To jest wina nas, czyli pielęgniarek. Dlaczego idziemy na taki układ? Dlaczego dajemy radę? Dlaczego wyrabiamy się ze wszystkimi zleceniami?

Pielęgniarstwo 2016.

 

      

 

W krakowskim szpitalu w dniu 8 lipca zmarła 3-miesięczna dziewczynka. Z doniesień prasowych wynika, że do tragedii mogła przyczynić się pielęgniarka, poprzez omyłkowe podanie leku. Pielęgniarka została zawieszona. "Gazeta Wyborcza" cytuje słowa prokuratora: "Prowadzone teraz śledztwo to nie tylko kwestia nieumyślnego spowodowania śmierci, ale także sprawdzenia procedur w szpitalu, w tym obsady kadrowej...". Prokurator przesłuchał pielęgniarkę w dniu 5 sierpnia i podkreśla: "dotychczas nie postawiono nikomu zarzutów". Poniżej publikujemy komentarz, który jest odpowiedzią na treść korespondencji przesłanej do redakcji przez pielęgniarkę.

 

To jest wina nas czyli pielęgniarek. Dlaczego idziemy na taki układ? Dlaczego dajemy radę? Dlaczego wyrabiamy się ze wszystkimi zleceniami? Gdyby wszystkie pielęgniarki realizowały sumiennie i bardzo dokładnie proces pielęgnowania i nie wyrabiały się na zakrętach to szpital zmuszony byłby do zatrudnienia większej ilości pielęgniarek. Ale nie, moje szanowne koleżanki muszą udowodnić że są lepsze, mądrzejsze i zdolniejsze od innych koleżanek. Bo nie ma żadnej solidarności wśród pielęgniarek. Jedna pod drugą dołek wykopie żeby usłyszeć pochwałę od lekarza. Dlaczego podczas strajku w CZD reszta polskich pielęgniarek nie poparła koleżanek chociażby czarną wstążeczką, nie mówiąc już o odejściu od łóżek? Bo powtarzam, nie ma solidarności wśród nas. Bo każda siostra jest zajęta swoimi czterema literami i resztę ma w tych czterech literach. Dlaczego wszystkie a jeśli nie wszystkie to zdecydowana większość pielęgniarek jest niezadowolona z działalności izb pielęgniarskich i jednocześnie godzimy się na utrzymywanie z naszych pensji tej nikomu niepotrzebnej instytucji. Bo nie ma jedności wśród nas. Same się nie szanujemy to nie wymagajmy tego od innych. Czy słyszeliście żeby lekarz powiedział coś negatywnego o innym lekarzu? A wśród pielęgniarek to norma i to najlepiej tak żeby doktor usłyszał. Jak zaczniemy być jednolitą i silną grupą to może coś osiągniemy ale żeby tak się stało to chyba dwóch dekad będzie mało.

Pisownia oryginalna