Pielęgniarka koordynująca zeznała - sąd nie dał wiary.

Pielęgniarka - przetaczanie krwi


PIELĘGNIARKA KOORDYNUJĄCA ZEZNAŁA

- SĄD NIE DAŁ WIARY

Zobacz część pierwszą: Pielęgniarka przetaczała krew dwóm pacjentom. Doszło do pomyłki!

Na podstawie przeprowadzonych i ujawnionych w toku przewodu sądowego dowodów Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Z uzasadnienia (fragment) wyroku Sądu Rejonowego:

Zasadniczo za wiarygodne Sąd uznał zeznania świadka A. S., pielęgniarki koordynującej w (...) w G. na Oddziale Intensywnego Nadzoru Pooperacyjnego. Świadek potwierdziła, iż T. K. (1) wymagał uzupełnienia krwi po przebytej operacji. Jej zeznania były szczegółowe, spójne, złożone świeżo po zdarzeniu. Zeznała, że procedury obowiązujące pielęgniarki dotyczące leczenia krwią tzn. m.in. czynności podejmowanych przez nie w związku z przetoczeniem krwi zawarte są w rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie leczenia krwią oraz w zarządzeniu dyrektora naczelnego (...) w sprawie Standardowych Procedur Operacyjnych. Pielęgniarki nie rzadziej niż co 4 lata odbywać muszą szkolenie, po to żeby móc uczestniczyć w czynnościach związanych z przetoczeniem krwi, pani J. H. posiadała w tym zakresie na dzień 02 października 2013 r. odbyte szkolenie. Świadek potwierdziła również wyjaśnienia oskarżonej odnośnie tego, ile razy oskarżona powiadomiła lekarzy o pogarszającym się stanie T. K. (1). Świadek potwierdziła również, że do około godziny 14 T. K. (1) miał dobry stan, a już przed godziną 16 ten się pogorszył i pacjent miał już założoną rurkę intubacyjną.

Przesłuchiwana w postępowaniu sądowym, świadek złożyła kolejne obszerne zeznania, w trakcie których potwierdziła swoje poprzednie zeznania oraz bardzo szczegółowo odpowiadała na pytania Sądu i stron.

Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka A. S., odnośnie nieprawidłowości w procesie podłączania krwi pacjentom i zwyczajom panującym na oddziale w tej kwestii. Świadek zeznała, że nie zdarzały się wcześniej sytuacje, by pielęgniarki same podawały krew, nie słyszała nic takiego by lekarze mówili, by pielęgniarki podawały krew bez nich, takich praktyk na tym oddziale nie było. Powyższemu przeczą zeznania świadka E. W. (1) i H. S. (3), R. J. oraz wyjaśnienia oskarżonej i oskarżonego, którzy odpowiednio zeznali i wyjaśnili między innymi, że regułą było, iż przy podłączaniu drugiego worka lekarz nie był obecny. Podsumowując: jeśli regułą było właśnie powyższe, to ciężko jest uwierzyć świadkowi, która była pielęgniarką koordynującą, iż nie miała wiedzy o tymże procederze.

Wybrał Mariusz Mielcarek