Zaprezentowane przez polski resort zdrowia nowe spojrzenie na kwestię śmierci pacjenta będzie miało zapewne ogromny wpływ na naszą praktykę zawodową, ale także na światową medycynę. Czas na korektę medycznych podręczników!

Praktyka zawodowa pielęgniarek i położnych.

                                           

Portal Pielęgniarek i Położnych w 2011 roku to:

3 mln odsłon,

milion odwiedzin,

430 000 unikalnych użytkowników.

 

Poniżej komentarz redakcyjny

                                                                                                       Projekt 07.11.2011 r.

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA ZDROWIA
z dnia ………….. 2011 r.
w sprawie postępowania podmiotu leczniczego wykonującego działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne ze zwłokami pacjenta w przypadku śmierci pacjenta

Na podstawie art. 28 ust. 7 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. Nr 112, poz. 654, Nr 149, poz. 887, Nr 174, poz. 1039 i Nr 185, poz. 1092) zarządza się, co następuje:

§ 1. Osoba wskazana w regulaminie organizacyjnym podmiotu leczniczego wykonującego działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne, zwanego dalej „podmiotem”, niezwłocznie zawiadamia o śmierci pacjenta, zwanego dalej „osobą zmarłą”, przebywającego w przedsiębiorstwie podmiotu - lekarza leczącego lub lekarza dyżurnego.

§ 2. 1. Lekarz, o którym mowa w § 1, po przeprowadzeniu oględzin, stwierdza zgon i jego przyczynę oraz wystawia kartę zgonu.
2. W przypadkach, o których mowa w art. 31 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, stwierdzenie przyczyny zgonu następuje po przeprowadzeniu sekcji zwłok.
3. Osoba wskazana w regulaminie organizacyjnym podmiotu, o której mowa w § 1, niezwłocznie po stwierdzeniu zgonu osoby zmarłej zawiadamia osobę lub instytucję, o których mowa w art. 28 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, o śmierci osoby zmarłej.
4. Pielęgniarka, o której mowa w § 3 ust. 1, niezwłocznie przekazuje kartę zgonu wystawioną przez lekarza do kancelarii szpitala.

§ 3. 1. Po stwierdzeniu zgonu przez lekarza, o którym mowa w § 2 ust. 1, pielęgniarka wypełnia kartę skierowania zwłok do chłodni oraz zakłada na przegub dłoni albo stopy osoby zmarłej identyfikator wykonany z tasiemki, płótna lub tworzywa sztucznego, po czym zwłoki wraz z tą kartą oraz identyfikatorem są przewożone do chłodni.
2. Karta skierowania zwłok do chłodni zawiera:
1) imię i nazwisko osoby zmarłej;
2) PESEL osoby zmarłej, a w przypadku braku numeru PESEL - serię i numer dokumentu
stwierdzającego tożsamość;
3) datę i godzinę zgonu;
4) godzinę przyjęcia zwłok osoby zmarłej do chłodni;
5) imię, nazwisko i podpis pielęgniarki wypełniającej kartę.
3. Identyfikator, o którym mowa w ust. 1, zawiera:
1) imię i nazwisko osoby zmarłej;
2) PESEL osoby zmarłej, a w przypadku braku numeru PESEL - serię i numer dokumentu
stwierdzającego tożsamość;
3) datę i godzinę zgonu.
4. Jeżeli nie jest możliwe ustalenie tożsamości osoby zmarłej, w karcie skierowania do chłodni oraz na identyfikatorze, o których mowa w ust. 1, dokonuje się oznaczenia "NN" z podaniem przyczyny i okoliczności uniemożliwiających ustalenie tożsamości.
5. Zwłoki osoby zmarłej są przewożone do chłodni nie wcześniej niż po upływie dwóch godzin od czasu zgonu, wskazanego w dokumentacji medycznej.
6. W okresie pomiędzy stwierdzeniem zgonu a przewiezieniem do chłodni zwłoki osoby zmarłej są przechowywane w specjalnie przeznaczonym do tego celu pomieszczeniu, a w razie jego braku - w innym chłodnym miejscu, z zachowaniem godności należnej zmarłemu.

§ 4. W razie zgonu na chorobę zakaźną zastosowanie mają przepisy w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi.

§ 5. W razie zgonu osoby w czasie odbywania kary pozbawienia wolności, zastosowanie mają przepisy w sprawie sposobu postępowania ze zwłokami osób zmarłych w czasie odbywania kary pozbawienia wolności.

§ 6. Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.


 

KOMENTARZ REDAKCYJNY

PORTALU I GAZETY PIELĘGNIARKI I POŁOŻNEJ

Zaproponowany przez ministerstwo zdrowia  cytowany powyżej projekt rozporządzenia to kapitalny przykład na poziom merytoryczny aktów prawnych przedstawianych do konsultacji społecznych przez resort zdrowia. 

Pierwsza sprawa - projekt rozporządzenia wynika z delegacji ustawowej zawartej w ustawie o działalności leczniczej. Art. 28 ust. 7 tej ustawy brzmi:   "Minister właściwy do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia, sposób postępowania podmiotu leczniczego wykonującego działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne ze zwłokami pacjenta w przypadku śmierci pacjenta, uwzględniając konieczność poszanowania godności należnej zmarłemu". No i tu mamy pierwszy problem. Ministerstwo zdrowia ustawą zostało zobligowane do określenia postępowania ze zwłokami. Natomiast przekraczając zakres delegacji ustawowej resort zdrowia w § 1 reguluje postępowanie przed stwierdzeniem zgonu pacjenta. I to w sposób kuriozalny! Zapisano bowiem w § 1, że "osoba ... niezwłocznie zawiadamia o śmierci pacjenta, (...) - lekarza leczącego lub lekarza dyżurnego". Pamiętajmy, że sprawa dotyczy regulacji prawnej jakim jest rozporządzenie! Wobec powyższego, należy zadać pytanie: czy z prawnego punktu widzenia (zwłaszcza w kontekście obowiązujących uregulowań dotyczących kompetencji do stwierdzania zgonu) można lekarza zatrudnionego w podmiocie leczniczym "zawiadomić o śmierci pacjenta". Jak to się ma także do zapisu § 2 który stanowi, że "lekarz, (...) stwierdza zgon". Może resort zdrowia zakłada, że po prostu  "tak o", personel podmiotu leczniczego będzie informował lekarza "o śmierci pacjenta". Myślałem do tej pory, że  czas przed "stwierdzeniem zgonu" powinien być wielu przypadkach wypełniony przez intensywne działania lecznicze i ratownicze.

Ale to nie koniec nowego spojrzenia na problematykę, którą resort zdrowia zamierza uregulować w przedmiotowym rozporządzaniu. Zapewniam jest jeszcze ciekawiej!

Druga sprawa - to nie lekarz, według autorów projektu będzie przekazywał informację o zgonie pacjenta. Takową informację będzie przekazywała rodzinie "osoba, która niezwłocznie zawiadomiła o śmierci pacjenta, (...) lekarza leczącego lub lekarza dyżurnego"! Tak stanowi  § 2. ust. 3. Może to i jakiś sposób autorów projektu na zapewnienie ciągłości działań personelu podmiotu leczniczego. Skoro ta "osoba" "niezwłocznie" poinformowała lekarza o "śmierci pacjenta" to niech także informuje rodzinę. Tylko kolejne pytanie brzmi: o czym?

Trzecia sprawa: no właśnie? O czym, w sytuacji kiedy § 2. ust. 3 tego przełomowego w dziejach medycyny aktu prawnego (nie bójmy się w tym przypadku wielkich słów) stanowi, że ta "osoba" informuje rodzinę o "śmierci osoby zmarłej"? Straszna sprawa. Nie dość, że należy poinformować rodzinę o zgonie pacjenta, to jeszcze należy poinformować, że jak już pacjent zmarł i był osobą zmarłą to jeszcze nastąpiła u niego śmierć. "Śmierć osoby zmarłej". To nowe spojrzenie na medycynę z pewnością będzie miało ogromny wpływ nie tylko na naszą, ale także światową medycynę. To bardzo nowatorskie spojrzenie. Zbyt nowatorskie. Może dla tego informacje rodzinie nie będzie przekazywać lekarz tylko "osoba".

Po czwarte: dlaczego to pielęgniarka zgodnie z § 2. ust. 4, ma niezwłocznie przekazać kartę zgonu do kancelarii szpitala? Informację o "śmierci pacjenta" lekarzowi przekazuje "osoba", informację o "śmierci osoby zmarłej" rodzinie przekazuje "osoba" to skąd nagle wskazanie na pielęgniarkę? W tak poważnej i wymagającej posiadania szczególnych kompetencji sprawie! Przekazania karty . . . Ale rozporządzenie precyzuje dalej, to nie może być po prostu jakaś pielęgniarka: ta pielęgniarka, to ta, która "wypełnia kartę skierowania zwłok do chłodni oraz zakłada na przegub dłoni albo stopy osoby zmarłej identyfikator". Takie rozwiązanie zapewne służyć będzie ciągłości działania personelu podmiotu leczniczego. Niech pielęgniarka pełniąca dyżur od 19-7 po wypełnieniu karty do chłodni (np. o godz. 3 w nocy) czeka na wypisanie przez lekarza karty zgonu ("teraz nie, wypiszę rano") i otwarcie o 8.00 kancelarii szpitala. Tak na marginesie, ciekawe skąd założenie autorów projektu, że w każdym podmiocie leczniczym jest kancelaria?

Wierzyć się nie chce, że taki prawny gniot jest firmowany przez resort zdrowia. Jak mógł w tak niepoważny sposób, potraktować tak poważną kwestię?

A co na to władze naczelnej izby pip? Ich uwagi do projektu do wglądu poniżej.

Mariusz Mielcarek

P.S. Uwagi zgłoszone do projektu rozporządzenia przez Naczelną Izbę PiP