Pielęgniarki - ratownik w oddziale szpitalnym. Komentarze na portalu branżowym.

Pielęgniarka a ratownik medyczny.


PIELĘGNIARKI - RATOWNIK W ODDZIALE SZPITALNYM.

KOMENTARZE NA PORTALU BRANŻOWYM.
 

Komentarze na pielegniarki.info.pl 

Zobacz takkże: Pielęgniarka: nigdy nie będziemy samodzielnym zawodem.

Zobacz także: Pielęgniarek jest dosyć! W taką statystykę uwierzyła Szczurek-Żelazko

- A co niby takiego wyjątkowego potrafią pielęgniarki czego nie potrafili by ratownicy medyczni? Wystarczy porównać w rozporządzeniu co może robić pielęgniarka a co ratownik medyczny? Czy tak bardzo boli, że nie mieliśmy egzaminu ze ścielenia łóżek w pojedynkę w dwie osoby i zaginania rogów prześcieradła ? Czy nacierania kremikiem pacjenta ? Wystarczy mi jak idzie się na jakiś oddział na interwencję i rzuci się hasło " ssak poproszę" i nagle żadnej pielęgniarki nie ma , jak jest NZK na jakimś oddziale to nagle nikogo nie ma jak by kamieniem w gołębie rzucił ! szkoda gadać o Himalajach hipokryzji wśród personelu pielęgniarskiego, eeeh nie będę się już nakręcał , szkoda gadać

- No to można by odwrócić sytuacje, co robią pielęgniarki na karatkach. Po co się kłócić, skoro są miejsca wolne do pracy. To co, lepiej oddział zamknąć niż ratownika przyjąć? Oczywiście powinien przejść jakiś kurs doszkalający w zakresie pielęgnacji pacjenta. I nie bójcie się pielęgniarki, ratowników aż tak dużo nie ma. Są miejsca gdzie już są deficyty ratowników.

- Wstyd mi za takie słowa pielegniarek. Wstyd mi za to, ze tak traktuja kolegów-koleżanki ratownikow , którzy też maja bardzo zbliżone uprawnienia do pielegniarstwa. Wstyd mi, ze ciagle dzieli się na lepszych-gorszych. Na oddziałach powinnien być zespoł. Niedawno zwiazki zawodowe probowaly podzielic Nas pielegniarki wsrod tych ktore pracuja na oddzialach, i w poradniach. Teraz co ? Nagle ratownik zly? , ktory odwala kawał dobrej roboty na oddziale, ramie w ramie z pielegniarką? To moze zamiast ich powinni zatrudnić sanitariuszy , a na nas spadnie ta czesc roboty co ratownik odwala. Zacznijcie mysleć koledzy i kolezanki. Pracowałem i pracuje z ratownikami wspolnie na oddziale - serdecznie im dziekuje, ze pomoc i jakie zaanagazowanie wkladaja w prace, nie wyobrazam sobie ze zrobilbym to samo na oddziale majac zamiast tylko sanitariusza. Co mi pomoze? Krew pobierze? Zlecenia wykona? Obserwacje napisze? Guzik! Wózek i na rentgen tylko. Kolezanki i koledzy wstrząchnijcie troche tą butelką wody sodowej i upuście troche gazu z nosa. Zastanowcie sie kto wtedy sobie strzeli w kolano , ratownicy sobie poradzą , czy my z z robotą sobie poradzimy? Tylko potem nie pieprzcie ze za mało zarabiacie za ta robot co wykonujecie i ze roboty doszlo wiecej i ze sanitariusz wam nie pomoga, ze nawet kroplowki nie odlaczy! Wypieprzycie ratownikow z oddzialow to, polecam kupić sobie wrotki i zaopatrzyć się w sklepie w nowy kręgosłup.

- Nie trzeba ratowników na oddziałach. Oni mają swoje miejsce pracy swoje kompetencje. Na oddziały należy wprowadzać opiekunów medycznych i to nie w ilości 1 na 30 łóżek. I wykorzystać ich kompetencje w pełni. Niech każdy zajmie się tym co potrafi najlepiej. Dla każdego jest miejsce w systemie tylko należy mądrze organizować pracę oddziałów.

Czytaj dalej poniżej...

Zobacz takkże: Pielęgniarka: nigdy nie będziemy samodzielnym zawodem.



Poznaj szczegóły prenumeraty Gazety Pielęgniarek i Położnych


- Dziwne bo dawno było dużo bezrobotnych położnych i niestety nie chciano ich zatrudniać poza ginekologią,położnictwem i noworodkami chociaż ich wykształcenie nie odbiega zbytnio od pielęgniarstwa a ratownicy mogą pracować poza sorem.

- Po pierwsze od zawsze w kartkach były pielęgniarki po drugie przecież każdy ratownik może iść na studia z pielegniarstwa tylko ostrzegam przez pierwsze 3 lata nie masz wakacji bo zapier.na praktykach w lipcu i sierpniu w szpitalu ,godzin teorii jest tyle ze lekarz by padł w pracy robisz za 10 osób od sekretarki po dietetyczke rehabilitanta psychologa opiekuna i specjalistę w swojej dziedzinie żyć nie umierać taki cudowny świat zapraszamy do naszego piekła

- Takie są właśnie pielęgniarki 99% to baby i wiecznie źle i wiecznie niezadowolone a ratownicy medyczni z kolei to dupy wołowe szczególnie związki zawodowe, które już dawno powinni uregulować całą sytuację tego zawodu bo kompetencje tej grupy zawodowej są ogromne (jedne z większych na świecie) i cała ta grupa zawodowa powinna być wykorzystywana lepiej w systemie ochrony zdrowia. mówię tutaj o kursach, specjalizacjach itp. a tak na marginesie co w opiece pielęgniarskiej jest takiego skomplikowanego? skoro większość tych nawet typowo pielęgniarskich czynności wykonują na zlecenie lekarza. Kolejna sprawa, której kompletnie nie rozumiem skoro pielęgniarka po 2 letniej specjalizacji może mieć uprawienia ratownika med. to dlaczego nie działa to w drugą stronę! nigdy nie będzie między środowiskami medycznymi dobrze jak będą takie różnice.

- Ratownicy prawnie od 2016 moga pracowac na oddzialach poza systemem tylko maja inne obowiazki, nie moga wypelniac np historii pielegnowania i pisac raportow. Najczesciej maja tez mniejsza podstawe.

- Ratownicy do pracy w karetkach lub w SOR. JAK chcą pracować w Oddziałach szpitalnych to nich zostaną pielegniarkami lub pielęgniarzami .Często się mądrzą a jak się coś dzieje to ich nie ma. (Oczywiście nie wszyscy)

- Do Wszystkich komentujących Kiedy do Was dotrze , że Pielęgniarką , Położna i Ratownik to 3 różne zawody ! O różnych uprawnieniach i kompetencjach ! Zawody różne i mające do opieki różnych Pacjentów ! I nie ma tu nic do rzeczy czy ktoś co umie i potrafi zrobić! Przykład Mam prawko , świetnie jeżdżę, ale na stanowisko Kierowcy np autobusu nie pcham się! Dlaczego ? Nie Mam na to uprawnień! Jeśli coś się robi bez uprawnień to odpowiednie paragrafy ma na to Kodeks Karny !

- A ja na podstawie swoich obserwacji wiem,że ratownik musiałby się jeszcze wiele douczyć, żeby dobrze pracować na oddziale,bo wielu z nich nie bardzo wie co to znaczy aseptyka, działanie i sposób podawania leków w oddziale,nie tylko tych ratujących życie.W przeciwieństwie do pielęgniarek dla których ta wiedza była wałkowana do znudzenia.Dla ratownika strzykawka ,która upadła na podłogę to ciągle czysta strzykawka,takich i wiele innych przykładów mogłabym mnożyć,a taką wiedzę zdobywa się latami,nie na tygodniowym kursie.

Czytaj dalej poniżej...


Zobacz takkże: Pielęgniarka: nigdy nie będziemy samodzielnym zawodem.

Zobacz także: Pielęgniarek jest dosyć! W taką statystykę uwierzyła Szczurek-Żelazko


- W którymś komentarzu było o tym że ratownicy nie potrafią poradzić sobie z ogarnięciem izby ratowniczej. Faktycznie tak jest. Ale duży wpływ na jej powstanie ma izba pielęgniarek i położnych oraz izba lekarska, która dominuje praktycznie wszystkich. Kolejny wolny zawód z którym byłoby dzielić się pieniędzmi. Lepiej go blokować. Koleżanki i koledzy jak sobie poradzić z problemem gdy duży wpływ na ratowników ma pielęgniarka. Od spraw ratowniczych powinien być ratownik a od pielęgniarskich pielęgniarka albo pielegniarz. Od 2lat pracuje na OIT, na bloku od 3,karetka też od kilku lat i przyznam szczerze że z każdym pracuje mi się super i nigdy nie było problemów. Może akurat miałem szczęście i wszędzie udało się dopasować. Po co kłótnia? Nikt z Nas sobie nie daje nawzajem pieniędzy. Koleżanki z OIT są zadowolone po naprawdę je odciazylem z ciężką pracą. Wszędzie da się współpracować i z każdym, tylko trzeba chcieć. Skąd to stwierdzenie w którymś komentarzu że ratownik =pacjent=zgon? Ktoś tu żyje przeszłością. Bo tak naprawdę można sobie wzajemnie wypominac. Najlepiej dowodzi się ludźmi skloconymi, bez jedności. Klocmy się dalej a ludzie na wysokich szczeblach będą się cieszyć. Pozdrawiam wszystkich

- Panowie ratownicy większość pielęgniarek pracuje na kilka etatów od lat nawet 20 - 15 lat pracują na 3, 2i pół etatu itd. Pielęgniarki wykonują najcięższe pracę w oddziałach. Powiem tak już wielu ratowników przewinęło się przez mój oddz. I na dłużej nie zagrzalo miejsca niestety za ciężka praca za bardzo obciążające fiz i psych. Najdłużej pracujący ratownik na. Oddz 3 mies w tym 3xna L4 i 2x uz. Skoro jesteście tacy kompetentni to proszę stanąć do pracy na równo z pielęgniarką z podziałem na salę. I kazdy wykonuje swoją pracę od A do Z na swoim odcinku. Niestety duży problem z tym macie państwo ratownicy. Jeden przykład przychodzę na dyżur nocny podchodzi pacjentka do lady z kieliszkiem i tabletka w środku , pyta mnie co to za tabletka? Ja pytam kto ją Pani dał i o której godz. Pacjentka odp. ze przyniósł pan(dyżur dzienny na odc. Miał Pan ratownik), dał jej do ręki kieliszek twierdząc że to dla niej podczas kolacji. Zanim zdarzyła zapytać już go na sali nie było. Sprawdziłam zlecenie chorej okazało się że że tego dnia nie miała ani przy obiedzie ani pexy kolacji zleconej żadnej tab. Jedynie miała do śniadania ale zupełnie inna. Taka jest odpowiedzialność ratowników. Proszę niech pracują na oddz i biorą za swoją pracę odpowiedzialność. A nie, oddziałów prosi, żuć okiem żeby jakiegoś babila nie zrobił. Guzik mnie obchodzi , taka samo pensje bierze a do roboty ostatni i nie daj Boże zwróć uwagę , to taki kompetentny że głowa mała. Państwo ratownicy to czym wy się chwalicie jako swoimi kompetencjami pielęgniarki robią od dawna i dużo więcej.

Zobacz takkże: Pielęgniarka: nigdy nie będziemy samodzielnym zawodem.

Zobacz także: Pielęgniarek jest dosyć! W taką statystykę uwierzyła Szczurek-Żelazko

Zachowano oryginalną pisownię...

Zobacz więcej komentarzy w artykule: Pielęgniarki - ratownik w oddziale to: łamanie prawa i fałszowanie dokumentacji.

P.S. Może zamast robienia sobie słownych wojenek, zacząć działać wspólnie?

Mariusz Mielcarek 


Zobacz także:



Poznaj szczegóły prenumeraty Gazety Pielęgniarek i Położnych

Komentarze użytkowników

#1  2019.03.22 07:47:14 ~Ja

Dobry komentarz ale tak dlugi że musze zostawić na wiecej wolnego.

#2  2019.03.22 08:13:32 ~eh

Szkoda, że zostały wybrane też komentarze poniżej poziomu, znowu zacznie sie walka.

#3  2019.03.22 08:39:01 ~do 2

Poniżej poziomu to subiektywne odczucie. Super komentarze. Tylko na tym portalu "chwytają byka za rogi". Piszą nie owijają w bawełnę.

#4  2019.03.22 10:49:32 ~Ania

Wstyd, wstyd i hańba dla zawodu. Jestem od 20 lat czynną zawodowo pielęgniarką z doświadczeniem od izby, opieki całodobowej i środowiskowej A nawet przez chirurgie zabiegowa czy ciężkie oddziały typu udarowego. Wszędzie wracam z uśmiechem do swoich współpracowników od salowych, wspaniałych opiekunów, świetnie wykwalifikowanych ratowników i różnych lekarzy. Nierozumiem skąd tyle jadu w nas i braku checi współpracy dla wspólnego dobra pacjenta bo przecież to on powinien być najważniejszy. Przykro mi gdy słucham lub czytam te komentarze. Koleżanki obudźcie się służba zdrowia się zmieniła i bez tej współpracy nie ruszymy do przodu, przyjmijcie pomoc, pomóżcie się doszkolic i same skorzystajmy z wiedzy innych.

#5  2019.03.22 13:04:41 ~pytanie

Mam pytanie jaki jest przelicznik zembalowego na umowie zlecenie?

#6  2019.03.22 15:34:26 ~aga

Dlaczego w wyżej wymienionym poście nadal obraża się pielęgniarki .co to znaczy NZK I PIELĘGNIAREK nie ma, to kolejna bzdura .pielęgniarki pierwsze podejmują akcję reanimacyjną zanim pojawi się zespół .To są osoby wykształcone i przygotowane do pracy na ciężkich oddziałach .CZYNNOŚCI REANIMACYJNE nie są obce żadnej pielęgniarce .To nie szpital leśna góra.Kto jeszcze będzie obrażał tę znikającą grupę zawodową bezkarnie .

#7  2019.03.22 16:20:08 ~Ja

Pielęgniarki obawiają się współpracy z " nowymi " zawodami na oddziale ze względu na przewidywalny przydział obowiązków : sekretarki medyczne -papiery , ratownicy medyczni - zabiegi , opiekunowie medyczni - pobieranie krwi itp, pielęgniarki ( niemedyczne) - pampersy itp. Przełożeni już o to zadbają.

#8  2019.03.22 16:27:51 ~niby tak

Nikt nie zatrudni 4 osób jak jedna osoba to wszystko zrobi :D nawet jakby mial dac im minimalna to 4 osoby to juz duzy koszt pracodawcy. A pielęgniarka zrobi to wszystko

#9  2019.03.22 16:40:19 ~do 7

Przełożeni od dawna o to dbają nie zatrudniając opiekunów i salowych bo wiedzą,że nikt tak dobrze doo py nie wymyje czy jak mówią ratownicy odbytu nie wyczyści jak pielęgniarki . To głównie dlatego od paru lat zwiększyli nabory na pielęgniarskie licencjaty .

#10  2019.03.22 16:42:37 ~no tak

AD 8. Da radę i będzie z tego dumna nawet jak garb jej wyrośnie . . . .

#11  2019.03.22 20:10:59 ~#11

Od 30 lat jestem pielęgniarką,niby mamy ustawe o zawodzie pielegniarki i położonej,niby jestesmy samodzielnym zawodem,ale tak naprawdę nic się nie zmieniło.Lekarze nadal uważają,ze jesteśmy dla nich jako personel pomocniczy,bo trzeba im przygotowac gabinety do pracy,uzupełnić szafeczki i tace w zestawy,przygotowac pacjenta i po wszystkim posprzatac,a od takiego zakresu obowiazkow,jest tylko jeden maly krok aby pielegniarce poszerzac zakres obowiazkow dalej.Skoro pielegniarka niczym służącą ,lekarzowi i pacjentowi musi uslugiwac ,to przelozeni nie widzą problemu,żeby podlogi pomyla,baseny tez moze nosic,nie trzeba salowych zatrudniac itp.przykladow mozna mnozyc.Dopóki nie zmieni się zakres obowiązków pielegniarki i poloznej,nigdy nie bedziemy samodzielnym zawodem,a niby ustawa którą mamy niczego nie gwarantuje,ja bynajmniej takiego poczucia nie mam.Zawsze bedziemy wysmiewane i upakarzane,wykorzystywane do najgorszej roboty,roboty,jak ktos slusznie zauważył więźniowie nie chcą wykonywac.O prestiżu zawodu mozemy zapomniec.Osoby,ktore sprzątają po lekarzach,noszą baseny,myją zanieczyszczone fekaliami posladki itp. Jaki mogą miec prestiz,zaden,nawet jak skończą 5 fakultetow i specjalizacji to nic tego nie zmieni

#12  2019.03.22 20:19:38 ~Michał

Pielęgniarki i lekarze na oddziały. Ratownicy medyczni do karetek.

#13  2019.03.22 20:34:21 ~Rebeka

Przecież jeżeli ratownik medyczny tak pragnie zostać pielęgniarką to może przecież zrobić licencjat z pielęgniarstwa. Dla mnie sprawa jest prosta. Przecież Pani laborantka pracuje w laboratorium, chirurg operuje, a kowal robi podkowy. No taka jest kolej rzeczy. Wyuczyłeś się zawodu, jesteś ratownikiem to rób co do Ciebie należy albo się przekształć. Ja nie ogarniam tego rozumowania.

#14  2019.03.22 20:42:05 ~Tina

To najlepiej zmieńcie zawód. Wszyscy na tym skorzystają. Pacjentowi nie zależy czy myje go pani magister czy opiekunka. Ma być miła i serdeczna. A wy idżcie sprzedawać do sklepu będzie łatwiej.

#15  2019.03.22 20:45:06 ~Go

Do 11- trafna diagnoza,dlatego to wszystko musi pieprznąc z wielkim hukiem,a wtedy na ruinach może powstanie coś sensownego i może zbliżymy do standardów anglosaskich.Pytanie-kiedy? Chyba wtedy,gdy wymrze pokolenie starych lekarzy i pielegniarek (tzn.tych po 60-tce i 70-tce) bo oni są niereformowalni.Osobiście dostaję pianotoku kiedy taka wiekowa(lecz b.sprawna psychofizycznie) lekarka z poradni pyta się gdzie jest dokumentacja medyczna pana X (w obecnosci pana X,oczywiście) BO NIE MA JEJ W KARTOTECE(! ).Odpowiadam że jest,skoro leżą przed nią papiery-ale nie te,tylko gdzie wynik tk z zeszlego tygodnia? Zawsze odpowiadam-to dokumentacja lekarska,więc jej nie używam i nie wiem nic nt.zaginionych papierów. Reakcja lekarki-ale poprzednia pielegniarka (już na szczęście na emeryturze) układała mi to wszystko w historiach,żeby był porządek (! ).Finał- wynik tk włożony do koperty innego chorego,bo to straszna bałaganiara i ma wiele"zaginionych"dokumentów medycznych.Do d.py nakopać takim lizyd.pom pielegniarkom-czy lekarze za Was coś robią? Zabiegówke ogarną? Posprzątaja wózek opatrunkowy? Nie! No właśnie-trzeba zacząć od szacunku dla siebie i dla własnego zawodu,bo z niego żyjemy.

#16  2019.03.22 21:12:03 ~Plg

My same ciągle o tych pampersach.Jak piszemy i mówimy ,tak nas inni spostrzegają.Z pampersami nas kojarzą ludzie którzy nie leżeli w szpitalu.Poważnie chorzy ludzie dobrze wiedzą co robimy.Dobrze wiedzą,że bardziej mogą polegać na pielęgniarce niż na lekarzu.Pampersów nawet nie zauważają.Pracuję na ciężkim oddziale gdzie leżących mamy b. wielu.

#17  2019.03.22 21:40:57 ~do 16

Dokładnie jeśli ktoś sprowadza swój zawód do tej jednej czynności to już wole pracować z kimś innym.

#18  2019.03.22 22:06:55 ~do 11

Co to znaczy, że pielęgniarstwo jest samodzielnym zawodem? Czy z tego co piszesz to wynika? Co to znaczy SAMODZIELNOŚĆ?

#19  2019.03.22 22:29:26 ~An

W obecnej sytuacji braku zasobów kadrowych w zawodach medycznych, bardzo chętnie widziałabym na moim oddziale Ratowników Medycznych czy Opiekunów Medycznych (oddział psychiatryczny). Co dwie pary oczu do obserwacji, to nie jedna. Wszyscy wykonują bardzo ciężką pracę. Gdyby była taka możliwość Ratowników przyjęłabym "z otwartymi ramionami". Ale to zależy od Dyrekcji. Nie obrażajmy się na wzajem, wszyscy wykonujemy bardzo ciężką i odpowiedzialną pracę. Pozdrawiam ciężko pracujące zawody medyczne

#20  2019.03.22 22:41:51 ~Hem.

Uważam powyższe komentarze za zbędne dywagacje. Na swoim oddziale świetnie dogaduje się z lekarzami i sanitariuszkami. Ratownicy medyczni nie są obecni na oddziale, aczkolwiek często transportują naszych pacjentów. Zdarzyło mi się brać udział w reanimacji z lekarzem z karetki, moim lekarzem z oddziału i ratownikami z karetki. Wszystko w chwili NZK działało jak jedna wielka naoliwiona i dobrze pracująca maszyna. Każdy masował na zmianę z pozytywnym skutkiem. Współpraca, wiedza i wzajemny szacunek. To jest podstawą. Jeśli wiesz co robić w trudnej sytuacji to nie potrzeba już więcej słów. Bądź dobry w tym co robisz i rób co do Ciebie należy. Jeśli masz merytoryczne argumenty poparte odpowiednią wiedzą to nie trzeba już żadnego porównania. Ratownik i pielegniarka oraz lekarz to zespół, który powinien się wzajemnie uzupełniać. Wystarczy tylko słuchać się nawzajem. Anatomia mimo róznych kierunków medycznych nadal jest taka sama.

#21  2019.03.22 23:07:44 ~do 20

A które to komentarze są"zbędne dywagacje? "

#22  2019.03.22 23:19:56 ~Kasia

To ratownicy mają się za niewiadomo kogo :-( Zadzierają nosy! Uważają, że są lepsi, lepsze.od pielęgniarek. Ha! Wielu jest takich co uważa się lepszymi od lekarzy! Myślę, że każdy ma swoje miejsce w zespole i nie warto tracić czasu na niesnaski.

#23  2019.03.22 23:47:30 ~do 22

Myślę, że powinniśmy stanowić zespół.

#24  2019.03.23 01:38:18 ~Felczer78

Karetka Wy szanowne panie/panowie pielęgniarki/rze. Kojarzycie RatMed z NZK i transportem. Otóż jesteście w błędzie, kardiologia, geriatria, pediatria, interna, traumatologia, położnictwo, ginekologia, ortopedia, neurologia.Ratownik Medyczny pracujący w PRM, mający kilka lat pracy za sobą odnajdzie się na większości oddziałów szpitalnych. Mówicie, iż każdy powinien pracować zgodnie z kompetencjami. Ok, to odpuście SORy, karetki pogotowia, dyspozytornię. Niech grono pielęgniarek z DPS-ów wróci na oddziały szpitalne, będziecie zachwycone.

#25  2019.03.23 06:08:21 ~Tomasz

Szkoda komentować.

#26  2019.03.23 06:33:59 ~Piotr

Pracuje ponad 15 lat w ratownictwie i z tego co obserwuje większość pań pielegniarek to jedna wielka porażka.

#27  2019.03.23 06:49:10 ~Do #26

To prawda, ja też pracuje jako ratownik i widzę nieudolność pielęgniarek, tzn smakosze kawoszki

#28  2019.03.23 06:51:47 ~Do 26

Pracuję ponad 15 lat w szpitalu i z tego co obserwuje większość ratowników na oddziałach to jedna wielka porażka. Pasuje?

#29  2019.03.23 07:40:51 ~Ta

Ratownicy nie mają serca do pacjentów są wyniośli i chamscy

#30  2019.03.23 07:52:33 ~4#

Kiedys w Pogotowiach pracowali sami lekarze i pielęgniarki. Byli świetnie wyszkoleni i posiadali wielką wiedzę i doświadczenie. W ciężkich wypadkach wspomagali ich b.dobrze wyszkoleni zawodowi strażacy. Z biegiem lat namnożyło się pseudo ratowników i powstał ogromny bałagan. Wielu nie ma pojęcia o ratowaniu i szkoda ze tacy mają napis na plecach RATOWNIK. Ale w tym wszystkim jest też mała grupa dobrze przygotowanych ratowników .

#31  2019.03.23 07:56:51 ~Ania

Od 15 lat jestem ratownikiem od 12 pielęgniarką i przeraża mnie mentalność ludzi z wykształceniem medycznym pracuję jako pielęgniarka w SORze i ratownik w zespole wyjazdowym kiedy jestem w pracy w białym fartuszku wszyscy na SORze są mili kiedy przyjeżdżam na ten sam SOR w pomarańczowym ubranku staje się wrogiem publicznym ludzie co z wami ani ratownik nie zabierze pracy pielegniarce ani pielęgniarka ratownikowi! Do Ta :pielegniarki też są chamskie i wyniosłe i często też nie mają serca do pacjentów w każdym zawodzie medycznym są czarne owce ale pomyśl czy nie warto może witać ich uśmiechem a nie wciąż skwaszoną miną wtedy może i oni się uśmiechną

#32  2019.03.23 12:28:28 ~Pi

Zgadzam się z poprzednią osobą, musi wymrzeć stara kadra lekarzy i pielęgniarek, żeby cały system stworzyć od nowa lub zreformować go. Stare pokolenie nie jest do wyuczenia, pielęgniarka sama na sali przy pacjentach mówi - ja nie umiem matematyki, weź za mnie policz ile kropel ma lecieć. Same sobie zniszczyły wizerunek pielęgniarki, szkoda że po tylu latach w społeczeństwo dalej tak nas widzi. Do zachodniego profesjonalozmu bardzo nam daleko.

#33  2019.03.23 12:31:23 ~Mag

Zlikwidować te wszystkie komentarze bo są denerwujące i niczego pozytywnego nie wnoszą

#34  2019.03.23 13:37:59 ~do 33

Zrobią z nich nowy temat :D

#35  2019.03.23 18:35:48 ~Go

Do 18-samodzielność zawodu pielęgniarki/położnej najlepiej wytlumaczylyby Ci Panie z wiejskich poz-ów, gdzie lekarz jest do 15.00 a później ma wszystko w nosie,bo wyjeżdża ze wsi i wszyscy mieszkańcy ze wszystkimi problemami zdrowotnymi leca do niej do domu całodobowo,bo szpital daleko,a autobusu nie ma.Dokładnie wytlumaczylyby Ci to też pielegniarki z zakładów pielegnacyjno-opiekuńczych,gdzie nie ma lekarza na etacie oraz pielęgniarki na pojedynczych dyżurach w zakładach pracy chronionej,gdzie pracują b.chorzy ludzie i gdzie NZK,zatorowosc płucna,amputacje palców, ostry brzuch czy ataki padaczki są na porzadku dziennym (wg ZUS - to zdrowi ludzie).No,można jeszcze wiele wymieniać- np.pielęgniarki szkolne.Owszem-wzywasz PR,ale do czasu ich przyjazdu życie ludzkie tylko w Twoich rękach i pełna za to odpowiedzialność-nie tylko zawodowa,ale i prawna.Dobrze,gdy są 2 osoby w zespole,trudniej,gdy jest pojedyncza obsada.

#36  2019.03.24 20:26:00 ~Do 35

Te argumenty mnie nie przekonują.

#37  2019.03.24 21:32:19 ~o 35

Mnie bardzo przekonują, dobry post. Szkoda, że czasem realia wiążą nam ręce, a innym razem zmuszają do takiej odpowiedzialności jak w twoich przykładach.

#38  2019.03.25 16:03:49 ~Go

Do 36-bardzo merytorycznie, tzn:"nie, bo nie"- to b. wiele mówi o Tobie.W sumie taka sytuacja z życia 30 osobowego oddziału (bez lekarza) - wchodzisz na salę z lekami, a tam 70-letnia pacjentka dusi się kęsem chleba i jest już sina ( niby samodzielna, chodząca, tylko sama na sali* oczywiście ty sam/a na dyżurze ) - wykonujesz pewien, doskonale znany Ci, rękoczyn (za 3-cim razem się udaje) i ciągniesz półprzytomna chorą do łóżka, układasz w pozycji wysokiej i. nie masz nawet kogo wezwać do pomocy, bo telefon stacjonarny 50 metrów dalej (w dyżurce), chorzy leżący, a najbliższy/inny oddział szpitalny piętro niżej.Na szczęście chora przeżyła - jak doszła do siebie, wyszłam z sali, przywiozłam stacjonarna, dużą butlę z tlenem (system centralny był wiecznie zepsuty) i powiadomiłam tel. lekarza (będącego "pod telefonem" w innej części budynku). Przyszedł po 40 minutach (! ) bo, jak mi oświadczył, był zajęty i zapytał po co go ściągnęłam. Odparłam, że nie nie mam stetoskopu na oddziale i może trzeba osłuchać chorą (to było 20 lat temu). Nie sztuka kozaczyć w miejscach, gdzie jest duża obsada medyczna. A najgorsza jest b. niska świadomość pacjentów i ich rodzin na temat oszczędzania przez bezmyslnych dyrektorów /kierownictwo na liczbie pracowników medycznych.

#39  2019.03.25 18:51:13 ~Do 38

To jest harówka. Czy na tym ma polegać samodzielność zawodu?

#40  2019.03.25 19:53:47 ~Go

To jest odpowiedzialność jaką ponosimy codziennie,ale nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. To są sytuacje skrajne,ale doświadczylam ich osobiście. No,jeszcze sama znieczulam czy wybudzalam,bo ordynatorka uważała,że 1 anestezjolog na 3 sale operacyjne to dosyć- a to zawsze była za mała obsada. Samodzielna praca może zdarzyć się każdej pielęgniarce/ każdemu pielegniarzowi -zwykle to błędy organizacyjne albo splot wielu nieoczekiwanych sytuacji.A wtedy nie ma zmiłuj, zostaje tylko szybkie działanie.I dlatego powinniśmy b.dużo zarabiać.

#41  2019.03.25 20:31:10 ~Do 40

No bez przesady pielęgniarka znieczula? Czysty wyzysk i oczywiście brak odpowiedzialności. Nie wiem czy Ci współczuć czy żałować. Jesteś zapewnie B.doswiadczoną pielęgniarką ale w skrajnych przypadkach nikt Cię nie będzie bronił. Pozdrawiam

#42  2019.03.26 06:46:14 ~Go

Do 41-taka sytuacja była lata temu-dyrekcja to akceptowała,anestezjolodzy też. Było duże bezrobocie,to nikt się nie stawiał. Teraz mogę przebierać w ofertach pracy i nie ukrywam-robię to z dużą satysfakcją.Dziś również pracuję bez lekarza,wypłata nie powala,ale robię to,co chcę.I pacjenci to doceniają. Czego Wszystkim życzę.

#43  2019.03.26 08:42:08 ~Keti

Do 9 wstyd tak ubliżać kobietom ciężko pracującym. d. pielęgniarka również umyje owszem ponieważ u osób obłożnie chorych, niesamodzielnych ,niezaradnych z powodu choroby jest to pomoc i opieka ,szacunek do drugiego cierpiącego człowieka . wykonuje również tysiące innych zadań i czynności .tylko człowiek mocno ograniczony może sprowadzać rolę pielęgniarki tylko do tej jednej czynności i z tego powodu szmacić ten zawód .Jeszcze chwila i tych świętych osób po prostu braknie .

#44  2019.03.27 12:44:15 ~do 43

Nie zrozumiałaś o czy jest wpis nr 9.

Dodaj komentarz