielęgniarek i Położnych wystosowała do ministra zdrowia wystąpienie w przedmiotowej sprawie.

W odpowiedzi ministerstwa zdrowia z dnia 7 czerwca 2011 roku czytamy, między innymi: "zróżnicowanie w tym zakresie uzasadnione jest szczególnym charakterem samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, wynikającym ze specyficznego rodzaju relacji łączącej je z podmiotem tworzącym (w większości przypadków jest nim jednostka samorządu terytorialnego)". Przecieram oczy ze zdziwienia i czytam dalej: "W odniesieniu do pozostałych podmiotów leczniczych (spółek) powiązanie takie nie występuje, a zasady zarządzania oraz odpowiedzialności określone są jednoznacznie w kodeksie spółek handlowych. Regulacje te uznane zostały za wystarczające do zapewnienia sprawnego i skutecznego wykonywania działalności leczniczej".

Odpowiedź ministerstwa zdrowia to perełka. I jest godna przeczytania, a ponadto powinna być upubliczniona w całej swojej okazałości. Przecież myśl, że kodeks spółek handlowych jednoznacznie określa. . . itd. W pierwszym momencie chciałem dalej polemizować z ministerstwem. Ale po kilkukrotnej lekturze przedmiotowego pisma uświadomiłem sobie, że to kapitalny przykład pasujący do powiedzenia: nie ma głupich pytań, tylko są głupie odpowiedzi. Zobacz całą odpowiedź ministerstwa.

Może dla zobrazowania totalnego chaosu w przedmiocie polskiego pielęgniarstwa, zarówno w kwestii uprawnień, kompetencji, wymaganych kwalifikacji na stanowiskach kierowniczych, przydatne będzie bliższe przyjrzenie się sprawie ze szpitala w Nowym Targu. Zobacz artykuł omawiający sytuację kiedy dyrektorem ds. pielęgniarstwa zostaje pielęgniarka, która pełniła w ostatnich latach funkcję dyrektora. Wobec faktu, że ostatnie lata była dyrektorem, być może nie posiada aktualnych uprawnień do wykonywania zawodu pielęgniarki - ma przerwę w wykonywaniu zawodu. Dyrektor szpitala stoi na stanowisku, że zarzuty te są bezpodstawne. Zarzuty, że dane stanowisko pełni osoba bez wymaganych kwalifikacji. Bowiem uważa, że osoba ta nie pełni funkcji pielęgniarki naczelnej, tylko dyrektora ds. pielęgniarstwa. Może dyrektor szpitala ma rację. Nie znamy dokładnie struktury organizacyjnej zarządzania szpitalem, kompetencji dyrektora ds. pielęgniarstwa. Wniosek jest jeden. Chaos. Róbta co chceta. Bo na to jest przyzwolenie zgodnie z duchem regulacji prawnych, które ministerstwo zdrowia przeforsowało przez sejm i które podpisuje minister zdrowia.

Gdzie w tym wszystkim izby pip i związki?

Mariusz Mielcarek