Data ostatniej aktualizacji: 2007-09-13 19:47 Ten artykuł czytano już: 11500 razy !
W szpitalu są organizowane szkolenia dla pielęgniarek i położnych, raczej ogólne niż specjalistyczne np. alkoholizm, mobbing itp. oraz zebrania z oddziałową. Mam pytanie odnośnie rozliczania godzin spędzanych na szkoleniach i zebraniach, ponieważ odbywają się one w moim czasie wolnym od pracy i na polecenie przełożonego-obecność obowiązkowa. Kodeks pracy określa tylko szkolenie bhp i formy szkolne np studia. Czy czas spędzony na takim szkoleniu wewntrzoddziałowym jest czasem pracy czy nie?
Dane adresowe autora listu do wiadomości redakcji Portalu Pielęgniarek i Położnych
Odpowiedź redakcji Portalu Pielęgniarek i Położnych
Oczywiście takie szkolenia /polecenie służbowe uczestnictwa/ jest czasem pracy. Kodeks Pracy dział Szósty art. 128 reguluje, że "czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy". Warto podkreślić, że musi być wydane polecenie służbowe uczestnictwa w szkoleniu, aby był to czas pracy. Po bardziej szczegółowe informacje w przedmiotowej sprawie proszę o kontakt z prawnikiem.
Taki pogląd jest zgodny z orzecznictwem sądownictwa. również polskiego w zakresie stosowania Dyrektywy 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy.
Pozdrawiam
Mariusz Mielcarek
Zobacz także:
Z redakcyjnej poczty: Od około 6 miesięcy zostajemy po dyżurach nocnych po 40-50 minut. Powód-oddziałowa zadecydowała, aby czytać na głos raporty oraz plany pielęgnacji pacjentów. Czy jest to zgodne z prawem, aby po godzinach zostawać w pracy? Zaznaczam, że oddziałowa nie zwraca nam godzin ani nie mamy płatne za nadgodziny, które od kilku miesięcy wykonujemy zostając po dyżurach. Narasta w nas bunt, a boimy się cokolwiek z tym zrobić. Jak jest rozwiązany ten problem w waszych miejscach pracy? 32 komentarze.
Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~ Data:
będąc na szkoleniu zadałam pytanie o rozliczanie czasu pracy w trakcie szkolenia zgodnie z Pana odpowiedzią i usłyszałam,że mam obowiązek się szkolić a dyrekcja ustaliła,że nie będzie wliczać czasu szkolenia do czasu pracy.Ale osoby pracujące na jednej zmianie odbywają szkolenia w czasie pracy,natomiast te które pracują w systemie zmianowym szkolenia mają w swoim wolnym czasie.Rodzi się pytanie:jak to się ma do 11 godzinnej przerwy przed dyżurem skoro szkolenie jest do godz.12 a ja idę na nocną zmianę?Od oddziałowej usłyszałam,że czas szkolenia to "usprawiedliwiona nieobecność w pracy" z tym że akurat ja w tym czasie w pracy nie jestem tylko mam wolne.W poniedziałek poproszę o pisemne stanowisko państwowej inspekcji pracy ponieważ jak zwykle koleżanki jednozmianowe są w korzystniejszej sytuacji a kodeks pracy mówi o jednakowym traktowaniu pracowników.Dziękuję Panu za szybką odpowiedź.Będę dalej walczyć....
#2 ~ Data:
jestem z toba, informuj nas jaka uzyskalas odpowiedz z PIP,bo ten problem jest nie tylko w twojej pracy,pozdrawiam
#3 ~ Data:
Do agra:Skąd my to znamy???W moim szpitalu jest identyczna sytuacja.Wiele razy poruszałyśmy ten problem,odpowiedzi były podobne.
#4 ~ Data:
Agra szkolenia obowiązkowe,czyli takie jakie wymaga pracodawca wlicza się w czas pracy(czy nawet pomysły pani oddziałowej jak zostały opisane powyżej), o tych sytuacjach wiedzą okręgowe izby, tylko dziwne, że nadal wygrywają konkursy na stanowiska kierownicze osoby łamiące prawo,wiadomo że powoływne są osoby, które mają cechy albo w sposób obiecujący wykazują cechy niszczenia własnej grupy, a przez to i pacjenta.
#5 ~reni Data: 2008-06-25 11:21:16
ja w takich przypadkach oddaje godziny za czas trwania szkolenia!!!!!nikt nie zostaje ku chwale ojczyzny........
#6 Orszoja Data: 2008-12-17 20:33:30
To prawda,ze jak sa szkolenia czy kursy to mamy je w swoim wolnym czasie.Np.szkolenie jest od rana do 14,pielegniarka bedaca po nocy musi na nim pozostac,natomiast ta co jest przed dyzurem idzie po szkoleniu do domu i przychodzi na normalny swój dyzur o 18.
#7 ~piel Data: 2009-01-06 02:38:04
Nie zostałam bym po nocy na szkoleniu,to jest głupota.Dziewczyny szanujcie się.
#8 ~do piel Data: 2009-01-25 19:31:36
Dlaczego nie zostałabyś po nocnym dyżurze na szkoleniu? Zostaniesz jak będziesz chciała poznać coś nowego,chyba,że wszystko jedno co masz w główce byle odbębnić dyżur, blizej emeryturki ,i narzekać jak to mało zarabiasz.Płaci się również za podnoszenie kwalifikacji i chęć zmiany na lepsze a nie spanko w nocyi czasem reakcję agresywną na dzwonek ze sali chorych.
#9 ~rodzinna Data: 2009-01-25 21:35:23
Koleżanki macie wsyskie swoje racje,ale problem jest poważny ze strony prawnej ,zmieniły się czasy i pielęgniarki muszą znać swoje prawa i je egzekwować .Szkolić można się we własnym zakresie i to ustawicznie gdyż wtedy wzrsta wasza świadomośc ,a mądra pielęgniarka jest w cenie ,szkoda tylko że starsze nasze koleżanki ktore unikaja wiedzy tego nie chca dostrzec.Ja pracując w środowisku od 9 lat ciagle się kształcę,i to najczęściej za własne pieniądze ,wiem że nie można zostawac w tyle z wiedzą.Jest mi czesem żal moich koleżanek które skończyły edukację na poziomie Liceum ,dla nich wszystko jest stratą czasu i wolą czytac kolorowe gazetki ,zamiast fachowej lieratury.korzystajcie ze szkoleń nawet kosztem swojego czasu wolnego ,to sie zawsze opłaca.Bądżcie mądre bo czasy trudne dla naszego pielęgniarstwa , nie może być już służalstwa w naszym zawodzie ,walczcie o to i nie narzekajcie że was jeszcze ktoś chce szkolić.
#10 ~do rodzinn Data: 2009-01-25 23:05:19
Zmieni się pozycja naszej grupy zawodowej ,jeżeli będzie więcej pielęgniarek tak myślących jak koleżanka.Brawo!!!
#11 ~mamunia Data: 2009-01-27 22:46:03
pielęgniarka powinna się rozwijać, to fakt; kształcenie ustawiczne - ok; jednak zostawanie po zakonczonym dyżurze w celu pełnego przekazania informacji o pacjentach, to naruszanie naszego prawa do wypoczynku; uwazam, ze czas na raport powinien być rozsądnie zliczony, usredniony i odliczony od godzin grafikowych; niewątpliwie jest to czas pracy pośrednio wykonywanej przy pacjencie, a rzetalna informacja na temat stanu podopiecznych to podstawa do ustalenia właściwego planu pielęgnacji; nasze oddziałowe, niestety, często rekrutują się spośród starej kadry, są wygodne dla dyrekcji, ponieważ nie wprowadzaja zbyt wielu zmian ijakoś interes się kręci; szkolenia powinny być organizowane w taki sposób, aby osoby, które nie mogą w nich uczestniczyć mogły odbyć je w innym terminie (zostawanie po nocy to naruszanie naszego prawa do odpoczynku!).
#12 ~iwona Data: 2009-01-30 23:25:54
jeżeli po dyżurze nocnym zostajesz na szkoleniu a potem wracasz na nockę do pracy, to jeśli się coś stanie na twoim dyżurze, to prokurator ci zarzuci ze świadomie złamałaś prawo pracy, bo powinnaś wypocząć 10 godzin przed następnym dyżurem. I jestem pewna ze wtedy dyrekcja umyje rece i powie ze cala winę ponosisz ty bo szkolenie nie było obowiązkowe a ty zostałaś na nim dobrowolnie
#13 ~do iwony Data: 2009-02-15 22:25:46
Jeżeli już udajesz,że znasz się na prawie to rób to dokładnie.Między dyżurami musi być 11 godz odpoczynku.Dokładność to ważna cecha.... dobrej pielęgniarki.Tu już potrzebne szkolenie.
#14 ~B.B Data: 2009-03-03 17:40:19
SZANOWNE KOLEżANKI SZKOLENIA SA NIEZBęDNE W NASZEJ PRACY I NAWET JEżELI Są W WOLNYM DLA NAS CZASIE TO WARTO W NICH UCZESTNICZYć . W GODZINACH PRACY ORGANIZOWANE Są SZKOLENIA BHP I P/POż POZDRAWIAM
#15 ~stokrotka Data: 2009-05-25 19:45:32
To jak to wygląda od strony prawnej, kiedy pielęgniarka po nocnym dyżurze biegnie do przychodni, aby objąć tam 7-dmio godzinny dyżur, aby tochę "dorobić", bądż po dyżurze w przychodni biegnie do szpitala na dyżur nocny? Pozdrawiam wszystkie "zabiegane".
#16 ~Do stokrot Data: 2009-06-07 20:20:15
Tak samo się ma jak do lekarzy, którzy pracują w 2-3 przychodniach i przychodzą na dyżury 16 lub 24 godzinne-czy to w porządku???? Gdybyśmy godnie zarabiały..to wolny czas wykorzystałabym na same przyjemności, czego i Pani życzę.
#17 ~pielegn. Data: 2009-06-27 23:30:34
Ja po dyzurze nocnym spie do godziny 14!!jakim cudem macie sile zostac na szkoleniu?
#18 ~beata Data: 2009-10-16 19:00:15
my szkolne bedziemy musiały właśnie zaczac wielomiesieczne kursy specjalizacyjne(pielegniarka w srodowisku naucznia i wychowania), za które musimy zapłacic kilkaset złotych mimo iż kurs organizuje pracodawca w naszej własnej komórce szkoleniowej;czyli same musimy zapłacic własnemu pracodawcy za to,ze sie dokształcimy bo pracodawca nas do tego zmusza).Kurs zaczyna sie w piatek od południa(wcześniej musimy byc w pracy), trwa w sobotę i niedziele od rana do wieczora a w poniedziałek do pracy.Czy tak w ogóle moze byc?
#19 ~taryfeczka Data: 2009-10-16 21:35:34
W moim miejscu pracy również za szkolenia nie mamy oddawanych godzin , mało tego , każda z nas musi odbyć takich szkoleń 5 w ciągu roku i z tego jesteśmy skrupulatnie rozliczane podpisując się pod tematem szkolenia.Dużo koleżanek mieszka około 50 kilometrów od miejsca pracy i Te mają problem.