Strona główna
Mapa strony
Pielęgniarki i Położne
Fakty Komentarze Codziennie
  Oglądalność Portalu przekroczyła 50 tysięcy unikalnych użytkowników miesięcznie. Mailing wysyłamy do prawie 6 tysięcy zarejestrowanych osób.
Pielęgniarstwo to przygoda

Proszę o pomoc i tym samym - argumenty w dyskusji. Chciałbym dowiedzieć się czegoś na temat podstawy prawnej związanej z nabieraniem leków z ampułki, ich przechowywaniem w strzykawce i terminem ważności np. kroplówki. 28 KOMENTARZY.

Data ostatniej aktualizacji: 2010-01-31 06:40      Ten artykuł czytano już: 2000 razy !

Pielęgniarstwo.

Witam,

Chciałbym dowiedzieć się czegoś na temat podstawy prawnej związanej z nabieraniem leków z ampułki, ich przechowywaniem w strzykawce i terminem ważności np. kroplówki. Dość często spotykam się bowiem z następującą i moim zdaniem, niewłaściwą praktyką - nabieranie leków strzykawką, przechowywanie ww strzykawki w otwartym opakowaniu po niej, w temperaturze pokojowej i podaż tegoż samego i tak przechowywanego leku nawet po kilku dniach (do pięciu!). Proszę o pomoc i tym samym - argumenty w dyskusji.

Dane teleadresowe do wiadomości redakcji Portalu i Gazety Pielęgniarki i Położnej

 

Komentarze użytkowników

#1 betii83 Data: 2010-01-25 09:04:42

Droga Pani. Praktyki stosowane przez pielęgniarki takie jak nabieranie leku na kilka dawek do strzykawki i stosowanie tak przyrządzonych roztworów wynika tylko z naszej chęci ułatwienia sobie pracy i dziwnych chęci oszczędności. Jeśli lek może być po rozpuszczeniu przechowywany dłużej (kilka godzin/dni) to producent informuje nas o tym w ulotce. Zaznacza również sposób przechowywania leku. W innych przypadkach lek musi być zużyty bezpośrednio po przygotowaniu bo np. szybko rozkłada się po rozpuszczeniu (czyli po kilku godzinach podajemy tylko samą sól fizjologiczną czy inny płyn, w którym rozpuściliśmy substancję). NALEŻY CZYTAĆ ULOTKI LEKÓW!!! inne postępowanie jest błędem. Jeżeli pacjent ucierpi z powodu złego przygotowania leku to MY ZA TO ODPOWIADAMY! ponieważ nie stosowałyśmy się do zaleceń producenta. POZDRAWIAM

#2 migdał Data: 2010-01-25 10:37:27

Przechowywanie leków ampułkowych to faktycznie ułatwienie w pracy(czasem lenistwo).Dużej oszczędności na tym nie ma,bo kiedyś trzeba wyrzucić starocie.Najlepiej by każdy lek,kroplówkę szykować bezpośrednio przed podaniem,ale to jest mało realne(jakoś trzeba się zorganizować).Chyba każda placówka ma swoje procedury i epidemiologa;są zalecenia.Np.aparaty do kroplówek mogą być używane do 12 godz. Są zalecenia producentów w ulotkach(czytać),należy się do nich stosować. Jeśli mam wątpliwości,wyrzucam zwyczajnie.Wtedy jest mniejsze ryzyko,że pacjent ucierpi.Zupełnie inna sprawa,że wielkości opakowań są nieodpowiednie lub centralna apteka źle zaopatrzona.... Trzeba myśleć,czytać,przewidywać.Bo najważniejszy jest pacjent.Pozdrawiam

#3 ~madzia Data: 2010-01-25 12:39:00

Podejrzewam że ma pani ten sam problem co ja .Otóż moje koleżanki mają manię nabierania leków w strzykawki na dzień przed podaniem .A jeśli coś zostanie nie podane to kwitnie w strzykawce aż ktoś nie wyrzuci .Dziwne że chce pani jeszcze dyskutowac o tym .To bład i postępowanie prawie pod prokuratora .Ja po prostu kiedyś powiedziałam że nie podam nic co będzie już naszykowane czy zostawione .Po prostu wyrzuce do kosza .I tak robie .Pomogło .A jeśli ktoś ma za mały mózg żeby to pojąc to myślę że powinien zrezygnowac z zawodu .

#4 ~ania Data: 2010-01-25 17:11:10

Zgadzam się w 100% z wypowiedzią madzi. Na szczęście w mojej pracy na oddziale , koleżanki nie mają tak "dziwnych nawyków żywieniowych" pacjentów. Leki są przygotowywane bezpośrednio przed podaniem i najważniejsze , że lek podaje osoba , która go przygotowała. Koleżanki - spieszmy się powoli , bo zaraz ktoś powie , że wynika to z braku czasu , nawału obowiązków i dlatego "ułatwiamy" sobie pracę. To nieprawda! Pamiętajmy , że to my odpowiadamy za nasze czyny i właśnie dla własnego bezpieczeństwa , pracujmy tak jak należy , a będziemy spać spokojnie. Pozdrawiam z Dolnego Śląska.

#5 makazm Data: 2010-01-25 17:58:25

Dla mnie tematu po prostu nie powinno być. Niedopuszczalne jest łamanie zaleceń producenta leku. Leki w ampułkach nie wolno przechowywać, niektóre leki w fiolkach od rozpuszczenia mają ważność nawet do 72 godzin ale zawsze z jakimiś uwarunkowaniami (np. przechowywać w lodówce) a fakt rozpuszczania leku przez jedną pielęgniarkę a podawane przez drugą a niekiedy jeszcze z innego dyżuru to już sprawa prawie dla prokuratora. "pielęgniarstwo to nie matematyka tu trzeba myśleć"

#6 ~Aniaa Data: 2010-01-25 20:30:13

Pracuję na neurochirurgii ponad 20 lat. Nigdy nie przyszło mi do głowy,żeby pacjentowi podać coś, co nie zostało przygotowane przezemnie!!! Jeśli przetoczę jakiś płyn, a kolejna jego dawka jest wieczorem wyrzucam zestaw. Zgadzam się z tym co napisał(a)makazm. Tematu nie powinno być. Pozdrawiam z Górnego Śląska

#7 ~Skorpion Data: 2010-01-26 08:00:08

Nie powinno być ale niestety jest:(.Ja pracuję na oddziale internistycznym w szpitaliku powiatowym. Mamy zawsze ponadplanowe obłożenie łóżek,personelu pielęgniarskiego mało.W książce zabiegowej codziennie jest pięć, sześć stron iniekcji i kroplówek do wykonania.W międzyczasie musimy 4razy na dobę badać poziom cukru u około 15 chorych, podawać insulinę, wykonywać opatrunki i inhalacje, odśluzowywać chorych itp.Jak mamy zdążyć ze wszystkim? Zgłaszaliśmy ten problem przełożonej. Efekt?-bez odzewu.Dlatego piel. nocna przygotowuje i rozpuszcza leki rannej.Wiemy, że tak być nie powinno ale tak robimy.Przyznaję się do tego. Płacę za to nerwami, niespokojnym snem i ciągłym lękiem.

#8 ~pielęgn Data: 2010-01-26 08:43:52

do Skorpion: nie można tak pracować bo to grozi dużym ryzykiem powstaniem szkody po stronie pacjenta, a wtedy w postępowaniu odszkodowawczym nikogo nie będzie interesowało jak pielegniarki miały zorganizowaną pracę tylko jakie konkretnie czynności wykonały (bądź zaniechały wykonania)i czy był związek przyczynowo-skutkowy miedzy czynem (działaniem czy zaniechaniem) a szkodą. podobnie w postępowaniu karnym - czy nie wykazały się niedbalstwem. Proponuję zwrócić się do oddziałowej, przełożonej NA PIŚMIE! Opisać nieprawidłowości i zawrzeć prośbę o odpowiedź na piśmie. Pismo napisać w 2 egz., niech osoba przyjmująca na kopii podpisze,że otrzymała ( z datą otrzymania)i ten egzemplarz zachować . Nawet jak nie podpisze, to wręczyć pismo przy świadkach. W tej sytuacji to już nie będą wasze problemy tylko przełożonych, zobaczycie, że poskutkuje.To się nazywa przenoszenie odpowiedzialności.Powodzenia.

#9 ~strzelec. Data: 2010-01-26 10:30:27

Przy poruszaniu tego problemu,którego teoretycznie być nie powinno ... ale jest, wrzucę jeszcze jeden kamyczek do ogródka.Proszę przeanalizować postępowanie ze sprzętem jednorazowego użytku.Sama nazwa wskazuje ,że uzywać można tylko raz,a jak jest z tzw.przełączaniem kroplówek,stosowaniem strzykawek i igieł do rozpuszczania leków,koreczków do wenflonów.Uczmy się od młodych pielęgniarek bo one uczą się prawidłowego użytkowania sprzętu a dla większości pielęgniarek w wieku 45+ (zaczynających pracę od sprzętu wielokrotnego użytku) nie są znane wszystkie zawiłości pracy ze sprzętem jednorazowym. Rozmawiać ,dyskutować i pokornie uczyć się.

#10 ~Skorpion Data: 2010-01-26 12:49:54

Myślę,że poielęgniarki powyżej 40-tki z plusem i wszystkie inne nie są jakoś hermetycznie pozamykane na wiedzę:). Akurat to w naszym szpitalu nie szwankuje. My uczymy "młode" one nas.:)U nas na oddziale wrecz nam nakazano, aby oszczędzać aparaty do kroplówek i jeśli chory ma kilka kroklówek to używać tylko jednego aparatu. Tak samo z korkami do wenflonów.Dyrektor o tym wie, ordynator też, przełożona również.Czasem po prostu juz nie ma siły by z tym wszystkim walczyć.

#11 ~LENA Data: 2010-01-26 13:50:21

Do Skorpion: Szanowna Koleżanko, ja też pracuję na oddziale internistycznym w małym szpitaliku powiatowym,i sytuacja z obłożeniem łóżek i nawałem pracy jest taka jak u Was, ale niedopuszczalne jest przygotowywanie leków dożylnych czy kroplówek od razu hurtem na cały dzień.Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę,że takie postępowanie to ogromne odszkodowanie dla pacjenta w przypadku roszczeń z jego strony.Poza tym podziwiam koleżanki za niefrasobliwość i brak profesjonalizmu.

#12 ~Joanna-58 Data: 2010-01-27 08:31:24

Żadne nakazy o oszczedzaniu sprzetu jednorazowego nas nie obowiązują,czasami jest to nadgorliwość i chęć przypodobania się ,,naczalstwu".Pracować trzeba zgodnie ze swoim sumieniem,uczciwie i w/g zaleceń producenta,inne opcje są po prostu niedopuszczalne.

#13 ~oddz. Data: 2010-01-27 23:07:53

Jestem przerażona tym co tu przeczytałam....Dziewczyny opamiętajcie się ....Co wy chcecie jednym oszczędzonym aparatem do kropl uratować sektor medyczny ..co z chorym..co z opóźnioną reakcją leku w cieple ,w świetle ...gdybym tylko się dowiedziała o takiej beztroskiej PIELĘGNIARCE na pewno szukałaby szybko innej pracy...Inna lek rozpuszcza, inna podaje w przeddzień!!!!!!!Niesamowite strach pomyśleć co te pielęgniarki ? jeszcze wymyślą..SKANDAL.

#14 ~wymówka Data: 2010-01-28 10:28:00

Koleżanki nie mówcie,że to dyrektor czy przełożona ZMUSZA nas do oszczędzania,oni ciągle o tym mówią co wcale nie znaczy ,że mamy oszczędzać w tym zakresie.Zastanówmy się na niepotrzebnie zapalonym światłem,nad cieknącym kranem ale nie nad JEDNORAZOWYM sprzętem medycznym.Nikt z naszych władz nie podpisze się pod NAKAZEM oszczędzania sprzętu 1x użytku. A zresztą po co te wywody...chyba macie własne rozumy,sumienia i dyplomy,bez względu na rok zdobycia tego zawodu.Dziewczyny,które tak postępują nie są godne swojego zawodu..tak czyń żeby nie szkodzić a tu jest zdecydowanie odwrotnie.

#15 ~racja Data: 2010-01-28 10:40:40

BETII83 napisała Praktyki stosowane przez pielęgniarki takie jak nabieranie leku na kilka dawek do strzykawki i stosowanie tak przyrządzonych roztworów wynika tylko z naszej chęci ułatwienia sobie pracy i dziwnych chęci oszczędności.I TU JEST CAŁA ODPOWIEDŹ. TO NASZA WINA,ŻE TAK SIĘ ROBI A MY SZUKAMY TYLKO WYMÓWEK A NAJLEPIEJ UDAWAĆ,ŻE TO Z OSZCZĘDNOŚCI,BO TAK NAM KAZANO.NIEPRAWDA TO Z LENISTWA I WYGODNICTWA.Nigdy ,mimo,że jestem po 40+(wyżej mnie obrażono ale chyba z głupoty-wybaczam ) tego nie praktykowałam i owszem miałam na początku problemy ale tak pozostało,że nie będę robić czegoś wbrew własnemu sumieniu.

#16 ~Katarzyna Data: 2010-01-28 11:30:40

Witam.Czytam uważnie wszystkie Wasze wypowiedzi i dochodzę do smutnego wniosku - tylko jedna osoba odpowiedziała w życzliwym tonie i udzieliła rady w sposób wyczerpujący i serdeczny. Jest nią pani o nicku 'Pielęgniarka'. Pozostałe panie zapewne w swoich własnych oczch idalne, wykonujące wszystko zgodnie z przepisami, procedurami, zaleceniami i być może takie są- chodź bardzo w to wątpię.Jednak sądząc z tonu ich wypowiedzi w którym cięły językiem jak skalpelem,brak im najważniejszego -życzliwości i wyrozumiałości.A to czyni z nich materiał nienadający się na pielęgniarkę. Łatwo oceniać, trudniej zrozumieć i pomóc prawda? Reasumując - nie chciałabym być pod opieką ani pań które nie wyrabiają się z czasem ani pozostałych pan. Chwalebnym wyjątkiem - niestety samotnym jest wpis z 26. stycznia godz.8.

#17 ~odp Data: 2010-01-28 14:44:07

p Katarzyno doszłaś do takich smutnych wniosków...to czemu dołączyłaś do tych niedobrych,też po nich przejechałaś językiem jak skalpelem nie jesteś więc nic od nich lepsza.Wystarczyło napisać,że podoba Ci się wypowiedź życzliwej pani pielęgniarki i na tym koniec bez wytykania innym pielęgniarkom zaszokowanym takimi okropnymi procedurami to ,że wątpisz w ich DOBRĄ i uczciwą pracę.Jak to łatwo innych ocenić a nie siebie....

#18 ~ strzelec Data: 2010-01-29 09:27:28

Określając wiek pielęgniarek 45+ nie miałam intencji obrażać kogokolwiek(dot. wypowiedzi "racja").Jest to średnia wieku statystyczna pracujących zawodowo pielęgniarek w Polsce,z tym się nie dyskutuje.W moim odczuciu w/w wypowiedzi są w normalnym tonie,nikt tu nikogo nie obraża,więc proszę się nie obrażać tylko konstruktywnie wymieniać poglądy.To też czegoś uczy. Życzliwy strzelec.

#19 janinaelz Data: 2010-01-30 00:23:06

W zawodzie jestem juz 34 lata. Mam od samego poczatku zasady ktorych przestrzegam 1.leki ktore mam podac pacjentowi w formie iniekcji dozylnej/domiesniowej itd, zawsze sama przygotowuje i sprawdzam czy opakowanie jest orginalnie zamkniete 2.Nie zostawiam resztek. Bardzo slusznie radzi"pielęgn" zwrocic sie z tymi problemami do przelozonych na pismie!!!!!!!!!!! I nie boj sie ze moze stracisz prace.Odwagi. Do Strzelca - "dla większości pielęgniarek w wieku 45+ (zaczynających pracę od sprzętu wielokrotnego użytku) nie są znane wszystkie zawiłości pracy ze sprzętem jednorazowym. Rozmawiać ,dyskutować i pokornie uczyć się." Mysle jednak ze to Tobie potrzeba pokory,bo piszesz i nie masz pojecia o czym piszesz i obrazasz innych. Nikt nie jest Alfa i Omega, dlatego dobrze sie stalo ze padly te pytania zanim komus stala sie krzywda.Pozdrawiam

#20 ~piel.spec. Data: 2010-01-30 18:14:19

Co w tekście strzelca jest obrażającego panie 45+,że obraża się go.To jest właśnie charakterystyczne dla tego środowiska.Przykre. Proszę czytać ze zrozumieniem.

#21 ~do poprz. Data: 2010-01-30 20:15:37

A to moja droga,Cyt... dla większości pielęgniarek w wieku 45+ (zaczynających pracę od sprzętu wielokrotnego użytku) nie są znane wszystkie zawiłości pracy ze sprzętem jednorazowym...... Poczułabyś się dobrze z tym ,bo MNIE jak i większości pań po 45+ to ujmuje godności.Nie jesteśmy jakieś niereformowalne.Sprzęt 1x użytku przyjęłyśmy z ogromna ulgą...ten to rozumie kto pracował wielorazówką.

#22 janinaelz Data: 2010-01-30 22:47:21

DO ~piel.spec. Piszesz glupoty. Po za tym to kim Ty jestes, pozwalajac sobie uzyc slow cyt; "To jest właśnie charakterystyczne dla tego środowiska.Przykre. Proszę czytać ze zrozumieniem." Nauczylas sie kilku gornolotnych slow i je powielasz.Po za wyniosloscia i wysokim mniemaniu o sobie, nie ma w Tobie nic. Awansowalas i co, woda sodowa do glowy uderzyla.

#23 janinaelz Data: 2010-01-31 10:32:25

Skad ta pewnosc ze "strzelec" to on, a moze ukryta tam jest kobieta? Chyba ze ~piel.spec. i ~ strzelec to ta sama osoba.

#24 ~strzelec Data: 2010-02-01 11:58:59

Jeżeli jest tak dobrze,to dlaczego jest tak żle? Strzelec ma lat 45+,ukończone studia,specjalizacje,liczne kursy staż wynikający z wieku .....i nadal się uczę. Dochodzę do słusznego wniosku,który zawarła piel.spec."...to środowisko jest takie właśnie",czego dowodem jest zajadła dyskusja ale niemerytoryczna.Ciągle życzliwy strzelec.

#25 ~MADZIA Data: 2010-02-08 14:59:25

DIABLI MNIE BIORĄ JAK WIDZĘ JUŻ NASZYKOWANE LEKI W STRZYKAWKACH ALBO ZOSTAWIONY ZESTAW DO KROPLÓWKI NA NASTĘPNY DzIEŃ [JUŻ UŻYWANY].KIEDYŚ DOSZŁOBY DO POMYŁKI BO ZAMIAST CALCITONINY PODAŁABYM CLONAZEPAM ......DLATEGO NIE ROZUMIEM DLACZEGO OSOBA PROSZĄCA O ARGUMENTY DO DYSKUSJI NA TEMAT PODAWANIA LEKÓW PONACIĄGANYCH KILKA DNI TEMU CHCE WOGÓLE DYSKUTOWAC O TYM .JEST TO KARDYNALNY BŁĄD !!!!!PO PROSTU WYRZUCAĆ DO KOSZA .

#26 ~aLINA Data: 2010-02-10 16:45:57

ODESZŁAM ZE SZPITALA, BO MIAŁAM KONFLIKT Z KOLEŻANKAMI. NIE CHCIAŁAM PODAWAĆ LEKÓW PRZYGOTOWANYCH W STRZYKAWKACH PRZEZ INNĄ PIELĘGNIARKĘ. TAKA BYŁA PRAKTYKA - WIECZOREM JEDNA PIELĘGNIARKA PRZYGOTOWYWAŁA LEKI W STRZYKAWKACH NA GODZINĘ 6 RANO (A JNIEKCJI DOŻYLNYCH BYŁO NAPRAWDĘ BARDZO DUŻO). TO JEST COŚ STRASZNEGO :(((( MYŚLĘ, ŻE TE DZIEWCZYNY NIE MAJĄ WYOBRAŹNI

#27 ~gosc Data: 2010-02-19 16:17:37

Panie Pielegniarki takie komentarze nie powinny byc poruszane na forum ,niemozliwe u lekarzy wstyd i strach isc do szpitala

#28 ~gość5 Data: 2010-02-25 21:22:13

Pracuje na oddziale , gdzie jest 9-12 stron zabiegów do przygotowania na rano. Nie ma takiej mozliwosci, żeby leki były przygotowane wcześniej przez nocne kolezanki.Mamy rozpisane leki na godziny i jakos dajemy sobie radę. Osoba , która przygotowuje kroplówki , to je podłącza.Mamy zestawy jednorazowe i oczywiscie mówi się o oszczędzaniu, ale ma byc bezpiecznie dla pacjenta i dla nas,a więc zużywamy tyle ile jest potzrzeba. Nigdy bym nie podała leku , który jest przygotowany przez inną osobe . Trzeba się zabezpieczać , bo są trudne czasy i myślę , że spotkanie z prokuratorem nie byłoby przyjemne.

#29 ~hanra Data: 2010-03-02 13:43:08

A ja myślałam,że pielęgniarka jest osobą, której mogę powierzyć opiekę nad moją rodziną. No cóż okazuje się że należy się Wam Panie bacznie przyglądać.

#30 ~pati Data: 2010-03-04 22:12:33

Tragedia! Takie sprawy nie powinny mieć miejsca na żadnym oddziale.Strach położyć się do szpitala i leczyć. Czy uważacie . że to jest odpowiednie miejsce do zawierania takich informacji?Porażka!

Praca za granicą

Praca w Polsce