Pielęgniarki na zwolnieniach do dyrektora szpitala: "Jesteśmy również wdzięczne, że tak mało zarabiamy, a Pan ciągle chce Nam dać podwyżki z własnych środków, a my ich Panu odmawiamy. Z wielką satysfakcją przyjmujemy, że podwyżki dla lekarzy są przyznawane tak często i tak cicho, by nie naruszać naszego zdrowia psychicznego".

Pielęgniarki na zwolnieniach.

 


PIELĘGNIARKI NA ZWOLNIENIACH

Lublin, dnia 24 czerwca 2018 r.

„Szanowny Panie Dyrektorze!
Przepraszamy Pana, że z powodu choroby i złego stanu zdrowia skorzystaliśmy z Naszego prawa do zwolnienia lekarskiego. Był to Nasz błąd, gdyż rzeczywiście, tak jak było to w zwyczaju należało przyjść do pracy i mimo złego stanu zdrowia i zagrożenia epidemiologicznego pracować, by zapewnić pracę i dobre wynagrodzenie Panu i lekarzom.

Jesteśmy również wdzięczne, że tak mało zarabiamy, a Pan ciągle chce Nam dać podwyżki z
własnych środków, a my ich Panu odmawiamy. Z wielką satysfakcją przyjmujemy, że podwyżki dla lekarzy są przyznawane tak często i tak cicho, by nie naruszać naszego zdrowia psychicznego. 

Raduje Nas mobbing ze strony Pani Naczelnej Pielęgniarki, która doprowadziła pierwszy raz w
historii szpitala do tak dobrej jego sytuacji. Uważamy, że jest najlepszą Naczelną, jaką Pan wybrał na to stanowisko. Sposób zarządzania personelem pielęgniarskim, jej metody miłego
proponowania pielęgniarkom nowych zasad ich pracy są zgodne z wszelkimi zasadami współżycia społecznego.

Jako pielęgniarki, pielęgniarze i położne ubrane w ubrania robocze i obuwie, zakupione przez szpital i obdarowane cudownym smakiem wody podczas upałów, dziękujemy za pojedyncze dyżury, podczas których jesteśmy w stanie sprawdzić wytrzymałość naszych kręgosłupów i zweryfikować umiejętność teleportacji między kilkoma oddziałami. Nasze rodziny radują się faktem, iż nasze urlopy są chętnie udzielane i nie mamy zaległych urlopów z dwóch lat.

Cieszy nas także możliwość wykonywania czynności za inny personel, co daje Nam w przyszłości umiejętność pracy na takich stanowiskach, jak goniec, sanitariusz czy noszowy, a nawet po części lekarz, gdyż wykonujemy za niego szereg czynności.

Pielęgniarki, pielęgniarze i położne pracujące w SPSK nr 1 w Lublinie”