Minister zdrowia pisze do samorządu pip: "przełomowym momentem w historii polskiego pielęgniarstwa jest utworzenie samorządu zawodowego pielęgniarek i położnych". Pytanie do użytkowników Portalu i Gazety - do jakiego rodzaju prawdy zaliczyć powyższe słowa - prawdy, półprawdy czy gówno prawdy?

Samorząd zawodowy pielęgniarek i położnych.

.

 

Dla ministerstwa zdrowia taki samorząd zawodowy pip to skarb. Nie dziwią wobec powyższego słowa ministra zdrowia. Samorząd, który przez dwadzieścia lat nie potrafił wywalczyć czytelnych norm zatrudnienia. Podejmował i nadal podejmuje działania, których zasadność podważa znaczna część przymusowych członków. Samorząd, który współpracuje z ministerstwem zdrowia, posłami. Przykładem takiej współpracy jest działalność samorządu przy uchwaleniu "nowych" ustaw o samorządzie oraz ustawie pielęgniarki i położnej. Ustaw, których zapisy budzą wiele kontrowersji, ale gołym okiem widać, że przynoszą korzyści przede wszystkim samorządowi! "Nowe ustawy" to efekt pracy towarzystwa wzajemnej adoracji - samorządu i ministerstwa: uznanie, że wykonywanie zawodu pielęgniarki i położnej to także praca na rzecz samorządu, nałożenie na pielęgniarki i położne obowiązku zgłaszania w ciągu 14 dni miejsca pracy

W kontekście  rzeczywistości otaczającej  poszczególne  pielęgniarki i położne na stanowiskach pracy, w zdumienie mogą wprowadzic słowa posła Jana Kulasa wypowiedziane podczas obrad plenarnych sejmu w dniu 29 czerwca 2011 roku, podczas dyskusji o ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej:

"Czy pani poseł może potwierdzić to, co zaobserwowałem, czyli znakomitą współpracę naszej podkomisji, samych pielęgniarek, związków zawodowych, ale także Ministerstwa Zdrowia? Rzadko się zdarza tak doskonała, klasyczna, niemalże wzorcowa współpraca Ministerstwa Zdrowia i partnerów społecznych z parlamentarzystami. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)"

W innym miejscu dyskusji - poseł Elżbieta Streker-Dembińska:

"... sukcesem jest przede wszystkim to, że ten projekt ustawy został przyjęty w zgodzie ze środowiskiem i rozwiązuje wiele problemów".

Sukces może ministerstwa zdrowia i władz samorządu pip ale czy pielęgniarek i położnych?

Znowu dogadano się po za naszymi plecami!

Mariusz Mielcarek