Data ostatniej aktualizacji: 2009-11-24 14:39 Ten artykuł czytano już: 5000 razy !
Studia pomostowe pielęgniarek i położnych.
W związku z informacją o pozytywnym rozpatrzeniu przez Komisję Europejską polskiego wniosku o skrócenie trwania studiów pomostowych i informującym o tym fakcie komunikacie ministerstwa zdrowia z dnia 20 listopada 2009 roku nasuwa się kilka refleksji:
1. od kiedy będą obowiązywać ustalenia o których mowa w komunikacie z dnia 20 listopada 2009 roku? W tej sprawie redakcja Portalu w dniu 23 listopada wystąpiła do ministerstwa zdrowia o szczegółowe informacje. Moim zdaniem "skrócone" studia pomostowe zostaną wprowadzone najwcześniej od naboru na semestr wiosenny w 2010 roku. Musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać na bardziej szczegółowe informacje z ministerstwa zdrowia. Poza tym nie znamy szczegółów uzgodnień. Nie wiadomo np. czy ustalenia dotyczą także pielęgniarek absolwentów, dwuletnich i dwuipółletnich oraz trzyletnich medycznych szkół zawodowych.
2. co ze studentami którzy są w trakcie studiów pomostowych? Czy zostanie zmniejszona im liczba godzin, do poziomu wynegocjowanego z Komisją Europejską? W tym przypadku nie jest to problem tylko zmiany obowiązującego rozporządzenia określającego czas trwania studiów pomostowych i programów kształcenia (obowiązują teraz ścieżki kształcenia A, B, C, D, E) ale także umów podpisanych pomiędzy studentami a uczelniami! Może w przypadku odbywania studiów pomostowych płatnych bardziej będzie się "opłacało" zrezygnować teraz ze studiów i podjąć je dopiero wtedy kiedy zostaną skrócone? Każdy przypadek należy przeanalizować indywidualnie.
3. szkoda, że jako pielęgniarki nie jesteśmy zorganizowani i nie mamy na tyle rozwiniętej grupowej świadomości zawodowej aby w przypadku zapowiedzi skrócenia czasu trwania studiów pomostowych żadna polska pielęgniarka w 2009 roku nie podjęła do czasu wyjaśnienia tej sprawy studiów pomostowych, zwłaszcza tych pełnopłatnych. I tych dofinansowanych z Unii Europejskiej.
Jakież było by zdziwienie unijnych decydentów gdyby ministerstwo zdrowia przesyłając coroczny raport z wykorzystania unijnych środków finansowych na dofinansowane studia pomostowe poinformowało, że żadna polska pielęgniarka nie podjęła w 2009 roku przedmiotowych studiów. Płatnych także.
4. i jeszcze jedna sprawa. W komunikacie pada stwierdzenie, że "Minister Zdrowia Ewa Kopacz, dostrzegając ten problem (...) dzięki staraniom strony polskiej ..."
Powinienem być wdzięczny. Ale nie jestem!!! Bo polska strona powinna naprawić błędy z negocjacji o przystąpieniu do Unii Europejskiej i dążyć do uznania przez UE kwalifikacji polskich pielęgniarek absolwentów liceów medycznych.
Mariusz Mielcarek
24 listopada 2009 roku

Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~Filip Data: 2009-11-24 18:45:51
Słuszna Pana refleksja, ponieważ rzad powinien dążyć do uznania przez KE kwalifikacji polskich pielęgniarek na zasadzie praw nabytych, moze wtedy studia pomostowe nie rodziłyby tyle emocji i wielu przypadkach patologii.
#2 ~Elżbieta Data: 2009-11-24 19:56:28
Szkoda, że wiadomości o skróceniu studiów pomostowych dla pielęgniarek były podawane tak nieśmiało. Mam żal do naszych władz pielegniarskich, że działają tak opieszale. Mam nadzieję,że będziemu mogły te, które podjęły nauki na pomostówkach mieć je skrócone bez względu czy są dofinansowane z UE czy platne
#3 ~A-A Data: 2009-11-24 22:21:43
Trafne spostrzezenia panie Mariuszu .
#4 ~nike Data: 2009-11-25 08:27:47
Tyle szumu wokół "pomostówek" za które płacimy z własnej kieszeni duże (w porównaniu do innych kierunków) pieniądze. Zwłaszcza położne, które nie mają refundacji ze środków unijnych. Może ktoś wreszcie zainteresuje się tym gdzie są pieniądze dla połoznych i dlaczego uczeLniom nie chce się pisać wniosków unijnych? No tak - to duży wysiłek a my i tak zapłacimy. O ile wiem, to w tym roku bezpłatene studia są tylko w kaliszu.
#5 ~Bożena Data: 2009-11-25 09:53:38
Słuszne są Pana stwierdzenia!!! Uważam, że dawno powinno byc wynegocjowane stanowisko, aby kwalifikacje pielęgniarek i położnych były uznawane w unii, tak jak pielegniarek, z krajów które wstąpiły do uni razem z Polską
#6 eliza802 Data: 2009-11-25 14:02:29
A co z osobami, które już skończyły studia pomostowe, np.5 semestrów? Kto zwróci im pieniądze i czas?
#7 ~Hmm Data: 2009-11-25 17:06:09
Skrócenie studiów pomostowych do roku obnażyło, mierne kilkudziesięcioletnie wyniki naukowe "pielęgniarek badaczy"-tzw. naukowców i tzw. "postęp" tej nauki-pielęgniarstwa.
#8 ~drnm Data: 2009-11-25 19:47:51
Ma Pan rację studiów pomostowych nigdy nie powinno być!!! Dzięki nim wyższe wykształcenie pielęgniarskie jest pośmiewiskiem dla polskiego społeczeństwa co krzywdzi osoby które zdobyły go w uczciwy sposób w trybie 3 lat licencjat i 2 lata magisterium lub 5 magisterium < w starym sytemie kształcenia >
#9 ~aka13 Data: 2009-11-25 21:35:01
a ja myślę ,że to Unia sama dąży do skrócenia nam czasu trwania pomostówek,bo może wreszcie doczekała się stosownych dokumentów potwierdzających nasz rzeczywisty czas kształcenia, od rządu polskiego.Trwało to trochę długo ,ale nasze izby i politycy są tacy zapracowani..........biciem piany
#10 ~Jolpod Data: 2009-11-26 12:08:37
Do AKA13 - świetnie to ujęłaś. I to jest zapewne sedno sprawy. Mądra kobita jesteś. Pozdrawiam ;)
#11 ~bunia Data: 2009-11-26 15:34:33
A ja uważam, że roczne studia pomostowe to dobre rozwiązanie. Rok to bardzo krótko więc nie przesadzajmy. Pewnie zaraz posypią się na mnie gromy, ale cóż przyjmę to "na klatę". Bez urazy dla pielęgniarek po liceum. Ale podczas rocznych studiów można zapoznać się z tym, co się zmieniło w pielęgniarstwie przez ostatnie lata. Z doświadczenia wiem, że w liceach nie mówiło się chociażby o procesie pielęgnowania a nie może być tak, że spora grupa pielęgniarek nie wie co to i na to. Poza tym myśląc w ten sposób - każdej pielęgniarce należy się licencjat ot tak, bo ileś lat temu skończyła szkołę, sprawiamy wrażenie jakbyśmy wszystko wiedziały. Postuluję o trochę pokory. Idąc dalej tym tropem można powiedzieć: dajmy tytuł: licencjat, wszystkim pielęgniarkom po szkołach 2,5 letnich także, a zaraz za tym dajmy ten tytuł technikom farmacji czy fizjoterapii. Bo przecież kwalifikacje i doświadczenie mają. c.d.n.(bo treść za długa)
#12 ~bunia Data: 2009-11-26 15:35:48
Tymczasem właśnie dlatego w.w. nie posiadają takiego tytułu bo nie kończyli szkoły, która taki tytuł przyznaje. Uważam że studia pomostowe to okazja!! do szybkiego uzupełnienia wiedzy i pielęgniarstwo jest tutaj uprzywilejowaną grupą zawodową bo może zrobić to w tak krótkim czasie. Oczywiście zdaje sobie sprawę z niedoskonałości organizacyjnych owych pomostówek ale moim zdaniem należałoby energię tracić na dążeniu do udoskonalenia studiów pomostowych a nie na debatowaniu czy one w ogóle powinny istnieć. Na tych studiach pielęgniarka powinna poznać nowości i to, co uległo zmianie (by np. nie chlustać pacjentom spirytusem po plecach oraz by na tym portalu nie pojawiały się teksty, w stylu: pielęgniarstwo to tylko podcieranie tyłka...) Podsumowując - drogie pielęgniarki, nie jesteśmy wszystkowiedzące, człowiek uczy się całe życie.
#13 ~Ali Data: 2009-11-26 16:47:38
Uważaj bunia, bo Ci się zaraz oberwie na tym forum od osoby, która się zwie mała :)
#14 ~robak Data: 2009-11-26 18:55:02
Buniu jak rozumiem uważasz , ze dawanie wyższego wykształcenia po rocznych studiach jest moralnie i merytorycznie uzasadnione ???Czy uwązasz zatem , że osoby po Liceum ekonomicznym powinny dostac w rok tytuł licencjata ekonomii???
#15 ~Gabi Data: 2009-11-27 10:06:09
Jestem pielęgniarka ukończyłam 5 letnie liceum w 1986r.Czy mogę się dowiedzieć jaki okres (ile semestrów)bedzie mnie obowiązywać jezeli rozpocznę studia pomostowe w roku szkolnym 2010/2011.
#16 ~aka13 Data: 2009-11-27 22:03:47
~do Gabi-na aktualnych warunkach 3 semestry.Jeśli te nowinki o skróceniu okresu nauki dla LO wejdą w życie to -2 semestry
#17 ~ewa Data: 2009-11-27 22:30:40
ukończyłam 2letnie studium zawodowe w 1985r jaki czas będę się uczyć a pomostówce w 2010/2011?
#18 ~Jolpod Data: 2009-11-29 18:22:37
Cześć. Ja też kończyłam LM w 1986r. Jak rozpoczynałam pomostówkę (2004r) to obowiązujący czas nauki był następujący (jeszcze na razie obowiązuje wg ustawy): 1) osoby, które rozpoczęły LM do roku 1980 - 5 semestrów; 2) osoby, które rozpoczęły LM po 1980 roku - 4 semestry; 3) osoby, które ukończyły 2-letnie SM - 4 semestry; 4) osoby, które ukończyły 2,5-letnie SM - 3 semestry. Były uczelnie (np. Nysa), w których można było ukończyć pomostówkę w 3 semestry ale wiązało się to z uczestniczeniem w wykładach i zajęciach co tydzień przez cały weekend (piątek!!!, sobota, niedziela). A moje koleżanki, które miały 5 semestrów, też jeździły co tydzień na weekendowe wykłady. Życzę jak najlepiej przyszłym licencjatkom ale czuje ogromny żal, kiedy słyszę wypowiedzi, że pomostówki to bzdura, że nic się z nich nie wynosi, i że mogą je skończyć nawet wtórni analfabeci. Nie macie pojęcia o czym mówicie. Nie macie pojęcia ile wysiłków, poświęcenia i pieniędzy wymagało ukończenie tych STUDIÓW.
#19 ~Jolpod Data: 2009-11-29 18:23:16
Tak STUDIÓW!!! Nie nazywajcie ich nic nieznaczącym kursikiem, bo naprawdę nie wiecie o czym mówicie, i nie było to wcale powtarzanie podstaw, które zdobyłyśmy podczas nauki w LM-ach czy SM-ach. Zastanawia mnie tylko jak będzie wyglądała programu w ciągu 2 semestrów. Mimo wszystko jestem za podnoszeniem kwalifikacji, w jakiejkolwiek formie by one nie były. "Kto stoi w miejscu, ten się cofa". Dlatego wszystkim, podejmującym trud nauki, szczerze życzę POWODZENIA. Pozdrawiam wszystkich ZA i PRZECIW ;)
#20 ~aka13 Data: 2009-11-29 19:55:41
obecnie jestem na pomostówce ,jeśli ktoś ;biochemię, biofizykę,fizjologię,anatomię,psychologię,statystykę, genetykę,podstawy pielęgniarstwa, socjologię,etykę,prawo,pedagogikę,geriatria plus pielęgniarstwo geriatryczne ,badania fizykalne,radiologia.promocja zdrowia ,zdrowie publiczne =17 egzaminów,prace -prezentacje które należy samemu przedstawić,prace pisemne na ok 6-10 stron do każdego przedmiotu ,uważa za taki sobie kurs to zapraszam na uczelnię tu każdy ma pole do popisu po co denerwować koleżanki na portalu
#21 ~gosia Data: 2009-11-30 19:40:17
aka13- brawo, jestem takiego zdania co ty!
#22 ~aka13 Data: 2009-11-30 21:49:01
oczywiście pisałam o przedmiotach w jednym semestrze ,ach zapomniałam o mikrobiologii ,w następnym jeśli zdam ,koleżanki mówiły że wcale nie jest łatwiej
#23 ~Jolpod Data: 2009-11-30 23:35:53
Super to podsumowałaś AKA13. I dodam, że materiał z wymienionych modułów wcale nie jest powtórką z rozrywki, z szkoły średniej. To są naprawdę rzeczy, o których, jeśli nie poczyta się samemu poza szkolnym programem, nie ma się zielonego pojęcia. A stres i wysiłek włożony w zaliczenie poszczególnych egzaminów, jest nieporównywalny do szkolnej klasówki. Trzymam kciuki za twoje powodzenie w zdobywaniu wiedzy i za sukcesy innych koleżanek. A reszta też może się wykazać. Skorzystajcie tylko z zaproszenia. Jak na razie jest w czym wybierać, bo tych uczelni parę mamy. Korzystajcie, żeby nie było za późno. Pozdrówka i powodzenia ;)
#24 ~aka13 Data: 2009-12-01 19:33:18
dziękuję w imieniu swoim i koleżanek
#25 ~Ulla Data: 2009-12-04 10:19:06
Ja również dziękuję za wypowiedzi buni i anka 13 . Sama też jestem na studiach pomostowych .Rozpoczęłam je w tym roku na ścieżce B.I wypowiedzi wyżej wymienionych koleżanek są prawdziwe. A żeby się przekonać zapraszam wszystkich którzy, tak niechlubnie się o nich wyrażają. I doszłam do wniosku, że oliwy do ognia dolewają te osoby, -oczywiście nie dotyczy wszystkich- bardzo młode, świeżo upieczone MGR. Pozdrawiam ...
#26 ~ewcia Data: 2009-12-06 15:48:09
Wszystko jest spoko. Fajnie, ze dąży się do tego żeby skrócić pomostówki.Jestem za tym, ale mam pytanie czy ktoś mi wróci kasiore za trzyletni licencjat za obowiązujace w tym czasie jeszcze 4600 godzin. Praca w szpitalu , małe wówczas dzieci, po dyzurze wykłady itd.Fakt podniosłam swoje kwalifikacje zawodowe swoją wartość, tego mi nikt nie zabierze, ale co z kasą którą władowałam w to skoro każda z naszej grupy zawodowej ma mieć ten tytuł. Mówi się o siatce płac ale to są tylko słowa. całe szczęście że robię magisterke ale nie w tym kierunku, bo wszystko jak to w służbie zdrowia wielka niewiadoma
#27 ~alina Data: 2009-12-07 00:02:20
Ja uważam , że godziny specjalizacji pielęgniarskich powinny też ulec skróceniu ,ponieważ nie mamy często oddelegowań od pracodawcy , a program edukacji jest zbliżony do studiów pielęgniarskich i naszej nabytej wiedzy praktycznej w pracy.
#28 ~piguła Data: 2009-12-07 17:18:38
Tak sobie czytam i się zastanawiam wielkie halo pomostówki ,studia dla pielęgniarek.Sama jestem pielęgniarką więc jakieś pojęcie mam i co z tego że skończymy- zrobimy licencjat co nam to daje???Dalej pracujemy tak samo niczego to nie zmienia moim zdaniem lepiej zainwestować w kursy specjalistyczne.W szpitalu którym pracuję i tak wszystkie stanowiska "lepsze" są obstawione i nie do ruszenia :-))W najlepszym przypadku 100 podwyżki za granicę nie pojadę i koło się zamyka.
#29 ~kb Data: 2009-12-07 18:38:59
jestem studentką i bardzo tego żaluje.jestem traktowana jak matol ktory niema pojęcia co to pielegniarstwo.tylko ze to ja wiem o nowych metodach w pielegniarstwie.a problemem pielegniarskim w proc.piel.który mnie uczą prowadzic jest wietrzenie sali i podkladanie poduszki.na kazdym przedmiocie w innym miejscu.a samoksztalcenie mam w pracy zanim poszlam na uczelnie.nikt mi jeszcze nie powiedzial na uczelni np.o nowoczesnym zaopatrywaniu ran ktore stosuje bym mogla 3dni spedzic na uczelni.
#30 ulka1 Data: 2009-12-07 20:18:47
Pozdrawiam wszystkie koleżanki.Ja zaczęłam "pomostówkę" w 2004r,przerwałam naukę po 4 miesiącach z powodów osobistych.Szkołę piel. ukończyłam w 1991r,było to dość dawno i wiedza którą musiałam opanować przez te parę miesięcy na uczelni była bardzo duża pierwszy raz się spotkałam z biochemią,tak rozwiniętą genetyką.Nie mówcie,że na tych studiach nie można się wiele nauczyć.Jeśli komuś się nie chce uczyć to nikt mu tego do głowy nie wbije.
#31 ~gość Data: 2009-12-11 17:45:04
Studia pomostowe skrócone,dawno powinny być.. ale co z tymi,które za ciężkie pieniądze skończyły 5 semestrów. Gdzie sprawiedliwość.,,Stare roczniki" zawsze były dyskryminowane.
#32 ~ja Data: 2009-12-13 17:23:57
Jestem pielęgniarką po LM. Uważam,że była to b. dobra szkoła przygotowująca do zawodu. Nie mam nic przeciw uzupełnianiu wykształcenia rozumiem,że istnieją różnice programowe, które należy? uzupełnić. Jednak nie pojmuję dlaczego mam jeszcze raz zdawać dyplom. Przecież już raz to zrobiłam przed szacowną komisją, a egzamin miał formę teoretyczną i praktyczną. No i teraz się już pogubiłam, to mam ten dyplom i prawo wykonywania zawodu czy nie?
#33 ~gość Data: 2009-12-13 18:50:36
jestem pielęgniarką z 27letnim stażem.Ukończyłam 2letnie SM w 1983r.Następnie 2letnią specjalizację oper.,potem 5letnie studia pedagogiczne uzyskując tytuł pedagoga terapeuty zaś tytuł mojej pracy mgr pisanej przez 2 lata to "Wypalenie zawodowe u pielęgniarek".Ukończyłam studia podyplomowe"Zarządzanie w służbie zdrowia" i co obecnie robię? Pomostówkę, na której kłócimy się z koleżankami po LM bo mają ok.900godz.mniej od nas po 6 latach nauki w tym 4 lata LO o prof. biol-chem One mają wliczoną biologię, a gdzie nasze godziny??
#34 ~kala Data: 2009-12-13 23:53:03
Beata Cholewka, Jolanta Skolimowska W chwili obecnej realizowany jest projekt systemowy dotyczący finansowania studiów pomostowych w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Finansowanie tego typu kształcenia będzie dotyczyło, co najmniej 24 000 pielęgniarek i położnych w okresie 2007-2013 z perspektywą finansowania działań rozpoczętych w ramach projektu do roku 2015. Ja studiowałam za własne pieniądze w 2007-2008r więc jak ta płatność ma się do powyższej wypowiedzi i kto zabrał moje pieniądze. wypowiedzi
#35 ~stoik Data: 2009-12-18 06:33:17
współczuję, tym, co płacili za studia i musieli przerobić np 4600 godzin ale, doprawdy, nikt nikogo do tych studiów nie przymuszał...
#36 ~aga Data: 2010-01-14 10:46:37
Doceniam dążenia pielęgniarek do podwyższania kwalifikacji na studiach pomostowych. Niestety daje to nam pielęgniarkom chyba tylko satysfakcję!! Nie ma z tego tytułu większych pieniędzy a NFZ uznaje tylko tytuł mgr. Powodzenia!!!
#37 ~m.teresa Data: 2010-01-22 17:20:08
do aga: NFZ niestety nie uznaje tytułu magistra pielęgniarstwa
#38 ~hehe Data: 2010-05-10 07:06:59
A czy NFZ coś uznaje? W 1980 r skończyłam SM, poźniej w zależności od potrzeb różne kursy potrzebne do pracy: szczepień, Ekg,opatrywanie ran, pielęgniarki środowiskowej w środowisku nauczania i wychowania. Pracuję od 15 lat w medycynie szkolnej. 5 lat temu skończyłam licencjat z pedagogiki i pracy socjalnej. Nie robię nic dalej, bo po 30 latach pracy w zawodzie zdrowie nie te i pieniądze niewielkie. Nawet jakbym otrzymała mgr z pielęgniarstwa to moje zarobki i tak nie będą wyższe. I po co się starać? Dla satysfakcji? Nie warto.