Data ostatniej aktualizacji: 2007-03-24 17:12 Ten artykuł czytano już: 10500 razy !
Z tym zagadnieniem wiąże sie sprawa hierarchi stanowisk pracy. Zobacz propozycje w tym zakresie Naczelnej Rady PiP oraz Izb w Katowicach, Łodzi oraz Szczecina. Zobacz komentarze odwiedzających Portal.
Sprawą szeroko zajęliśmy się na Portalu oraz w Gazecie Pielęgniarki i Położnej Nr 3.
Zobacz propozycje hierarchi stanowisk pracy pielęgniarek i położnych zaproponowaną przez Naczelną Rady PiP.
Zobacz stanowisko w tej sprawie izby pielęgniarek i położnych w Katowicach oraz komentarze internautów odwiedzających Portal.
Zobacz stanowisko w tej sprawie izby pielęgniarek i położnych w Łodzi oraz propozycję hierarchi stanowisk pracy przygotowaną przez izbę w Szczecinie oraz komentarze internautów odwiedzających Portal.
Życzę owocnej lektury i zapraszam do zamieszczania komentarzy.
Mariusz Mielcarek
Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~ Data:
a co tu komentować pielęgniarki podnoszące kwalifikacje powinne być bardziej wynagradzane
#2 ~ Data:
oddziałowe bez matur i bez specjalizacji powinne opuścić stanowisko osobom bardziej kompetentnym
#3 ~ Data:
czy są jeszcze gdzieś takie grupy zawodowe jak pielęgniarki że oddziałowe są bez matur a na odcinku magisterki noszą baseny
#4 ~ Data:
kiedy odbędzie siż debata w sejmie pielęgniarstwo aktualne problemy
#5 ~ Data:
hierarchia w naszym zawodzie jest konieczna bo oddziałowe bez matury zniszczą dziewczyny po studiach pomocy zrubcie coś z tym
#6 ~ Data:
Oj tak czas najwyższy by starsze panie oddziałowe bez wykształcenia oraz ich koleżanki dupowłazy zakończyły swoją wszechobecną władzę w pielęgniarstwie.
#7 ~ Data:
Na stanowisku oddziałowej faktycznie nie powinny być osoby bez matury .Jest mi bardzo przykro że rozmawiając na ten temat odrazu wyzywa się wszystkie starsze pielęgniarki!Ta osoba która podpisała się jako Senior powinna się wstydzić,jak można tak mówić o innych koleżankach??Myślę że ta osoba nie jest pielęgniarką!Wstyd!!Trzeba się szanować nie ważne czy ktoś jest starszy czy młodszy!
#8 ~ Data:
Jeśli nie ma hierarchi w pielęgniarstwie ,to po co nam ustawa o zawodzie pielęgniarki,po co nam kursy po co studia.Zamknijcie studia pielęgniarskie wstrzymajcie kursy bo to bez sensu w takim razie,szkoda pieniędzy i czasu.
#9 ~ Data:
Oddziałowa bez matury .Ministrze Zdrowia .gdzie jesteś i co robisz,czyż byś też niemiał odpowiednich kwalifikacji.
#10 ~ Data:
Nie przesadzajcie z tymi studiami bo oprócz teorii bardzo ważna jest praktyka, natomiast z praktyką,pielęgniarki po studiach są na bakier i nie wiedzą nawet, co to jest port naczyniowy i do czego służy,nie wspomne już o wkuciach dożylnych!
#11 ~ Data:
Pielęgniarko,poco nam w takim razie szkoły pielęgniarskie .wpuśćmy chętnych na oddział niech nauczą się wkuć i wystarczy, skoro uważasz ,że pielęgniarka tylko to potrafi,właściwie to może tylko TY.
#12 ~ Data:
Wydaje mi się, że aby piastować wyższe stanowisko potrzebna jest wiedza i doświadczenie. W ogóle pielęgniarka, każda, niezależnie od swojej roli, powinna cechować się wiedzą. Wydaję mi się, że tak samo "zielone" były świerzo upieczone pielęgniarki "starej szkoły" jak są teraz absolwentki. Nie sztuką jest nauczyć się wszystkiego n blachę i recytować regułki z każdej dziedziny. Sztuką jest zaszczepić w sobie głód wiedzy i eksploracji, dążenia ku nauce przenosząc ją na grunt praktyki. Sztuką jest angażowanie się w swoją pracę, empatia, poznanie chorego, nauczenie go czegoś... a porty naczyniowe i ich obsługa, kaniulacja żył itp. to rzemiosło niczym nie różniące się od dekarstwa, kowalstwa i innych. Trzeba zacząć pracować mózgiem a nie nogami kochane koleżanki.
#13 ~ Data:
Popieram wypowiedz koleżanki, dodam,że to co się dzieje w pielegniarstwie jest zasługa tych wyksztalconych jak i nie wykształconych pielęgniarek,podsumowując całej kadry kierowniczek
#14 ~ Data:
A ja jeszcze tak podsumuję: to my, absolwentki dawnych liceów i studium wywalczyłyśmy to, że teraz pielęgniarki kształci się na uczelnich wyższych. I za to nie mniej zielone, niż my na początku naszej drogi licencjatki teraz chcą zrobić z nas swoje pomoce. To może nawet nie całkiem ich wina, taką teraz mamy młodzież, poczytajcie inne fora, tam też młodzi za nic mają starszych, tak, jakby za 10 czy 15 lat już sami nie mieli zamiaru żyć.
#15 ~ Data:
bardzo popieram Iwonę- ta nasza młodzież już jest bardzo stara!
#16 ~ Data:
dlaczego Iwonko wyparłaś dawne asystentki i musiały pójść do szkoły żeby pracować a ty teraz nie możesz dlaczego one ,przypomij sobie jak było
#17 ~ Data:
Ela ale dałaś plamę.Sądząc po twojej wypowiedzi skończyłaś studia a nie wiesz że "zrubcie" piszemy przez ó.i do reszty pań studentek:pielęgniarka bez studiów nie znaczy bez matury coś wam się chyba pomieszało miłe panie magisterki.
#18 ~ Data:
nie przesadzajcie, że oddziałowe są w obecnym czasie bez matury. Nawet żaden ordynator by się nie zgodził ,żeby na takim stanowisku była taka osoba.Ja też jestem po studiach i jestem oddziałową ale takiej hierarchii nie widziałam w żadnym szpitalu a troche jeżdżę po różnych szpitalach.
#19 ~ Data:
Dawne asystentki od początku miały tytuł "asystentka" i nikt ich nie degradował. Nie musiały uzupełniać wykształcenia, jeśli nie chciały lub nie mogły. Pozostały "asystentkami". Przypomnij sobie jak było...
#20 ~ Data:
Być może stolica jest taką enklawą, gdzie oddziałowe zostają bez matury, w innych miastach i szpitalach już dawno odbyły się konkursy i wybrano osoby spełniające wszelkie kryteria.
#21 ~ Data:
Ha ha ha, no tak, aby nowocześnie zarządzać oddziałem, wielka rzecz, trzeba zdać maturę. Idę o zakład że ponad połowa salowych również zrobiła maturę, a moja znajoma pracuje jako pomoc sprzątająca i jest po studiach. Trzeba nam zauważyć, że oddziałowa to nie tylko pielęgniarka, ale również Human Resources Management i Marketing. Musi być na "topie", żeby efektywnie wykorzystać zasób ludzki i wprowadzić takie techniki leczenia, które ograniczą koszty, a więc np. więcej lepszego sprzętu, więcej pielęgniarek = mniej zakażeń szpitalnych, lepszy sprzęt = mniej powikłań = mniej zaskarżeń, lepszy manual handling = mniej bólu w placech pielęgniarki itp. itd. Skończyły się czasy, gdzie "nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera". Dobra oddziałowa to szefowa oddziału w całej swojej rozciągłości, jeśli nie będzie wykształcona, nie zdobędzie respektu koleżanek i kolegów pielęgniarek i lekarzy, a w oczach szefów będzie lalką
#22 ~ Data:
Przypomnij sobie Danko, że po ukończeniu liceum med, a także studium zdawało się dyplom i otrzymywało tytuł pielęgniarki dyplomowanej. Podobnie jak teraz po licencjacie... I podobnie zielonym się przychodziło do pracy, gdzie pracy uczyło się od starszych koleżanek. I nie udawaj, że teraz jest inaczej.
#23 ~ Data:
Zgadzam się z Tobą, że w obecnych czasach powinno się mieć studia, aby zarządzać oddziałem. MAGISTERSKIE! Tymczasem mam wrażenie, że wiele osób tutaj uważa, że licencjat to już coś o wiele wyższego, niż niedawne studium czy liceum. To po prostu inny system kształcenia, drogie przemądrzałe licencjatki, zejdźcie na ziemię i wykażcie się w pracy!
#24 ~ Data:
Najmilsi, ależ oczywiście macie bezwzględną rację. Pielęgniarka mająca licencjat ma pracować na odcinku i wara jej od funkcji zarządzającej. Ona na studiach uczy się wiedzy potrzebnej jej do pracy pielęgniarki a nie do zarządzania oddziałem. W programie studiów licencjackich nie ma żadnych przedmiotów z dziedzin marketingu czy zarządzania. Więc bez sensu 98% absolwentów licencjatu jak jeden mąż lecą na magisterkę nie czując się dobrze w roli zarządzającego. Magister pielęgniarstwa to osoba przygotowywana i do zarządzania i do pracy naukowej. Nie popadajmy w paranoję, że jak ktoś skończy 3 lata studiów licencjackich to już złapał Pana Boga za nogi i teraz to naczelną będzie. Licencjat to ten najbliżej pacjenta, ha ha ha, wykształcenie jest wprost proporcjonalne do odległości od łóżka - im wyższe tym dalej. Żeby zostać pielęgniarką dzisiaj, nie ma wyjścia, trzeba kończyć studia, dlatego nie rozumiem czasami postawy starszej kadry, pa
#25 ~ Data:
Tamte poprzednie też miały ideały, sądzisz, że nie? Ideały mijają, zostaje nędznie opłacana praca lub wyjazd za granice. Stare nie staną się młodymi, nawet jeśli jeszcze raz zdadzą dyplom. Dlatego niech te młode szanuja starsze, bo za 10 - 15 lat też będą ich wieku, a przyjdą nowe, młode i zechcą je degradować. Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe, licencjatko!
#26 ~ Data:
Moja Droga, nie mów mi, że wszystkie icencjatki jak jeden mąż są bezczelne i nie szanują drugiego. A jak dzisiejsze licencjatki będą się dokształcać (chociażby przez samokształcenie) będą zawsze szanowane właśnie dlatego, że są na bierząco. Poza tym nie znam młodej licencjatki, która podczas swojej pierwszej pracy nie byłaby przerażona, dlatego nie wierzę, że młode absolwentki panoszą się i mają wszystkie starsze koleżanki w d...
#27 ~ Data:
Przyznaję, że zgadzam się z Tobą! Znam zaczynające pracę licencjatki i wiem, że to normalne dziewczyny! Tylko skąd te wpisy tu w komentarzach? A co do bycia na BIEŻĄCO, to zapewniam Cię, że absolwentki poprzednich lat i poprzednich szkół też obiecywały sobie być zawsze na bieżąco. Jednym to się udało (śmiem twierdzić, że olbrzymiej większoći), a innym nie. Z obecnymi absolwentkami będzie to samo;-)
#28 ~ Data:
Jest jeszcze jeden aspekt - koleżanki "starej szkoły" miały wpajane przez okres szkoły służbę lekarzowi, w "nowej szkole" mówi się o niezależnym zawodzie i współpracy. Każda z nas może powiedzieć, że współpracuje, ale to widać na oddziale, która współpracuje (czy się to lekarzom podoba czy nie), a która służy (a to się lekarzom bardziej podoba). Oddziałowa w szczególności powinna wiedzieć, że jest szefową, drugą po ordynatorze, nawet nie drugą, ale w tym samym pionie tylko od innych spraw. Taką postawę chcą przyjmować młode dziewczyny, nie pozwalają sobie na pomiatanie, co nie oznacza, że są gburowate. Idee wpajane w nas przez lata, trudno wykorzenić od razu. Zgadzam się, że wiele pielęgniarek pozostaje na bieżąco, jednak nie wiem czy większość, trudno powiedzieć to bez kryteriów i badać, co rozumiemy pod pojęciem "na bieżąco". Te, z którymi mam na codzień do czynienia, np. maty ślizgowe traktują jak czarną magię i wolą d
#29 ~ Data:
Jakby magistrowie pielęgniarstwa, pielęgniarki z tytułem dokt. nauk. med. miały nie wpajaną służbę lekarzowi to by nie doszło do takich zwolnień w tej grupie zawodowej, degradacji, to tęż wyuczony na uczelniach sposób interpretowania Kodeksu Etyki Zawodowej, to już trzeba mieć conajmniej magistra by tak się zachowywać w stosunku do grupy
#30 ~ Data:
Upraszczasz! Są młode, co są uległe i są starsze, co nie są. To akurat niekoniecznie zależy od wieku. A tak w ogóle... to taka praca, ta podległość zawsze będzie i raczej od cech osobowości będzie zależeć, jak dana pielęgniarka się w tym znajdzie. Te, którym naprawdę wpajano uległość już w większości są na emeryturze, a reszta wkrótce też odejdzie. Ostatnie roczniki studium były już uczone inaczej, tak naprawdę nie ma aż takiej przepaści między ich wykształceniem i "wychowaniem" a obecnym wykształceniem licencjatek. Tym bardziej, że w wielu ośrodkach uczą je te same nauczycielki, co jeszcze niedawno uczyły w studium... Może nie?
#31 ~ Data:
Święta racja. Część z nich nie tylko uczyła w studium, ale i w LO i prawdę mówiąc nie widzą żadnej różnicy. To też powoli się zmienia, ale jeszcze trochę wody upłynie. Ale w studium nie uczyli przedmiotów klinicznych czołowi profesorowie, w studium studenci wydziałów lekarskiego, farmacji i innych nie żyli w jednym akademiku, nie zawiązywały się przyjaźnie i już wtedy uczyliśmy się sami równości względem siebie.
#32 ~ Data:
proszę mi krótko odpowiedzieć czy warto się dokształcać czy nie
#33 ~ Data:
Elu, zawsze warto się dokształcać, niezależnie od wieku i poziomu wykształcenia. Jeśli chodzi o samą merytorykę, to również warto. Nie wiadomo co nas czeka za parę lat, jakie uprawnienia kto dostanie. Uważam, że uzupełnienie wiedzy i otrzymanie licencjata, nie będzie dla ciebie większą trudnością, jeśli pracujesz w zawodzie już parę lat. Ot co, przypomnieć sobie teorię, przeczytać parę nowych podręczników i wyrobić 4780 godzin. Mam koleżanki, które to robią i nie żałują, ale kosztuje to wiele samozaparcia. Zawsze warto się dokształcać.
#34 ~ Data:
Zawsze warto się dokształcać, co za pytanie???? Ale czy warto iść na tzw. studia pomostowe, to już całkiem inna sprawa. To porypany pomysł, aby kończyć szkołę pielęgniarską drugi raz i drugi raz zdawać dyplom, który się już ma. I to najczęściej przez trzy lata, a więc tak długo, jak długo muszą się uczyć absolwentki liceów, aby zostać pielęgniarką. Coś tu w tym wszystkim jest nie tak i szkoda, że mądre "funkcyjne" pielęgniarki, a także uczelnie chcąc zgarnąć kasę, na to przystały, to niemoralne!!!!!! Dlaczego nie wprowadzono innych sposobów dokształcania dorosłych, już pracujących, często długo, osób?????
#35 ~ Data:
Nie mówicie że macie robić drugi raz to samo , bo ludzie po liceum ekonomicznym idą na studia ekonomiczne i nikomu by nie przyszło do głowy powiedzieć że maja takie same wykształcenie co licencjat zarządzania Od pewnego czasu istniej w systemie kształcenia wyższego studia dwustopniowe. I- stopień to licencjat , tytuł równoważny np. z inżynierem II- stopień to tytuł magistra i prawie na całym świecie jest on zarezerwowany dla tych , którzy chcą się dalej kształcić i zajmować pracą naukową. Jeśli chodzi zaś o różnice w pielęgniarstwie miedzy licencjatem a magistrem to pozwolę sobie zacytować za koleżanką z innego komentarza. Są to dane z ICN, ufam ze wszystkie krzykaczki wiedza co to jest> Licencjat: Licencjat pielęgniarstwa osiągnie określone kompetencje zdobyte podczas ogólnorozwojowego programu studiów zawartego w akademickim środowisku prowadzącym badania naukowe. Program powinien zwierać istotne obowiązkowe teoretyczne i praktyczne kom
#36 ~ Data:
bardzo proszę niech pani mi tak obszernie odpowie jak sięma hierarchia w naszym zawodzie po ukończeniu studiów
#37 ~ Data:
Ale wywód!!!, typowo naukowy!Tylko,że licencjat to podstawowe wykształcenie pielegniarki, a więc przy łóżku chorego takich wywodów naukowych się nie stosuje, tylko poprostu trzeba zakasać rękawy i wziąść się do pracy, a z chorym najlepiej komunikuje się jego słownictwem, teorią Florencji, Orem, ewentualnie jeszcze teorią Wotson, więc nie pisz takich bzdetów, bo jeszcze pielęgniarki po licencjacie lub magisterce uwierzą w to i zaczną wymądrzać do do tych chorych ludzi.
#38 ~ Data:
Lekarz do pacjenta również mówi jego językiem, nauczyciel do dziecka również mówi jego językiem. Zdolność dostosowania języka do potrzeb odbiorcy jest podstawowym prawem komunikacji. Czy to oznacza, że nauczyciel w szkole nie musi kończyć studiów, bo używam infantylnego języka? Dziewczyny, o tym cały czas mówimy, praca pielęgniarki ma odbywać się przede wszystkim mózgiem a nie nogami i spódniczką. Nie sprowadzajmy się do instrumentalnej roli, zapominając o innych, o wiele ważniejszych. Nerwy mi już puszczają. Tłumaczy się jak krowie na rowie czym są studia. Wyżej przytoczono świetny przykład technika - ekonomistę i mgr ekonomii, prawie to samo, prawda? Jednak z reklamy wiemy, że "prawie" robi wileką różnicę. Studia lekarskie też są podstawową formą kształcenia lekarzy, to nieznaczy, że lekarz medycyny ma takie same wykształcenie jak kowal. Studia pielęgniarskie są podstawową formą kształcenia pielęgniarek, bo okazało się że 16le
#39 ~ Data:
Elu waro się kształcic, choćby dlatego by <>z tytułem magistra czy doktora nie pomiatały tobą, to one stworzyły hierarchię, są też odpowiedzialne za to co się dzieje z innymi pielęgniarkami, zawodem
#40 ~ Data:
Widzę, że nauczyłaś się na studiach kopiować treści;-) Do tego nie trzeba studiów! Życzę Ci z całego seraca, aby po 10-15 latach ktoś też wysłał Cię ponownie na studia, kazał zdawać drugi raz dyplom i jeszcze wmawiał, że to Ci jest takie niezbędnie do czegoś potrzebne.
#41 ~ Data:
Chyba uczyli Cię na tych studiach, że nikt nie pamięta całości połkniętej wiedzy, lecz jej uogólnienie i że tylko przez krótki czas sypie się regółkami, jak Ty. Potem potrzebna jest kaniulacja i inne rzemieślnicze prostacke czynności. Twoje miejsce kobieto jest w nauce, to nie ulega wątpliwości, ale gdyby wszystykie pielęgniarki "poszły w naukę", to kto by robił przy chorych, że tak kolokwialnie to nazwę. Twoje wypowiedzi wywołują raczej niechęć wobec takich mądrych, jak Ty, a nie podziw, którego pewnie oczekujesz.
#42 ~ Data:
Wybaczcie, ale "wykształcemie wyższe", to dla mnie jest wykształcenie magisterskie, a licencjat to coś pozwalającego pracować przy chorych, jak kiedyś studium i liceum. Tymczasem kilka z Was zdaje się utożsamia licencjat z magisterium i licencjatki uważa za Bóg wie kogo. Zejdźcie na ziemię przemądrzałki!
#43 ~ Data:
dla ciebie krowa może być kaczką. licencjat to wykształcenie wyższe zawodowe
#44 ~ Data:
I co z tego ,że wyższe?,, przecież i tak na sali demonstaracyjnej uczono cię jak wykonac toaletę chorego i pozostałe czynności, które trzeba robić, a właściwie się zastanawiam, to gdzie ty pracujesz?, na odcinku? czy też gdzieś wyżej?. Nie rób dziewczynom wody z mózgu, bo pójdą do pracy i będą zawiedzione, że ten zawód jest taki, a nie taki , jak wtłaczają im inne pielęgniarki teoretyczki.
#45 ~ Data:
Do komentarza "Boże co z wami nie tak "bardzo mądre słowa ale niestety obawiam się patrząc na większość komentarzy , że i tak nikt Cię krzykaczki nie zrozumiały. One myślą ze to mój komentarz Królują w Polsce pielęgniarki , które nauczono robić zastrzyki - nie nauczono myśleć , choć i tak są dość spostrzegawcze bo zauważyły ze przekopiowałam tekst z innego komentarza. BRAWO !!!!Ale to i tak nic nie dało, dalej jak grochem o ścianę .Pewnie żadna z tych krzykaczek nie wie co to ICN....bez komentarza .Poziom drogie koleżanki waszej wiedzy i Was jako całokształtu pokazuje że najadacie się do pracowania rękami i nogami .Wiec pracujcie aż wam tchu zabraknie... JESZCZE RAZ PRZYPOMINAM WSZYSTKIM LICEUM , STUDIUM POMATURALNE = WYKSZTAŁCENIE średnie , STUDIA I STOPNIA LICENCJACKIE = WYŻSZE Z TYTUŁEM LICENCJATA , STUDIA II MAGISTERSKIE = WYZSZE Z TYTUŁEM MAGISTRA.KTOŚ MA JESZCZE JAKIEŚ WĄTPLIWOŚCI???
#46 ~ Data:
Do pielęgniarki: kochanieńka, ale prócz toalety ciała uczymy się filozofii, psychologi, pedagogiki, socjologi, statytstyki, metodologii badań naukowych, prawa oraz wileu innych, o których nie macie pojęcia. Nie jest uwłaczające dla licencjatki, magisterki czy doktorki zrobienie toalety ciała, uwłaczające jest zrobieje jej bezmyślnie, bez zastanowienia i "na odwal". Każda licencjatka wie, że toaleta ciała to jeden w ważniejszych procesów pielęgnacji, i zaniedbanie tego grozi poważnymi konsekwencjami. Rybka cie obchodzi gdzie i jako kto pracuje. Do powyzszego, te wytyczne pochodzą z Nursing Brochure Draft as November 2006. Niestety zaangażowanie polskich pielęgniarek w rozwój pielęgniarstwa jako nauki jest mierny, właśnie przez takie krzykaczki, które ograniczają pielęgniarstwo do robienia zastrzyków. W ICN i EFN pracuje jedna jedya Polka. Na szczęście pokolenie krzykaczek wypierane jest powoli przez absolwentów studiów i ręcze wszystkim krzykaczko
#47 ~ Data:
a gdzie w tym wszystkim jest pacjent?czemu mam wrażenie,że studia służą temu,by uciec od łóżka chorego?czemu nie uszanować tych pielęgniarek,które chcą być blisko pacjenta,które może nie mogą iść na pomostowe,ale mają duże doświadczenie i dużo serca dla chorego?zbyt szybko wprowadzona hierarchizacja może spowodować poniżanie tych osób,nie mówiąc już o płacy;jestem pielęgniarką z 15 letnią praktyką(interna,psychiatria,intensywna terapia)i nadal widzę siebie przy "czarnej robocie",po prostu lubię moją pracę i chcę być taka;chciałabym pójść na kurs anestezjologiczny,by lepiej opiekować się pacjentem,ale to by mi wystarczyło,nie mam innych ambicji;myślę,że takich pielęgniarek jak ja jest dużo,które wybrały świadomie ten zawód,według mnie miejsce pielęgniarki jest przy łóżku pacjenta;nie chciałabym jednak czuć się "gorsza" z powodu na siłę wprowadzanej hierarchizacji,myślę,że proces ten powinien przebiegać stopniowo,by ni
#48 ~ Data:
Zapewniam Cie że skończenie studiów nie zabiera radosci i checi do pracy , wręcz przeciwnie....Ale to juz sama musisz sprawdzić
#49 ~ Data:
Agnieszko, studia nie odbierają radości z bycia z chorym, ale im bardziej człowiek świadomie daną rzecz robi i więcej rozumie, sprawia mu to większą przyjemność. Pacjent w tym wszystkim nie ginie, licencjatki nie odejdą od łóżka i nie siądą za biurkiem, bo ich praca ma odbywać się z pacjentem w miejscu gdzie się znajduje. Chodzi o to, że aby w pełni wykorzystać drzemiący w każdej z nas potencjał, należy poznać naszego pacjenta, a żeby go poznać niezbędne są nauki antropologiczne i psychologiczne. Wtedy każda czynność nabierze jeszcze większej wartości, każda chwila spędzona z pacjentem będzie umiejętnie wykorzystana na edukację, rozmowę, psychoterapię elementarną itp.
#50 ~ Data:
Gloryfikujecie te "pomostówki", gdy tymczasem one nie tak znów wiele się różnią od tego, czego uczono w studium. Tylko tak to ładnie nazywacie "jestem studentką", nie tak dawno nazywało się to słuchaczką i też trwało trzy lata. Dopiero studia magisterskie są prawdziwym wyższym wykształceniem, i jeśli już kończyć te pomostowe, to tylko pod warunkiem, że myśli się o całości. Same pomostowe dla osoby pracującej już w zawodzie to pomyłka, nieporozumienie! Tak, jakbyś znowu szła do ogólniaka, bo przecież i wiedza i metody się zmieniły, jest nowa matura, to może ją zdać? Czy do gimnazjum, bo przecież go nie kończyłaś. Taki jest tok rozumowania zwolenniczek "pomostowcyh", skończ po latach to, czego za twoich czasów nie było. A że drugi raz dyplom? Nieważne...
#51 ~ Data:
Uważasz nas za głupie i tłumaczysz rzeczy oczywiste. Tyle tylko, że to obecne "wyższe zawodowe" daje zawód tak jak kiedyś tzw. pomaturalne. To jest tak naprawdę kwestia nazewnictwa i czasów, w których obowiązuje dany system. Zauważ, że teraz nie ma do wyboru licencjatu, studium lub liceum. Nie zależy to więc od osoby chcącej zostać pielęgniarką, którą szkołę wybierze. To ma narzucone przez czasy w których żyje. Gdyby teraz te mądrzejsze czy bardziej ambitne wybierały licencjat, a te gorsze czy głupsze liceum, wtedy zgoda na twoje różnicowanie. Ale te szkoły NIE ISTNIEJĄ RÓWNOLEGLE! Czy Ty kobieto to rozumiesz? I spuść z tonu, tu nikt nie jest głupi, niektórzy się tylko wymądrzają;-))))
#52 ~ Data:
studia pomostowe odczuwam jako przymus-trzeba je zrobić,bo można póżniej żałować-a nie jako rozwój;wolałabym kursy i specjalizację,tam pogłębiłabym moje wiadomości w dziedzinach,które mnie interesują;nie wykluczam jednak tych studiów,bo może kiedyś będę zmuszona,przez finanse,wyjechać na jakiś czas do pracy za granicę,mam jednak nadzeję,że w Polsce będzie coraz lepiej.
#53 ~ Data:
A skąd Ty wiesz, czego uczyły się absolwentki studium? I dlaczego uważasz, że potem już niczego więcej się nie nauczyły? Jeśli pracują w normalnym zakładzie pracy, to na pewno przeszły wiele szkoleń, kursów itp., które ich wiedzę wzbogaciły i unowocześniły. A jeśli pracują w jakiejś zapadłej dziurze, to i lądujące tam licencjatki zakończą swoją "naukową karierę" i nic im nie pomoże, za 10-15 lat rozmyją się w tle...
#54 ~ Data:
Aga, zgadzam się z Tobą. Jesteś rozsądną osobą! Pozdrawiam!
#55 ~ Data:
Piszesz tak, jaby dopiero te mądre licencjatki odkryły najbanalniejsze rzeczy! Opanuj się, tego samego uczono i w studium! Ktoś zrobił Ci wodę sodową z mózgu wmawiając, że dopiero teraz to nauka idzie że ho, ho... a w tym studium to tylko spano lub pasano krowy. Ciekawe co na to nauczycielki ze studium;-))))), A swoją drogą to, że tak myślisz, chyba nie świadczy o Tobie dobrze?
#56 ~ Data:
wprowadzając studia pomostowe dano nam do zrozumienia,że nie jesteśmy dostatecznie wykszałcone,by wkroczyć do Unii Europejskiej-ciekawe czym różnimy się od pielęgniarek z innych krajów?(może negocjatorami?)?my też jesteśmy w UE i ma to swoje konsekwencje-uczelnie robią na nas biznes,jedni chcą być lepsi od tych drugich,a my się stale nakręcamy;a może nie dajmy się skłócić,może komuś zależy na tych niesnaskach,łatwiej takimi sterować;powinnyśmy mieć wspólne stanowisko w naszych sprawach,dobre dla całego środowiska,aby nam wszystkim się dobrze pracowało,szanując zarówno osoby z wyższym jak i średnim wykształceniem;po tylu latach poniewierania naszym zawodem,niektórzy mogą nie wytrzymać kolejnych zawirowań;znam pielęgniarki,które zwolniły się,dlatego,że podwyżka procentowa płac spowodowała zbyt duże różnice między koleżankami z jednego oddziału,nie chciałabym tak stracić swoich koleżanek.
#57 ~ Data:
Wiesz, ukończyłam magisterkę, dwie specjalizacje,i masę kursów kwalifikacyjnych, i twoje wywody nie robią na mnie wrażenia, bo to co ci wtłoczyli na studiach to teoria, natomiast rzeczywistość jest całkiem inna a filozofia,statystyka, metodologia, itp, to raczej przy łóżku chorego się nie sprawdza, a poza tym szanuj koleżanki.Z twoich wywodów wynika, że Etyką Zawodową jesteś na bakier.
#58 ~ Data:
"praca pielęgniarki ma odbywać się przede wszystkim mózgiem a nie nogami i spódniczką";-))) To się nadaje do jakiegoś satyrycznego pisma;-)))). Tego Cię nauczyli na studiach? Chyba sami o tym nie wiedzą;-))). A tak na serio. Nie chciałabym z Tobą pracować na dyżurze, ja zap...., że nóg nie czuję, a Ty sobie siedzisz i dumasz, bo pracujesz mózgiem;-).
#59 ~ Data:
Wiesz, jako pacjentka leżąca w szpitalu, to nie chciałabym być pielęgnowana przez takie mądralińskie koleżanki, i kłuta przez nie 6-razy zanim poborą krew na badania i itp...Z wielkim szacunkiem odnoszę się do koleżanek po Liceach, bo one naprawdę pracują profesjonalnie i wspaniale wykonują czynności i zabiegi pielęgniarskie.
#60 ~ Data:
co to znaczy że oddziałowa wystarczy że ma średnie medyczne i kurs kwalifikacyjny czy nie musi mieć matury
#61 ~ Data:
Akurat ilość ukłuć przy pobraniu krwi nie jest zależna od skończonej szkoły tylko od doświadczenia. Algorytm postępowania jest taki sam każdorazowo, technikę ćwiczy się na pracowni a później w praktyce. Pielęgniarki po szkole średniej miały na początku takie same trudności z założeniem cewników dożylnych niezależnie od poziomu ich mądrości. Od poziomu wiedzy zależy jednak czy jak dezynfekujemy skórę, czy czekamy aż środek dezynfekcyjny zacznie działać, czy używamy spirytusy czy profesjonalnego środka, czy przecieramy jedno miejsce raz czy trzrmy w tą i spowrotem, czy przepłukujemy itp. itd. ponieważ im bardziej człowiek świadom tym więcej rozumie i chętniej robi.
#62 ~ Data:
"bo one naprawdę pracują profesjonalnie i wspaniale wykonują czynności i zabiegi pielęgniarskie.". Nikt tego nie kwestionuje (chociaż to sprawa dyskusyjna czy wspaniale, spójrzmy na wskźnik zakażeń wewnątrzszpitalnych, on mówi o jakości usług). Ale rola pielęgniarki nie sprowadza się do li tylko wspaniałego wykonywania czynności.
#63 ~ Data:
Kobieto, Ty masz ciasny umysł, a chcesz wmawiać to innym. W normalnych szpitalach są szkolenia, procedury, wreszcie kontrole, a wszystko to nakazuje pewne określone sposoby pracy. Nie są one odkryte nagle na studiach licencjackich, są wrażane w życiu! Na jakim Ty świecie żyjesz i w co wierzysz? Zaznaczam przy tym, że nie neguję znaczenia wykształcenia, ale Ty traktujesz to w jakiś chory sposób! Uważasz się za kogoś super mądrego, a innych za idiotów, bo Ty skończyłaś licencjat, a inni studium. Ciesz się, że urodziłaś się w czasach, gdy już ten licencjat jest, kilka lat wcześniej gdybyś chciała być pielęgniarką, skończyłabyś studium i dziś taka mądro-głupia jak Ty chciałby Cię degradować. Ty masz jakieś chore pojęcie o sobie! Opanuj się!
#64 ~ Data:
1. Statystyka jak najbardziej przydaje się przy łóżku pacjenta - prosty przykład - jeśli międzynarodowa rada resuscytacyjna mówi, że statystycznie więcej reanimacji kończy się powodzeniem u dorosłych, jeśli zaczniemy od masażu serca - to jest to statystyka, którą bezpośredni wokorzystujemy przy łóżku. Jeśli mówi się, że 90% zakażeń wewnątrzszpitalnych przenosi się przez ręce personelu - to jest to statystyka, która powinna dać pielęgniarce do myślenia. 2. Filozofia jest jak najbardziej przydatna przy łóżku pacjenta - bo jeśli pacjent w stanie terminalnym pyta o sens życia i zadaje pytanie, dlaczego ja, mając podstawy filozofi, może troszkę więcej zrobić. Takiemu pacjentowi bardziej potrzebna jest przecież rozmowa niż szybko i sprawnie wykonany zabieg. 3. Metodologia jest jak najbardziej przydatna przy łóżku pacjenta, bo jako mgr jesteś zobligowana do obserwacji i wyciągania wniosków. Tylko dzięki znajomości jak obserwować i
#65 ~ Data:
OK, jeśli piszę bzdury, powiedz w którym miejscu. Bo gadanie, że traktuje to w chory sposób niczego nie wnosi konstruktywnego. Wiem jak wygląda system szkoleń i wiem, że szkolenia sobie a życie na oddziale i realia sobie.
#66 ~ Data:
Wykształciuchy jedne, łże-elita. Polsce potrzebny jest lud pracujący, nie myślący.
#67 ~ Data:
Wiesz, nie chciałabym mieć u siebie takiej pracownicy, bo nigdy bym nie wiedziałabym,czego można by od niej spodziewać!Powiem jedno - weż Kodeks Etyki Zawodowej i go dobrze przestudiuj!!!Napewno nie pisze się w nim, aby solidaryzować się z błędami!!Pozdrawiam i myślę, że przemyślisz i skorygujesz swoje postepowanie względem innych koleżanek pielęgniarek!!!
#68 ~ Data:
Hej, gdzie popełniam błąd, pokaż mi, zmienie się, tylko krowa nie zmienia poglądów. Co mam korygować, gdzie zawiniłam, co robie nie tak?
#69 ~ Data:
Po prostu - bądż solidarna z koleżankami pielęgniarkami i szanuj je niezależnie od tego czy są po Liceum, czy po Studiach.
#70 ~ Data:
Ktoś taki jak ta przemądrzała, co pisze długie wywody, od razu nastawi przeciw sobie koleżanki, przez co niczego nie zmieni, lecz stanie się osobą niepożądaną w zespole. No chyba, że nie zależy jej na żadnym zespole;-)
#71 ~ Data:
Skąd się wzięła ta nadęta *******??? I czy to tylko dzięki niej jeszcze działają w Polsce szpitale?????? Napuszona, zarozumiała, przemądrzała... To jest pielęgniarka??????
#72 ~ Data:
Jest nas dwie ale nasze stare krzykaczki uważają ze długie komentarze pisze jedna .Pozdrawiam Cię wiesz czasami myślę że szkoda naszego czasu ,żeby wchodzić z nim w polemikę. Tylko jak my nie oczyścimy tego środowiska to zawsze będziemy tylko klasa robotnicza , a nie inteligencja no i zawód nasz prestiżu nigdy nie będzie miał , nie mówiąc o zarobkach .WIESZ CO JEST NAJBARDZIEJ PRZRAŻAJĄCE TO ZE ONE NIE ROZUMIEJA CO MY PISZEMY , KRZYCZA ŻEBY KRZYCZEĆ IM GŁOŚNIEJ TYM LEPIEJ.
#73 ~ Data:
Szanowna Poprzedniczko! Przyjęło się w Internecie, że pisanie samymi dużymi lieterami uważane jest za krzyk. Kto więc krzyczy?
#74 ~ Data:
co uważa, że wszyscy inni są....... Droga Pani! Czy swoje koleżanki też zamierza Pani tak uczyć rozumu? Krzykiem, poniżaniem? A pacjenci? Im też Pani tak będzie wkładać rozum do głowy? Już gratuluję sukcesu!
#75 ~ Data:
Drogie pielegniarki przez Was przemawia zawiść , że ktos wie wiecej ,ze ma szersze horyzonty patrzenia , ze jest tym kim Wy nigdy nie będziecie mimo wielkich pragnień .Dlaczego , bo boicie sie przyznac same przed sobą , że trzeba się wziąć do nauki.Zachowujecie sie jak uczeń , który dostał niedosteczna ocena i wini za o nauczyciela.Na merytoryczne argumenty , odpisujecie argumentami "z piaskowwnicy"Przynosicie wsytd zwodowi pielęgniarki i tyle!
#76 ~ Data:
Ale zarozumiała i butna! A skąd wiesz jakie wykształcenie mają ludzie tu piszący? Ty skończyłaś licencjat i już uważasz się conajmniej za docenta;-). Nie sądzę, że ktoś tutaj neguje wartość wykształcenia, chodzi raczej o Twoje Kobieto zachowanie i sposób traktowania innych koleżanek. Niby czytasz, ale zdaje się, że nie rozumiesz o co chodzi! Szanuj koleżanki, sznuj pacjentów, szanuj ludzi! Nie potrafisz tego.
#77 ~ Data:
Hej, dzięki za parę słów otuchym bo już zwątpiłam, czy warto mieć swoje zdanie i onim mówić głośno. Szanowne koleżanki mówią o szcunku do innych i kodeksie etyki, a jakby nas dorwały na ulicy, to z nastroju tutaj panującego, można by wywniskować, że śmierć przez powieszenie byłaby najbardziej łagodną karą jaka nas czeka. Tak, piszę długie komentarze, bo mam coś do powiedzenia, wy tylko atakujecie. Powiedzcie, na podstawie powyższych komentarzy gdzie przejawia się mój brak szacunku do pacjenta, gdzie przejawia się moja zarozumiałość i butność. W tym, że mam swoje zdanie, swoje spostrzeżenia, w tym, że nie jestem szarą masą krzyczącą. Zastanówcie się drogie koleżanki, jak wy nas chcecie traktować, bo to nas butnych, zarozumiałych, nieszanujących młodych pielęgniarek będzie coraz więcej, tak jak w modelu zachodnim, tam też butne, zarozumiałe i na bakier z kodeksem etyki licencjatki i magisterki rozwijają pielęgniarstwo od wielu la
#78 ~ Data:
Czas najwyższy wprowadzić hierarchię stanowisk pielęgniarskich jak również stosowny zakres czynności w zależności od uzyskanych kwalifikacji.(na przykładzie krajów UE.)Nie może być sytuacji ,że mgr. pielęgniarstwa , licencjonowana pielęgniarka , która uzupełniła kwalifikacje zawodowe , pielęgniarka posiadająca specjalizację podlegała merytorycznie pielęgniarce oddziałowej która nie ma matury i nie podwyższa systematycznie kwalifikacji zawodowych , czy też Pielęgniarce Naczelnej , Przełożonej która nie posiada studiów kierunkowych a posiada studia w innej dziedzinie np. : pedagogiczne , resocjalizacji itp. Jeżeli nie podęte zostaną decyzje w w/w kwestii nasuwa się pytanie ? jaką motywację mają mieć pielęgniarki które podwyższają kwalifikacje zgodnie z obowiązującymi w krajach UE . ( żadnej !!!) Był czas ,że również nauczyciele musieli podwyższyć swoje kwalifikacje w określonym czasie , Ci którzy tego nie zrobili musieli odejś
#79 ~ Data:
pracuję w zawodzie pielęgniarki 25 lat,czytam wasze komentarze i wnioskuję , że przez licealistki przemawia zazdrość.
#80 ~ Data:
Wreszcie zrozumcie Panie pielęgniarki ,że licencjat pielęgniarski nie mówiąc już o mgr pielęgniarstwa do wyższe wykształcenie. Jak możecie porównywać dyplom pielęgniarski z licencjatem pielęgniarskim .( że niby to ten sam poziom wykształcenia ) coś wam się chyba pomieszało . Studia to studia a średnie wykształcenie to średnie – alternatywy innej nie ma .
#81 ~ Data:
Nadszedł czas żeby w zależności od posiadanych kwalifikacji zawodowych jak to ma miejsce w innych krajach UE. wprowadzić czynności jakie może wykonywać pielęgniarka na powierzonym stanowisku pracy.( np. w Irlandii ). – a co za tym idzie inna odpowiedzialność jak również wyższe uposażenie zasadnicze. Mam nadzieję ,że doczekam się tej hierarchii zawodowej.
#82 ~ Data:
A czego my, absolwenci studiów mamy wam zazdrościć. Możemy jedynie przyglądać się z podziwem na manualne zdolności same je ćwicząć i ulepszając technikę. My wam naprawdę niczego nie zazdrościmy i cieszmymy się gdy starsze koleżanki podwyższają swoje kwalifikacje poprzez studia pomostowe, bo wtedy udowadniają, że nie tylko są przygotowane świetnie do pracy manualnej ale również stają się specjalistkami w dziedzinie pielęgniarstwa jako takiego, lepiej poznają i rozumieją drugie człowieka, z większą troską podchodzą do pacjenta. Udowadniają, że nie chcą być tylko pielęgniarkami, ale "aż" pielęgniarkami.
#83 ~ Data:
koleżanka mnie żle zrozumiała to licealistki wam zazdroszczą licencjatkom
#84 ~ Data:
A no faktycznie źle zrozumiałam. Przepraszam
#85 ~ Data:
Droga Danusi dziekuj e za madry i obiektywny komentarz!!! I popieram bardzo mocno stopniowanie stanowisk wg wykształcenia czas dostosowac nas do Europy. Pozdrawiam Zapraszm do studiowania dla siebie dla własnego rozwoju i dla prestizu!!!
#86 ~ Data:
http://www.pielegniarki.info.pl/?mod=news&view2=28&article=1060
#87 ~ Data:
Poprzedniczko! A kto tak uważa? Piszą Ci ludzie tu już po raz chyba setny, że kiedyś było studioum i liceum, teraz masz licencjat. Zresztą często uczą ci sami nauczyciele... Jest inna organizacja! Prawo nie działa wstecz, kiedyś dyplom uzyskiwało się w inny teraz w inny sposób. A za kolejnych 15 lat, co będzie? Może wiesz? Bez sensu jest wysyłanie poprzednich absolwentek ponownie do szkół pielęgniarskich, bo dyplom już mają. Teraz jako dorosłe osoby podlegają szkoleniom i dokształcaniom unowocześniającycm i uzupełniającycm wiedzę. I to jest chyba oczywiste? Natomiast osoby myślące tak jak Ty, z takim ciasnym umysłem w ogóle nie powinny dostać maury, chyba, że od Giertycha!
#88 ~ Data:
Wyższe zawodowe, to jednak nie magisterskie i jest równoważne z poprzednim licealnym i pomaturalnym! Zresztą tak stanowi prawo;-) Możecie się nawet zapluć, ale tak jest! I dopóki poprzednie absolwetki nie wymrą, winne jesteście im szacunek, tak, jak za 15-20 lat przyszłe absolwentki będą winne szacunek Wam, bo wiecznie młode nie będziecie. Mam nadzieję, że i wiecznie głupie też nie!
#89 ~ Data:
Jasne, że licealistki, obecnie kobiety conajmniej ok. 40 letnie mogą Wam młode czegoś zazdrościć. Młodości, wiary, że przebudujecie świat, może wolności, może figury? Ale ta Wasza młodość przeminie, tak, jak przeminęła nasza. Przeminęła, ale mamy i osiągnięcia, choćby rodzinę, udane dzieci... Wy dzięki nam macie licencjaty i możecie się wymądrzć. Ciekawe, co Wy pozostawicie po sobie?
#90 ~ Data:
Drogie licencjatki! Jeśli będzie hierarchia, to Wy staniecie w jednym szeregu z absowentkami lic. med. i studium, bo Wasze wykształcenie jest równoważne, tyle tylko, że zdobyte w innych czasach. Natomiast nad Wami będą na pewno specjalistki (może absolwentki studium lub liceum?) i magisterki. To jedyne sensowne rozwiązanie. Wam młodym siksom, bez doświadczenia i z zaledwie zawodowym wykształceniem marzy się bycie kierowniczką nad doświdczonymi, długoletnimi pielęgniarkami? Możecie pomarzyć...;-))))))
#91 ~ Data:
Ale się tym licencjatkom w głowach poprzewracało! Przecież licencjat to jeszcze nic! To zaledwie pierwszy stopień w zawodzie! Jeszcze macie bardzo wiele przed sobą: kursy, dokształcania, specjalizacje, zdobycie naprawdę wyższego wykształcenia... A potem dopiero się wymądrzać! Jak Wam nie wstyd!
#92 ~ Data:
Drogie miłośniczki zawodu, które mnie oskarżają, że "jestem na bakier z kodeksem etyki", a tu czytam "młode siksy" itp. itd. Ale to już nie o to chodzi. Odczepmy się od pielęgniarstwa, przejdźmy na inny zawód, powiedzmy anglistykę. Czy osoba kończąca STUDIA I ST. z Anglistyki nie ma wyższego wykształcenia? (Pytanie retoryczne, nie odpowiadajcie). W modelu zachodnim szkoły nawet prawnik może mieć licencjat, ponieważ takie jest kształcenie. Studia sprowadzają się do czegoś więcej niż do poznania li tylko zawodu, studia sprawiają, że człowiek rozwija się holistycznie. A wykształcenie magisterskie jest dla osób, którzy chcą pracować naukowo, wg wzorców zachodnich (bo to od nich przyszły licencjaty), magister to osoba nauki, dlatego na zachodzie mało osób kończy studia II stopnia, zazwyczaj ci, którzy chcą zostać na uczelni. Pielęgniarka licencjonowana ma pracować przy łóżku, co nie znaczy, że nie może być mądra i wykształcona. Kiedyś p
#93 ~ Data:
Czy wykształcenie średnie a wyższe zawodowe to jest to samo.
#94 ~ Data:
Nie Danusiu. Wykształcenie średnie uzyskuje się w szkole średniej, a wyższe na studiach. Szkoły średnie podlegają ustawie o systemie oświaty, która dotyczy szkół podstawowych, gimnazjalnych, średnich i pomaturalnych, a nie dotyczy uczelni wyższych. Nie można zdobyć wykształcenia średniego na uczelni wyższej, ani wyżeszego w szkole średniej. Warunkiem zdobycia wykształcenia wyższego jest posiadnie wykształcenia średniego.
#95 ~ Data:
a wy tu cały czas kłócicie się,że średnie a wyższe to jest tosamo.o O co tu chodzi to już nie wiem.
#96 ~ Data:
Napisała Fizi: "...Możecie się nawet zapluć, ale tak jest! I dopóki poprzednie absolwetki nie wymrą, winne jesteście im szacunek..." Kilka głosów tych, co mienią się być szacunku godnymi - cyt.: "...Głupie, młode siksy, bez doświadczenia, głowach poprzewracało!, licencjat to nic!, A potem dopiero się wymądrzać!,..." Nie zyskuje się szacunku zasiedzeniem w zawodzie. Szacunek to nie coś co należy się obligatoryjnie jak psu micha. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć, zapracować człowieczeństwem. Szacunek którego ŻĄDACIE (!!??) drogie koleżanki spod znaku mentalnego betonu, to czysta iluzja, w którą wkręca Was własna ograniczoność. Ten rodzaj szacunku znajduje się na odcinku wypłaty, pod pozycją wysługa lat. Apogeum aberratywnych skłonności zdewaluowanego intelektu, stanowi równoważenie wykształcenia średniego z wyższym. Tymczasowa, prawna równoważność zawodowych kompetencji, nie ma żadnego zastosowania
#97 ~ Data:
Piwo ci jestem winna za to: "Apogeum aberratywnych skłonności zdewaluowanego intelektu, stanowi równoważenie wykształcenia średniego z wyższym." Buhahahaha, piękne, piękne, odpowiednie dać rzeczy słowo.
#98 ~ Data:
Wstyd koleżanki!!!I to jest właśnie solidarność zawodowa pielęgniarek! Na uczelniach powinno się zwiększyć o 100 godzin Etykę Zawodową w tej grupie zawodowej!!!
#99 ~ Data:
Czy pielęgniarko rozumiesz co oznacza słowo "etyka"? I dlaczego uważasz, że trzeba zwiększyć liczbę godzin?
#100 ~ Data:
Przeczytaj bardzo uważnie te wszystkie komentarze, a będziesz wiedziała!!!
#101 ~ Data:
Etyka zawodowa nie polega na róbta co chceta, łączmy się w głupocie. Etyka (z gr. ethos - "zwyczaj") – dział filozofii zajmujący się badaniem moralności i tworzeniem systemów myślowych, z których można wyprowadzać zasady moralne. Jak to się ma do dyskusji?
#102 ~ Data:
Etyka Zawodowa jest zbiorem norm stanowiących konkretyzację ogólnych norm moralnych, określających szczegółowe ich konsekwencje dla typowych sytuacji, w jakich znaleźć się mogą osoby wykonujące dany zawód. Obrzucanie sie tu błotem niczemu nie służy.
#103 ~ Data:
Prześledź więc posty i zobacz kto kogo błotem obrzuca. Poza tym najważniejsze dla nas ma być dobro pacjenta a nie wspólne picie kawki w zgodzie.
#104 ~ Data:
Prześledziłam i na to wychodzi, że to pielęgniarki po licencjacie obrzucają błotem koleżanki, które kształciły się w innym systemie, przypuszczam natomiast, że część tych licencjatek jest po pomostówce, należy jednak zauważyć też, że nie wszystkie pielęgniarki jest stać, aby za pomostówke zapłacić 10.000+ koszta dodatkowe(tylko licencjat ,którego czesne wciąż drożeje, nie wspomne już o magisterce), ponieważ dodatek za wyższe wykształcenie to kwota 50 do 100zł, w zależności gdzie się pracuje.Gdyby pomostówki były za darmo, to zapewne wszystkie pielęgniarki po Liceum i Studium Pomaturalnym by je skończyły.Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt Wielkiej Nocy.
#105 ~ Data:
Czyli dochodzimy do takiego wniosku: gdyby licencjat był za darmo, wszystkie licealisty kształciły by się dalej. Więc po co to docinanie, że to jest to samo, że my wiemy mniej, że jesteśmy zarozumiałe, siksy, niczym itp. itd.
#106 ~ Data:
Dodam, że system kształcenia był następujący: # 5-letnie Liceum Medyczne,w którym matury zdawało się w 4-klasie, a dyplom w 5-klasie. # 2.5-roczne Studium Pomaturalne. # 2.5-roczne Studium Policealne.
#107 ~ Data:
Proponuję, aby młodsze koleżanki zapoznały sie lepiej z poprzednim z systemem kształcenia i z historią tamtych czasów.
#108 ~ Data:
A co z Lublinem i Poznaniem, a i chyba Wrocław kaształcił od dłuższego czasu. W Poznaniu studia pielęgniarskiej zdaje się od 30 lat.
#109 ~ Data:
Uwierzę wam , że średnie a wyższe nie jest to samo,jeśli będą różnice w płacach.Wtedy będzie można powiedzieć,że to nie to samo.Na dzień dzisiejszy jednak pozostaje średnie medyczne to wyższe medyczne.
#110 ~ Data:
Jak juz powiedział Koleżanka nalezy Ci się nagroda za to że dałes odpowiednie rzeczy słowo. Jesli chodzi o etyke to uwązam że wiekszość koleżanek z jest sporo z nia na bakier. A do Danusi! Kochana jest róznica w pensji i to dośc spora w moim przypadku ponad dwukrotna , dlaczego?- a to niech wszystkie krzykaczki zastanowią się dlaczego może coś wymyślą :( A DLA WSZYSTKICH KTÓRZY MAJĄ LUKI W SYSTEMIE OSWIATY W POLSCE PRZEDSTAWIAM TYPY WYKSZTAŁCENIA: 1.PODSTAWOEE 2.GIMNAZJALNE 3.ZAWODOWE 4.ŚREDNIE =w odniesieniu do liceum medycznego 5.POLICEALNE< dla tych bez matury> 6.POMATURALNE = STUDIUM PIELĄGNIARSKIE 7.WYŻSZE Z TYTUŁEM LICENCJATA/ INŻYNIERA = studia I stopnia 8.WYŻSZE Z TYTUŁEM MAGISTRA =studia II stopnia. Pożniej sa już stopnie naukowe -doktor, -doktor habilitowany, -profesor.
#111 ~ Data:
Mam 25lat pracy,licencjat pielęgniarstwa,i miej pensji od pielęgniarki bez matury .A teraz mi panie powiedzą czy warto się uczyć.I co ja mogę w tej sytuacji zrobić.
#112 ~ Data:
Tak wrto sie uczyc dla siebie , dla włsnego rozwoju i poszerzenia horyzontów!!!
#113 ~ Data:
A kto kazał ci kończyć licencjat? Ale jak już dałaś się naciągnąć, to chociaż zrób teraz magisterkę, bo sam licencjat to zbyt kosztowny interes. A poszerzać horyzonty to można też na specjalizacji, bo materiał jest ten sam , co na licencjacie, a specjalizacje są za darmo!
#114 ~ Data:
Nikt nie każe poszerzać horyzontów,licencjtów ani robić specjalizacji droga koleżanko .
#115 ~ Data:
przeczytałam wszystkie komentarze i muszę powiedzieć że te koleżanki które tak dużo piszą to mnie denerwuja bo ja dałam się namowić na studia pomostowe i czasem tego żalujęi mam dośc bo w domu spędzam tyle czasu co kot napłakał.Wydałam mase pieniędzy i straciłam czas . I tak na prawdę będę mieć z tego tylko ,, papier". A te mondralińskie to niech się wezmą lepiej za robotę a nie za pisanie farmazonów i uświadamianie koleżanek ile to kożyści z nauki.
#116 ~ Data:
Jestem w takiej samej sytuacji co ty i szlak mnie trafia gdy ktoś mi mówi warto się uczyć to tylko chyba w naszym zawodzie jest paranuja żeby pielęgniarka bez matury rządziła pielęgniarkami magisterkami.
#117 ~ Data:
na oddziale na którym pracuje prawdę mówiąc rządzi baba ktora ma maturę ale nic nie robi tylko zajmuje się cudzymi sprawami.A co najgorsze robi wszystko żeby utrudnić życie tym osobom które się douczają jak ,,pies ogrodnika".
#118 ~ Data:
No widzisz Bacho dlatego takie oddziłowe jak Ty trzeba wyeliminować.Jak oddziałowa ma wykształcenie to nie utrudnia swoim podwładnym dalszej nauki.A Ty nie żałuj ze poszłas na studia pomostowe - bo na pewno dadzą Ci więcej niz tylko papier.
#119 ~ Data:
nie rozumie znaczenia ,,takie oddzialowe jak ty".Nie jestem oddzialową i nie mam zamiaru nią zostać .W naszym zawodzie trzeba być przede wszystkim człowiekiem i to nie tylko dla pacjenta ale i dla swoich kolegow i koleżanek . A to czy studia dadzą mi więcej niż papier to się okaże w przyszlości .
#120 ~ Data:
Koleżanki pielęgniarki- czy wy jesteście zazdrosne o to , że oddziałowa pielęgniarka nie ma studiów?- a skąd to wiecie? czy macie wgląd w ich dokumenty? A nawet jakby nie miały , to co z tego? Skoro są na stanowisku oddziałowych to znaczy , że mają odpowiednie kwalifikacje.Licencjat to obecnie podstawowe kwalifikacje pielęgniarskie, więc nie wiem, czemu tak piszecie i obrażacie swoje koleżanki pielęgniarki.Nieładnie , brak wam klasy!
#121 ~ Data:
"Skoro są na stanowisku... to znaczy , że mają odpowiednie kwalifikacje." Dobreee! I takie typowo folklorystyczno-odpustowe. Józiu Stalin, Gomółka, Jaruzelski...,chyba też mieli kwalifikacje skoro byli na stanowisku. Czemu więc ludzie "bez klasy" się ich czepiają!?
#122 ~ Data:
Co ty możesz wiedzieć??? Ciekawe, kiedy ty kończyłaś szkołę pielęgniarską? hmmm. Co ty wiesz o tamtych czasach? Przypuszczam, że za Stalina i Gómułki to cię na świecie nie było.Może trochę jako dzieciak pamiętasz Jaruzelskiego, a to za mało, żeby wydawać osąd o innych koleżankach pielęgniarkach, a poza tym , jako człowiek powinnaś wiedzieć , że od wydawania osądów jest Temida.
#123 ~ Data:
Dziwne i sprzeczne są wypowiedzi niektórych pań licencjatek i magistrów.Większość z Was drogie panie pisze, że pogłębiacie swą wiedzę, (czyli kończycie studia), aby lepiej opiekować się, pomagać pacjentowi, a oburzacie się,że macie wyższe wykształcenie, a musicie wynosić baseny, natomiast panie bez mgr.przed nazwiskiem są oddziałowymi.Czyż wynoszenie basenu to nie jest opieka nad chorym,czyż po ukończeniu studiów to wykonywanie tej czynności to już dla Was jest hańbą?.(Przytoczyłam tu tylko jeden przykład tych nieszczęsnych basenów.) Myślę,że będąc bezpośrednio przy pacjencie dużo bardziej swą "rozległą" wiedzę mogłybyście wykorzystać, bo rzekomo o dobro pacjenta Wam chodzi, aniżeli siedzieć "na stołku", bo jak zauważyłam to tak naprawdę ten cały bój się toczy- o stołki miłe panie.Dużo z Was pokończyło studia, zdobyło tytuł mgr., no i każda chce być ważna, a stanowisk zabrakło.Skończcie panie te kłótnie ,przeczy
#124 ~ Data:
tak się składa ze z oddzialową pracuję 17 lat i nie muszę jej zaglądać w papiery .A zazdrośc ? No cóż -to paskudne uczucie .Nawet osoba króra nie ma kwalifikacji a zajmuje się tym co powinna robić oddzialowa to ok. Chociaż muszę przyznać że uważam iż powinna mieć kwalifikacje ale rownocześnie w myśl zasad etyki zawodowej niech przynajmniej stara się być obiektywna ,sprawiedliwa i niech robi to co do niej należy.
#125 ~ Data:
Drogie koleżanki tak się sprzeczacie – wystarczy wyjechać do krajów UE z dyplomem pielęgniarskim i z licencjatem czy też tytułem mgr. Pielęgniarstwa – ciekawa jestem czy też tak będziecie krzyczały . Nikt z wami nie będzie rozmawiał po prostu dostaniecie stanowisko adekwatne do posiadanych kwalifikacji – życzę powodzenia
#126 ~ Data:
Nie przesadzaj-polskie pielęgniarki jeśli mają opanowany język obcy w tym też medyczny to pracują na stanowisku pielęgniarki niezależnie od tego , czy mają Liceum, czy też magistra.
#127 ~ Data:
Nie opowiadaj bajek>Mydlisz oczy i kłąmiesz powiedz w jakim kraju tak jest.
#128 ~ Data:
Coś ty??? z księżyca spadła? skontaktuj się z firmami pośredniczącymi, nie ma problemu- znasz np: angielski-droga przed tobą otwarta!! Anglia, Irlandia, USA-Boston, wiem, miałam od nich wiele ofert pracy, mam koleżanki które tam pracują.Dokładnie wiem, co piszę !!! WARUMEK-TERMINOLOGIA MEDYCZNA OPANOWANA NA PERFEKT, NIE MUSISZ MIEĆ STUDIÓW. LICENCJE W USA ZDAJE SIĄ CO 5-LAT
#129 ~ Data:
zgadzam się z kolezanką z 26 letnim starzem.I też się zastsnawiam po co ta burza w filiżance herbaty Ttak się składa że mam koleżankę która pracuje za granicą ,pracuje w zawodzie pielęgniarki i żeczywiście barierą jest język . I to nie chodzi tylko o język używany w zwykłej formie i na codzien, ale o język medyczny i terminologiczny. I jeszcze muszę dodać że nigdzie nie jest napisane że pielęgniarka która chce wyjechać za granicę np do krajów Unii Europejskiej musi mieć licencjat.
#130 ~ Data:
Jasne ze firmy tego nie wymagaja bo szukaja polskich pielegniarek bez licencjatu zwyczajnie do pracy jako pomoce i nic więcej dopiero po kilku latach jak uzupełnicie wykształcenie bedziecie mogły pracowac jako pielegniarki.Ale Wy wiecie swoje i przekonywanie Was nie ma sensu.
#131 ~ Data:
How was your day? Rather harrowing an boring.Maybe some drugs will mollify your headache, pani licencjatko, bo ja mam tylko Liceum Medyczne, a pracuje jako family nurse- jeżeli wogóle wiesz o czym pisze, bo i z ortografią polską u pań licencjatek też słabiutko!
#132 ~ Data:
Moze jako kura domowa pracujesz w swojej rodzinie , a na pewno nie jako family nurs.Ale dowartościowac zawsze sie można .
#133 ~ Data:
mylisz się!, ale ja ci nie będę nic udowadniać.
#134 ~ Data:
MĄDRALE POCZYTAJCIE SOBIE I POWIEDZCIE MI CZY TUTAJ KTOS COS WSPOMINA O LICEUM MEDYCZNY ALBO STUDIUM NO I DOCZYTAJCIE CO TO LICENCJAT I NIE TWÓRZCIE NOWEGO PRAWA U S T A W A z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym Rozdział 1 Przepisy ogólne Art. 1. 1. Ustawę stosuje się do publicznych i niepublicznych szkół wyższych. Art. 2. 1. Użyte w ustawie określenia oznaczają: 1) "uczelnia" - szkołę prowadzącą studia wyższe, utworzoną w sposób określony w ustawie; 5) "studia wyższe" - studia prowadzone przez uczelnię posiadającą uprawnienia do ich prowadzenia, kończące się uzyskaniem odpowiedniego tytułu zawodowego; 6) "tytuł zawodowy" - tytuł licencjata, inżyniera, magistra lub tytuł równorzędny; 7) "studia pierwszego stopnia" - studia licencjackie lub inżynierskie, umożliwiające uzyskanie wiedzy i umiejętności w określonym zakresie kształce
#135 ~ Data:
znowu to samo-tylko kopia?????brrrr - niesmaczne!!!
#136 ~ Data:
Bombast rhymes and overwhelming elevation make this poem unreadable.
#137 ~ Data:
Ojjj,Hannibalu L - miło mi, że oceniłeś mnie na młodą pannę, bo ja już dojrzała kobieta jestem, jeżeli oczywiście wiesz, w jakim wieku są dojrzałe kobiety. Z tego co tu czytam, to wiekszość młodych panien powinna perfekt znać angielski, bo przecież po licencjatku są i myślą,że wolno im tak obrażać swoje koleżanki.
#138 ~ Data:
WIESZ SKORO NIE ZNACIE WY STARE KRZYKACZKI PRAWA POLSKIEGO I CHCECIE TWORZYC SWOJE WG SWOICH ZASAD CIAGNĄC W DÓL NAS WYKSZTAŁCONE WIĄC POWOŁUJE SIE NA AKT PRAWNY A ŻEBY TAKA JAK TY NIE MÓWIŁA ŻE WYMYŚLAM KOPIUJE GO Z ORGINAŁU ALE DLA CIEBIE TO I TAK ZA MAŁO TY WIESZ LEPIEJ KRZYKACZKO !!!!!! BO TYLKO TO POTRAFISZ .KRYTYKOWAC , UBLIŻAĆ ALE WIEDZY ZERO PRZEKAZ COS CZEGO JA NIE WIEM I MOGŁABYM SIĄ OD CIEBIE NAUCZYĆ...????/
#139 ~ Data:
licencjatki tak a ty tylko średnie masz i dopóki nie zrobisz studiów dalej je bedziesz miała , a co do angielskiego jakbys była dobrze wychowana i byłabys POLKĄ która ceni Ojczyżnę to byś nie pisała łamaną angielszczyną na polskim forum.Wiesz języka nauczysie nawet człowiek z marginesu społecznego nie mający nawet 6 klas szkoły podstwowoej , natomiast studia końcż ludzie na okreslonym poziomie intelektualanym czy tego chcesz czy nie.Ciesze sie że urządziłas sie na obczyżnie jedna krzyklaczka mniej w tym kraju .
#140 ~ Data:
Do Nurse: kontent jestem uciechy, którą Ci jak piszesz sprawiłem. Dygresja o dojrzałości którą mnie raczysz jest jednak chybiona. Poprawiając koloraturę języka, nie sugerowałem żeś podlotek ;P;P;P. Diabeł tkwi w szczegółach. Tutaj cytuję synonimy słowa "panna": dziewica, prawiczka, kobieta... Właściwy mojemu rozumowaniu jest ostatni termin. Kontemplując, po najmniejszej linii oporu, wyciągasz błędne wnioski, wybierając najprostsze rozwiązanie, które ponoć zawsze jest słuszne. Nie wiem (bez urazy) czy to skłonność płci pięknej, czy pielęgniarek z średnim... ? Nie było moją intencją stopniowanie fizycznej, czy też emocjonalnej dojrzałości. ;P;P;P Wracając zaś do głównego nurtu dyskusji, trzeba sobie uświadomić, że stosowanie brzytwy Ockhama do interpretacji intelektualnych bodźców, skutkuje czasem paradoksalnymi wnioskami, w które co gorsza, ich autorzy zdają się naprawdę wierzyć. Nim więc ktoś poraz kolejny wypisze brednie o "u
#141 ~ Data:
Hannibalu L- powtarzasz się.Pamiętaj-przeważająca wiekszość w pielęgniarstwie to kobiety,a kobiety to intrygantki i zazdrośnice, nie dziw się, że tu takie rzeczy wypisują. A swoją drogą -jaki z ciebie erudyta!
#142 ~ Data:
Hanibalu jesteś genialny "uniwersytecka zawodówka"masz racje ich przekonania psuja do ich umyśłow a nie do faktów , bo one nawet prawo mają za nic.ONE WIEDZA LEPIEJ BO SA PIELĄGNIARKAMI.
#143 ~ Data:
A czy Hanibal L wie, że w latach 70 i 80-tych były uniwersytety robotnicze. Do poprzedniczki Hard work was the cornerstone of my success.
#144 ~ Data:
A wiesz droga nursooooooooooooooo czym były uniwersytety robotnicze chyba nie tak samo jak prawdopodobnie nie wiesz nie wiesz czym sa uniwesytety III wieku, czy uniwersytety ludowe skoro piszesz takie banialuki. A co do tego co jest wyznacznikiem lub jak wolisz w dosłownym tłumaczeniu kamieniem WĄgielnym sukcesu to dla mnie jest to : WIEDZA I WYRWAŁOŚĆ W DĄŻENIU DO DOSKONAŁOSCI ILOŚĆ PUBLIKACJI NAUKOWYCH I SATYSFAKCJA SZEROKO ROZUMIANA DLATEGO DLA MNIE NIE JEST TO CIĄZKA PRACA TYLKO SATYSFAKCJONUJĄCA PRACA.i JUZ NIE POPISUJ SIE TA ANGILESZCZYZNĄ NA POLSKIM PORTALU NO CHYBA ŻE SIE W TEN SPOSÓB DOWARTOSCIOWUJESZ.
#145 ~ Data:
Hahahahahaha..........
#146 ~ Data:
Żal mi Ciebie śmieszna kobieto!!
#147 ~ Data:
A czemu ci mnie żal?,Ja nie czuję się żle,przeciwnie, to co tu czytam jest żałosne, nie potrafisz cieszyć sie z życia? A przecież masz je tylko jego, i juz taka zgorzkniała.hmmm...jak w takim razie dajesz im wsparcie psychiczne? Gdzie twoja empatia?
#148 ~ Data:
Ja nie potrafirsie cieszyć z zycia nie żartuj. Ja poprostu nie toleruję głupoty. Wiesz Ty masz swój raj na obczyznie ja znalazłam w swojej OJCZYŹNIE, a zagranice jade na wakcje żeby pozwiedzać. I nie mam wybujałych ambicji jak co poniektórzy żeby ściągac kogoś w dół zeby siebie dowartościować. Mam marzenie , bo zycie bez nich niema sensu. Powodzenia !!! Pozdrawiam z Twojej Ojczyzny ukochanej POLSKI
#149 ~ Data:
Och...co za patriotyzm!Ja natomiast jestem odważna , wykształcona,lubię pieniądze i wygodę,nie martwię się , że z polskiej pielęgniarskiej pensji nie przeżyję do następnej wypłaty! W wakacje wypuszczam się w świat,a od czasu do czasu przejazdem odwiedzę Polskę, i nie żałuję, bo mnie to pasuje! Will you stop moralising! You sound like a preacher.Pozdrawiam wszystkie żle opłacane patriotki pielegniarki.
#150 ~ Data:
Ja też cenię wygodę dlatego nie tyram jak wół, pracuję głową wykorzystując swoja wiedzę i dostaję za to bardzo godziwe pienieadze.A jezeli przeliczę to na ilość godzin w tygodniu to zarabiam tyle samo co Ty tyrajac 40 gdozin tygodniowo - ja pracuje ponad powłowę mniej.Wakacje ma dłuzo dłusze niz Ty i spedzam je tam gdzie chcę.Każdy ma swój sposób na życie, ale powiedz czy jakbys w Polsce zarbiała tyle co gdzies tam na wygnaniu, nie wolałabys byc u siebie a tam jestes zawsze obca czy tego chcesz czy nie jestes tylko polaczkiem , a ja jestem POLAKIEM.
#151 ~ Data:
NURSZE NAPISAŁA:" A czy Hanibal L wie, że w latach 70 i 80-tych były uniwersytety robotnicze." *** Czy ta informacja oznacza, że termin "student zawodówki" jest formalnie poprawny?? Ponadto zauważam pewne luki w chronologii. Zapraszam na Elbląski Uniwersytet Robotniczy rok założenia 1956, kształci do dzisiaj, Chrześcijański Uniwersytet Robotniczy, rok założenia 1984, kształci do dziś, Wojewódzki Uniwersytet Robotniczy w Katowicach, rok założenia 1957, działa do dzisiaj… NURSZE NAPISAŁA: "Hannibalu L- powtarzasz się." *** Powtarzam myśl pasującą do kolejnego wątku o podobnym zabarwieniu tematycznym. Nie mam ni sił, ni czasu na adaptowanie środków wyrazu, z osobna dla każdej/go zakręconego jak domek ślimaka forumowicza, z obniżoną percepcją. Niektórzy zdają się ignorować aksjomat zaprzeczający płaskości ziemskiego globu, oraz wiele innych praw (wszystkich?) logiki! Ponoć nie ma złych uczniów, problem tkwi w złych nauczycielach. Qrcze! A
#152 ~ Data:
Jestes Geniuszem!!! Ciekawe czy emigrantka zna ów język. Tylko dwie rzeczy nie mają granic, kosmos i ludzka głupota, co do tej pierwszej nie jestem pewny" - A. Einstein Wiesz az mi się ciśnie na usta moje powiedzenie na temat pielęgniarstwa jako grupy zawodowej...... , ale powstrzymam się.Pozdrawiam i dzięki ze jesteś Hanibalu
#153 ~ Data:
Ojjj, Hannibalu L- środowisko pielęgniarek w Polsce jest bardzo niesolidarne, więc nie ma się co dziwić, że są tak traktowane i tak żle opłacane. Skończenie licencjatu nie upoważnia nikogo do obrażania pań, które skończyły szkoły pielegniarkie w starym systemie,pamiętajmy o tym, że tak kiedyś kształcono i jak chciały być pielęgniarkami to nie miały wyboru, bo dobrze wiemy o tym wszyscy, że w systemie wyższym kształciło tylko trzy uczelnie.Panie, które uczęszczały do Liceów Medycznych też nie miały łatwego życia, więc drogie panie jeżeli nie będziemy solidarne to nic się nie zmieni. Tu na tym forum to widać, skoro wzajemnie wszyscy się obrażają.Poczytajcie fora lekarskie, może czegoś tam się nauczycie.Pozdrawiam.Emigrantka- jak tu mnie nazwano. A co do tańca-czy tańczysz jak Maserak??????????????? Try to eliminate all that flashy foofaraw and concentrate on the real content.
#154 ~ Data:
Jak pielęgniarki będa na tym poziomie intelektualnym co lekarze nasze fora bedą wyglądały podobnie , a póki co niestety bój toczy sie o to żeby udowodnic pielegniarka z wyższym wykształceniem że mają zwowdowe!!!
#155 ~ Data:
NURSE NAPISAŁA: Ojjj, Hannibalu L- środowisko pielęgniarek w Polsce jest bardzo niesolidarne, więc nie ma się co dziwić, że są tak traktowane i tak żle opłacane. *** Lekarze są solidarni i też są źle opłacani. Zarobki, to kwestia gospodarki, polityki, niestety i kamieni. NURSE NAPISAŁA: Skończenie licencjatu nie upoważnia nikogo do obrażania pań, które skończyły szkoły pielegniarkie w starym systemie, pamiętajmy o tym, że tak kiedyś kształcono i jak chciały być pielęgniarkami to nie miały wyboru, (TERAZ MAJĄ) bo dobrze wiemy o tym wszyscy, że w systemie wyższym kształciło tylko trzy uczelnie (CZYLI UCZELNIE BYŁY - TO I WYBÓR JEDNAK BYŁ – ZABRAKLO JAK OBECNIE MOTYWACJI?). Panie, które uczęszczały do Liceów Medycznych też nie miały łatwego życia, więc drogie panie jeżeli nie będziemy solidarne to nic się nie zmieni. (ALE PANIOM WŁAŚNIE O TO CHODZI!!) *** Ooooj nurse, maleństwo - rozczarowujesz mnie. Uznam, że nie jest to potwi
#156 ~ Data:
mądraliński,hahaha-Will you shut up, you loudmouth? ,,,hahahaha
#157 ~ Data:
Hannibalu-Your essay is just one big quotation.
#158 ~ Data:
Mam nadzieję że pojmiesz słowa Hanibala!Jeśli nie to jak widzisz sam znajomośc angielskiego jest niewystrczająca aby wspiąc się na wyżyny intelektu ludzi światłych .Pozdrawiam Cię goraco i czekam az wrócisz do Polski uzupełnić wykształcenie.
#159 ~ Data:
I tu się mylisz!!!Ja zamiast inwestować w pomostówki, zainwestowałam w Angielski i to mi się opłaciło! Jak wrócę? do Polski, to nie będę miała problemu z pracą, z taką znajomością angielskiego w Polsce,pracę będę miała wszędzie. Nie wrócę do pielęgniarstwa za marne grosze!!!Pozdrawiam.
#160 ~ Data:
Kochana dzisija angielski dla młodziezy nie jest już językiem obcym dzisijesi 20 latkowie zaczeli jego naukę w żłobku.Znając tylko angielski a nie mając wykształcenia kto Cie zatrudni.Prywatne centra medyczne zatrudniaja juz tylko z wyższym wykształceniem.Wiesz a ponad wszystko ja wierze ze jak wrócisz pielegniarki będą juz godziwie zarabiały bo bedzie ich tak mało.Ale czas pokaze mi juz jest dobrze w Polsce
#161 ~ Data:
Otwórz oczy i umysł, a zobaczysz jak w Polsce jest,a dzisiejsza polska mlodzież?-ci najzdolniejsi wyjechali i urządzili sobie życie w innym kraju.Wrócą na starość...może,,,,,a co do zarobków pielęgniarek-przy tak niespójnym środowisku pielęgniarskim-nic się nie zmieni, a jak pielęgniarek w polsce zabraknie to sprowadzą ze wschodu i dalej będziecie marnie opłacane.Taka jest Polska, w skrajności w skrajność.
#162 ~ Data:
Nikt nie zauważy, bo niezauważył braku pielęgniarek, od kilku dobrych lat, włacznie z ich kierownictwem
#163 ~ Data:
Pielegniarki ze wschodu nie chca u nas pracowac , wolą jechac do Niemiec i innych krajów UE i pracowac na czarno.A co do tej najzdolniejszej młodziezy mylisz sie znam wielu wybitnych młodych naukowców którzy zostali w Polsce bo nie chcą żyć na obczyżnie.A co do zarobków wolę zarabiać troszke mniej ale byc u siebie. POzdrawiam
#164 ~ Data:
Przeczytaj http://biznes.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/boom-na-prywatne-leczenie-trwa,901273?sa=1 Polacy zarabiaj na obczyżnie ale wola leczyc sie w Polsce.I tu w prywatnej słuzbie zdrowia sa potrzebne dobrze wykształcone pielęgniarki i to one juz dziś są dobrze opłacane a bedzie coraz lepiej
#165 ~ Data:
Wnioskuję, że zadna z was nie była za granicą,nigdy tam nie pracowała, a swoje wiadomości zdobywacie z prasy i netu.Trzeba się odważyc, wyjechać, a dopiero dyskutować.Kwiat polskiej młodzieży wlaśnie za granicą urządza sobie życie,są dobrzy, bardzo dobrzy, dostają wysokie pensje, mieszkania, tanie kredyty które w części finansje pracodawca.Są poprostu doceniani!
#166 ~ Data:
Czy po to rodziłam sie polka zeby wycierac tyłki obcokrajowcom???
#167 ~ Data:
Ja tam pracuje jako pielęgniarka, a nie jako opiekunka, a zakres obowiązków pielęgniarki jest nie taki jak w Polsce, od toalet i wycierania tyłków są opiekunki medyczne.
#168 ~ Data:
Wiesz sadząc po tym co piszesz nie wydaje mi sie abys pracowąła jako pielęgniarka noi chyba że masz wyzsze wykształcenie ale pisałś ze nie masz. Ale wiesz 95 % polskich pielęgniarek wyjeżdzających bez wyższego wykształcenia na saksy opowiada te bajki co Ty ze pracuja jako pielegniarki a nie opiekunki rzyczywistośc jest inna.Zwyczajnie kłamią bo wola wycierac tylki za dobra kase wiec nie wiem czemu Ty bys miał byc inna.
#169 ~ Data:
Trzeba wyjechać, by się przekonać.Polskie pielęgniarki nawet po studiach mają jednak problem-polskie pomostówki i szkoły wyższe nie uczą perfekt angielskiego , oraz angielskiej terminologii,nie dają prawnień do badań fizykalnych, nie czarujmy się, to że skonczysz studia wcale nie oznacza, że cię tam przyjmą z otwartmi rękoma. Angielski i badania fizykalne musisz mieć w jednym palcu,za to nie musisz mieć pomostówek-prosta sprawa.Dyplom jest uznawalny na zasadzie praw nabytych.
#170 ~ Data:
Dodam, że właśnie wiekszość pielęgniarek po średnim to panie znające angielski, mające specjalizacje i kursy uprawniające je do pracy na zasadach unijnych, to one przetarły drogę młodszym koleżankom, to one nauczyły się angielskiego i są cenione za granicą za swój profesjonalizm, i nie pracują jako opiekunki, ale jako pielęgniarki,co 5-lat zdają licencje, bo takie są reguły w zawodzie pielegniarskim, czy tego na pomostówkach nie mówią? Pomostówki ukonczyć może każda pielęgniarka po średnim, natomiast perfekt nauczyć się angielskiego,niestety już nie.
#171 ~ Data:
Troszkę ściemniasz na zachodzie od dawna pielęgniarstwo wykładane jest na wyższych uczelniach, i są różne jego stopnie.Na koniec XXw to szkoła średnia to dawno zamało, nie jestem pewna czy wiedzą co to liceum zawodowe, może z historii
#172 ~ Data:
No cóż,ty jesteś w Polsce, ja jestem - za granicą,to ja znam realia, ale masz prawo mi nie wierzyć,każdy ma prawo do wyborów.Jak chcesz się dowiedzieć jak tu jest , to poprostu sprawdż.Wystarczy znać angielski i się odważyć-tylko czy masz taką odwagę?????????........
#173 ~ Data:
Wiesz angielskiego nauczy sie byle robol co ma 6 klas, umie go tez dziecko w przedszkolu jesli odpowiednio wcześnie zacznie się uczyć.Nie wiem czy znasz dyrekywe unijna dotycząca wykształcenia pielęgniarek w UE- ale jestes tak swiatowa więc powinnaś znac a nie pisać banialuki o prawch nabytych.i nie wymądrzaj sie o regułach w zawodzie pielęgniarskim , bo pewnie nie masz pojecia o zarządzaniu .Co do pomostówek to zapewniam Cie nie kazda pielęgniark po liceum moze je sklończyc - ogromna częsć pielegniarek nie ma nawet matury, powód drugi- częśc odpada juz na rozzmowie kwalifikacyjnej bo komisja stwierdza że na studia sie nie nadaje,a jeszcze inne odpadaja juz po pierwszym semestrze bo poprostu zbyt wysoki poziom do ich możliwości.Ponadto pojęcia nie masz o tersciach programowych na studiachh licencjackich i dajesz tego przykąłda mówiąc o braku uprawnień do badąń fizykalny , dla twojej widaomości na owych studiach jest przedmiot BADANIE FIZYKALE.Jest Ci do
#174 ~ Data:
A a wyjazd za granice nie wymaga ODwagi tylko zwykłej determinacji , albo chęci zdobycia kasy tak jak u Ciebie , bo pisałaś że kochasz pieniądze .Więc oznajmiam Ci że są ludzie na tym swiecie , którzy cenia inne wartosci niz tylko mamonę.
#175 ~ Data:
Witam panie pielęgniarki.Czytam te wasze wywody i jestem zdziwiona niewiedzą pań po studiach zarówno magisterskich jak i pomostowych.Czy tego nie mówią, że po studiach pielęgniarka nie ma uprawnień do badań fizykalnych, do wykonywania i interpretacji zapisu EKG,do wykonywania szczepień itp i itd......!to co tu czytam to naprawdę wstyd, jestem skłonna bardziej szanować tego "robola co ma 6 klas", bo on się potrafi nauczyć angielskiego, natomiast was tego już nie uczą.Studia wyższe każdy ukończy, a jak nie ma matury to ją zda-co to za problem?Co do naborów na studia pomostowe,wystarczy mieć kasę.Więc drogie panie, nie wmawiajcie wszystkim, że ukonczyłyście niewiadomo jak trudne studia.
#176 ~ Data:
Witaj dyletantko widać że nie masz pojęcia po pierwsze co to badanie fizykalne, po drugie skończyc studia nie jest tak łatwo wiem to patrząc na nieudolne przyswajanie wiedzy prze tzw."panie wielce mądre pielęgniark po liceum "które często gesto zrobiły maturę w trybie zaocznym - patrz za pieniądze, bo w czasie kiedy kończyły liceum ich stan wiedzy a ni poziom intelektualny i na to nie pozwalał.Co do angielskiego to wiesz na studiach przez 3 lata sa lektoraty i to z języka medycznego- ale skad Ty to mozesz wiedziec jak dla Ciebie studia to abstrakcja.I zapewniam Cię że nie każdy kto ma kasę dostaje się na studia pomostowe, a juz na pewno nie kazdy je kończy.Studia pielęgniarskie nie są łatwymi studiami i wiele ludzi odpada na pierwszym roku anatomia,patomorfologia, histologia i mikrobiologia są dla nich zbyt trudne do ogarnięcia.Nie będe Ci dalej tłumaczyć - nie ma sensu Ty wiesz lepiej jestes przeciez panią pielegniarką.........Ciekawe czy umiesz coś
#177 ~ Data:
hmmmm....o dziękuję, że pokazałaś jaki jest właśnie poziom intelektualny pielęgniarek po studiach!!!Nic dziwnego, że lekarze i pacjenci was nie szanują, bo i dlaczego????same się nie szanujecie, a pomostówki to bardzo łatwe studia!!!, nie konczą ich te, co im zabraknie kasy na czesne.
#178 ~ Data:
Wiesz akurat nas lekarze szanuja to wy stara ekipa przez lata umizgiwałyscie sie do nich , wskaiwałyscie im do łozka żeby awansować społecznie i to wy nic innego nie robiłyscie przez lata jak tylko beznmyslne wykonywanie zleceń lekarskich- bo poziom wiedzy nie pozwalał wam na nic innego.Spójz prawdzie w oczy i skończ z zazdrościa niewykształcona krzykaczko.TY nie masz pojęcia o studiach pomostowych ani o żadnych innych bo poprostu nie masz na tyle rozumu aby brać w nich udział.Właśnie takie jak Ty madralińskie jak juz nawet cudem dostaną sie na studia szybko wylatują robiąc przy tym wielkie larmo " że to nienormalne aby od takiej mądrej i doświadczonej wymagać wiedzy i argumentują to tym że przeciez profesorowie sa lekarzami i nie mają pojęcia o pielęgniarstwie.I jeszcze jedno nie masz pojęcia co to intelekt jak widać....Wiesz może jesteś dobrym wykonawcą poleconych Ci czynnosci i nic poza tym.To żałosne dopóki tak myslące
#179 ~ Data:
Skoro to takie łątwe studia to niedługo sesja roześlę tę widomośc do kilku egzaminatorów żeby juz przestali patrzec przychylnym okiem na te błagające o litość pielegniarki - zero taryfy ulgowej.
#180 ~ Data:
uderz w stół nożyce się odezwą- a pomostówki ??żaden problem je skonczyć, a gdyby pielęgniarki były mądrzejsze,i nie leciałyby na nie jak mucha na lep, wtedy to uczelnie postarały by się o fundusze unijne i byłyby za darmo, a tak -no cóż płaćcie. Cytat "To żałosne dopóki tak myslące pielegniarki będą w naszym srodowisku zawsze to będzie srodowisko "głupitkich istotek , które tylko krzyczą... niestety to krzyk rozpaczy." Masz racje-dobrze się podsumowałaś!
#181 ~ Data:
Ja jestem pielęgniarka nowej epoki profesjonalistka dobrze wykształconą.Nie kończyłam pomostówek tylko ekzekwuję wiedzę od tych nieudolnych istot i wiem jaki mają poziom wiedzy nie mówiąc juz o tym że nie potrafia myśleć.Jak juz sienaucza to jak ten osioł od kropki do kropki.Taki jest obraż polskich pielęgnaiarek ! Trafiaja sie tez mądre kreatywne ale niestety sa w mniejszośc.Jest juz propozycja zmiany w ustawie o naszym zawodzie aby tytuł pielegnairka miał tylko osoba z tytułem licencjata - myśle że czas najwyższy na to , aby takim jak ty pokazać gdzie ich miejsce.Zrobiono tak przed laty z nauczycielami i środowisko się oczyściło z cisnoty umysłowej.Właśnie po to śa pomostówki aby dac sznse na uspełnienie wykształcenia , a kto tego nie zrobi sam sobie będzie winien.
#182 ~ Data:
I tak pisze cytat "pielęgniarka nowej epoki profesjonalistka dobrze wykształconą" No cóż ,skoro takie auczycielki uczą nowe pokolenia pielęgniarek, to nic dziwnego, że są one agresywne w stosunku do koleżanek jak i do pacjentów.Cytat "Zrobiono tak przed laty z nauczycielami i środowisko się oczyściło z cisnoty umysłowej",myślę,że nie do końca,bo ty tam jednak zostałaś!
#183 ~ Data:
Oj sierotko umysłowa TY nie wiesz o czym ja piszę jesli wspominam co zrobiono przed laty w tym srodowisku - bo i skąd. Ty nie wiesz też co to nauczyciel akademicki i jakie go obowiazuja ustawy - bo i skąd. No włsnie a każdy kto jest madrzejszy od Ciebie jest agresywny , bo wie dlaczego coś robi ,a nie robi bo tak mu kazano. Niestety miła mojo pielęgniarki które opuszczaja mury uczelii wyzszych sa profesjonalistaki dobrze wykształconymi , a nie tylko umiejącymi robic zastrzyki , a nieumiejacymi myslec pielęgniarkami z kompleksem lekarza jak Ty.Pozdrawiam i polecam emeryturę abys juz nie utrudniał pracy młodym profesjonalistką, niech zostana mądre pielęgniarki ze starej ekipy , które cenia wiedze , a nieukom dziękujemy.Czas oddzielic ziarno od plewu.
#184 ~ Data:
hmmm-powiem ci tylko, że ukończyłam Uniwersytet Poznański dzienny, zrobiłam magistra, mam dwie specjalizacje,mase kursów, więc doskonale wiem, jak wyglądają wykłady i kto je prowadzi!Doskonale też wiem, jakie są kompetencje pielęgniarek i uważam , że na wykładowcę to akurat ty się nie nadajesz! Cytat"Czas oddzielic ziarno od plewu" to dobrze ,że tak siebie podsumowałaś!.
#185 ~ Data:
I masz rację może przestaną z uczelni w Polsce wychodzić magistry, któr w ramach dzlszego swojego rozwoju zawodowego, każą podwładnej pielęgniarce myś meble itp, patrz inne fora
#186 ~ Data:
Zgadzam sie z Tobą i cieszę sie że rozumiesz że własnie wiedza słuzy temu aby pielegniarka sie lepiej pracowało.Ja tez też miałąm z tym do czynienia, ale własnie dzięki swojej wiedzy i umiejętnościom raz na zawsze oddziałowa przestała wydawac takie polecnia , robiły to panie z serwisu sprzatającego a my jako pielegniarki sprawdzałysmy tylko czy dobrze, podobnie jest z uzupełnianiem zapasów mp.płynów infuzyjnych.Pani to robi apielegnairka sprawdza czy ssysto lezy tam gdzie powinno i tak jak powinno.Ja juz odesząłm z tej pracy ale zwyczaje pozostały i dziewczyny sa m wdzieczne że to wywalczyłam.Zrozumcie nas nik nie musi lubic nasz praca ma byc profesjonalna , a my mamy pracowąc dobrze i nie dąc soba poniewierać.Pozdrawiam
#187 ~ Data:
Wiesz na szczęscie nie Ty oceniasz kto sie nadaję na wykłądowcę, tylko rektor AM w której pracuję no i PKASZM, a miara mojego profesjonalizmu i kompetencji sa moje osiagnięcia naukowe i dydaktyczne.I zapewniam Cie ze nie obchodzi mnie co mysli o mnie ktoś taki jak TY i podobnie tobie myslace przedstawicielki naszego zawodu , bo poprostu w tej kwesti nie macie głosu ...nie ten poziom.Nie wiem jakie kończyłaś studia , ale z tego co piszesz nie były to studia medyczne , pewnie pedagogika....:).A ziarno od plewu trzeba oddzielic aby nasz zawód miał prestiz , którego niestety przez dziesiatki lat nie wypracowała stara kadra.A na koniec ciesze sie że masz kursy wszelakie no i specjalizację znaczy nie jest z Toba tak żle pod warunkiem że czegoś sie na nich nauczyłas , a nie tylko załatwiono Ci papierek.Pozdrawiam Pani magister....czego nie wiem.
#188 ~ Data:
widzisz, nawet nie wiesz, że Akademia Medyczna w Poznaniu jest obecnie Uniwersytetem.Zaspokoje twoją ciekawość-jestem mgr pielęgniarstwa.I ty uczysz młode pokolenia pielęgniarek?- czy mówisz im na wykładach-jakie mają kompetencje zgodne z ustawą?zapewne nie, bo są bardzo zdziwione,-że muszą konczyć specjalizacje lub kursy!
#189 ~ Data:
Powiedz kiedy Ty skończyłas te studia skoro Akademia Medyczna w Poznaniu , jest Uniwersytetem od 27 lutego 2007 roku< czyli tego co mamy>Zatem nie skończyłas Uniwersytetu>Wiesz może w Poznaniu nie wykładja na pielęgniarstwie tak jak trzeba , na moim Uniwersytecnie Medyczny < który jest nim dużo wczesniej niż poznański>absolwenci pielęgniarstwa wychodż wyposazenie w odpowiednią wiedze , a jaki jest Ppoziom naucznia w Poznaniu nie wiem , ale patrzac na Ciebie raczej niski.Pozdrawiam Cię zakompleksiona poznanianko!
#190 ~ Data:
Popatrz na inne fora, i zobacz jaki modele wkształciłyście, ja to odczuwam na własnej skórze, te co mogą to wyjechały lub wyjeżdżają,w trudnych czasach redukowano z białego personelu pielęgniarki odcinkowe, zrobiono z nas jeszcze sprzątaczki, i to pomysły tych mgr.
#191 ~ Data:
Jakich magistrów .Dziewczyno powiedz dlaczego pozwalasz sobie na bycie sprzataczką , nie umiesz powiedziec że to do Ciebie nie należy?Co boisz sie że Cie zwolnią ? Czego w ofertach pracy można przebierac jak sie chce!
#192 ~ Data:
Wiesz-z niektórymi osobami nie warto dyskutować!Ty do nich należych.
#193 ~ Data:
Myslilsz że jak tyrasz na zachodzie to będe sie przejmowała tym co piszesz Nie bo nie interesuje mnie Twoje zdanie ,zapewniam Cie że nie obchodzi mnie co mysli o mnie ktoś taki jak TY i podobnie tobie myslace przedstawicielki naszego zawodu , bo poprostu w tej kwesti nie macie głosu ...nie ten poziom kompetencji.A do tej co pisze ze nie warto ze mna dyskutowąc tak masz racje - nie warto bo juz na początku jesteś na przegranej pozycji , gdyż konstruktywna merytoryczna dyskusja jest Ci obca , skupiasz sie na tym aby dopiec człowiekowi i dowartosciowac siebie.Ja rozmawiam o faktach , a Ty jako człowiek mnie nie obchodzisz i Ty emigrantko tez nie.
#194 ~ Data:
hahaha...
#195 ~ Data:
A jednak kopleksy z was wychodza nie mam czasu na pisanie lece na Radę Wydziału, wrócę wieczorem to może się odezwę..... choc czy warto was edukowac???
#196 ~ Data:
Chodzicie po oddziałach szpitali akademickich, uczycie tam młodzież czego?, wiekszość chwali się w ilu tu uczelniach uczy ale czego???To nie kompleksy droga Pani to trwoga o przyszłość.Poruszana na tym forum tematyka dotyczy prozaicznego życia, codzienności i zachowań tzw elity pielęgniarskiej, wykształconej na uczelniach wyższych.Bądż odpowiedzialna za to co robisz, nie tylko ta zwykła pielęgniarka, która zbiera skutki twojej edukacji.
#197 ~ Data:
W polskim pielęgniarstwie potrzebne są zamiany !!! ZMIAN ZAWSZE BOJA SIE CI KTÓRZY ICH NAJBARDZIEJ POTRZEBUJĄ - CZYLI WY ZGORZKNIAŁE, NIEZADOWOLONE ZE SWEJ , NIEDOWARTOŚCIOWANE ,ŹLE OPŁACANE , NIE SZANOWANE I PRACUJĄCE W ZŁYCH WARUNKACH I PONAD SWOJE OBOWIĄZKI PIELĄGNIARKI STAREJ SZKOŁY. Ale problem z wprowadzaniem zmian jest zawsze ten sam , zmiany wymagają czasu , którego nikt nie ma. DLATEGO WYTRZYMAJCIE CZAS ZMIAN I WYTRWAJCIE A BEDZIE WAS CZEKAŁA ZA TO NAGRODA W POSTACI SATYSFAKCJONUJĄCEJ I DOBRZE PŁATYNEJ PRACY , ALE WY TEZ SIE MUSICIE ZMINIEĆ: UZUPEŁNIĆ WYKSZTAŁCENIE, ZMIENIĆ SPOSÓB MYŚLENIA ITD. A WTEDY NIE BEDZIECIE MUSIAŁY UCIKAC Z POLSKI ZEBY UTRZYMAC RODZINĄ I GODNIE ŻYĆ PRACUJĄC W EUROPJSKICJH DOMACH STARCÓW JAKO OPIEKUNKI< tak jak popisująca sie prostacka angielszczyzną na tym forum emigrantka> .Możecie nienawidzić młodego pokolenia pielęgniarek< co tu pokazujecie na każdym kroku> tak jak nienawidzicie lekarzy bo sa lepsi od was, m
#198 ~ Data:
Ale banialuki,hahahaha...
#199 ~ Data:
My tych zmian niedoczekamy, co do kształenia są problemy z urlopem, finansami,zmęczeniem.Mamy rodziny dzieci, i odpowiedzialność za ich przyszłość.Z drugiej strony dziwie się jak w nieprawidłowych warunkach można wykształcić prawidłowo funkcjonujące pokolenie?????
#200 ~ Data:
Dal kogoś to śa banialuki co świadczy o stosunku do zawodu. A do ostatniej koleżanki!Piszesz że :my tych zmian nie oczekujemy" jak to nie nie chcesz zarabiac więcej, nie chcesz miec lepszych warunków pracy itd.? Wiesz zmiany są wprowadzane bo świat idzie do przodu.Weszlismy do Unii Europejskiej chcemy zarabiać jak w Unii to i pielegniarki musża miecwykształcenie unijne , a nie tylko pensje.Polska służba zdrowia za czasów kiedy ty byłaś szkolona była jeszcze bardziej chora niż terazi bardziej nienormalna , ale Ty uważasz że jesteś z pokolenia świetnie wykształconych pielęgniarek.Zrozumiałe jest dla mnie , że sa problemy z urlopami i finansami.Dlatego uważam że w ustawie o naszym zawodzie powinno byc zapisane że należy nam się urlop szkoleniowy- obecni absolwenci szkół wyzszych tez będa musieli sie dlaej szkolić, ale oni o tym wiedzą i wiedzą tez jak szybko sie wszystko zmienia w medycynie w której nie mozna sobie pozwolic na stanie w miejscu.Jes
#201 ~ Data:
A twoja odpowiedzialność za to co robisz
#202 ~ Data:
No mam taką sama odpowiedzialność za pacjenta jak każda pielęgniarka to nie ejst tak jak Ci się wydaje , że nauczyciel akademicki nie ma żadnej odpowiedzialności
#203 ~ Data:
Szanowny nauczycielu akademicki,ty tylko odpowiadasz za czynność ?,a co z procesem pielęgnowania, narządziem pracy ponoć pielęgniarek w U.E.?
#204 ~ Data:
Kobieto o czym Ty piszesz ???Ty wiesz co to jest dydaktyka na czym polega ? Rozumiesz co to umowy miedzy szpitalami a uczelniami.masz pojecie o systemia kształcenia medycznego - chyba nie ?Kobieto za twoich czaów jak sie domyslam naucanie to był ideała - popraw mnie jak się mylę.
#205 ~ Data:
Niewiedziałam, ale właśnie sprawdziłam w słowniku"dział pedagogiki zajmujący się metodami nauczania i uczenia się".W książce pozostawionej przez studentki do podstaw pielęgniarstwa ( fioletowa okładka), było napisane, że narzędziem pracy pielęgniarki jest proces pielęgnowania, to chyba coś więcej niż czynność.Za moich czasó nie było takiego określenia, ale i ta dziedzina nie było nauką.Idealnie nie było, ale co do narządzi pracy wiedziałyśmy nie tylko, że są, ale uczono nas jak się nimi posługiwać.
#206 ~ Data:
Nie wiem gdzie obserwujesz takie nauczanie i jesli rzeczywiście tak jest jest ono naganne.Jesli jednak tak jest ale jęsli zalezy Ci na zmianie i na tym aby studenci byli dobrze kształcenia zawsze możesz zgłosić te nieprawidlowości władzą uczelni i nauczyciel taki na pewno zostanie zweryfikowany.Ja swoicm studentom wszystko pokazuje sama , na kazdych zajęciach musże pisac proces pielęgniwania< a że dana grupa ma zajęcia zblokowane np.przez tydzień na oddziale, więc to ma jakiś sens> , raporty itd.Wiesz wszystko można robic dobrze albo żle z tego co piszesz , ktoś kto uczy pielęgniarki w twoim szpitalu nie jest zbyt dobrym asystentem i tyle.
#207 ~ Data:
Hmmmmm---Ciekawe, jak byś pracowała jako odcinkowa??????????
#208 ~ Data:
Normalnie i tak samo cieżko jak Ty , zanim doszłam do stanowiska które teraz mam - tak pracowałam.
#209 ~ Data:
Tyle tu się pisze i wykształceniu, jakie to są mądre panie po licencjacie i magisterce, szkoda tylko , że ta teoria wbita na studiach nie przekłada się na praktykę! Pielęgniarki po studiach przychodza tak wystraszone, boją się wykonywać zabiegi pielęgniarskie, zawsze znajdują jakąś wymówkę,brak im poprostu odwagi, czy wy -nauczyciele akademiccy straszycie ich tam???
#210 ~ Data:
A nie przyszło Ci do głowy , ze strach jest wynikiem odpowiedzialności .Wiesz przy takim nastawieniu starej ekipy do licencjatów , która tylko patrzy jakby młodym zaszkodzic nie pracuje się lekko.Nie raz i nie dwa widziałm jak "stara" pielegniarka stła nad młoda licencjatka i móiła no to teraz pokaz co potrafisz a ja Ci bede na ręce patrzyła - obrzydliwe i gorsze od fali w wojsku.Niestety w starej ekipie jest tyle zawiści , że pierwsze miesiace pracy dla młodych licencjateów sa koszmarem - mobbing i znęcanie sie psychiczne a zero wspólpracy zawodowej.A ty droga Komo jak sie domyslam po swoim liceum medyczny przyszłąc z genialna praktyka i ogromnym doświadczeniem.Zapomniał wół jak cieleciem był.jedno nie ulega watpliwości absolwenci studiów pielęgniarskich juz na starcei bija o głowę licealistki przede wszystkim świadomością .Wy wybierałyście zawód mając 15 lat one mają 20 jest róznica, nie mówiąc już o wiedzy.Ale żadne pisanie nie ma tu sen
#211 ~ Data:
Głupoty piszesz-wbijacie im teorie, mówicie, jakie mądre i wykształcone-jeszcze młode absolwemtki staram się zrozumieć, natomiast nie rozumiem pań po pomostówkach,bo to właśnie one mają problem ze swoją odwagą.Skoro się decydują na studia,to powinny wiedzieć, że im większe kompetencje-tym większa odpowiedzialność!
#212 ~ Data:
Powinnaś wiedzieć, że oprócz pisania procesu pielęgnowania,stawiania diagnozy pielęgniarskiej-co nie wszystkie umiją, praca polega również na profesjonalnym wykonywaniu zabiegów pielęgniarskich.
#213 ~ Data:
Ja wyczytałam, że czynności instrumentalne wchodzą w skład procesu pielęgnowania, ale to tylko jest jakaś drobna część.
#214 ~ Data:
A właściwie po co wydawać kasę na studia i tracić czas, kiedy i tak w przyszłości pielęgniarki zastapią więzniowie, bo oni ta pracę wykonaja za darmo!!!
#215 ~ Data:
K... jego w d... niedojeb... mać! Ale tu rozpierducha. 2 pytania. 1. co to są "wkucia"? 2. co to jest "licencjonowana" pielęgniarka?
#216 ~ Data:
Ot i w podobnych warunkach uczona jest młodzierz pielęgniarstwa,widać w praktyce efekty zarządzania w praktyce, może wielki czas zmienić program nauczania, osobników.Ten dyrektor upublicznił swoje postępowanie, ale nie zostawił bez opieki staruszków, a co z tymi klinikami, oddziałami w tórych pielegniarska kadra zredukowała koleżanki, zabierając opiekę ludziom????
#217 ~ Data:
studiować, jeżeli absolwent wyższej uczelni ma takie same kompetencje jak po liceum, studium medycznym.Wygląda na to, że kadra uniwersytecka nie wie co czyni od kilkunastu lat,marnuje pieniądze podatników
#218 ~ Data:
Po przejrzeniu tych komentarzy odechciało mi się być pielęgniarką. Wy młode może jesteście lepiej, bo nowwocześniej wykształcone, ale wiedżmy z was bardzo kłótliwe, po prostu wredne suki. Nie chce mi się z wami gadać, czarownice... I życzę wam, żeby za 15 lat znów się zmienił system kształcenia i żeby wam wytykano nieuctwo i żebyście zarabiały tyle, żeby was nie było stać na naukę. I wcale się nie boję, że się to życzenie odwróci (ha,ha).
#219 ~ Data:
Dobrze ze nauczyciele tak kiedys nie mysleli, ciekawą kadre byśmy mieli teraz w szkołach!!!
#220 ~ Data:
Poczytałam i dalej nie wiem o co te ta awantura. Kilka lat temu "te głupie" tylko po liceum zdawały na studia magisterskie pielęgniarskie, broniły się i jeszcze obroniły doktoraty, a licencjat nie był nikomu potrzebny. Co się nagle stało, że zamiennik liceum i studium jest takim wielkim halo, jeżeli jest to podstawowe i najniższe wykształcenie pielęgniarskie.
#221 ~ Data:
Masz rację ważna jest matura(takie uniwersum), i dalszy rozwój
#222 ~ Data:
dziewczyny pokonczylyscie studia i zaczna wam krew udezac do glowy...kiedys jescze 10 lat temu i dawniej oczywiscie byly licea i co najwyzej szkoly pomaturalne tkzw,studium pielegniarskie i takich pielegniarek jest jeszcze bardzo duzo potrzeba 20 lat zeby one zniknely z rynku pracy ale czy one gorzej pracuja?ich wieloletnia praktyka w zwodzie jest skarbnica i wiedzy i duzej intuicji bez kktorej ani rusz w tym zawodzie.
#223 ~magister Data: 2008-06-10 23:39:47
Mówcie co chcecie mądry i z głowa na karku magister pielęgniarstwa w Polsce już dzisiaj zarabia 8-10 tys m-c i nie marzy mu się posada oddziałowej ani naczelnej w publicznej słuzbie zdrowia .Pozdrawiam wszytkie pielęgniarki oddziałowe bez matury...
#224 ~Makrela Data: 2008-11-12 20:36:30
Jestem piel. po "medyku", mam mgr nie- piel., podypl. zarządzanie w służbie zdrowia, specjalizację, znam angielski, czy mam gorsze kompetencje do bycia np. oddziałową niż pielęgniarka po jedynie "właściwych" studiach?
#225 katkub44 Data: 2008-11-20 11:04:30
Jestem absolwentką studium medycznego. Najlepszego w Krakowie (o ile nie w całym kraju;) ) – tak zwykła mawiać Pani Zahradniczek, ówczesna pani dyrektor studium. Kto się tu uczył, dobrze wie o czym piszę. I muszę przyznać, że właśnie ta szkoła i jej nauczyciele zaszczepili we mnie i w wielu moich koleżankach głód i szacunek do wiedzy, oraz do zawodu jaki mamy wykonywać. To właśnie tutaj dowiedziałam się, jak ważne jest obok rozwijania umiejętności praktycznych, podnoszenie kwalifikacji - związane choćby z podjęciem specjalizacji lub pójściem na studia. Ostatecznie przekonałam się o tym podczas krótkiego pobytu za granicą, gdzie zauważyłam jakim szacunkiem otacza się zawód pielęgniarki. Teraz jestem tzw. „magisterką” ;) Mam za sobą 5-letni okres studiów, bo gdy poszłam na „licencjat” nie wprowadzono jeszcze tzw. pomostówek (i może nawet dobrze?). Czyli summa sumarum moje kształcenie w dziedzinie pielęgniarstwa obejmuje 7,5 roku. Zanim poszłam ma studia i w trakcie studiów stale pracowałam, więc na bakier z praktyką nie jestem i nie byłam. Nie wiem skąd bierze się przekonanie, że każda wykształcona pielęgniarka musi być na bakier z praktyką i umiejętnościami instrumentalnymi? Dla mnie jest to zupełnie bezpodstawne twierdzenie, ale domyślam się powodów dla których zostało sformułowane. Nawiązując jeszcze do dylematu jaki przewija się na forum, w kwestii „uczyć się, czy się nie uczyć?” uważam, że warto, pomimo, iż wielokrotnie starano się mi wmówić, że nic to nie da i nic mi nie przyniesie (np.w kwestii zarobków: do niedawna moje uposażenie podstawowe niewiele różniło się od płacy sprzątaczki w moim zakładzie, a teraz „awansowałam”, bo zarabiam prawie (!) tyle co panie po liceum).Wiem też, iż wielu szefom i wielu koleżankom po fachu nie podoba się pomysł podnoszenia kwalifikacji w ramach studiów. To fakt niezaprzeczalny. Znam jednak rzadkie przypadki, że to szefowie namawiali pielęgniarki do podjęcia studiów i obecnie bardzo są dumni, że mają wśród swoich pracowników wykształcony personel. Wszystkim koleżankom, które się uczą i wkładają niewyobrażalny wysiłek intelektualny i finansowy w zdobycie wykształcenia, życzę wytrwałości w dążeniu do celu. Szkoda tylko, że w wielu przypadkach docenią ten fakt i zrobią z niego użytek zachodni pracodawcy. Smutne i bardzo polskie...
#226 katkub44 Data: 2008-11-21 15:21:05
Szanowne Koleżanki! Mniej jadu i zawiści we wzajemnych relacjach! W takiej atmosferze niczego dobrego nie można osiągnąć (choćby z tego "drobnego" powodu, że gdzie pielęgniarki się biją, tam lekarze zyskują).
#227 ~Dana Data: 2008-11-22 17:52:16
Przeczytałam wszystkie komentarze i jestem pełna obaw, co będzie się działo jak więcej koleżanek skończy studia, przecież te koleżanki, które nie mogą studiować[ brak matury] z żalu się rozchorują. Pracuję 28 lat i dopiero teraz kończę licencjat.Jestem szczęśliwa,że studiuję. Niestety drogie koleżanki, trzeba zrobić maturę i zacząć studiować, nie krytykować ludzi za to że mają większą wiedzę medyczną. Zazdrość Was zniszczy.
#228 ~Ada Data: 2008-11-22 19:54:14
Zazdrosne pielęgniarki bez matury,przestańcie wypisywać bzdury, róbcie maturę i zacznijcie studiować.
#229 ~Jola Data: 2008-11-23 11:48:42
Pielęgniarki po ukończeniu szkoły, też nie były orłami, więc nie przesadzajcie,te po studiach też się nauczą- trening czyni mistrza.
#230 katkub44 Data: 2008-11-24 14:36:31
Zaglądam tu, bo ciekawa jestem co nowego pojawiło się na forum.
#231 ~Ala Data: 2008-11-27 13:27:35
Hi, hi ale walka,te panie bez matury chyba wygrają bo jest ich więcej, ale czy ta wygrana ich uszczęśliwi?
#232 ~dana Data: 2008-12-04 22:07:34
chciałam sprawdzić co nowego
#233 ~Ela Data: 2008-12-07 08:21:02
chcę poczytać dalej,co nowego na forum.
#234 ~piel Data: 2008-12-09 13:35:11
A ja po 19 latach zrobiłam licencjat zdałam dyplomy i zyskałam nową wiedzę
#235 ~gggggfh Data: 2008-12-09 22:36:48
ghjjhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
#236 ~dana Data: 2008-12-17 16:14:06
chciałam zobaczyć co nowego napisano
#237 ~dzina13 Data: 2009-01-26 20:01:04
moje drogie, jesteśmy nibywale wredne w stosunku do siebie. jakie znaczenie ma twoje wykształcebie, jeśli brak ci elementarnych zasad kultury osobistej.ity tak niebywale wykształconai ty po liceum czy po studium jesteś pielniarką, a więc trochę szacunku dla siebie i dla innych. ja nawet rozumiem,rozgoryczenie koleżanek, które ukończyły studiai uwierzyły, że to już daje im monopol na wiedzę i umiejętności zarządcze, ale to nie tak być może nawet te z was które obronią tytuły doktorskie nadal będą pracować z pacjentem, bo właśnie tam jest ich miejsce.proszę, więcej pokory, wszystkie od siebie się uczymy i tak być powinno
#238 ~Anita Data: 2009-02-06 23:13:38
Niedługo szpitale się przekształcą,wtedy pracodawcy będą chcieli pielęgniarkosalową czyli woły robocze.Nasze studia będą nikomu nie potrzebne.
#239 ~majonez Data: 2009-03-01 14:39:25
Jesteście w większości żałosne.Mało w was człowieczeństwa i normalności.Jest przykre,że rozmawiając z wami /małe wyjątki/ widać,słychać i czuć kim na prawdę jesteście.Nie chwalcie się wykształceniem,bo to w waszym przypadku przykre.Teoria u was daleka jest niestety od praktyki mimo WYKSZTAŁCENIA
#240 ~ada Data: 2009-04-02 13:12:45
ZŁOŚLIWOŚĆ PRZEMAWIA PRZEZ NIEKTÓRE MŁODSZE KOLEŻANKI,Dziewczyny macie tytuł licencjata czy mgr bo takie sa teraz możliwości i wymagania.Kiedyś były Licea i studium.NIKT WAM NIE ZAZDROŚCI,cIESZY NAS ŻE PIELĘGNIARKI MAJA TERAZ MOŻLIWOŚC STUDIOWANIA.Skończcie tą walke ktora do niczeggo dobrego nie prowadzi,Pozdrawiam koleżanki po LM i studiach
#241 ~mała Data: 2009-04-15 22:19:18
A ja mam dosć słuchania ze studia pielegniarskie śa g... warte, że nie dają prestizu , że to to samo co szkoła średnia = mówia to tylko pielęgniaki po LM dlatego czas najwyższy dostosowac kwalifikacji i wynagrodzneie do posiadanego wykształcenia tak jak to jest w innych grupach zawodowych , a nie wszytkie do jednego średniego personelu równać- inaczej wszytkie wykształcone pielegniarki odejda od zawodu
#242 ~; Data: 2009-05-01 21:10:10
najpierw trzeba było nakazac za darmo uczyc się tym co mają średnie i uzupełnic wykształcenie, nie sądzę żebyś była lepsza w pracy z tytułem od tych bez tytułów
#243 ~Gość Data: 2009-07-29 19:24:00
Z dużym zainteresowaniem czytam komentarze.Rozumiem różne punkty widzenia,które wynikają z braku wiedzy( często błędnych informacji trafiających do środowiska),z rozgoryczenia wynikającego z niezbyt wysokiej pozycji zawodu (niestety w samej grupie pielęgniarek), z powodu złego zarządzania w pionie pielęgniarskim,z braku wsparcia ze strony oddziałowych i wyżej.Jest wiele do zrobienia. Przykre jest dla mnie obrzucanie się wzajemnie złością,wyzwiskami,wytykanie wykształcenia,wieku.Krótko mówiąc czytając portal wyciągam wniosek-mało kultury,za dużo złości i wulgarności.
#244 ~też goś Data: 2009-08-03 23:15:49
A ja jeszcze dodam ,że panie pielęgniarki zanim coś napiszą powinny sięgnąć po słownik ortograficzny bo niektóre błędy są żenujące i co najgorsze trafiają się najczęściej u tych pań co piszą,że są po studiach.Proszę to przeanalizować.
#245 ~pie. Data: 2009-08-05 23:13:08
Wyrażę się bardzo brzydko. Popierdo..... pielęgniarki.Czytając wypowiedzi pielęgniarek po licencjacie stwirdzam w główeczkach się pomieszało.Podsumowując jaki człowiek, taka pielęgniarka.
#246 ~new nurse Data: 2009-08-18 20:32:59
Moja siostra jest po LM, a ja poszłam w jej ślady...niestety LM już nie było... skończyłam studia - licencjackie i muszę przyzanć NIESTETY ze pielęgniarki po MEDYKACH same stwarzają dziwne problemy licencjatom - wyśmiewając ich wiedzę - cóż na studiach program jest mało praktyczny, ale czy wszyscy przychodząc świeżo do pracy wszystko umieją??? Trzymajmy się razem to coś osiągniemy, tak jak lekarze, kłócąc się o to kto lepszy pozostaniemy zawsze głupimy pielęgniarkami
#247 ~mgr Data: 2009-10-28 15:29:22
Najlepiej,żeby oddziałowa miała doktorat wtedy mogłaby jeszcze bardziej gnoić podwładnych bo będzie miała do tego odpowiednie wykształcenie,a osoby ze średnim to zera według pań licencjatek!!!
#248 ~pacjentka Data: 2010-02-06 23:41:50
Przykro bardzo,że to właśnie pielęgniarki posługują się takim słownictwem i rozmawiają ze sobą takim tonem,a co bardziej przeraża to to,że prym w tej kwestii wiodą faktycznie te teoretycznie bardziej wykształcone.Jak pracować z ludźmi nie mając ogłady i szacunku do drugiego człowieka?nie ma szkoły,która by tego uczyła,czarno więc widzę przyszłość zawodu pielęgniarki. Nie zdziwię,się jak zaraz,któraś na mnie naskoczy za tych kilka zdań. Smutne ale prawdziwe.
#249 ~pacjentka Data: 2010-02-06 23:41:50
Przykro bardzo,że to właśnie pielęgniarki posługują się takim słownictwem i rozmawiają ze sobą takim tonem,a co bardziej przeraża to to,że prym w tej kwestii wiodą faktycznie te teoretycznie bardziej wykształcone.Jak pracować z ludźmi nie mając ogłady i szacunku do drugiego człowieka?nie ma szkoły,która by tego uczyła,czarno więc widzę przyszłość zawodu pielęgniarki. Nie zdziwię,się jak zaraz,któraś na mnie naskoczy za tych kilka zdań. Smutne ale prawdziwe.
#250 ~agny Data: 2010-02-08 18:29:06
ja jestem w takiej samej sytuacji. Na moim oddziale, pracuje 30 pielęgniarek. Tylko ja i jeszcze jedna koleżanka posiadamy wyższe wykształcenie, oddziałowa jest po liceum medycznym. Mamy pomysły, chęci, możliwości i wiedzę aby ten oddział ruszyć na nogi i...tyle że mamy. Jak widać liceum jest wyżej cenionym wykształceniem w naszym kraju niż mgr... Ja rozważam odejście z zawodu, gdyż nie ma sensu uczyć się przez 5 lat studiów aby potem ciągle podcierać tyłki, rozwozić jedzenie, karmić, i u kresu sił zrobić zastrzyk i roznieść tabletki. Chyba zostanę fryzjerką, napracuję się tak samo, ale bez zagrożeń zawodowych i za większe pieniądze. A wykształcenie, no cóż niech pozostanie miłym wspomieniem lat studenckich...
#251 ~m. teresa Data: 2010-02-24 10:57:00
Dlaczego, na litość boską, "ZDEJMUJECIE" TAK WIELE ARTYKUŁÓW? -TEN TAKŻE!
#252 ~anna Data: 2010-03-08 14:16:44
Magisterki z wieloletnim stażem pracy w oddziale pracują, jako pielęgniarki odcinkowe bez nadania przez naczelną dodatkowego zakresu obowiązków, a osobie, która również ma mgr ale w szpitalu przepracowała dopiero 2 lata i to na innym oddziale,zostało przydzielone zadanie pełnienia funkcji oddziałowej, aby przez najbliższy rok dopracowała sobie do wymaganych trzech lat pracy w szpitalu, aby mogła startować w konkursie na oddziałową tegoż oddziału. PARANOJA!!! Ciekawe jest to, że w miesiąc po nadaniu pełnienia funkcji oddziałowej w/w pani, na innym oddziale odbył się normalny? (wiadomo, jak wyglądają konkursy na oddziałowe)konkurs na oddziałową. O czym to świadczy??? O samowoli i bezkarności zarządzających, gdzie liczą się tylko znajomości bez względu na to, czy dana osoba nadaje się na kierownicze stanowisko, czy nie i czy ma choć trochę pojęcia o pracy na danym oddziale? Przecież to jest poniżenie i dyskryminacja innych osób pracujących na tym oddziale z tytułem mgr. Czyż nie????
#253 ~anna Data: 2010-03-22 00:34:54
Po przeczytaniu tych komentarzy,czuję po prostu wstyd.Jestem pielęgniarką po liceum,nie będę już studiować,gdyż mam już prawie 60lat.Tak to prawda zazdroszczę wszystkim młodszym koleżankom,że mają taką możliwość i namawiam te które ze mną pracują aby z niej skorzystały.Ale po lekturze tych postów strach mnie obleciał.Nigdy nie myślałam,że nasze środowisko jest tak z skonfliktowane.Jak można wymagać szacunku dla pielęgniarek od innych gdy same się nie szanujemy.Wydaje się ,iż osoby zabierające głos w dyskusji zapomniały dlaczego zostały pielęgniarkami.Licytują się które wykształcenie ważniejsze,każde jest ważne a pielęgniarka która przestanie się dokształcać to choć skończyła by kilka fakultetów bardzo szybko pozostanie w tyle.Bo nasza profesja należy do tych, w których wiedza bardzo szybko idzie do przodu i aby nadal być profesjonalistą należy się bezustannie uczyć.
#254 ~anna2 Data: 2010-08-20 13:56:08
Miłe koleżanki i koledzy - pozwalam sobie na ten kolokwializm bo sama jestem pielęgniarka z 30 - letnim stażem pracy. Po przeczytaniu wszystkich, podkreślam wszystkich wpisów włos zjeżył mi się na głowie. Od prawie dwóch lat trwa tutaj dyskusja na temat wykształcenia lub jego braku, a gdzie w tym wszystkim jest pacjent?, czy zapomnieliśmy jaką pracę wykonujemy, że pracujemy z żywym człowiekiem w jakże często tragicznych dla niego chwilach życia? Czy chcemy żeby nam pomocy udzielał ktoś kto reprezentuje w taki sposób swoje poglądy, napastliwy, niegrzeczny, gdzie empatia?, (z przykrością muszę stwierdzić, że znakomita większość) Przychodzi mi na myśl, że te "stare niedouczone, podłe i głupie" - przepraszam, nie zaglądają na to forum i dlatego "młode, mądre wykształcone" mogą spokojnie prowadzić dyskusje w tym stylu. Ps. skończyłam LM, licencjat i mgr, ale nadal czuję się przedewszystkim pielegniarką, proszę pomyślcie o tym.
#255 ~gosia Data: 2010-09-28 09:49:06
Drogie Panie Pielęgniarki, jesteśmy wspaniałe, bez względu na pierwsze cyferki w Peselu. Pozwólcie, żeby Nasze najlepsze cechy charakteru zaistniały, a podnoszenie wiedzy, to nowe umiejętności, nowe, fajne znajomości, to Nasz wybór. Dla utrzymania dobrych relacji między nami proponuję przeczytać Kodeks Etyki Zawodowej-Część Szczegółowa, I-VI Pozdrawiam
#256 ~50 Data: 2011-01-13 22:30:29
W wieku 50 lat rozpoczęłam studia pomostowe.STWIERDZAM na przekór tym paniom pielęgniarkom, które tak narzekały, że jest ciężko, ojojoj jak ciężko - gówno prawda.Ja uczę się z przyjemnością, a nie dla "papierka" i mi jest miło, lekko i przyjemnie. Pozdrawiam wszystkie pielęgniarki.NIEDŁUGO KOŃCZĘ IMAM SAME 5 Z EGZAMINÓW.
#257 ~chory ! Data: 2011-01-24 12:18:57
studia i gówno prawda... hm...no cóż to tylko pielęgniarka i jakie tam studia !!!
#258 ~zdrowszy Data: 2011-01-30 17:40:49
SRAKIE!!!!SRAKIE!!Srakie
#259 ~do 50 Data: 2011-01-30 17:44:09
ja takas madra trzeba było uczyc sie wczesniej(ale pewnie nie wiedziałas co jest grane) A moze ,ze względu na twój podeszły wiek,traktują cię ulgowo?
#260 ~realistka Data: 2011-10-25 18:33:29
O co tyle krzyku. Zdegradować krzykaczki, czyli te bez matury, pozostałe na studia i tyle.