(4) #stopdzieleniupielęgniarek "Tak więc nie plećcie bzdur, że wszędzie doceniają wyższe wykształcenie, tylko nie w pielęgniarstwie. Studia można mieć, ale jak się pracuje i robi to samo - wynagrodzenie jest takie samo".

#stopdzieleniupielęgniarek


Akcja pielegniarki.info.pl #stopdzieleniupielęgniarek

Komentarz na pielegniarki.info.pl

Dam wam przykład. Mój mąż był sztygarem na kopalni, pracował w dozorze. Był po technikum górniczym, czyli miał średnie wykształcenie. Często przychodzili do niego do pracy panowie po Politechnice Gliwickiej z wydziału górniczego, z tytułem magister inżynier. On ich uczył, wprowadzał do pracy, pokazywał. Chodzili razem ramię w ramię do przodka (oddział wydobywczy). Mój mąż zawsze zarabiał więcej od takiego chłopaka po studiach. Tamten miał mniej lat pracy, niższe zaszeregowanie i nikogo nie obchodziło, że jest po studiach. Tak czasami pracowali kilka lat. Jak chłopak awansował na kierownika oddziału lub nadsztygara, wtedy dostawał odpowiednio wyższą pensję.
Tak więc nie plećcie bzdur, że wszędzie doceniają wyższe wykształcenie, tylko nie w pielęgniarstwie. Studia można mieć, ale jak się pracuje i robi to samo - wynagrodzenie jest takie samo. Jeśli awansujesz na koordynującą, pielęgniarkę epidemiologiczną, naczelną – wiadomo, masz wyższą pensję. Zgadzam się co do ewentualnych dodatków za specjalizacje. Ale wszystkie z magistrem przecież nie będą naczelnymi. Trzeba honor schować do kieszeni i zasuwać na oddziale albo starać się o awans. I to nie jest moja złośliwość, ale zdroworozsądkowe podejście.

Zobacz inne komentarze #stopdzieleniupielęgniarek

Zobacz inne komentarze