Grzech samorządu zawodowego.

Władze korporacji zawodowej pielęgniarek i położnych tak się przejęły rolą , że musiał interweniować.... Trybunał Konstytucyjny. Pomysłodawcy zakazu do tej pory nie zdobyli się na słowa: PRZEPRASZAMY.

Rok 2005, a szczególnie jego druga połowa zapisze się w pamięci wielu pielęgniarek i położnych jako czas kiedy samorząd zawodowy forsował regulacje prawne zakazujące wykonywania zawodu pielęgniarki i położnej w zakładach opieki zdrowotnej na podstawie umów cywilnoprawnych. Forsował z taką zaciekłością, że nie zważał na protesty. Bardzo liczne protesty. Samych pielęgniarek i położnych, posłów, senatorów. Władze korporacji zawodowej pielęgniarek i położnych tak się przejęły rolą , że musiał interweniować.... Trybunał Konstytucyjny. Pomysłodawcy zakazu do tej pory nie zdobyli się na słowa: PRZEPRASZAMY.


W grudniu 2004 roku Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt nowelizacji ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej. Celem nowelizacji było określenie szczegółowych zasad funkcjonowania organizatorów kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych oraz doprecyzowania warunków wymaganych od pielęgniarki / położnej zamierzającej uzyskać wpis do rejestru praktyk zawodowych. W maju 2005r. Sejmowa Komisja Zdrowia przeprowadziła pierwsze czytanie projektu ustawy. Komisja Zdrowia powołała Podkomisję, której Posłem Sprawozdawcą (Przewodniczącą Podkomisji) została Posłanka Krystyna Herman /pielęgniarka/. Na dzień przed pierwszym posiedzeniem Podkomisji Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Elżbieta Buczkowska pismem Nr NRPIP/XIII/75/05 wnioskuje do Przewodniczącej Podkomisji o wprowadzenie do projektu ustawy 5 poprawek, w tym jednej o treści "art. 27 a ust. 1 proponujemy w brzmieniu: "art. 27 a Indywidualna praktyka, indywidualna specjalistyczna praktyka oraz grupowa praktyka pielęgniarek, położnych nie może być wykonywana w zakładzie opieki zdrowotnej na podstawie umowy cywilnoprawnej". Uzasadniając wniesienie poprawki Pani Prezes stwierdza: "w obecnym stanie prawnym wyłączenie obejmuje jedynie praktykę grupową, która w swojej istocie jest zespołem praktyk indywidualnych, ponieważ każdy wspólnik musi spełniać wymagania, takie jak do uzyskania wpisu do rejestru indywidualnej praktyki. Specyfika wykonywania zawodu pielęgniarki i położnej w zoz polega na udzielaniu świadczeń w sposób i na warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy". Podczas kolejnych posiedzeń Komisji poseł Krystyna Herman /pielęgniarka/ mówiła: "chodzi w tym zapisie przede wszystkim o szpitale. Podkomisja podzieliła argumentację środowiska i wprowadziła zapis ograniczający możliwość wykonywania zawodu pielęgniarki i położnej w oddziałach szpitalnych w formie samozatrudnienia". Poseł Bogdan Derwich twierdził, że: "umowy cywilnoprawne sprawdzają się w szpitalu w Grudziądzu od 5-6 lat". Pytał jaka jest skala praktyk. Należy to przeanalizować. Posłanka Elżbieta Radziszewska: "czy taki zakaz będzie zgodny z Konstytucją ? Należy wystąpić o opinię do Biura Studiów i Ekspertyz Kancelarii Sejmu". Poseł Tadeusz Cygański: "dlaczego środowisko pielęgniarek i położnych uderza samo w siebie?" Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia informuje komisję, że: ( ...) obecnie art. 353 Kodeksu Cywilnego i art. 300 Kodeksu Pracy pozwala stronom na swobodne kształtowanie stosunku prawnego w którym może być wykonywana praca. Podkreśla, że przepisy te są łamane, ale należy zadbać o ich egzekucję". Pani Anna Tasak /pielęgniarka/ uważa, że cywilnoprawny charakter umowy niesie poważne zagrożenie dla jakości świadczonych usług - tłumaczy w ten sposób wprowadzenie zakazu, ze szczególnym uwzględnieniem zakładów świadczących opiekę całodobową. Stwierdza, że w przypadku, kiedy na oddziale pracuje 50 pielęgniarek na umowy cywilnoprawne, to każda z nich pełni w miesiącu 1 czy 2 dyżury, to czy można w tej sytuacji mówić o ciągłości opieki. Przypomniała, że konstytucyjna zasada swobody działalności gospodarczej przewiduje możliwość wyłączenia z różnych powodów. Posłanka Maria Gajecka-Bożek zauważyła, że na umowach cywilnoprawnych nikt nie będzie chciał dyżurować w Wielki Piątek, w Wigilię, czy w Sylwestra. Czy można mówić o ciągłości opieki, kiedy pielęgniarka nie obserwuje pacjenta codziennie? Posłana Ewa Sowińska zauważa: "poprawka dotyczy wszystkich zakładów opieki zdrowotnej". Argument o braku ciągłości opieki w przypadku umów cywilnoprawnych kwituje stwierdzeniem, ze "personel musiałby przez cały czas przebywać w pracy." Posłanka Elżbieta Radziszewska podkreśliła, że zaproponowana poprawka zakazująca praktyk w zoz jest "wylewaniem dziecka z kąpielą". Minister Zdrowia stwierdził, że poprawka wymaga szerokiej konsultacji społecznej, samorządowej i odpowiednich resortów. Rząd nie jest za zakazem. Na koniec dyskusji Posłanka Krystyna Herman /pielęgniarka/ stwierdziła, że Komisja Zdrowia zdecydowała się na zapis o zakazie ze względu na interes publiczny. W dniu 08 lipca Sejm uchwalił ustawę zakazującą wykonywanie indywidualnej praktyki w zoz i skierował ją do Senatu. Senacka Komisja Polityki Społecznej i Zdrowia, której Przewodniczącą jest Senator Krystyna Helena Sienkiewicz /pielęgniarka/, omawiała projekt ustawy w dniu 15 lipca 2005r. Na posiedzeniu plenarnym Senatu w dniu 20 lipca Senatorowie zaproponowali wykreślenie zakazu z ustawy. Podczas dyskusji zwracano uwagę na wiele protestów pielęgniarek, które wpływały do Senatu. Zastanawiano się dlaczego zakaz ma dotyczyć tylko pielęgniarek i położnych. Podstawowym argumentem za zakazem były stanowiska izb pielęgniarskich i związków zawodowych pielęgniarek i położnych, ponadto nadużywanie zatrudnienia pielęgniarek i położnych w oparciu o umowy cywilnoprawne. Przedstawiciel rządu kolejny raz przedstawił sprzeciw wobec zakazowi. Senator Zbigniew Zychowicz omówił spotkanie z przedstawicielami pielęgniarek ze Szczecina, które przedstawiły szeroką argumentację przeciw zakazowi. Stwierdził, że p. Prezes Elżbieta Buczkowska w swojej trosce o pielęgniarki przesadziła. Nadmienił, że sprzeciw wobec wprowadzeniu zakazu wyraziła Przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Szczecinie. Senator Krystyna Helena Sienkiewicz /pielęgniarka/ stwierdziła, że grupa pielęgniarek walczy sama ze sobą w ramach wojny polsko-polskiej. Stwierdziła, że wprowadzenie takiego zakazu "okaleczy środowisko pielęgniarek na całe lata, na długo". Senator Krystyna Bochenek stwierdziła, że zapis o zakazie uważa za bezsensowny, wprowadzony nerwowo, bez prawidłowego rozeznania i przygotowania. Odczytuje takie ograniczenie jako relikt minionej epoki. Następnie Senat przyjął poprawkę w sprawie wykreślenia zakazu z ustawy - jednomyślnie 82 głosami za. Uzasadnienie tej decyzji to daleko idące ograniczenie działalności gospodarczej. W dniu 27 lipca 2005r. Sejmowa Komisja Zdrowia obradowała nad stanowiskiem Senatu. Poseł Krystyna Herman /pielęgniarka/ stwierdza, że poprawka Senatu zmierza do odrzucenia zakazu wykonywania praktyk w zoz i proponuje odrzucenie poprawki zmierzającej do otwarcia możliwości zatrudnienia na podstawie umów cywilnoprawnych. Poseł Bogdan Derwich jest odmiennego zdania: "dlaczego zakaz będzie dotyczył tylko pielęgniarek i położnych? Przyjęcie poprawki o zakazie spowoduje jedno wielkie zamieszanie". Rząd ponownie zaprezentował swoje stanowisko - przeciwne poprawce. Nad poprawkami do ustawy wniesionymi przez Senat Sejm obradował w dniu 29 lipca 2005r. Podczas debaty Poseł Krystyna Herman /pielęgniarka/ poinformowała, że Senat sprzeciwił się zapisowi wprowadzającemu zakaz praktyk w zoz. Posłanka stwierdziła, ze Komisja Zdrowia nie podziela stanowiska Senatu w tej sprawie i proponuje poprawkę odrzucić. Poseł Elżbieta Radziszewska popiera stanowisko Senatorów i określa zakaz jako za daleko idący - poprzez ograniczenie działalności gospodarczej. Pyta: "jaki ważny interes publiczny przemawia za wprowadzeniem zakazu?". Poseł Krystyna Herman /pielęgniarka/ nie podziela "tych nielicznych opinii płynących z kraju, szczególnie z województwa zachodniopomorskiego". W głosowaniu nad poprawką Senatu, wykreślającą zapis o zakazie trzystu trzech posłów głosowało za odrzuceniem poprawki, a 63 za przyjęciem poprawki. Zakaz uchwalono. Sejm skierował w dniu 1 sierpnia 2005r. ustawę do podpisu przez Prezydenta RP, który w dniu 23 sierpnia 2005r. ustawę podpisał. Natychmiast ustawę zaskarżono do Trybunału Konstytucyjnego. Zaskarżył ją Rzecznik Praw Obywatelskich na wniosek Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Kontraktowych oraz ponad dwustu indywidualnych skarg pielęgniarek i położnych. Już w grudniu 2005 roku Trybunał wydał w tej sprawie wyrok. Już – gdyż niektóre sprawy w Trybunale rozpatrywane są po kilku latach od wpłynięcia skargi. Zakaz był tak ewidentnym bublem, że Trybunał musiał działać zdecydowanie. Trybunał Konstytucyjny uznał, że zakaz jest niezgodny z art. 2 oraz art. 22 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Ponad to stwierdził:
· ustawodawca winien dawać obywatelom gwarancję stabilności prawa, które nie może stawać się „pułapką” dla obywatela. Obywatel ma prawo układać swoje sprawy, ufając, że nie naraża się na skutki nieprzewidywalne w momencie podejmowania decyzji i działań;
· Pozostaje poza wątpliwością, że od kilku lat pewna grupa obywateli – zgodnie z przepisami prawa – wykonywała swój zawód nie na podstawie umów o pracę, lecz umów cywilnoprawnych. Z powołanych w toku procesu legislacyjnego danych wynika, że taki sposób kształtowania stosunków pomiędzy pielęgniarkami a z.o.z. był korzystny zarówno dla świadczeniobiorców (z.o.z.), jak i świadczeniodawców (pielęgniarek, położnych);
· Same pielęgniarki podejmowały działalność gospodarczą i w jej ramach zawierały kontrakty z z.o.z., kierując się racjonalnym rachunkiem ekonomicznym, gdyż ich wynagrodzenia ze stosunku pracy – o czym Trybunałowi Konstytucyjnemu wiadomo – pozostają niezadowalające;
· Nie sposób też pominąć faktu, że instytucja kontraktów pielęgniarskich co do zasady nie budziła wątpliwości rządu ani zainteresowanych stron umów, a inicjatorem nowelizacji jest naczelny organ samorządu zawodowego, od którego stanowiska zdystansowała się nawet ta okręgowa jego jednostka, w której kontrakty są najpopularniejsze ( Izba w Szczecinie; przypis red.);
· W toku prac legislacyjnych nie wskazano żadnego „ważnego interesu publicznego”, który uzasadniałby generalną eliminację kontraktów pielęgniarskich;
· wprowadzone ograniczenie kontraktów odnosi się wyłącznie do pielęgniarek i położnych, zaś ustawodawca w żaden sposób nie przeanalizował sytuacji pozostałych zawodów medycznych, których ograniczenie to nie obejmuje;
· wielokrotnie podnoszonym argumentem za przyjęciem zaskarżonej regulacji było wymuszanie na etatowych pielęgniarkach „przejścia na samozatrudnienie” (czyli przechodzenia na urlopy bezpłatne albo wypowiadania umów o pracę, rejestrowania w przewidziany przepisami sposób działalności gospodarczej i podpisywania kontraktów) oraz zmuszanie ich do pracy ponad siły, bez ochrony, jaką pracownikom zapewnia kodeks pracy. Trybunał Konstytucyjny zdaje sobie sprawę z możliwości występowania tego rodzaju patologii (choć nie jest mu znana proporcja pomiędzy sytuacjami patologicznymi a umowami spełniającymi należycie swą funkcję i wykonywanymi w sposób obopólnie satysfakcjonujący), zwraca jednak uwagę, że zapobieganie im jest możliwe w ramach istniejącego instrumentarium prawnego, a państwo dysponuje służbami i instytucjami, które zobowiązane są do reagowania w sytuacjach nadużyć zarówno ze strony pracodawców, jak i silniejszych stron umów cywilnoprawnych (w omawianym przypadku – z.o.z.). Jeśliby jednak ustawodawca uznał, że obowiązujące przepisy i funkcjonujące instytucje nie chronią w należyty sposób osób „samozatrudnionych”, to – wobec faktu, że samozatrudnienie występuje w bardzo wielu zawodach i dziedzinach działalności gospodarczej – winien rozważyć wprowadzenie rozwiązań generalnych, nie zaś eliminować samozatrudnienie w stosunkowo nielicznej grupie zawodowej pielęgniarek i położnych „kontraktowych”, pozostawiając taką formę wykonywania zawodu w innych grupach (np. lekarzy czy pracowników budowlanych).

Mariusz Mielcarek

Treść Wyroku Trybunału