Pielęgniarka: za moją decyzją stoi "zła atmosfera na oddziale, w której czuje się zaszczuta i pozbawiona autorytetu".

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.


W uzasadnieniu (fragment) Sądu Okręgowego czytamy:

Część druga: Sąd: pomiędzy pielęgniarką oddziałową a jej podwładnymi dochodziło do drobnych nieporozumień. Chodziło o  "nierównomierne przydzielanie dyżurów".

(...)

Z ujawnionych dowodów wynikał jednoznacznie, zdaniem Sądu I instancji, że ostatnie pismo w sprawie zmiany oddziałowej wystosowywały położne w listopadzie 2015 roku. Później atmosfera pracy była zła, B. G. czuła się izolowana ale nie dochodziło do żadnych działań ze strony powódek, które bezpośrednio by godziły w jej stanowisko. Charakterystyczne są w tym zakresie wskazywane już zeznania śwd. W.- ordynatora od 2017 roku, który sam nie widział na oddziale żadnego konfliktu. O tym konflikcie miała powiadomić go sama śwd. G. , gdy objął on już swoją funkcje, miała wskazywać, że były ataki na nią ale jak wskazuje sam ten świadek dotyczyło to zebrań z przełomu 2015/16 roku. Podobnie zeznaje inny lekarz tego oddziału- śwd. W.. Także obecny Prezes A. B., mimo, ze od kilku lat pracuje w szpitalu w Ś. o konflikcie na oddziale ginekologiczno-położniczym dowiedział się dopiero po objęciu funkcji jesienią 2016 roku, gdy wpłynął do niego wniosek ówczesnego ordynatora śwd. K. o odwołanie oddziałowej. Wskazywany „konflikt” przynajmniej od końca 2015 roku ograniczał się więc jedynie do utrzymującego się dystansu i wzajemnej nieufności pomiędzy powódkami i innymi położnymi a oddziałową śwd. G..

Charakterystyczne są w tym zakresie także zeznania śwd. E. K. (1)- pielęgniarki koordynującej, która z dużą sympatią i szacunkiem odnosi się do śwd. G., z których wynikało, że relacje miedzy pracownikami były formalnie poprawne, położne wykonywały wszystkie polecenia swojej oddziałowej. Także śwd. T. potwierdził, że w najbardziej napiętym okresie w spotkaniach w których uczestniczył położne nie przekraczały poza granice wymaganych dla relacji z przełożoną form. Sąd rejonowy podkreślił także w okresie prawie 3 lat wspólnej pracy powódek z śwd. G., ta, jako przełożona, nigdy nie widziała podstaw do zastosowania środków dyscyplinujących wobec powódek, nie zwracała także im uwagi na niewłaściwość ich zachowania.

Zdaniem Sądu Rejonowego zeznania śwd. G. zawierały w dużej mierze jej subiektywne odczucia, dyktowane niechętnym wobec niej stosunkiem położnych wynikających z ich stosunku do samej zmiany na stanowisku oddziałowej i następnie sprzeciwu do wprowadzanych zmian. Na spotkaniach personelu dochodziło do ostrych dyskusji ale wymagane formy były jednak dochowywane. Sytuacja na oddziale ustabilizowała się od początku 2016 roku, pomiędzy stronami pozostała niechęć i zeznania śwd. G. należy traktować jako dotyczące stosunków z dawnych wydarzeń i zawierających duży emocjonalny ładunek niechęci do powódek, w których bezpodstawnie widzi ona przywódczynie. Sad Rejonowy ustalił, że w lutym 2017 roku śwd. B. G. (1) otrzymała ofertę innej pracy i złożyła wypowiedzenie umowy o pracę. W czasie rozmowy z ordynatorem i członkami nowego zarządu wskazała, że za jej decyzja stoi zła atmosfera na oddziale, w której czuje się zaszczuta i pozbawiona autorytetu. Jako osoby odpowiedzialne za te sytuacje wskazała śwd. G. powódki. w końcu stycznia prezes Zarządu pozwanej spotkał się z powódką K. K. (1) i oświadczył jej, że jest wiele skarg od przełożonych, innych pracowników i pacjentów na nią, nie wyjaśnił jej jednak czego dotyczą te skargi, w szczególności kto je składa i odmówił ich okazania. Następnie powódka K. K. była nieobecna w pracy przez około miesiąc i po powrocie w dniu 19 kwietnia 2017 roku wręczono jej wskazywane wyżej oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę, nie tłumacząc w żaden sposób jego treści i nie wskazując do jakich konkretnych zdarzeń odnoszą się te zarzuty.

W dniu 28 marca 2017 roku członkowie zarządu wręczyli oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o prace powódce W. S.. W czasie tego spotkania ograniczono się jedynie do odczytania samej treści oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę, bez udzielenia na ten temat żadnych dodatkowych wyjaśnień. W zakresie powyższych zostały one poczynione w oparciu o zgodne w tym zakresie twierdzenia obu stron. Powódki i przesłuchany w charakterze strony Prezes A. B. zgodnie wskazały, że w czasie wręczania wypowiedzeń w zasadzie odczytywano jedynie ich treść, nie konkretyzowano zarzutów.

Ciag dalszy (część czwarta) nastąpi dziś o 11.00 - 27 stycznia 2019 roku

Wybrał: Mariusz Mielcarek