Pielęgniarka - szpital powiatowy to kiepski pracodawca dla pielęgniarek.

Pielęgniarki 2019.


PIELĘGNIARKI - SZPITAL POWIATOWY

TO KIEPSKI PRACODAWCA DLA PIELĘGNIAREK

Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia w dniu 14 marca 2019 roku:

Dyrektor Samodzielnego Publicznego Wielospecjalistycznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Stargardzie Krzysztof Kowalczyk:

Krzysztof Kowalczyk, dyrektor SPWZOZ w Stargardzie. Chciałbym państwu krótko opowiedzieć o szpitalu. Padła wcześniej informacja, że ta trudna sytuacja pojawia się w szpitalach powiatowych. Koszty sumaryczne naszego szpitala, przy budżecie niemal 50 000 tys. zł, to prawie 60 000 tys. zł, z czego ponad 76% przeznaczamy na wynagrodzenia.

Powiem państwu krótko odnośnie do wycen procedur medycznych i wypływu na działalność oddziałów. Szpitalny oddział ratunkowy – strata za 2018 r. przekraczająca 530 tys. zł, chirurgia – strata 1300 tys. zł, ginekologia i położnictwo – strata 2200 tys. zł. Na pediatrii mamy niewielki dochód – 170 tys. zł. Interna to 1500 tys. zł straty, nocna i świąteczna pomoc zdrowotna – 160 tys. zł straty.

Zapoznaliśmy się z propozycją Ministerstwa Zdrowia odnośnie do podniesienia wyceny procedur medycznych. Przeliczyliśmy to na pieniądze. Szpital wygenerował straty tzw. kasowej za 2800 zł – mamy już takie informacje – ok. 3500 tys. zł, natomiast podniesienie tych procedur wg propozycji Ministerstwa Zdrowia, to jest zwiększenie budżetu szpitala o dokładnie 867 000 tys. zł, przeliczając na naszą placówkę. Tak naprawdę, jest to pudrowanie tematu, nic to nam nie da i dalej pogrążamy się, zarządzamy długiem szpital, bo rola dyrektora szpitala obecnie do tego się sprowadza, że zarządza sytuacjami kryzysowymi.

Chciałbym też państwu bardzo syntetycznie podać problemy, z jakimi szpitale się spotykają, ponieważ rozmawiamy ze swoimi kolegami i te informacje się powtarzają. W przypadku naszego województwa jest to brak kadry specjalistów i wysokie żądania płacowe. Obecnie jest rynek pracownika, a nie pracodawcy i to kadra zarówno lekarska, jak pielęgniarska, dyktuje nam warunki pracy. Wydaje się nam – rzucam to hasłowo – że w wybranych specjalizacjach jest zbyt długi okres rezydentury. Problem w naszym województwie przygranicznym jest na pewno. Mówią państwo o studentach uczelni medycznych, a także rezydentach, niemniej jednak oni wyjeżdżają do szpitali w Schwedt, Prenzlau i innych szpitali – berlińskich i w otoczeniu Berlina – lub wynoszą się ze swoim życiem do Skandynawii.

Czytaj dalej poniżej...

Normy dotyczące pielęgniarek i położnych. Brak możliwości zmniejszenia liczby personelu przy sezonowości zachorowań, np. na oddziale pediatrycznym. Obowiązek realizowania różnych wytycznych, w tym informatycznych, np. e-dokumentacji, systemu KOWAL, czyli tzw. fałszywek w aptece, bez dodatkowego finansowania. Ten aspekt dotyczy również konieczności zakupu nowego sprzętu, aparatury medycznej oraz zatrudniania specjalistów w wybranych dziedzinach, m.in. informatyków. Wygenerowaliśmy ponadto ryczałt w oddziałach i poradniach w tzw. ryczałcie. Była to kwota powyżej 1000 tys. zł. Otrzymaliśmy co prawda zwiększenie ryczałtu w dwóch ratach, w I półroczu o 271 tys. zł i o 420 tys. zł w II półroczu, niemniej jednak musimy w związku z tym wykonać więcej procedur medycznych, żeby wypracować ten ryczałt.

Zgłaszam się więc z apelem, aby nie zwiększać ryczałtu jako takiego, ponieważ musimy wygenerować większy potencjał w szpitalu po to, żeby go wypracować. Kluczem jest zwiększenie wyceny procedur medycznych, ale wraz ze zwiększeniem budżetu szpitali, bo nie może być czegoś takiego, że zmienimy samą wycenę procedur medycznych bez wyraźnego zwiększania budżetu szpitali.

Chciałbym państwu jeszcze krótko powiedzcie, żeby państwo się zastanowili nad wprowadzeniem takiej możliwości, aby NFZ honorował uzupełnienie etatów pielęgniarskich przez opiekunów medycznych z uwagi na to, że szpitale powiatowe są słabo postrzeganym pracodawcą przez pielęgniarki. One mają większe stawki w szpitalach wojewódzkich, klinicznych. My nie jesteśmy w stanie przebić tych stawek większych szpitali, które dysponują większymi budżetami.

Ponadto chciałbym państwu tylko przybliżyć skutek zwiększenia norm pielęgniarskich w naszym szpitalu. Zmniejszyliśmy liczbę łóżek łącznie o 25. Gdybyśmy tego nie zrobili, to musielibyśmy zatrudnić pielęgniarki, tj. dokładnie 32,5 etatu pielęgniarskiego. Tak naprawdę, nie wiadomo, skąd wziąć pielęgniarki w szpitalach powiatowych.

Chcielibyśmy też państwa poprosić o to, aby ustalić jeden wspólny wskaźnik dla oddziałów położniczo-neonatologicznych, pracujących w systemie rooming-in, właśnie w szpitalach powiatowych z pierwszym stopniem referencyjności. Tam, gdzie mamy porody fizjologiczne, dzisiaj sytuacja jest taka, że wskaźnik pielęgniarski na neonatologii mamy 0,8, natomiast w położnictwie 0,7. Generuje to wysokie koszty utrzymania szpitala. Dziękuję bardzo.

źródło: stenogram posiedzenia komisji

Wybrał: Mariusz Mielcarek 


Zobacz także:


 

Komentarze użytkowników

#1  2019.03.27 07:59:46 ~Hmm

Moze polaczyc szpitale? Lub zreformowac system CPR by trafila mniejsza liczba pacjentow do powiatowych?

#2  2019.03.27 09:11:21 ~kasia

Skoro szpital ma przynosić zyski to powinny działać tylko oddziały przynoszące zyski ,reszta do zamknięcia zwłaszcza położnictwo,kobiety do rodzenia do lasu tak jak w Afryce.Mamy 21 wiek i do czego doszliśmy? Tłumaczenia dyrektorów żenujące!

#3  2019.03.27 09:24:23 ~Dorota

Jedyne wyjście to wycena procedur a co za tym idzie zwiększenie nakładów na służbę zdrowia.Do dyrektora pomysł by zastąpić pielęgniarki opiekunem medycznym.owszem ale w 100 procentach. Opiekun medyczny w naszym kraju nie odpowiada za nic i jest marnie opłacany.Czy szanowny dyrektor ma kolejkę opiekunów pod drzwiami? czysta fikcja.

#4  2019.03.27 13:57:36 ~Student

Do 3, należy rozumieć to w ten sposób, że ustawodawca pozwoli zatrudniać opiekunów medycznych a dyrektorzy cichcem zmuszą ich do przejęcia obowiązków pielęgniarek, bo jaki to problem zrobić zastrzyk, pobrać krew czy przygotować leki. Najpierw będą robili to na nieleganiu, a potem ustawodawca ustawiony pod ścianą z powodu całkowitego deficytu pielęgniarek "klepnie ustawę" o kompetencjach opiekunów. Prawda, jakie to proste. Dyrektorzy powiatowych zapomnieli o jednym, nikt nie weźmie na siebie takiej odpowiedzialności za najniższa krajową. Ich myślenie jest odrealnione, ci ludzie uczą się, aby pracować zza granicą za 1500 euro opiekując się jedną osobą. Jak decydenci nie wierzą, niech porozmawiają z takimi osobami, które się uczą w tych szkołach.

#5  2019.03.27 16:01:37 ~Dorota

I to tak wygląda.żaden opiekun za takie pieniądze nie przejmie obowiązków pielęgniarskich i kto będzie odpowiadał za ewentualne powikłania po iniekcji lub np wstrząs anafilaktyczny? pielęgniarka czy opiekun? to nie takie proste

#6  2019.03.27 18:41:29 ~piel.

I kliniczny akredytowany nie lepszy, jeśli nie ma opiekunów i salowych.

Dodaj komentarz