Ponad 2000 lat temu zobowiązano Maryję i Józefa, aby udali się na spis ludności. A wtedy nie było: numerów: NIP, PESEL oraz instytucji: ZUS, US, NFZ. Nie było komputerów, internetu. Teraz na początku XXI wieku, w roku 2012 pielęgniarki i położne zobowiązano do spisania swojego miejsca pracy w izbie pip. W terminie do 31 marca! Kto ufundował pielęgniarkom i położnym obowiązek spisania się? Izba pip i mz oraz posłowie.

Działalność władz izby pip.

W ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej z dnia 15 lipca 2011 roku zapisano:

 

Art. 19.
1.
Pielęgniarka i położna mogą wykonywać zawód:
1) w ramach umowy o pracę;
2) w ramach stosunku służbowego;
3) na podstawie umowy cywilnoprawnej;
4) w ramach wolontariatu;
5) w ramach praktyk zawodowych wymienionych w art. 5 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej.
2. Pielęgniarka i położna wykonujące zawód w formach, o których mowa w ust. 1 pkt 1–3, są obowiązane, w terminie 14 dni od dnia nawiązania stosunku służbowego lub zawarcia umowy, poinformować o tym fakcie okręgową radę pielęgniarek i położnych właściwą ze względu na miejsce wykonywania zawodu, wskazując:
1) numer dokumentu poświadczającego posiadanie prawa wykonywania zawodu albo ograniczonego prawa wykonywania zawodu;
2) datę zatrudnienia i stanowisko, a w przypadku umów na czas określony – datę zakończenia umowy;
3) miejsce wykonywania zawodu.

Natomiast w art. 101 przedmiotowej ustawy zapisano:

Art. 101.
Pielęgniarka i położna wykonujące w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy zawód w formach, o których mowa w art. 19 ust. 1 pkt 1–3, przekazują dane, o których mowa w art. 19 ust. 2, w terminie 3 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy.

Powyższa ustawa weszła w życie w dniu 1 stycznia 2012 roku.

Komentarz redacyjny

Portalu Pielęgniarek i Położnych

Skąd się wzieły powyżej cytowane regulacje prawne. Czemu one mają służyć?

Podczas plenarnego posiedzenia sejmu w dniu 29 czerwca 2011 roku poseł Piotr Cybulski w ramach dyskusji nad ustawą o zawodach pielęgniarki i położnej zapytał:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze!
Art. 19 omawianego projektu stanowi, że pielęgniarka i położna, wykonując zawód, są obowiązane w terminie 14 dni od dnia nawiązania stosunku służbowego lub zawarcia umowy poinformować o tym fakcie okręgową radę pielęgniarek i położnych właściwą ze względu na miejsce wykonywania zawodu, wskazując numer dokumentu poświadczającego posiadanie prawa wykonywania zawodu albo ograniczonego prawa wykonywania zawodu, datę zatrudnienia i stanowisko, w przypadku umów na czas określony – datę zakończenia umowy, a po trzecie miejsce wykonywania zawodu. Pielęgniarka i położna, wykonując zawód, są obowiązane poinformować okręgową radę pielęgniarek i położnych właściwą ze względu na miejsce wykonywania zawodu o rozwiązaniu albo wygaśnięciu umowy w terminie 14 dni od daty rozwiązania albo wygaśnięcia umowy. Zacytowane przeze mnie przepisy autentycznie brzmią jak kolejny biurokratyczny wymysł. Pojawia się pytanie o sens i celowość takiej regulacji. Proszę mi wskazać inny zawód, którego przedstawiciel ma obowiązek zgłaszać, gdzie i od kiedy podjął pracę oraz gdzie i kiedy rozwiązał stosunek pracy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Odpowiedzi na powyższe pytanie z nieukrywaną szczerością udzielił Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Marek Haber, który wyraził poniżej cytowaną myśl:

"(...) Sprawa dotycząca konieczności zgłaszania miejsca zatrudnienia przez panie pielęgniarki i położne. Zapis ten wynika z chęci zarówno środowiska pielęgniarek i położnych – myślę tutaj o Naczelnej Radzie Pielęgniarek i Położnych – jak i stanowiska Ministerstwa Zdrowia zmierzającego do tego, żeby uzyskać mimo wszystko pełniejszą i bardziej aktualną wiedzę na temat tego, ile mamy obecnie pracujących, aktywnych zawodowo pielęgniarek i położnych. Dane, którymi dysponuje Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, są danymi nieprecyzyjnymi. One nie zawierają aktualnych informacji i w związku z tym, jeżeli tych danych nie będziemy aktualizować, to takiej informacji będziemy pozbawieni i nie będziemy w stanie odpowiednio planować działań zmierzających do tego, aby ten poziom pielęgniarek i położnych, które pracują w systemie, dostosowywać do potrzeb tego systemu (...)". Koniec cytatu.

Analizując omawiany zapis zawarty w ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej oraz odpowiedź wiceministra zdrowia można stwierdzić, że mamy do czynienia z sytuacja naganną i skandaliczną zarazem. Otóż dowiadujemy się, że działający od ponad 20 lat samorząd zawodowy pielęgniarek i położnych, posiada informacje w zakresie liczby pielęgniarek i położnych, które są "danymi nieprecyzyjnymi" oraz  "nie zawierają aktualnych informacji". A warto wiedzieć, że  prowadzenie rejestrów pielęgniarek i położnych to podstawowe ustawowe zadanie samorządu zawodowego, który jest finansowany z obowiązkowych składek członkowskich. W tej sytuacji bulwersujący jest także fakt, że ministerstwo zdrowia wpompowało miliony złotych w centralny i okręgowe rejestry pielęgniarek i położnych w formie dotacji. Skandalem jest to, że niewywiązujący się z ustawowych obowiązków samorząd zawodowy w porozumieniu z ministerstwem zdrowia obarcza teraz dodatkowymi obowiązkami poszczególne pielęgniarki i położne. Teraz ministerstwo i Naczelna Rada PiP lansują rozwiązanie: pielęgniarki i położne  policzcie się same! Poświęcając na to własny czas i pieniądze. A wymierną korzyścią dla samorządu będzie wyższa ściągalność składek.

I jeszcze jedno. Pan wiceminister w sejmie mówi: Zapis ten wynika z chęci zarówno środowiska pielęgniarek i położnych – myślę tutaj o Naczelnej Radzie Pielęgniarek i Położnych. Otóż zapewniam, że w opinii wielu pielęgniarek i położnych w Polsce opinia naszego środowiska zawodowego nie jest tożsama z "chęciami" Naczelnej Rady PiP.   

Mariusz Mielcarek