Oferta pracy dla pielęgniarki (6-7 tysięcy) wzbudziła wiele komentarzy...

Oferty pracy dla pielęgniarek


Oferta pracy dla pielęgniarki (6-7 tysięcy) wzbudziła wiele komentarzy:

  • Po co się było uczyć na lekarza, jeśli lekarz po studiach 6 letnich i stażu 13 miesięcy z pełnym prawem wykonywania zawodu oraz Lekarskim Egzaminem Państwowym zarabia połowę tego co pielęgniarka bez magistra z kursem, często bez matury (2 letnie studium pielęgniarskie po podstawówce, po którym dorabiano rok po wejściu Polski do Unii, żeby spełniało to normy szkoły zawodowej) a specjalizacja pielęgniarska wg programu na stronie dla pielęgniarek i położnych trwa tylko 83 dni czyli niecałe 3 miesiące biorąc pod uwagę 8 godzinny dzień pracy (665 h). O specjalistach lekarzach nie wspominam, których specjalizacja trwa wiele lat nawet 7-8 już po stażu i dłużej w przypadku większej ilości specjalizacji, dla których przewidziano 6750 zł brutto na pełny 40 h etat często z pracą po godzinach za darmo. A egzaminy lekarskie są bardzo trudne, ciężkie. Oto Polska.

     
  • Może coś dotrze do niektórych. Albo się jakiś marszałek lub wojewoda przyjrzy pracy niektórych. A niektórzy mówią nie damy, bo nie mamy, bo mają nie dla nas, lub wolimy ograniczyć łóżka niż zatrudnić na godziwych warunkach. Siedzą tacy na państwowej posadzie i wisi im, że pielęgniarstwo się wali.

 

  • Każdy może rozpatrywać kwestię zarobków po swojemu. Też mogłabym powiedzieć-liceum, Studium Medyczne 2, 5-letnie, studia dzienne wyższe 4-letnie z tytułem magistra na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie (1998-2002 ) z egzaminem wstępnym z anatomii oraz egzaminem z zagadnień pielęgniarskich. Zajęcia na UM trwające prawie cały dzień, przedmioty tzw. kliniczne poczynając od chirurgii na psychiatrii kończąc oraz zagadnienia z powiązanych z tymi przedmiotami pielęgniarstw, a także farmakologia, fizjologia, anatomia, biochemia, biofizyka, parazytologia, etc.etc.psychologia. Zajęcia kliniczne, praktyki na prawie każdym oddziale. Egzaminy, egzaminy, egzaminy. Na koniec napisanie pracy magisterskiej i jej obrona. Tak to wtedy wyglądało. Pewnie koleżanki pielęgniarki studiujące w tamtym okresie to wiedzą, ale napisałam bo znakomita większość lekarzy nie ma o tym zielonego pojęcia. I 17 lat pracy (także w Oddziale Intensywnej Terapii) i AŻ całe 3900 brutto. Specjalizacja trwająca 3 miesiące? Chętnie taką zrobię. I chętnie tak jak lekarze w czasie godzin pracy i podczas urlopu szkoleniowego.

 

  • A ile ten dyżur trwa godzin? Chyba nie tylko 12? Lecz 24 i podana kwota to brutto. Poza tym to chyba nocna robota i odpowiedzialna, a nie spanie. Ilu pacjentów na godzinę przyjmuje i odpowiada za życie ludzkie jak nikt inny i leczy, a nie tylko opiekuje się, czy zmienia pieluszki? Jak się to podzieli przez liczbę pacjentów to się okazuje, że zarobek jest bardzo niski, bo 12 czy 30 zł za pacjenta w porze nocnej za ordynowanie mu leków, szycie chirurgiczne, operacje to nie są to kokosy lecz żenada. Ile dostaje celebryta za dzień filmowy gdzie obsługuje 2 plany w tym samym dniu, dwa miejsca pracy bo 2 telenowele to można poczytać sobie w wiadomościach.

 

  • Opiekunowie mają porównywalne wykształcenie? To dlaczego są opiekunami? Z całym szacunkiem dla ich pracy-proszę nie pisać bzdur. Poza tym w mojej pracy nikt nie widział opiekunów na oczy, a panie salowe gdy prosimy o pomoc przy pacjencie odpowiadają, że nie mają tego w zakresie obowiązków. I tak to wygląda.

 

  • Zgadza się - lekarz przyjmujący na nocnym dyżurze na IP lub SOR ma ciężką pracę. A pielęgniarka np. na IT lub na IT noworodków? Ale na oddziałach niezabiegowych często tzw. pierwszy dyżurny często śpi w ciepłym łóżeczku od godziny 19 do 6 rano- a ile zarabia za ten dyżur? Więc możemy tak bez końca.

 

  • Skoro na oddziale jest np. 6 pielęgniarek w nocy to lekarzy też powinno być minimum 6, a nie jeden, bo pracy lekarskiej jest od groma i zagraża to bezpieczeństwu chorych. To absurd, że jeden lekarz jest na dyżurze skoro mnóstwo pacjentów w kolejkach czeka na izbie tak chirurgicznej jak i internistycznej. Ludzie po urazach, wypadkach, a jeden lekarz operuje, jedna operacja za drugą i ten sam lekarz obstawia izbę i na izbie w tym czasie nie ma lekarza. To chore. Dopiero jak człowiek sam potrzebuje pomocy od lekarza, to nagle się dziwi, że w ostrym stanie kilka godzin czeka na lekarza na izbie, bo lekarz operuje, a szpital nie zadbał o zatrudnienie większej ilości lekarzy.

 

  • Pracuję jako pielęgniarka 20 lat i uważam, że lepszej pracy nie ma niż w Przychodni. Wszystkie sprawy pozałatwiam w czasie godzin pracy, gdzie chcę to wyjdę, pracuję 10 minut dłużej od lekarza, który jest na kontrakcie. Praca owszem jest, ale w szpitalu. W Przychodni grzechem jest narzekać i wstyd się upominać o podwyżkę nie wiadomo jak wysoką. Cieszę się że mam pracę w Polsce i nie muszę pampersów zmieniać poza Polską.

  • Czytając te wasze dyrdymały to flaki się wywracają. Na nocnym dyżurze 6 pielęgniarek, koń by się uśmiał. Na ten portal wchodzą naprawdę osoby, które nie mają nic wspólnego z pielęgniarstwem i środowiskiem lekarskim, więc dobra rada zajmijcie się czymś pożytecznym i przestańcie obrażać pielęgniarki.

 

  • W Polsce praktyka pielęgniarska ma opis formalny. Bez względu na poziom wykształcenia, pielęgniarki w Polsce po II wojnie światowej, w szkole pielęgniarskiej lub wydziale pielęgniarskim uczą się umiejętności, których nikt nie może wykonywać bez ustawowej zgody państwa i nie można ich zlecać osobom bez takich uprawnień. Natomiast instytucje odpowiadające za realizacje prawa w kraju, stosują sankcje prawne do osób nie przestrzegających tych norm prawnych?

 

  • Panie magisterki ubolewają, że mniej zarabiają od niemagisterek. A gdzie tak jest? Szanowne panie, papierek to nie wszystko. Skończyłaś szkole i od razu chcesz zarabiać o te 100 zł więcej? Liczy się doświadczenie, staż pracy zdobyte umiejętności i kursy. Ogólnie pielęgniarka powinna godziwie zarabiać, koniec i kropka.

 

  • Ja jestem opiekunkom i z moich obserwacji i pracy w zespole najlepiej się pracuje z pielęgniarkami po LM. Są doświadczone, jak coś widzę nie tak, nie trzeba dwa razy mówić już jest naprawdę a po tych studiach to ja piernicze szok, niebo, a ziemia. Naprawdę nie trzeba studiów żeby być doświadczoną, odważną, mądrą pielęgniarką. Często tym po studiach odwagi brakuje i nie potrafią liczyć same na siebie, brak nawet często podstaw, często nawet sięgają porady od koleżanek po LM.

 

  • Do 10 lat zabraknie pielęgniarek. Panie po LM przejdą na emerytury, pielęgniarki po studiach wyjadą. Te 4200 zł na rękę, to wydaje się wszystkim, tak strasznie dużo, a to raptem 1000 euro, trochę więcej niż zasiłek na Zachodzie. Do 6 Hańbą, to jesteś ty a dla ciebie osobistą hańbą, że wlazłeś na ten portal będąc lekarzem. Macie swoje portale. Nikt nie zabroni ci wyjechać, jak 30 tys. twoich kolegów po fachu, chyba, że nie znasz biegle języka angielskiego, no i masz podły charakter, tam takich pracowników nie akceptują. Ktoś próbuje skłócać pielęgniarki pod kątem wykształcenia. No i co z tego. Dzisiejsze pielęgniarki/rze są mobilniejsi, znają języki obce i wiedzą, że na ich prace jest zapotrzebowanie w każdym cywilizowanym kraju. Te żałosne trolle, które tu hejtują, bo nie załapały się na ciepłe państwowe posadki, kiedyś obudzą się w rzeczywistości, w której w Polsce zostanie 300 z 900 czynnych obecnie szpitali.

zachowano oryginalną pisownię