Wiceminister zdrowia najpierw opowiada, że "kompetencje pielęgniarek z Ukrainy są po prostu na tyle rozbieżne, że najprawdopodobniej okres stażowania czy, powiedzmy, rezydowania pielęgniarek i położnych będzie na pewno dłuższy. Wobec powyższego co proponuje rząd? "Uelastycznienie zatrudnienia" i jednoosobowa decyzja dyrektora szpitala. Czy w tym jest jakaś konsekwencja? Nie! DESPERACJA.

Pielęgniarki z Ukrainy i Białorusi

Posiedzenie plenarne sejmu w dniu 12 kwietnia 2018 roku

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Zbigniew Józef Król: 

Innym problemem są pielęgniarki i położne, bo w Polsce to jest grupa zawodowa z wyższym wykształceniem.

W krajach na wschód od nas jest to wciąż szkolnictwo na poziomie średnim i w wielu przypadkach te kompetencje są po prostu na tyle rozbieżne, że najprawdopodobniej okres stażowania czy, powiedzmy, rezydowania pielęgniarek i położnych będzie na pewno dłuższy.

Wspólnie w rządzie pracujemy nad tym, żeby można było uelastycznić zatrudnianie osoby przez szpital w danym miejscu i wziąć ją pod opiekę i na odpowiedzialność dyrektora szpitala czy zarządu szpitala, tzn. pracę tej osoby, po prostu żeby ułatwić nabywanie kompetencji praktycznych i ocenę, czy te kwalifikacje są odpowiednie dla danej jednostki. Dziękuję bardzo.

Z stenogramu wybrał 

Mariusz Mielcarek