Strona główna
Mapa strony
Pielęgniarki i Położne
Fakty Komentarze Codziennie
  Zamów Ogólnopolską Niezależną Gazetę Pielęgniarki i Położnej. Nakład 30 tys. egzemplarzy. Gazeta bezpłatna, a koszt przesyłki ponosi redakcja Portalu!
  Raport Portalu i Gazety Pielęgniarki i Położnej - Fakty i mity - normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych.
  Likwidują kierownicze stanowiska w pielęgniarstwie! 45 KOMENTARZY!!!
  (Nie)szczególne uprawnienia pracowników zakładów opieki zdrowotnej.
  Raport Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych - Dofinansowne studia pomostowe 2008/2009.
  Wcześniejsze emerytury dla pielęgniarek i położnych - propozycje nowych rozwiazań w zakresie tzw. emerytur pomostowych.
  Raport Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych – Pielęgniarka DPS

Organizacja zajęć na studiach zaocznych - pielęgniarstwo.

Data ostatniej aktualizacji: 2007-03-04 13:39

Gdy rozpoczynałam naukę zjazdy odbywały się raz w miesiącu, i trwały od piatku po południu do niedzieli. Problem zaczął się w tym roku. Zjazdy zaczynają się często w CZWARTEK RANO!

Chciałabym poruszyć sprawę dotyczącą organizacji zajęć na studiach zaocznych. Jestem obecnie słuchaczem studiów magisterskich pielęgniarskich. Od zeszłego roku - gdy okazało się, że program nie spełnia norm programowych- wprowadzono dwa zjazdy miesiecznie. Było to utrudnienie, ale to akurat była wyższa konieczność.
Problem zaczął się w tym roku. Zjazdy zaczynają się często w CZWARTEK RANO!
Wykładowcy uważają, że skoro zdecydowałyśmy sie studiować, to my MUSIMY dopasować się do planu. Tłumaczenie, ze ktoś pracuje na jedną zmianę i żeby być na zajęciach musi wykorzystywać urlop, nikogo nie interesuje. Zresztą, nie każdy pracodawca jest na tyle przychylny, by bezproblemowo tego urlopu udzielać. Nieobecność na zajęciach- z powodu pracy- skutkuje najczęściej koniecznością odrabiania tych zajęć w innym terminie i karnym pisaniem dodatkowych prac.
Plan zajeć zmienia się z dnia na dzień- często idąc na wykłady nie jestem jeszcze pewna co i gdzie będzie się odbywać. Zaplanowanie urlopu, dzięki któremu będę mogła uczestniczyć w zajeciach, jest niemożliwe.
Denerwuje mnie to podwójnie, gdyż ostatnio kilkukrotnie się zdarzyło, iż wykorzystałam urlop by pójść na zajecia trwające 2-3 godziny!!! Nie mówiąc już o tym, że mając zajęcia w czwartek - niedziele mam wolną!!! Nie wierzę, że nie udałoby się ułorzyć planu zajęć tak, by ułatwić życie pracującym jednak studentom.
Niestety, w tej chwili zaczęła sie gorączka wybierania tematów i promotorów, i nikt nie zechce się "narażać", i coś z tym zrobić.

Jakie są wasze doświadczenia w poruszonej powyżej sprawie?

Dane autorki listu do wiadomości redakcji Portalu

 

Pomóż uatrakcyjnić Portal Pielęgniarek i Położnych - jedyny taki w sieci.
Co Ty możesz zrobić:
  • Dodaj komentarz, pokaż innym swoje zdanie na temat artykułu (twoja wypowiedź nie będzie ocenzurowana).
  • Napisz temat na Forum, masz pytania dotyczące zawodu, kształcenia szukasz porady ? - odpowiedź jest tu.
  • Napisz dowolny artykuł (tematycznie odpowiadający) i prześlij do redakcji (podamy Autora).
  • Pomóż udoskonalić Portal, jeśli coś się Tobie nie podoba - napisz to.
  • Widzisz błąd w działaniu Portalu zgłoś to

zamknij

Komentarze użytkowników

~ Data:

Droga koleżanko a zdradz nam a gdzie tak jest???

~ Data:

Nie świadczy to o niczym innym, jak tylko o tym, jak wyższa uczelnia (czy inne też???) traktuje studentów, którzy przecież za naukę wcale niemało płacą! Czasem mam wrażenie, że tylko szeregowe pielęgniarki mają obowiązki, muszą przestrzegać przepisy, być w zgodzie z etyką itd. Nikogo innego to już nie dotyczy. Tak naprawdę to mi się nawet gadać o tym nie chce...

~ Data:

U nas jest podobnie.Robią jak chcą...

~ Data:

Gdzie tak jest? W renomowanej uczelni- AM w Gdańsku! Parafrazując pewien cytat: Pielęgniarki pielęgniarką gotują taki los...

~ Data:

Odkąd wyszło na jaw że większość polskich uczelni (uznanych, renomowanych, posiadających akredytację) nie spełnia standardów kształcenia, absolwenci nie otrzymują po ukończeniu prawa wykonywania zawodu i wnoszą sprawy do sądów, uczelnie za wszelką cenę próbują wyrównać program do wymaganych standardów. I tak się cieszcie, że Wam tylko dokładają godzin. My skończyłyśmy w terminie, chociaż też bardzo obciążone na ostatnim roku, ale okazalo się, że nasze studia są nieważne, więc... po dwóch latach od ukończenia wracamy na uczelnię by uzupełnić godziny i znów jesteśmy studentkami :/