Pielęgniarka przenosi pacjenta. Nagle odczuwa silny ból... To początek sądowej batalii o uznanie tego zdarzenia jako wypadek w pracy.

Pielęgniarka walczy o swoje prawa w sądzie.


Pielęgniarka przenosi pacjenta. Nagle odczuwa silny ból...

To początek sądowej batalii o uznanie tego zdarzenia

jako wypadu w pracy

Uzasadnienie do wyroku Sądu Okręgowego z dnia 2 października 2018 roku:

Decyzją z dnia 16-01-2014r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. Odmówił B. E. (1) prawa do zasiłku chorobowego z funduszu wypadkowego za okres od 22-05-2013r. do 19-11-2013r. oraz świadczenia rehabilitacyjnego z funduszu wypadkowego za okres od 20-11-2013 do 17-02-2014r w wysokości 100%, w związku ze zdarzeniem z dnia 19-05-2013r. W uzasadnieniu swej decyzji organ rentowy podniósł, że zdarzenie z dnia 19-05-2013r. nie spełnia wymogów ustawowej definicji wypadku przy pracy, ze względu na brak przyczyny zewnętrznej urazu , Wedle stanowiska ZUS uraz powstał na skutek choroby samoistnej a nie wskutek czynności wykonywanych dniu spornego zdarzenia.

Od powyższej decyzji B. E. (1) wniosła odwołanie, podnosząc w nim, że ustalenia organu rentowego są sprzeczne ze stanem faktycznym wynikającym z przebiegu spornego zdarzenia a potwierdzonymi w protokole powypadkowym, uznającym zdarzenie z dnia 19-05-2013r za wypadek przy pracy.

W odpowiedzi na odwołanie ZUS wniósł o jego oddalenie, powołując się na argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.

Wyrokiem z dnia 17 listopada 2015 r. Sąd Rejonowy w Gorzowie Wlkp. IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił odwołanie.

Sąd I instancji ustalił następujący stan faktyczny:

B. E. (1) będąc zatrudniona na stanowisku pielęgniarki w (...) w G.- (...) w dniu 19-05-2013r. pełniła dyżur nocny. W trakcie dyżuru przetransportowywała razem z J. D. pacjenta na wózku leżącym z (...) celem wykonania badania KT. Pacjent był pobudzony bez kontaktu z otoczeniem. Należało przełożyć pacjenta z wózka na stół przeznaczony do badania. W tym celu ubezpieczona wraz z drugą pielęgniarką podłożyły rolki pod pacjenta i przesuwały go na łóżko. W pewnym momencie pacjent chwycił za wózek , postawił opór i przyblokował możliwość przełożenia. W tym samym czasie B. E. (1) poczuła ból w okolicy lędźwiowej kręgosłupa promieniujący w okolicy pośladków. Ów był na tyle silny, że zmuszona była zażyć leki przeciwbólowe. W tym dniu nie opuściła stanowiska pracy.

Po dniu 19-05-2013r. wnioskodawczyni korzystała z dwóch wolnych dni z powodu utrzymujących się dolegliwości bólowych, zaś w dniu 22-05-2013r. zgłosiła się w oddziale (...) na badanie. Rozpoznano zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa z oznaczeniem statystycznym M-47. Korzystała z zasiłku chorobowego. Konsultowana była w poradni neurologicznej, następnie w (...) w dniu 25-05-2013r.-rozpoznano zaburzenia korzeni rdzeniowych i splotów nerwowych z oznaczeniem statystycznym G-54. Otrzymała skierowanie na badanie MR kręgosłupa, które wykonano 25-05-2013r.Podczas pobytu na oddziale neurologii rozpoznano u niej RWE kulszowa lewostronną. Przekazana została do leczenie operacyjnego w oddziale neurochirurgicznym, gdzie przebywała od 2-06 do 11-06-2013r.Rozpoznano stendze kanału kręgowego na poziomie L5/S1 po lewej, (...) kulszową lewostronną. Przebyła zabieg operacyjny w dniu06-06-2013r. Korzystała z porady lekarza rodzinnego w dniu 30-09-2013r. i otrzymała w okresie od 1-10-2013 do 8-10-2013r. zwolnienie lekarskie z powodu samoistnych dolegliwości bólowych kręgosłupa L-S.

Dolegliwości bólowe kręgosłupa , jakie odczuwała ubezpieczona w dniu 19-05-2013r. pozostają bez związku ze zdarzeniem w tym dniu i mają swe źródło w schorzeniu samoistnym wnioskodawczyni a mianowicie- zmianami zwyrodnieniowymi kręgosłupa z zespołem korzeniowo-bólowym.

Sąd Rejonowy zważył co następuje:

Odwołanie należało oddalić.

Zgodnie bowiem z treścią art. 3 ust. 1, 6 ust. 1, pkt.2. ,oraz art., 9 ust. 1 ustawy z 30.10.2002 r. O ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. 02.199.1673.) za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w związku z pracą: 1) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności albo poleceń przełożonych, 2) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności w interesie zakładu pracy, nawet bez polecenia, 3) w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji zakładu pracy w drodze między siedzibą zakładu pracy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.

Z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej przysługuje świadczenie rehabilitacyjne dla ubezpieczonego, który po wyczerpaniu zasiłku chorobowego jest nadal niezdolny do pracy a dalsze leczenie lub rehabilitacja rokują odzyskanie zdolności do pracy. Świadczenie rehabilitacyjne z ubezpieczenia wypadkowego przysługuje w wysokości 100% podstawy wymiaru. Nadto zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 pkt. 1 powołanej wyżej ustawy, z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej przysługuje między innymi zasiłek chorobowy dla ubezpieczonego którego niezdolność do pracy spowodowana została wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową. W myśl natomiast art.9 w. w. ustawy, zasiłek ten przysługuje w wysokości 100 % podstawy wymiaru.

Tak więc na ustawowe pojęcie wypadku przy pracy składają się trzy elementy: nagłość zdarzenia, przyczyna zewnętrzna i związek zdarzenia z pracą; ten trzeci element z reguły zachodzi wówczas, gdy nagłe zdarzenie nastąpiło podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności albo poleceń przełożonych (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 września 1978 r., III PRN 31/78, Służba Pracownicza 1979 nr 1 s. 29; wyroku z 25.04.1997, II UKN 63/97). Zgodnie z wyrokiem z dnia 7 sierpnia 1997 r., II UKN 245/97 (OSNAPiUS 1998 r. Nr 12, poz. 370) związek pomiędzy nagłą i zewnętrzną przyczyną wypadku a pracą polega na miejscowym i czasowym bądź funkcjonalnym powiązaniu przyczyny doznanego uszczerbku na zdrowiu albo śmierci pracownika z wykonywaniem czynności zmierzających do realizacji zadań pracodawcy, do których pracownik zobowiązał się w umowie o pracę lub będących przedmiotem polecenia przełożonych albo nawet podjętych samorzutnie w interesie pracodawcy.

W przedmiotowej sprawie organ rentowy odmawiając wnioskodawczyni prawa do wypłaty zasiłku chorobowego i świadczenia rehabilitacyjnego z funduszu wypadkowego, zakwestionował istnienie w ustalonym stanie faktycznym przyczyny zewnętrznej zdarzenia podnosząc, że dolegliwości bólowe z powodu których wnioskodawczyni korzystała ze zwolnień lekarskich nie mają związku ze zdarzeniem z dnia 19-05-2013r.a są konsekwencją schorzenia samoistnego. ZUS zatem nie zakwestionował w sprawie samego przebiegu zdarzenia z dnia 5 stycznia 2012r .

Wedle utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, za przyczynę zewnętrzną wypadku przy pracy należy uznać każdy czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego, zdolny - w istniejących warunkach - wywołać szkodliwe skutki. W orzecznictwie sądowym za zewnętrzną przyczynę sprawczą wypadku przy pracy uznaje się m.in. nadmierny wysiłek pracownika czy szczególne przeciążenie fizyczne, podźwignięcie się przy pokonaniu oporu siły ciężkości przenoszonego czy dźwiganego przedmiotu, czy też niefortunne stąpnięcie nawet na płaskiej nawierzchni. (tak SN w: wyroku z 9.11.1971, II CR 441/71; wyrok z 9.07.1991, II PRN 3/91, OSP 1992/11/263; wyrok z 29.01.1997, II UKN 70/96, OSNAP 1997/18/357; wyrok z dnia 28 stycznia 1998 r., II UKN 482/97; wyrok z dnia 20.11.1997r. IIUKN 347/97.

W ocenie Sądu w niniejszej sprawie żadna z w/w/okoliczności nie stanowiła przyczyny dolegliwości bólowych, które wystąpiły u B. E. (1) w dniu 19-05-2013r.i utrzymywały się po tej dacie. Przy ustaleniu stanu faktycznego Sąd w pełni oparł się na aktach ZUS, wyjaśnieniach ubezpieczonej oraz opiniach biegłego ortopedy przeprowadzonych w sprawie. Ocena związku niezdolności do pracy w spornym okresie ze zdarzeniem z dnia 19-05-2013r. poddana została wnikliwej analizie przez biegłego. Opinia biegłego podlega, jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., lecz co odróżnia ją pod tym względem, to szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej.

Opinia biegłego ma na celu ułatwienie sądowi należytej oceny zebranego materiału wtedy, gdy potrzebne są do tego wiadomości specjalne. (postanowienie SN z dnia 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98, OSNC 2001, nr 4, poz. 64). Specyfika oceny tego dowodu wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, w istocie tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia i wiedzy powszechnej. Nadaje to pierwszorzędne znaczenie, przy tej ocenie, kryterium poziomu wiedzy biegłego. Gdy więc sąd zleca biegłemu wydanie opinii, musi mieć na względzie to, czy dysponuje on wiadomościami specjalnymi niezbędnymi dla stwierdzenia okoliczności mających istotny wpływ dla rozstrzygnięcia sprawy. Wiadomości specjalne mogą wynikać zarówno z przygotowania teoretycznego, jak i wykonywanej w danej dziedzinie pracy i nabytych stąd umiejętności oceny występujących tam zagadnień.

Sąd uznał za miarodajne dla rozstrzygnięcia sprawy wszystkie wydane w sprawie opinie biegłego ortopedy tj. z dnia 14-11-2014r i 02-07-2015r, ponieważ zostały one wydane na podstawie bezpośredniego badania ubezpieczonej oraz po wnikliwej analizie dostępnej dokumentacji medycznej i wszechstronnym rozważeniu przez biegłego istniejącego już u wnioskodawczyni stanu chorobowego oraz analizie przebiegu zdarzenia z dnia 19-05-2013r. Również specjalność medyczna biegłego biorącego udział w wydawaniu przedmiotowych opinii była w pełni adekwatna do rodzaju schorzeń i dolegliwości zgłaszanych przez ubezpieczoną. Sąd w pełni dał wiarę dowodom z opinii, uznając, iż sporządzone one zostały w sposób fachowy, zgodny z zasadami wiedzy medycznej a sformułowane przez biegłego wnioski były stanowcze, jednoznaczne i uzasadnione w sposób logiczny.

Biegły w obu wydanych przez siebie opiniach jednoznacznie wskazał na brak związku urazu doznanego przez B. E. z przebiegiem pracy w dniu 19-05-2013r. natomiast wprost związek taki wykazał z istniejącym już przed urazem u ubezpieczonej schorzeniem samoistnym. W ocenie biegłego faktem bezspornym było to, że ubezpieczona leczyła się z powodu samoistnego schorzenia kręgosłupa L-S już w 2010 r. We wrześniu 2010r. korzystała z porady lekarskiej lekarza rodzinnego i otrzymała zwolnienie lekarskie w październiku 2010r. właśnie w związku z samoistnymi dolegliwościami bólowymi kręgosłupa. Biegły zasadnie przyjął, że w całej dostępnej dokumentacji leczenia wnioskodawczyni – również tej pochodzącej z dat po spornym urazie, brak jest jakiejkolwiek informacji o przyczynie urazowej zgłaszanych przez ubezpieczoną dolegliwości bólowych kręgosłupa L-S. Na kartach informacyjnych leczenia znajdują się jedynie oznaczenia statystyczne chorób, których symbole wskazują na etiologię chorobową a nie urazową dolegliwości ( M47,G54). Nadto z rozpoznań postawionych na podstawie wywiadu i badania klinicznego z badaniami obrazowymi nie wynika również urazowe tło schorzenia kręgosłupa L-S. W takim przypadku bowiem winny w dokumentacji figurować oznaczenia statystyczne o symbolu schorzenia S. Tego typu oznaczeń brak było w całej dokumentacji z leczenia. W ocenie Sądu stanowisko biegłego było w pełni zasadne albowiem opierało się na dokumentacji medycznej ubezpieczonej, której prawdziwości i rzetelności nie kwestionowała żadna ze stron, a wnioski płynące z zapisów w niej zawartych jednoznaczne i logiczne. Wnioskodawczyni kwestionowała co prawda fakt leczenia schorzeń kręgosłupa przed spornym zdarzeniem argumentując potrzebę leczenia - dolegliwościami związanymi z tyłozgięciem macicy. Twierdzenie te jednak wedle oceny Sądu były nieuzasadnione i gołosłowne. Wnioskodawczyni nie poparła ich bowiem żadnymi dowodami a zapisy z dokumentacji leczenia wyraźnie wskazujące na samoistne schorzenia kręgosłupa, całkowicie im przeczą. Argumentacja taka w ocenie Sądu wynikała jedynie z przyjętej taktyki procesowej i nie miała nic wspólnego z ustaleniami faktycznymi w sprawie. Podobnie Sąd ocenił przedłożony przez wnioskodawczynię dowód w postaci konsultacji lekarskiej z dnia 15-01-2015r. i uznał, iż dowód ten został przygotowany jedynie na potrzeby niniejszego postępowania. Jego mała wiarygodność w szczególności co do postawionej diagnozy” pourazowej niestabilności kręgosłupa lędźwiowego”, wynika przede wszystkim z oddalonego w czasie badania w trakcie konsultacji od spornego zdarzenia w dniu 19-05-2013r. a nadto fakt, że całkowicie diagnoza ta pozostaje w sprzeczności z dotychczasową dokumentacją leczenia. Również nie bez znaczenia pozostaje opinia biegłego w odniesieniu do tejże konsultacji. Biegły w opinii uzupełniającej w sposób jednoznaczny stwierdził, że rozpoznanie Dr n.med. L. H. w przedłożonym zaświadczeniu ze stycznia 2015r. jest bezpodstawne i nieuprawnione. W tej mierze Sąd podziela stanowisko biegłego, tym bardziej w kontekście dalszych wywodów opinii biegłego, który odnosząc się w opinii do przebiegu spornego zdarzenia i przedstawionego przez wnioskodawczynię mechanizmu powstania urazu, w sposób jednoznaczny i konsekwentny uznał, że mechanizm ten przeczy rozpoznaniu pourazowej niestabilności kręgosłupa. Z uwagi zatem na powyższe Sąd uznał za nieuzasadnione zarzuty stawiane przez pełnomocnika powódki do przeprowadzonej w sprawie opinii. W szczególności nie mogła się ostać argumentacja strony powodowej o braku orzeczenia przez biegłego stopnia uszczerbku na zdrowiu. Orzeczenie to bowiem przy rozpoznawaniu spraw o zasiłek chorobowy czy świadczenie rehabilitacyjne jest zbędne. Z powyższych względów zatem Sąd oddalił wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego. W ocenie Sądu bowiem opinie wydane w sprawie są pełne , odpowiadają na pytania Sądu, a powoływanie dowodu z kolejnej opinii tylko z tego powodu, że stanowisko w niej zawarte nie jest zgodne z żądaniem strony, jest nieuzasadnione. Z uwagi zatem na powyższe odwołanie oddalono.

Apelację od wyroku wniosła ubezpieczona zaskarżając go w całości i zarzucając:

1. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, iż zdarzenie któremu uległa moja mandantka nie stanowi wypadku przy pracy, lecz jest konsekwencją schorzenia samoistnego,

2. naruszenie przepisów prawa procesowego, mające wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 285 § 1 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1kpc, poprzez wydanie wyroku na podstawie opinii biegłego, która jest niezupełna, nie zawiera faktycznego uzasadnienia przyjętego stanowiska oraz w której nie uwzględniono całego zebranego materiału dowodowego, co powoduje brak możliwości zweryfikowania twierdzeń w niej zawartych,

3. naruszenie przepisów prawa procesowego, mające wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 286 k.p.c. w zw. z art. 227 kpc w zw. z art. 233 § 1 kpc, poprzez odrzucenie wniosku skarżącej o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego, w sytuacji w której biegły uchyla się od uzasadnienia przedstawionych w opinii wniosków, a treść i forma dodatkowej opinii biegłego jednoznacznie wskazuje, że nie próbuje on przez poszerzenie lub pogłębienie argumentacji przekonać o trafności wniosków opinii, lecz czuje się dotknięty zgłoszonymi wątpliwościami i zastrzeżeniami, w konsekwencji „usztywnia" swe dotychczasowe stanowisko, a kwestię jego zasadności sprowadza do prymatu wiary i zaufania, zamiast płaszczyzny wiedzy.

Mając powyższe zarzuty na uwadze, wnosiła o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu oraz zasądzenie od pozwanego organu rentowego na rzecz skarżącej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych.

Uzasadniając apelację podała:

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Rejonowy w Gorzowie Wlkp. oddalił odwołanie skarżącej od decyzji organu rentowego z dnia 16.01.2014 r,, odmawiającej B. E. (1) prawa do zasiłku chorobowego z funduszu wypadkowego za okres od 22,05.2013 r. do 19,11.2013 r. oraz świadczenia rehabilitacyjnego z funduszu wypadkowego za okres od 20,11.2013 r. do 17.02,2014 r. w wysokości 100%, w związku ze zdarzeniem z dnia 19.05.2013 r. W uzasadnieniu swej decyzji Zakład Ubezpieczeń Społecznych w G., podniósł, że zdarzenie, któremu uległa moja mandantka, nie spełnia wymogów ustawowej definicji wypadku przy pracy, ze względu na brak przyczyny zewnętrznej urazu. Organ rentowy stanął na stanowisku, iż uraz skarżącej powstał na skutek choroby samoistnej, a nie w wyniku podejmowanych przez nią w tym dniu czynności w ramach wykonywania pracy. Sąd Rejonowy uzasadniając swój wyrok oparł jego rozstrzygniecie na decyzji organu rentowego błędnie kwestionującej istnienie przyczyny zewnętrznej zdarzenia, któremu uległa moja mandantka oraz na wnioskach zawartych w opinii biegłego nie zważając, iż opinia ta jest niezupełna, błędna i sprzeczna z przeprowadzonym badaniem i zebranym w sprawie materiałem dowodowym.

Z powyższym stanowiskiem organu oraz rozstrzygnięciem Sądu nie sposób się zgodzić.

Zgodnie z ustawowym pojęciem wypadku przy pracy, zakwalifikowanie określonego zdarzenia do kategorii zdarzeń stanowiących wypadek przy pracy, uwarunkowane jest łącznym wystąpieniem trzech elementów, tj, nagłości zdarzenia, przyczyny zewnętrznej oraz związku zdarzenia z pracą. Od powyższego zakwalifikowania zdarzenia do wskazanej kategorii ustawodawca uzależnia prawo przyznania ubezpieczonemu zasiłku chorobowego i świadczenia rehabilitacyjnego.

W przedmiotowej sprawie niewątpliwie doszło do zdarzenia stanowiącego wypadek przy pracy. Dnia 19,05.2013 r. B. E. (1), pełniąc dyżur nocny na stanowisku pielęgniarki w (...) w G. - (...), będąc zdrowa i w pełni sił podjęła się, wraz z inną pielęgniarką J. D., w ramach pełnienia swoich obowiązków, przetransportowania pacjenta z wózka na stół przeznaczony do badania. W tym celu ubezpieczona wraz z drugą pielęgniarką podłożyły rolki pod pacjenta i przesuwały go na łóżko. Do pielęgniarek, w celu udzielenia pomocy przy przekładaniu pacjenta, dołączył technik elektroradiologii. Skarżąca pociągała z całej siły, na sygnał całego trzyosobowego zespołu, obiema rękoma przenośnik taśmowo-rolkowy, W trakcie wykonywania tej czynności pacjent, który pozostawał w stanie pobudzenia bez kontaktu z otoczeniem, chwycił nagle za wózek, postawił opór i przyblokował możliwość przełożenia jego osoby, Moment przyblokowania przeniesienia przez pacjenta zbiegł się w czasie z pociągnięciem przez skarżącą przenośnika taśmowo-rolkowego. W wyniku tej blokady, połączonej z pociągnięciem z całej siły przenośnika, moja mandantka poczuła silny ból kręgosłupa w odcinku lędźwiowym promieniującym w okolicy pośladków. Po dyżurze nocnym ból nie ustąpił, a wręcz nasilił się, dodatkowo do objawów bólowych dołączyło drętwienie nogi. W związku ze złym samopoczuciem i wymienionymi objawami B. E. (1) udała się na (...), gdzie po badaniach diagnostycznych stwierdzono zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa i zapisano jej leki przeciwbólowe. Dnia 22.05.2013 r. skarżąca zgłosiła się do Poradni Neurologicznej, w której wyznaczono jej badanie MR na 07.06.2013 r. Ból jednak nasilił się na tyle, iż skarżąca zgłosiła się 25.05.2013 r. ponownie na (...), gdzie zastosowano leczenie doraźne, a także stwierdzono zaburzenia korzeni rdzeniowych i splotów nerwowych. W tym samym dniu wykonano ponadto, już poza kolejnością badanie MR oraz przekazano moją mandantkę na Oddział Neurochirurgii, gdzie dnia 06.06.2013 r. wykonano zabieg operacyjny, Dnia 11,06,2013 r. B. E. (1) została wypisana ze szpitala z diagnozą stenozy kanału kręgowego na poziomie L5/S1 po lewej, rwą kulszową lewostronną oraz zaleceniami kontroli w Poradni Neurochirurgicznej. Z przebiegu przedmiotowego wypadku został sporządzony protokół, w którym jednoznacznie stwierdzono, iż zdarzenie któremu uległa skarżąca jest indywidualnym wypadkiem przy pracy, spowodowanym nagłą przyczyną zewnętrzną tj. zaskoczeniem niespodziewanym zdarzeniem, podczas wykonywania przez skarżącą obowiązków w ramach stosunku pracy skutkującym stenozą kanału kręgowego na poziomie L/S1 po lewej oraz rwą kulszową lewostronną

Dnia 07,01.2014 r. moja mandantka wystąpiła z wnioskiem o przyznanie jej zasiłku chorobowego i świadczenia rehabilitacyjnego. W odpowiedzi na złożony przez moją mandantkę wniosek organ rentowy rozpatrzył sprawę decyzją odmowną uzasadniając swoje rozstrzygnięcie tym, iż zdarzenie, któremu uległa B. E. (1), nie wypełnia znamion wypadku przy pracy ze względu na brak przyczyny zewnętrznej jako sprawczej przyczyny wypadku, Organ rentowy wskazał, iż według jego oceny uraz powstał na skutek choroby samoistnej, a nie wskutek czynności wykonywanych w dniu wypadku. Sąd przychylił się do stanowiska organu rentowego i podtrzymał je w swoim wyroku. Powyższe stanowisko nie może zasługiwać na akceptację, Sąd Rejonowy, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego ( SN w : wyroku z 09,11.1971, II CR 441/71, wyrok z 09,07,1991, II PRN 3/91, OSP 1992/11/263; wyrok z 29.01.1997, II UKN 70/96, OSNAP 1997/18/357; wyrok z dnia 28 stycznia 1998 r., II UKN 482/97; wyrok z dnia 20.11.1997 r., II UKN 347/97), słusznie wskazuje, iż za przyczynę zewnętrzną wypadku przy pracy należy uznać każdy czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego, zdolny w istniejących warunkach, wywołać szkodliwe skutki. W orzecznictwie sądowym za zewnętrzna przyczynę sprawczą wypadku przy pracy uznaje się m.in. nadmierny wysiłek pracownika, czy szczególne przeciążenie fizyczne, podźwignięcie się przy pokonywaniu oporu siły ciężkości przenoszącego, czy dźwiganego przedmiotu, czy też niefortunne stąpnięcie nawet na płaskiej powierzchni. Z niezrozumiałych przyczyn, mimo znajomości powyższego orzecznictwa, przedstawionej dokumentacji medycznej i okoliczności sprawy Sąd wyciąga jednak błędne wnioski, iż w niniejszej sprawie żadna z okoliczności nie stanowiła przyczyny dolegliwości bólowych mojej mandantki, Z dokumentacji jednoznacznie wynika, iż przyczyną dolegliwości bólowych B. E. (1) było podźwignięcie się przy pokonywaniu oporu związanego z zablokowaniem przez pacjenta podjętej przez skarżącą czynności przenoszenia go z wózka na łóżko. Fakt ten został stwierdzony bezspornie w protokole wypadku oraz potwierdzony w badaniach wykonanych przez lekarzy specjalistów: neurologa i neurochirurga. Przed spornym zdarzeniem skarżąca cieszyła się dobrym zdrowiem i nie odczuwała żadnych bolesności kręgosłupa. Prawdą jest, że skarżąca cierpiała na tyłozgięcie macicy, które w okresie menstruacyjnym powodowało u niej silne bolesności odczuwalne w okolicy kręgosłupa oraz to, że z powodu wskazanych bolesności moja mandantka szła na zwolnienie lekarskie. Uznanie jednak korzystania ze zwolnień lekarskich we wskazanych okolicznościach, jako leczenia się z powodu samoistnego schorzenia kręgosłupa jest błędne i nie znajduje uzasadnienia.

Zaskarżonego rozstrzygnięcia Sąd dokonał na podstawie opinii biegłego, która jest niezupełna, nie zawiera faktycznego uzasadnienia przyjętego stanowiska oraz w której nie uwzględniono całego zebranego materiału dowodowego. Okoliczności te powodują brak możliwości zweryfikowania twierdzeń zawartych w opinii.

Ocena stanu zdrowia ubezpieczonej B. E. (1) oraz tego czy zdarzenie to stanowiło wypadek przy pracy, oraz i jakie były jego przyczyny została dokonana przez biegłego specjalistę chirurgii urazowo-ortopedycznej, który stwierdził u ubezpieczonej m.in. nawrotową przepuklinę krążka międzykręgowego L5/S1 i zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa z zespołem korzeniowo-bólowym bez objawów ubytków neurologicznych, a także szereg innych schorzeń.

Biegły stwierdził, że mechanizm zdarzenia mający miejsce podczas wykonywania obowiązków służbowych dnia 19.0.2013 r. „z założenia" nie mógł spowodować powyższych zmian chorobowych. W ocenie swojej biegły dokonał uogólnienia nie odnosząc się do konkretnych okoliczności oraz zakładając że mogą wystąpić w podobnych okolicznościach odstępstwa od reguły. Użyty przez biegłego zwrot „z założenia” wskazuje, iż ocena biegłego nie jest definitywna i jednoznaczna. Biegły ponadto nie wykazał w żaden sposób, że dolegliwości skarżącej występowały jeszcze przed wypadkiem, ani tego czy dolegliwości te mogły mieć ewentualnie z tym wypadkiem jakiś związek.

Biegły błędnie stwierdził, iż B. E. (1) leczyła się z powodu samoistnego schorzenia kręgosłupa w 2010 r. Skarżąca cierpi na tyłozgięcie macicy, co powodowało objawy bolesności kręgosłupa w okresie menstruacyjnym, o czym biegły wiedział z przeprowadzonego wywiadu, a jednak do tego w opinii się nie ustosunkował. Faktem jest zaś, że do czasu wypadku skarżąca nie odczuwała bólu i mogła prawidłowo funkcjonować. Dopiero po zdarzeniu z dnia 19.05.2013 r. wystąpiły objawy stwierdzone przez biegłego, uniemożliwiające jej wykonywanie dotychczasowej pracy,

Ponadto biegły nie odniósł się w sposób zupełny do przedstawionego materiału medycznego, tj. w swojej opinii wymienił szereg badań, które zostały wykonane mojej mandantce, wymienił schorzenia, które wynikają z dokumentacji medycznej, nie wskazał jednak jaki mają one wpływ na stan jej zdrowia, ani nie określił jakie mogły być przyczyny ich powstania. Ogólnikowe podsumowanie, że dolegliwości bólowe skarżącej nie mają związku ze zdarzeniem z dnia 19.05.2013 r. nie daje możliwości zweryfikowania w żaden sposób tych twierdzeń. Takie wnioski budzą tym większe wątpliwości w świetle opinii lekarzy neurologa i neurochirurga, którzy dokonali odmiennych od biegłego ocen, przychylając się do stanowiska skarżącej, Wobec powyższego ocena sformułowana przez biegłego jest błędna i sprzeczna z przeprowadzonym badaniem i zebranym materiałem dowodowym, Biegły nie wypowiedział się również jednoznacznie, czy nie jest możliwe by stwierdzone u skarżącej zwyrodnienie mogło powstać w wyniku opisanego wypadku, nie odniósł się także w żaden sposób do stwierdzonych u ubezpieczonej zaburzeń korzeni nerwowych i splotów nerwowych, ani do faktu iż moja mandantka musiała poddać się operacji w wyniku przedmiotowego zdarzenia, które rzekomo nie miało wpływu na stan jej zdrowia.

Uzupełniająca opinia biegłego, jej forma i sposób w jakiej wypowiedział się biegły uniemożliwia ustosunkowanie się do stanowiska biegłego wobec braku uzasadnienia przedstawionych wniosków. W piśmie z dnia 02.04.2015 r. pełnomocnik skarżącej podniósł szereg wątpliwości wynikających wprost z dokumentacji medycznej B. E. (1) oraz dokonanych przez biegłego ustaleń, co do których biegły w żaden sposób się nie ustosunkował podtrzymując jedynie ex cathedra swoją wcześniejszą opinię. Tym samym biegły uchylił się od uzasadnienia zaprezentowanego stanowiska w sprawie, co podważa jego wiarygodność jako specjalisty w swojej dziedzinie i rzutuje na bezstronność wydanej opinii. Ponadto treść opinii wskazuje na bardzo emocjonalne zaangażowanie biegłego, który odbiera wątpliwości i pytania pełnomocnika skarżącej jako zarzucanie mu kłamstwa oraz prowadzenie dyskusji na temat lingwistyki, praktycznie nie udzielając żadnej odpowiedzi oraz wyjaśnień. Biegły wskazuje, iż pełnomocnik skarżącej nie rozumie sformułowań zawartych w opinii, mimo tego nie podejmuje się próby ich wyjaśnienia w sposób niebudzący wątpliwości, przez co opinia uzupełniająca jest nadal niejasna i stanowi jedynie polemikę z zarzutami pełnomocnika skarżącej. Treść opinii mija się więc z celem, dla którego miała zostać wydana, bowiem nie wniosła niczego nowego do sprawy - ogranicza się natomiast w głównej mierze do wytknięcia błędów jakich zdaniem biegłego dopuścił się pełnomocnik skarżącej w piśmie z dnia 02.04.2015 r.

Fakt dopuszczenia przez Sąd opinii uzupełniającej świadczy dobitnie o tym, iż wcześniejsza opinia w ocenie Sądu okazała się niezupełna, niejasna i niewystarczająco wyjaśniająca zagadnienia wymagające wiadomości specjalnych, zaś sama treść opinii uzupełniającej, abstrahując od jej merytorycznej wartości, dyskwalifikuje ją jako materiał dowodowy na podstawie której może zostać wydane bezstronne orzeczenie.

Wobec powyższego zachowanie biegłego oraz treść przedstawionych przez niego opinii, zdaniem pełnomocnika skarżącej, nie daje możliwości weryfikacji płynących z nich wniosków. Zadaniem biegłego jest wyjaśnienie istotnych w sprawie zagadnień i wątpliwości z zakresu wiedzy specjalistycznej, którą powinien posiadać. Biegły w swej opinii podkreślił, że w „ocenie stanu klinicznego i badań dodatkowych posługuje się swoim długoletnim doświadczeniem klinicznym i orzeczniczym” a mimo to ponownie uchyla się od wyjaśnienia swojego stanowiska, które budzi uzasadnione wątpliwości skarżącej. Nadto kwestionuje twierdzenia lekarza dr n. med. L. H. specjalisty neurochirurgii i neurotraumatologii i całkowicie nie zgadza się z treścią jego opinii, ponownie ex cathedra również nie uzasadniając swojej oceny.

Mając na uwadze przedstawione okoliczności skarżąca wniosła o zlecenie sporządzenia opinii innemu biegłemu. Sąd jednak nie przychylił się do wniosku skarżącej. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego jeżeli „treść lub forma dodatkowej opinii biegłego wskazuje, że nie próbuje on przez poszerzenie lub pogłębienie argumentacji przekonać o trafności wniosków opinii, lecz czuje się dotknięty zgłoszonymi wątpliwościami czy zastrzeżeniami i „usztywnia" swe dotychczasowe stanowisko, zaś kwestię jego zasadności chciałby potraktować przez pryzmat wiary bądź zaufania, zamiast w płaszczyźnie wiedzy, to zasięgnięcie dodatkowej (trzeciej) opinii od tego samego biegłego jest nieracjonalne. W takiej sytuacji sąd jest obowiązany zasięgnąć opinii innego biegłego (art. 286 in fine KPC)” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2000 r., sygn. akt IIUKN 399/99).

Obecna sytuacja zdrowotna skarżącej nie uległa poprawie wobec czego żądanie zasiłku chorobowego oraz świadczenia rehabilitacyjnego z funduszu wypadkowego jest nadal zasadne,

Mając na uwadze powyższe wnoszę i wywodzę jak na wstępie.

SĄD OKRĘGOWY ZWAŻYŁ CO NASTĘPUJE:

Apelacja zasługiwała na uwzględnienie.

Na wstępie wskazać należy, że postępowanie apelacyjne jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § 1 k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Sformułowanie „w granicach apelacji” wskazane w tym przepisie oznacza, iż sąd drugiej instancji między innymi rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji oraz kontroluje poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07, OSN 2008/6/55).

Sąd Okręgowy uznał, iż w rozpoznawanej sprawie zachodziła konieczność przeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego w zakresie ustalenia czy okoliczności zdarzenia z dnia 19 maja 2013 r. były istotną współprzyczyną znacznego pogorszenia stanu zdrowia ubezpieczonej B. E. (1). Potwierdziły się bowiem zarzuty zawarte w apelacji, iż opinia wydana przez biegłego sądowego M. G. niedostatecznie wyjaśniała te okoliczności. Należało przede wszystkim zauważyć, iż biegły przekroczył zakres tezy dowodowej wskazanej przez Sąd Rejonowy. W opinii z dnia 14.11.2014 r. uznał, że zdarzenie o którym mowa nie może być uznane za wypadek przy pracy, w sytuacji kiedy ocena w tym zakresie należała do Sądu, a nie do biegłego. Sąd I instancji zlecił bowiem biegłemu dokonanie ustalenia czy dolegliwości odczuwane przez ubezpieczoną po dniu 19 maja 2013 r. były wynikiem schorzenia samoistnego, czy też ich współprzyczyną były okoliczności związane z tym zdarzeniem. Biegły na tak postawione pytanie jednoznacznej odpowiedzi nie udzielił.

W tych okolicznościach Sąd Okręgowy dopuścił dowód z opinii biegłego neurochirurga. W opinii z dnia 06 czerwca 2016 r. biegła R. S. stwierdziła, iż odwołująca w dniu 19 maja 2013 doznała urazu odcinka lędźwiowego w mechanizmie zgięciowo - rotacyjnym. Uznała, iż świadczą o tym następujące przesłanki:

- nagły silny ból w dolnym odcinku lędźwiowym z promieniowaniem do kończyn dolnych - zwłaszcza lewej - bez poprawy po leczeniu objawowym

- badanie MRI z 25.05.2013 - protruzja / wypuklina bez przerwania pierścienia włóknistego/ L5-S1 rzędu 6 mm powodująca istotną stenozę / zwężenie / kanału kręgowego

- brak poprawy po leczeniu objawowym i konieczność leczenia operacyjnego

- cechy niestabilności na poziomie L5-S1 potwierdzone rtg czynnościowym bocznym - typowe dla urazu skrętnego / rotacyjnego /.

W opinii biegłej neurochirurg przyczyną rwy kulszowej była wypuklina na poziomie L5-S1 powodująca ucisk korzeni, zwłaszcza lewego. Taki obraz jest związany z doznanym urazem kręgosłupa - nie jest możliwe, aby protruzja ta istniała już poprzednio, ponieważ nie było w wywiadzie rwy kulszowej wymagającej leczenia. Taki obraz nie mógł wystąpić już w roku 2010 , kiedy to odwołująca korzystała jednorazowo ze zwolnienia lekarskiego z powodu bólów kręgosłupa - nie było wówczas wskazań do dalszej diagnostyki. Po leczeniu operacyjnym nastąpiła znacząca poprawa w zakresie dolegliwości.

We wnioskach końcowych opinii biegła C. – S. stwierdziła, że odwołująca w dniu 19.05.2013 doznała urazowego zespołu korzeniowego na wysokości L5-S kregosłupa.

Podobną opinię wydał biegły ortopeda A. C.. Uznał mianowicie, że odwołująca w dniu 19 maja 2013 r. doznała urazu przeciążeniowego w czasie pracy. Biegły jednoznacznie stwierdził, że opisywane okoliczności zdarzenia były nagłe i występowała przyczyna zewnętrzna urazu - dźwiganie pacjenta w pracowni TK.

Biegły nie podzielił zdania biegłego G., że zastosowany sprzęt - rolki taśmowe - zabezpieczają tak pacjenta, jak i personel szpitalny przed przeciążeniami i kontuzjami.

Zdaniem biegłego brak dolegliwości i leczenia ortopedycznego, neurologicznego czy neurochirurgicznego przed zdarzeniem o niczym nie świadczy. Odwołująca po prostu nie była świadoma istniejącej patologii w kręgosłupie L-S, gdyż zmiany te były „nieme” w sensie objawów klinicznych. Stanowią one tzw. przyczynę wewnętrzną (chorobową) zdarzenia. Nagłe wystąpienie czynnika zewnętrznego (w tym przypadku dźwignięcia, przeciążenia, hyperpozycji tułowia i niefortunnego ruchu) po przekroczeniu pewnej „masy krytycznej” i wytrzymałości zmienionych już tkanek ( struktur anatomicznych ) – skutkuje objawami klinicznymi: ostrym zespołem bólowym i cechami dyskopatii, co potwierdziły: obserwacja w Oddziale Neurologicznym, wykonane badania obrazowe ( RM), oraz zastosowana procedura neurochirurgiczna, skutkująca znaczną poprawą kliniczną. Nonsensem, zdaniem biegłego C. byłoby dociekać, czy odwołująca - doświadczona pielęgniarka - przyszła do pracy zmianowej w (...) z objawami narastającej, ostrej rwy kulszowej. Opisywane powyżej zagadnienia porusza w swojej opinii biegła neurochirurg, z tezami której biegły całkowicie się zgadza. Opinia biegłego z dziedziny neurochirurgii jest w tym przypadku najbardziej kompetentna i bliska rzeczywistości, w stosunku do opinii biegłego G..

Na zakończeniu swojej opinii biegły C. stwierdził, że zdarzenie w czasie pracy w dniu 19 maja 2013r. przyczyniło się do pogorszenia stanu zdrowia odwołującej.

W opinii uzupełniającej biegły G. ustosunkował się do opinii biegłych C. – S. i C.. Podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko. W opinii czytamy jednak, że „ każde pochylenie tułowia ubezpieczonej, przy istniejących wcześniej predyspozycjach opisanych w opiniach, mogło spowodować zaostrzenie zespołu bólowo – korzeniowego dniu 19 maja 2013 r. Mogło to był założenie nogi na nogę, pochylenie się w celu zawiązania obuwia czy też przesuwania pacjenta z zastosowaniem przenośnika.

Oceniając opinie biegłych R. S. i A. C. Sąd Okręgowy uznał, iż zasługiwały one na uwzględnienie w całości. Wskazać należało, iż także biegły G. w cytowanej opinii uzupełniającej z dnia 20 grudnia 2016 stwierdził, iż w dniu 19 maja 2013 r. doszło do zaostrzenia zespołu bólowego kręgosłupa.

W ocenie Sądu oznaczało to, iż skoro bezsporne były okoliczności w jakich doszło do pogorszenia stanu zdrowia skarżącej tj. iż nastąpiło to w trakcie przesuwania pacjenta, to ostatecznie nawet biegły G. nie wykluczył, iż była to współprzyczna zewnętrzna pogorszenia stanu zdrowia ubezpieczonej.

Należało zatem przyjąć, że biegli zgodnie uznali, że okoliczności zdarzenia z dnia 19 maja 2013 r. były istotną współprzyczyną pogorszenia stanu zdrowia ubezpieczonej. Organ rentowy nie kwestionował opinii biegłych sądowych R. S. i A. C..

Zgodnie z przepisem art. 3 ust 1 pkt. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych ( Dz. U. nr 1376 z 2018 r. ) : za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, iż nawet zwykłe czynności wykonywane w normalnych warunkach przez pracownika o zmniejszonej sprawności, czy to na skutek choroby, czy też w wyniku postępujących zmian w organizmie, mogą być uznane za podjęte przy użyciu nadmiernego dla tego pracownika wysiłku ( porównaj postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2014 r. wydanego w sprawie I PK 185/13 )

W ocenie Sadu Okręgowego z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w rozpoznawanej sprawie, w której wielopoziomowe zmiany zwyrodnieniowo dyskopatyczne kręgosłupa lędźwiowego wnioskodawczyni na tyle zmniejszyły jej sprawność, iż nawet czynność przesuwania pacjenta, stanowiła nadmierny wysiłek skutkujący istotnym pogorszeniem stanu zdrowia skarżącej.

Potwierdziły to opinie biegłych sądowych R. S. i A. C., oraz pośrednio M. G. w których wyraźnie zaznaczono, iż czynność przesuwania pacjenta i wysiłek z tym związany, biorąc pod uwagę już istniejące u wnioskodawczyni schorzenia kręgosłupa, w sposób zasadniczy przyczyniła się do pogorszenia jej stanu zdrowia.

Dlatego należało uznać, iż zdarzenia z dnia 19 maja 2013 r. spełniało wszystkie przesłanki wypadku przy pracy co skutkowało uznaniem, iż ubezpieczonej należą się świadczenia w postaci zasiłku chorobowego i świadczenia rehabilitacyjnego z funduszu wypadkowego.

Dlatego na podstawie przepisu art. 386 & 1 k.p.c. orzeczono jak w pkt. I sentencji wyroku.

O kosztach procesu orzeczono biorąc pod uwagę jego wynik na podstawie art. 98 i 99 k.p.c., jak w pkt II sentencji wyroku.

Wybrał: Mariusz Mielcarek