Zmiana pielęgniarki oddziałowej. Została źle przyjęta przez personel pielęgniarski. "Nominacja nowej oddziałowej w sytuacji gdy dotychczasowa jeszcze żyje jest nieodpowiednia...".

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.


Zmiana pielęgniarki oddziałowej.

Została źle przyjęta przez personel pielęgniarski.

"Nominacja nowej oddziałowej w sytuacji

gdy dotychczasowa jeszcze żyje jest nieodpowiednia...".

W uzasadnieniu (fragment) Sądu Okręgowego czytamy:

W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy ustalił, że powódka K. K. (2) była zatrudniona w Szpitalu w Ś. od 1991 roku, powódka W. S. pracowała tam od 1982 roku i obie powódki pracowały na Oddziale (...) jako położne. Pozwany oświadczeniem z dnia 28 marca 2017 roku rozwiązał umowę o pracę z powódką W. S. z zastosowaniem jak to określił skróconego okresu wypowiedzenia. Jako przyczynę wypowiedzenia wskazano brak porozumienia z pracodawcą oraz utratę zaufania, która ma się przejawiać w szczególności podważaniem i negowaniem decyzji i poleceń przełożonej reprezentującej stanowisko Zarządu pozwanego, wprowadzeniem napiętej atmosfery wśród personelu na oddziale, podważaniem kwalifikacji przełożonej. Według tego oświadczenia pozwany miał utracić zaufanie do powódki także ze względu na jej postawę, przejawiającą się brakiem entuzjazmu i aprobaty decyzji pracodawcy. Identyczne w treści wypowiedzenie zostało wręczone powódce K. K. (3) w dniu 19 kwietnia 2017 roku.

Sąd ustalił nadto, że w połowie 2014 roku na oddziale G. (...) nastąpiła zmiana kierownictwa. Nowym ordynatorem oddziału został śwd. A. S., który spowodował także zmianę na stanowisku pielęgniarki oddziałowej. Dotychczasowa oddziałowa była od dłuższego czasu nieobecna w pracy ze względu na zły stan zdrowia i w 2014 roku przebywała już na oddziale paliatywnym. Zmiana na stanowisku oddziałowej została jednak bardzo źle przyjęta przez wszystkie położne tego oddziału. Uważały one, że nominacja nowej oddziałowej w sytuacji gdy dotychczasowa jeszcze żyje jest nieodpowiednia i swoją postawę w tym zakresie manifestowały dystansem czy też wręcz niechęcią wobec nowej oddziałowej- śwd. B. G. (1). Położne swoje kontakty z oddziałową ograniczyły jedynie do spraw służbowych, nie utrzymywały z nią kontaktów towarzyskich. Jednakże położne wykonywały wszystkie polecenia nowej oddziałowej, w bezpośrednich relacjach okazywały jej należny szacunek.

W 2014 roku nowy ordynator wprowadził także zmiany w organizacji pracy na oddziale. Do tej pory położne pracowały na 2 odcinkach- ginekologicznym i położniczym i wzajemnie się nie zmieniały. Powodowało to pewne trudności w obsadzie dyżurów albowiem wobec braków kadrowych często musiały być one obsadzone położnymi z innych szpitali. Ś.. T. wprowadził system rotacyjny polegający na tym, że wszystkie położne pracowały na obu odcinkach oddziału. Wprowadzenie takiego systemu organizacji pracy powodowało niezadowolenie położnych. Obawiały się one, że wyspecjalizowane na jednym odcinku pracy położne nie poradzą sobie przy nowych zadaniach. Położne obawiały się o zdrowie pacjentów i swoje bezpieczeństwo. W czasie organizowanych spotkań położnych z oddziałową i ordynatorem w II połowie 2014 roku położne krytykowały wprowadzona nowa organizacje prace, wskazywały na swoje obawy. W czasie tych spotkań dochodziło często do pełnych emocji wystąpień, które jednak mieściły się w dopuszczalnych dla tego typu wypowiedzi formach. W czasie tych spotkań padały także uwagi wobec samej oddziałowej, której zarzucano, że nie rozumie pracy położnych, nie zna się na niej, bo mimo, że sama jest położną to nie pracowała na izbie porodowej. Położne wystosowały w tej sprawie nawet oficjalne pismo do Ordynatora. W efekcie tych wystąpień nastąpiło częściowe ograniczenie rotacji i wyłączenie od nich położnych pracujących na izbie porodowej.

W II połowie 2015 roku nastąpiła zmiana ordynatora, które to stanowisko objął śwd. K.. Lekarz ten był znany personelowi oddziału i miał z nim bardzo dobre relacje. Po objęciu stanowiska nowy ordynator znacznie ograniczył rotacje położnych pomiędzy poszczególnymi odcinkami oddziału i podjął zabiegi aby nastąpiła zmiana na stanowisku pielęgniarki oddziałowej, co spotkało się ze wsparciem położnych. Wystosowały one nawet list do Zarządu pozwanego szpitala z prośbą o zmianę oddziałowej, wskazując na trudności we współpracy, złą atmosferę panującą na oddziale. W odpowiedzi na to pismo członkowie ówczesnego zarządu spotykali się z lekarzami oddziału, pielęgniarką oddziałową i samymi położnymi na indywidualnych spotkaniach. Zarząd zdecydował jednak o pozostaniu dotychczasowej oddziałowej na swym stanowisku, nakazując jej jednak konsultacje wszystkich decyzji z ordynatorem.

Część druga: Sąd: pomiędzy pielęgniarką oddziałową a jej podwładnymi dochodziło do drobnych nieporozumień. Chodziło o  "nierównomierne przydzielanie dyżurów".

Wybrał: Mariusz Mielcarek