Izba pielęgniarska - liczba pielęgniarek wzrasta. MZ - mamy NAGŁY deficyt.

Działalność Związku i Izby Pielęgniarskiej


IZBA PIELĘGNIARSKA - LICZBA PIELĘGNIAREK WZRASTA.

MZ - MAMY NAGŁY DEFICYT!

Zobacz także: Pielęgniarki 2019 - obiektywny artykuł prasowy o pielęgniarkach. 

W dniu 7 lutego 2019 roku odbyła się konferencja prasowa związku oraz izby pip. Tematem konferencji były normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych. W zaproszeniu na konferencję wskazano, że:

„… od 1 stycznia 2019 r. obowiązują minimalne normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych na oddziałach szpitalnych. Oznacza to, że szpitale, żeby dostać środki finansowe z NFZ, będą musiały spełnić określone kryteria. Dokument wskazuje prosty sposób określenia liczby pielęgniarskich etatów w przeliczeniu na łóżka w poszczególnych oddziałach szpitalnych. Co to zmieni? Nie powinno zmienić nic tam, gdzie zawsze dbano o bezpieczeństwo, jakość i należyty poziom opieki nad pacjentem. Chcemy uświadomić polskiemu społeczeństwu, w jakim celu zostały wprowadzone normy zatrudnienia i dlaczego nam na tym bardzo zależy”. Na początku konferencji głos zabrała prezes naczelnej izby pielęgniarek i położnych. Wskazała, że normy zatrudniania pielęgniarek i położnych obowiązują tak naprawdę od 1987 roku. Wtedy były bardziej planistyczne. Ale wtedy mieliśmy dużo personelu pielęgniarskiego, każda pielęgniarka, która skończyła liceum medyczne czy studium medyczne lub studia wyższe, miała zatrudnienie. Później, w 1999 roku, została wprowadzona reorganizacja całej służby zdrowia. I zaczął się proces zwalniania pielęgniarek i położnych, bo rzekomo było ich za dużo. Wtedy weszło w życie rozporządzenie, które tak naprawdę obowiązuje do dziś. Rozporządzenie o minimalnych normach zatrudnienia pielęgniarek i położnych. A my wykłócaliśmy się o to słowo "minimalne". Co to znaczy: czy pacjent ma otrzymać minimalną opiekę, czy adekwatną do swojego stanu zdrowia?

To rozporządzenie ewaluowało. W rozporządzeniu był bardzo skomplikowany wzór. Chodziliśmy ze stoperami. Mierzyliśmy czas, jakiego pielęgniarki potrzebują na wykonywanie konkretnych czynności. Później ten wzór został uproszczony, stał się mniej skomplikowany. Było to w roku 2012, kiedy znowelizowano przedmiotowe rozporządzenie. Już wtedy związek i izba pip próbowały wprowadzić metodę wskaźnikową, czyli liczbę pielęgniarek przypadających na pacjentów. Niestety to się nie udało. I teraz jest pytanie: czy mamy wystarczającą liczbę pielęgniarek do wprowadzenia nowych norm, które obowiązują od 1 stycznia 2019 roku? Prezes izby powiedziała, że liczba pielęgniarek stale rośnie. Mamy zatrudnionych w tym momencie 233 tys. pielęgniarek oraz 28 tys. położnych. Od roku 2013 do 2018 przybyło nam ponad 20 tys. pielęgniarek i położnych. Czyli liczba pielęgniarek i położnych nie maleje. Mamy także coś, co nas smuci - że wiek pielęgniarek niestety rośnie. W roku 2015 pielęgniarka miała przeciętnie 50 lat, a teraz, w roku 2019, ten wskaźnik wynosi 52 lata. A jak spojrzymy na rok 2030, to średnia wieku pielęgniarek wyniesie 60 lat. I to nas smuci.

Czytaj dalej poniżej...

Natomiast na szczęście mamy młodzież chętną do studiowania pielęgniarstwa. Na szczęście prawie w 100% absolwenci studiów pielęgniarskich odbierają prawo wykonywania zawodu. Mamy ponad 5000 absolwentów pielęgniarstwa i położnictwa rocznie. 1/10 tej liczby to położne. I to nas cieszy jako samorząd i związki.

Ale powinno cieszyć także pacjentów, że coraz więcej młodych pielęgniarek będzie pracować.

To poprawa warunków płacy i pracy spowodowała, że pielęgniarki w mniejszej liczbie wyjeżdżają za granicę.

Jeszcze cztery lata temu izby pielęgniarskie  wydawały ponad 1000 zaświadczeń do wyjazdów za granicę. W roku 2018 wydaliśmy ich tylko 400. Więc jest to zdecydowana poprawa.

Co jeszcze podkreśliła prezes? Wracają pielęgniarki, które nie pracowały w zawodzie. Pracowały w zawodach, gdzie można było lepiej zarobić. Natomiast po poprawie warunków płacy te pielęgniarki wracają do zawodu. W ciągu ostatnich 4 lat ponad 3 tys. pielęgniarek wróciło do zawodu. I to jest pozytywna informacja dla pacjentów. Ale zapewne padnie za chwilę pytanie, czy mamy odpowiednią liczbę kadry pielęgniarskiej. Zapewne mamy „białe plamy”, to przyznaję, ale generalnie nastąpiło odbicie się od dna. 

Natomiast przewodnicząca związków zawodowych pielęgniarek pani Krystyna Ptok powiedziała, że w roku 2017 związek przeprowadził badania ankietowe w szpitalach w kierunku występujących niedoborów kadry pielęgniarskiej.

Pani przewodnicząca jest oburzona, że dziś mówi się, iż najgorszą sytuację będą miały szpitale powiatowe. A to właśnie szpitale powiatowe wykazywały najmniejsze zapotrzebowanie na dodatkową kadrę pielęgniarską.

Największe zapotrzebowanie wykazywały szpitale kliniczne, potem wojewódzkie i najmniejsze szpitale powiatowe - w liczbie około 10 etatów.

Więc, gdy pojawia się doniesienie prasowe, że należałoby zatrudnić w jakimś szpitalu 80 pielęgniarek, to ja w to nie wierzę - mówiła przewodnicząca związków.

Przewodnicząca bardzo dziękowała ministrowi Szumowskiemu i minister Szczurek-Żelazko za wprowadzenie nowych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. Dlatego ma nadzieję, że nie będzie takich sytuacji, że jedna pielęgniarka sama zajmuje się grupą 50 pacjentów na dyżurze nocnym na dwóch piętrach.

Normy pozwolą pracować pielęgniarkom i położnym w bezpiecznych warunkach, a to zmniejszy  liczbę błędów, które popełnia pielęgniarka przy natłoku zajęć.

Zobacz także: Pielęgniarki 2019 - obiektywny artykuł prasowy o pielęgniarkach. 

Komentarz redakcji pielegniarki.info.pl

Niestety wypowiedzi przedstawicieli samorządu i związku pielęgniarek i położnych budzą ogromne zdziwienie oraz zaskoczenie.  Dlaczego?

Otóż w Strategii dla pielęgniarstwa (a jest to dokument ministerialny z marca 2018 roku) podkreślono, że nie jest znana obecnie faktyczna liczba pielęgniarek i położnych. Cytuję:

„Działanie 1. Wypracowanie przez samorząd zawodowy pielęgniarek i położnych systemowych działań zmierzających do aktualizowania danych znajdujących się w rejestrach okręgowych izb pielęgniarek i położnych przez zarejestrowane pielęgniarki i położne (czynne zawodowo)

Podstawą określenia rzeczywistej liczby pielęgniarek i położnych w systemie ochrony zdrowia oraz określenia docelowych wskaźników opieki pielęgniarskiej i położniczej na 1 tys. mieszkańców są aktualne dane dotyczące osób wykonujących te zawody, gromadzone w rejestrach okręgowych izb pielęgniarek i położnych, a tym samym dane gromadzone w CRPiP, prowadzonym przez Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych.

Z uwagi na problem dotyczący braku wypełniania obowiązku aktualizowania przez pielęgniarki i położne informacji gromadzonych w CRPiP niezbędne jest wypracowanie propozycji rozwiązań systemowych, w tym prawnych, w powyższym zakresie, które powinny w efekcie zagwarantować aktualizację danych gromadzonych w CRPiP, wprowadzonych na etapie stwierdzania prawa wykonywania zawodu pielęgniarki lub położnej, tj. na początku ich kariery zawodowej.

Aktualizacja danych w CRPiP przyczyni się do uzyskania kompleksowej informacji o zarejestrowanych pielęgniarkach i położnych, w tym m.in. aktywnych i nieaktywnych zawodowo, posiadanych kwalifikacjach zawodowych uzyskanych w ramach kształcenia przeddyplomowego i podyplomowego. Wsparciem dla kompletności gromadzonych danych w CRPiP powinien być System Monitorowania Kształcenia Pracowników Medycznych, który umożliwia pozyskiwanie i aktualizację danych o kwalifikacjach zawodowych pielęgniarek i położnych uzyskanych w toku kształcenia podyplomowego.

Wypracowanie rozwiązań o charakterze organizacyjno-legislacyjnym, zapewniających rzetelne źródło informacji o pielęgniarkach i położnych, jest działaniem priorytetowym w kontekście zabezpieczenia opieki pielęgniarsko-położniczej w systemie ochrony zdrowia na właściwym poziomie.

Termin realizacji: od I kwartału 2018 r. – realizacja na bieżąco do 2019 r. Podmiot odpowiedzialny: MZ we współpracy z NRPiP”.

źródło: Strategia na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce

Obok przytoczonej powyżej wypowiedzi prezesa izby pip w zakresie liczby pielęgniarek i położnych (wzrost o 20 tysięcy!) w latach 2013-2018, zaskoczenie wzbudza także odpowiedź pani wiceminister zdrowia Józefy Szczurek-Żelazko, której udzieliła w dniu 14 lutego na interpelację poselską. Czytaj dalej na stronie 9 marcowego wydana Gazety Pielęgniarek i Położnych

Uwaga!!! Warto dodać w kontekście powyższego artykułu, że polskie pielęgniarki są w  szoku, po wypowiedzi wiceminister zdrowia pani Józefiny Szczurek-Żelazko, która w dniu 14 marca 2019 roku, powiedziała w sejmie:

 "pojawiły się NAGLE duże deficyty kadry pielęgniarskiej".

O punktowych brakach pielęgniarek, coś tam pani wiceminister mówiła w poprzednich latach...

Pani prezes izby pielęgniarskiej na wspólnej konferencji prasowej z ministerstwem zdrowia mówiła, że jeśli chodzi o liczbę pielęgniarek to "odbijamy się od dna". 

Pani przewodnicząca związków zawodowych pielęgniarek, na tej konferencji mówiła, że nie wierzy, żeby w jakimś szpitalu brakowało 60 pielęgniarek, aby wprowadzić nowe normy zatrudnienia pielęgniarek.  

Zapewniano (ministerstwo i izba oraz związek pip), że w systemie jest odpowiednia liczba pielęgniarek do wdrożenia nowych norm zatrudnienia.

Teraz ta wypowiedź wiceministra zdrowia... Zobacz co mówi poniżej pani Józefina Szczurek-Żelazko w sejmie...

wybrał: Mariusz Mielcarek
 


Zobacz także:

 

Komentarze użytkowników

#1  2019.03.28 13:47:15 ~Gosia

Takie stanowisko naszych przedstawicielek jest koronnym dowodem,że my pracujące a raczej tyrające i One panie władza żyjemy w różnych rzeczywistościach.Łupią z nas obowiązkowe gigantyczne składki i nie potrafią nas policzyć? Gołym okiem widać że jest nas za mało do potrzeb i niestety deficyt rośnie, a raczej galopuje

#2  2019.03.28 14:59:33 ~:)

Jak zwykle inaczej w teorii, a inaczej w praktyce :)

#3  2019.03.28 15:09:40 ~Plg

Czytając te bajęczki trzęsłam się jak w dylirce.Co to znaczy ,że odbijamy się od dna? Jest coraz gorzej.Czy one naprawdę są głuche i ślepe.Przed głupimi normami i podwyżką orałyśmy.Teraz oramy jeszcze lepiej.Czy ja przed emeryturą doczekam się normalnych warunków pracy? Co oni sobie myślą? Na język aż cisną się wulgaryzmy.Powiem tylko,opamiętajcie się! Zróbcie coś ,bo nas wykończą! Pacjentów nie oszukacie.Oni to wszystko widzą.Mówimy głośno,że boimy się.Oni nas rozumieją.Nie wiem co pracodawcy robią z naszymi petycjami wołającymi o pomoc.Być może wiszą w kiblach zamiast papieru toaletowego.

#4  2019.03.28 15:19:59 ~Ja

Nie będzie lepiej.Nie łudźcie się.Rzeby komuś dać ,trzeba Wam zabrać.Oczywiście dowalić roboty.Po to ,żebyście nie zapomniały w jakim szeregu stoicie.

#5  2019.03.28 15:59:28 ~ola

To wszystko dlatego ze jedna pielęgniarka pracuje w kilku miejscach i jest liczona jako 3 pielęgniarki . Wszystko to jest chore i dlatego ktoś kto liczy zamiast jednego widzi trzy palce .

#6  2019.03.28 16:46:03 ~Piel.

A Szczurek dziś w wywiadzie w Super Ekspresie pokazala swój hurra optymizm i cała w skowronkach że w pielęgniarstwie jest super. Wywiad pod publikę przed wyborami i jeszcze posługuje się podwyżkami od Platformy Obywatelskiej - PIS nic nie dał tylko włączyli do pensji. Szczurek nagrodę dostanie za to a pielegniarki nawet 13-tki-nie. Ot i zakłamana promocja zawodu pielęgniarki.Wielka jej stratehia pisana przez 2 lata. To prowokacja i kłamstwo. Harówka pielęgniarek na kilku etatach w całej Polsce ! Jakość opieki spada, zgonów będzie coraz więcej ! Do 4-5 i podobne cała prawda.

#7  2019.03.28 16:49:59 ~do 3

Super glos rozpaczy dotyczacy polskiego pielegniarstwa ! Zawalczmy, nie dajmy się dalej oszukiwać a jakie sa emerytury sa glodowe po takiej orce!

#8  2019.03.28 21:45:34 ~oliwka

Emerytura głodowa jest po to aby pielęgniarce nie przyszło do głowy aby iść na emeryture jej wypoczynek się nie należy . Musi wrócić do pracy żeby przeżyć . Niskie emerytury to taka strategia działania tylko po to aby liczyła się sztuka do pracy . Nikt nie myśli o tym na jakim poziomie jest to praca ,czasami to walka, wojna z samym sobą żeby przeżyć dyżur , żeby doczekać do końca nie dostać zawału albo nie zwariować .Polskie pielęgniarstwo to przede wszystkimi nie walka o pacjenta ale walka o własne przetrwanie. praca w warunkach wyższej konieczności czyni naszą pracę podobną do działań wojennych . Uważam że dużej części pielęgniarek należy się pomoc psychologa ponieważ zmagają się z zespołem stresu pourazowego. Jak długo można pracować na hormonach stresu? pracodawcy to pasuje bo człowiek jadący na adrenalinie jest bardziej wydajny a większy poziom adrenaliny to większy poziom lęku a z człowiekiem który zaczyna się bać można zrobić wszystko.Nie dziwmy się ze nasze zachowania są czasami jak zwierzęcia w pułapce ,W potrzasku i wilk zbaranieje.''

#9  2019.03.28 21:50:48 ~plg

Ludzie kiedy te kłamstwa się skończą! Czy pani wiceminister ma klapki na oczach albo widzi świat w różowych okularach? Dohłapała się do koryta i reszta ,koleżanek" jej nie obchodzi. Jak tak można, brak kompetencji. szkoda gadać

#10  2019.03.28 22:42:51 ~Plg

Pani Minister ,Wasza Wysokość Koleżanki na górze.Opamiętajcie się! Czy nas słyszycie?

#11  2019.03.28 22:55:11 ~Obserwator

Co się musi wydarzyć żeby dotarło do rządzących,że jest bardzo źle? Zgony pielęgniatek na dyżurach? Tragedie związane z pomyłkami pielęgniarek i lekarzy? To jeszcze przed nami.Jak już nie jest.

#12  2019.03.28 23:04:32 ~Jasnowidz

Płacicie duże składki do Izb.Tylko czekać jak powstaną nowe organizacje,które będą stawały w Waszej obronie.No oczywiście też będą żądały opłat.Tych organizacji powstanie tyle ,że nie będzie komu pracować na oddziałach.

#13  2019.03.28 23:13:30 ~Do 6plg

Co koleżanka marzy o 13.Jak nam nawet 5% premii nie dadzą ,za wykonane nadlimity.Nie nam premie,trzynastki i urlopy zdrowotne.My musimi wypracować te przywileje dla innych.Czyż nie jesteśmy grupą zswodową o wielkim sercu?

#14  2019.03.28 23:17:58 ~Plg do8

Z Ciebie Wielka optymistka. JA STRACIŁAM NADZIEJĘ,ŻE DOŻYJĘ EMERYTURY.

#15  2019.03.28 23:59:55 ~Do 13

Nie marzyc i walczyc samo nie przyjdzie a jeszcze taki dolujacy esemes nie zachecajacy do dzialania po co? oj lubimy popisy pisane anonimowo

#16  2019.03.29 00:04:44 ~Piel.

A dlaczego mam nie dostac 13-tki? W mojej szkole panie woźne chodzą dumne że mają 13-tkę a ja nie mam uważają pewnie że po co pielegniarce jak nic nie robi

#17  2019.03.29 01:18:15 ~do 8

W jednym tylko się nie zgodzę . Uważam ,że wszystkim pielęgniarkom należy się pomoc psychologa , a duża (coraz większa) część wymaga pomocy psychiatrycznej. Walka o własne przetrwanie, żeby doczekać końca dyżuru, nie doznać urazu, nie dostać zawału, nie zwariować,przeżyć. Tak to bardzo dobry opis , prawdziwy.

#18  2019.03.29 07:43:52 ~Piel.

I ja jedno tylko napisze z czym też się nie godze harujcie pazernie bez opmiętania kosztem swojego zdrowia, rodzin, pacjentów to psychiatrów bedzie za mało.Jeszcze raz podkreślam 1 etat min.1-3 miesiące ale wszystkie! I Dopiero będzie larum że pielegniarek nie ma i będzie duza szansa na godna place na 1 etacie. Może Szczurek W końcu zrozumie o co chodzi? Jak można jak mogła wycenić naszą poradę na 8 zł nawet u fryzjerki takiej pozycji w cenniku bral.

#19  2019.03.29 07:51:01 ~do 18

Prawda, super piszemy tu propozycje jak to technicznie wykonać

#20  2019.03.29 09:27:46 ~Plg

Niepoprawną optymistką byłam przez 33 lata pracy w oddziale.Teraz kiedy jestem schorowana,nie mam szans na doczekanie lepszego jutra.Stąd mój pesymizm.Nigdy nie opuściłam żadnego protestu,czy strajku plg.Po każdym wierzyłam ,że będzie lepiej.Niestety jest gorzej.Pozdrawiam.

#21  2019.03.29 10:13:27 ~piel

Nie trzeba drugiego etatu zeby tyrać . Harówka pielegniarek jest na jednym etacie bo szpitale oszczedzają kosztem pielęgniarek . Obciążanie pracą tej grupy zawodowej zaczęło się od początku lat 90- tych i nasila się do dzisiaj. Samorząd PiP działa od 1991.

#22  2019.03.29 10:32:41 ~#21

Już o tym pisalam,top 10 najbardziej stresujacych zawodów,poziom stresu mierzony podczas wykonywania pracy w skali pkt. I tak,policjant,strażak 74 pkt,pielegniarka 76,żołnierz 78pkt.Praca pielegniarki w systemie nocnym,obowiazkowa rozłąka z rodziną podczas świąt Bożego Narodzenia,Wielkanocnych,brak długich weekendów majowych,brak 13 pensji,rocznych urlopów zdrowotnych,wcześniejszych emerytur po 15 latach pracy ,praca w oddzialach jak podczas wojny,nadal niskie pensje,wielkie wymagania bo trzeba się uczyc itp itd.Juz widzę,jak mlodzi ludzie pchają się na pielegniarstwo drzwiami i oknami.Zacznijcie mowic prawdę szanowna władzo jak naprawdę wyglada praca pielegniarki,zacznijcie walczyc o nalezne nam profity,a nie ciągłe pieprzenie o powołaniu i o tym jak jest pięknie.

#23  2019.03.29 10:50:16 ~#23

Nalezy jeszcze dodac,ze tej pracy wiezniowie nie chcą wykonywac,więc potrzebna jest strategia na rzecz rozwoju pielegniarstwa,ale taka rewolucyjna,inaczej sie nie da,bo minimalne normy zatrudnienia,ostatnie podwyzki 3 raz dane tą samą kasą,to Pikuś.

#24  2019.03.29 12:16:17 ~do 22

Żołnierz w warunkach bojowych tak, ale w pokojowych jest zestresowany ? ! . Oni maja płace i przywileje takie, jakby działali na froncie a (S)pokój mają od 74 lat i pracują/ jedynie są do dyspozycji na wypadek wojny tylko 15-25 lat. Przygotowywać się do walki a brać w niej udział to nie to samo. Nieliczni, i ci którzy chcą ale nie muszą wyjeżdzają na "misje". . . Co innego strażacy czy policjanci. . . Pozostali mundurowi siedzą jak u pana boga za piecem.

#25  2019.03.29 12:37:56 ~Do 24

Większośc z tych którzy wyjężdzają na misje też siedza jak u Pana Boga za piecem a pensja im spływa na konto i stąd i stamtąd jednocześnie. I otrzymują też dodatkowe ,rozszerzone przywileje za "bohaterstwo" .

#26  2019.03.29 15:52:28 ~zamiast

Dla pielęgniarek wcześniejsza emerytura po 35 latach obowiązkowo dla wszystkich . Po 30 latach stażu połowę pensji dodatkowo za utratę zdrowia ,rok urlopu na poratowanie zdrowia r jak dla nauczycieli, ponieważ pielęgniarka nie ma 3 miesięcy wakacji za które jej ktoś płaci .

#27  2019.03.29 20:00:00 ~#

Kukiełki Marionetki Pacynki

#28  2019.03.30 15:11:39 ~Go

Do 27- wypad z tego portalu.To nie miejsce na komentarze niespełnionych teatreologów.

Dodaj komentarz