Zdumiewający komunikat CKPPiP w sprawie zdawalności na państwowym egzaminie państwowym dla pielęgniarek i położnych. Przedmiotowy komunikat powinien mieć zdecydowanie inny wydźwięk...

Państwowy egzamin pielęgniarek i położnych.

 


Komunikat z datą 4 kwietnia ze strony internetowej CKPPiP

Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych informuje, że jeżeli osoby przystępujące do egzaminu państwowego osiągną poziom zdawalności poniżej 70%, to organizator kształcenia będzie zobowiązany do złożenia wyjaśnień takiego stanu rzeczy oraz wskazania przyczyn niskiej zdawalności odnośnie przebiegu procesu kształcenia w przedmiotowej dziedzinie specjalizacji.

Maria Jolanta Królak
Dyrektor
Centrum Kształcenia Podyplomowego
Pielęgniarek i Położnych


Komentarz redakcji wydawnictwa pielegniarki.info.pl

"Złożenia wyjaśnień takiego stanu rzeczy"? oraz "wskazania przyczyn niskiej zdawalności odnośnie przebiegu procesu kształcenia"? Czy tylko "przebieg procesu kształcenia" ma wpływ na zdawalność przedmiotowego egzaminu? 

Rozumiem, że w przypadku egzaminów na uczlnie wyższe, osoby które nie zdały przedmiotowego egzaminu, będą musiały uzyskać od dyrektorów szkół średnich "wyjaśnienia takiego stanu rzeczy" na piśmie i dostarczyć do uczelni. 

Myślę, że problem leży przede wszystkim w... pytaniach egzaminacyjnych. Czasem naprawdę nie wiadomo "co autor miał na myśli". 

Dlatego, bardziej sprawiedliwie by było gdyby, treść powyższego komunikatu brzmiała:

Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych informuje, że jeżeli osoby przystępujące do egzaminu państwowego osiągną poziom zdawalności poniżej 70%, to zostanie dokonana szczegółowa analiza pytań, na które udzielano w zdecydowanej większości błędnych odpowiedzi wraz z ponowną oceną merytoryczną treści pytań egzaminacyjnych.

Mariusz Mielcarek 

Zobacz wyniki egzaminów... z 2018 roku