Zobacz jak według PTP powinna zostać uregulowana organizacja raportów pielęgniarskich.

Raport pielęgniarek.

 

Stanowisko Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego w sprawie czasu pracy przeznaczonego na raport pielęgniarski

 

Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego stoi na stanowisku, że czas przeznaczony na przekazanie informacji na temat stanu pacjentów w poszczególnych jednostkach opieki całodobowej tzw. ustny raport pielęgniarski powinien być wliczany do czasu pracy poszczególnych pielęgniarek/położnych pełniących dyżur.

Uważamy, że kadra zarządzająca placówkami ochrony zdrowia w Polsce powinna organizować pracę pielęgniarek/położnych w taki sposób, aby:

  • ustne przekazanie raportu mieściło się w wymiarze czasu pracy pielęgniarek/położnych zdających i przyjmujących dyżur, co możliwe jest gdy dyżury nakładają się na siebie. Standardem w innych krajach jest wspólny czas pracy pomiędzy zmianami, tzw. obchód pielęgniarski, który trwa od 15-60 minut w zależności od specyfiki jednostki (profilu pacjentów) i pory dnia;
  • obsada poszczególnych dyżurów umożliwiała przed jego zakończeniem dokonania wpisu w Księdze Raportów Pielęgniarskich części statystycznej oraz prowadzenie indywidualnej dokumentacji pacjentów wraz z podpisami osób kończących dyżur. Forma pisemna nie może zastąpić ustnego przekazania raportu, gdyż zmiana rozpoczynająca dyżur musiałaby mieć min. 1 godzinę na szczegółowe przeczytanie wszystkich zapisów w poszczególnych drukach dokumentacji medycznej, bez świadczenia w tym czasie usług, co stanowiło by zagrożenie bezpieczeństwa pacjentów;
  • możliwe było zbilansowanie czasu pracowników wykorzystywanego na pracę i czasu wolnego dla zapewnienia bezpiecznej pracy i bezpieczeństwa pacjentom.

Tło:

Raport pielęgniarski jest formą obowiązkowego, oficjalnego przekazywania przez pielęgniarki kończące swoją zmianę (dyżur) informacji o stanie zdrowia pacjentów kolejnej zmianie rozpoczynającej dyżur. Jest to podstawowy warunek ciągłości opieki
nad chorymi. Raport składa się z dwóch części: ogólnej – statystycznej i szczegółowej. W części szczegółowej znajduje się charakterystyka sytuacji zdrowotnej wybranych pacjentów. Kryterium wyboru jest ich stan, tj. ciężko chory, umierający, nowo przyjęty, po inwazyjnych badaniach diagnostycznych, zabiegach operacyjnych itp. Treść informacji skupiona jest na istotnych zmianach w stanie zdrowia pacjentów, do jakich doszło w trakcie trwania dyżuru, odzwierciedla sytuację zdrowotną opisywanego pacjenta poprzez pryzmat zgłaszanych objawów, dolegliwości, problemów lub niezaspokojonych potrzeb oraz zastosowane działania pielęgniarskie z opisem ich skuteczności, a także wskazówki co do dalszego postępowania.

Realizując zadania wynikające z procesu pielęgnowania, niezbędne do zapewnienia właściwej jakości opieki i bezpieczeństwa pacjentom - pielęgniarki/położne nie powinny przekraczać swojego wymiaru czasu pracy – dobowego/miesięcznego – zgodnego z zaplanowanym harmonogramem; co niestety ma miejsce w przypadku wcześniejszego przychodzenia, bądź pozostawania po dyżurze w celu przekazania raportu.

Jeżeli takie sytuacje mają miejsce, - za czas ponad wymiar czasu pracy pielęgniarka/położna powinna otrzymać ekwiwalent przewidziany w kodeksie pracy lub ulec zmianie powinna organizacja pracy, tak aby obie zmiany miały wspólny, opłacany przez pracodawcę czas pracy na przekazanie obowiązkowego raportu pielęgniarskiego.

Według Międzynarodowej Rady Pielęgniarek (ICN) - kierownicza kadra pielęgniarska powinna dążyć do zapewnienia odpowiednich warunków pracy personelowi pielęgniarskiemu.

Pielęgniarka-kierownik pełni dwie wyróżniające się i poniekąd konkurujące role - jedną, w imieniu pracodawcy, jako jego „ramię”, a drugą w charakterze adwokata (rzecznika) personelu pielęgniarskiego. Jako kierownik - pielęgniarka bezpośrednio dba o personel pielęgniarski zapewniając i koordynując wszelkiego typu świadczenia zdrowotne, włącznie z całodobową obsługą pacjentów. Istotny jest udział pielęgniarki-kierownika w planowaniu wszelkich działań. Jako rzecznik personelu pielęgniarskiego, kierownik musi zapewnić mu wyposażenie i czas na szkolenia związane z pracą. Jako przedstawiciel pracodawcy, pielęgniarka-kierownik ponosi odpowiedzialność za zarządzanie zdrowiem i bezpieczeństwem w pracy, włącznie z zarządzaniem zasobami ludzkimi, kierując się analizą koszt-efekt. Odpowiada ona także za przepływ informacji między kierownictwem wyższego szczebla a personelem w zakresie zagadnień dotyczących zdrowia i bezpieczeństwa. Pielęgniarska kadra kierownicza nadzoruje wprowadzanie programu zdrowia i bezpieczeństwa podczas wykonywania świadczeń pielęgniarskich, wychwytując wszystkie możliwe ryzykowne sytuacje, zgłaszając je oraz eliminując poprzez podejmowanie środków zaradczych. Personel oczekuje od kierownictwa wysłuchania oraz reakcji na zgłaszane niebezpieczeństwa oraz śledzenia na bieżąco najnowszych technologii dotyczących zdrowia i bezpieczeństwa w pracy i wprowadzania ich w życie w zakładach opieki zdrowotnej.

Jako przedstawiciel personelu pielęgniarskiego, pielęgniarska kadra kierownicza powinna zapewnić pielęgniarkom pracę w pełni bezpiecznym i zdrowym środowisku „przyjaznym pracownikowi”.

Kierownicza kadra pielęgniarska sprawdza też, czy jest oceniane ryzyko zdrowotne w miejscu pracy i odpowiednio kontrolowane stanowisko pracy, włącznie z ochroną zdrowia i bezpieczeństwa, poprzez m.in. wyposażenie w indywidualne środki ochronne. Kadra kierownicza musi być pewna, że personel dysponuje tymi środkami i otrzymuje potrzebne informacje dla zapewnienia skuteczności programu zdrowia i bezpieczeństwa oraz ochrony przed szkodliwymi czynnikami.

Pielęgniarka-kierownik musi tak planować pracę, żeby personel miał czas na udział w szkoleniach na temat zdrowia i bezpieczeństwa zapewnianych przez pracodawcę.

Zwierzchnik pielęgniarek ma prawo oczekiwać, że pracodawca wysłucha listy potrzeb personelu pielęgniarskiego, biorąc pod uwagę opinie profesjonalistów do spraw zarządzania w pielęgniarstwie, i dostarczy środki potrzebne do zapewnienia skuteczności programu dotyczącego zdrowia i bezpieczeństwa. Włącznie z prawidłową organizacją pracy i zapewnieniem wystarczającej liczby personelu będącego w stanie zapewnić bezpieczeństwo i skuteczną opiekę pielęgniarską. 

Warszawa, dnia 10 marca 2010 roku

Zobacz także:

Bieżący temat: Raport pielęgniarski

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2010.04.28 06:58:35 ~hehe

Pracowałam 10 lat jakoo pielęgniarka w oddziale szpitalnym w systemie zmianowym. Kto mi teraz zapłaci za te godziny? Godziny odbiorów przekazywania raportów i odsetki. Każdy dyżur to przynajmniej 15-minut ( pracowałam na małych oddziałach). Ktoś też powinien zostać ukarany za niewywiązywanie się ze swoich obowiązków.

#2  2010.04.28 14:57:15 alems

.ale prawo nie działa wstecz, więc raczej zapomnij hehe ;) ja zostawałam i to bardzo chętnie nawet godzinę i nie było problemu z raportem, bo na otorynolaryngologii w Barlickim była taka super atmosfera, że nie chciało się wychodzić. Ale to było daaaaawno. W Hiszpanii, w szpitalu, który znam raport się zdaje w ciasnej kuchence, gdzie "można palić" i palą prawie wszyscy, a niepalący dzielnie to znoszą, ale myślę, że do czasu. W sumie atmosfera też jest ok. Oprócz raportu wymieniamy się ploteczkami, nowymi dietami opowieściami o dzieciach i nikt się nie burzy, że wychodzi pół godziny później. W innym miejscu, w którym pracowałam raport zostawiało się wyłącznie w formie pisemnej, a pielęgniarki i pielęgniarze zmieniający się nawet sie nie widzieli Ja jestem sceptycznie nastawiona do wciskania raportu w jakieś ramy, ale jeśli brak regulacji w tym temacie jest źródłem nadużyć pracodawców to jestem za uregulowaniem tej sprawy.

#3  2010.04.28 16:29:54 ~rita

U nas dyrektor wydał zarządzenie aby raport zdawać wyłącznie w formie pisemnej i żadnego pozostawania po godzinach nie ma

#4  2010.04.28 18:34:09 ~hehe

Prawo nie działa wstecz? Ciekawe dlaczego ? Rachunki np trzeba przechowywać 10 lat, żeby udowodnić, że zapłaciłaś. To bardzo duże wstecz. Jestem za regulacją prawną jeszcze wielu innych rzeczy dotyczących pracy pielęgniarki. Może nasze kochane Izby wreszcie wezmą się do pracy.

#5  2010.04.28 20:14:23 Qlesz

Tak na marginesie: w przypadku wliczenia czasu, niezbędnego do przekazania raportu pielęgniarskiego pożegnamy się z dwunastogodzinnymi zmianami. Wynika to z zapisów prawa pracy. Przypominam, ze przy tzw równoważnym czasie pracy, dobowy czas pracy NIE MOŻE PRZEKRACZAĆ DWUNASTU GODZIN. Tak wiec żadne 12:15 czy 12:30 nie wchodzi w rachubę. W efekcie zamiast 13-15 dyżurów dwunastkowych miesięcznie, będziemy pracować, tak jak wynika to z kalendarza, czyli około 21 dyżurów ośmiogodzinnych/miesiąc. Ponad to układ dzień/ noc/dwa dni wolnego odejdzie w niebyt. Z 6-8 dyżurów nocnych zostanie jakieś cztery miesięcznie - uwaga na dodatek za prace w porze nocnej. Częściej też będziemy w pracy w soboty, niedziele i święta (zamiast dwóch zmian na dobę, trzeba będzie obsadzić trzy). Te koleżanki, które dojeżdżają do pracy po 15-50km lub/i "dorabiają" na umowę zlecenie właśnie się baaardzo ucieszyły. Generalnie taki układ da nam po tyłku :).

#6  2010.04.28 21:13:29 ~Farabef

Dogadajcie się z Pielęgniarką kierownik:) ze piętnaście min przed 19 zdajecie "ustnie dyżur" i za piętnaście 7 rano macie być na ustnym zdawaniu dyżuru, jak was nie ma zostaje przeczytanie raportu pisemnego proste Jest przepis akredytacyjny który dzieli prace pielęgniarek na godziny i określa oczywiście niedorzecznie czas w jakim wykonuje się czynności np na toaletę poranną 1,5 h .

#7  2010.04.29 13:03:41 ~Paula

Nie rozumiem Twojej wypowiedzi, brak w nim logiki, przesunął się tylko czas rozpoczęcia i zakończenia zmiany.A inne dogadywanie się to łamanie prawa. W naszym szpitalu rozwiązano problem w ten sposób, że 50% zespołu pielęgniarskiego danej zmiany przychodzi na 7:00 do 19:00, a 50% danej zmiany od 7:30 do 19:30. Te dziewczyny, które przyjmowały rano raport idą do domu wcześniej, a wieczorny przekazują koleżanki, które przyszły rano później. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale zobaczymy jak się sprawdzi. Kodeksowy czas odpoczynku po pracy zachowany powyżej 11godz. i nikt nie pracuje dłużej niż 12godz.na dobę. Zapis w regulaminie: zmiana I1 - 7:00 - 19:00 zmiana II1 - 19:00 - 7:00 oraz dopuszcza się przesunięcie czasu pracy zmiana I2 - 7:30 - 19:30 zmiana II2 - 19:30 - 7:30 Pozdrawiam.

#8  2010.04.29 13:09:37 ~Paula

TRZY ZMIANY NIE TYLKO NIE OPŁACAJĄ SIĘ PIELĘGNIARKOM, DYREKCJI SZPITALI TEŻ. SKĄD WEZMĄ TYLE CHĘTNYCH DO PRACY? w SYSTEMIE TRZYZMIANOWYM POTRZEBA JEST WIĘCEJ PIELĘGNIAREK DO PRACY!

#9  2010.04.29 18:15:17 ~mela

Pracuję na OIOM u nas też funcjonował taki system ze jedna przychodziła troche pózniej tak kolo 7 30 a wychodziła o 19 30 i zdawała raport,nie bylo to oficjalnie ujęte w żadnym regulaminie, ale jakoś tak sie przyjęło i sprawnie działało, zawsze znalażla sie jakaś dojeżdzająca, albo odprowadzjąca dzieci do przedzkola , której przyjcie pól godziny pózniej było na ręke. Plusem bylo to nowa zmiana powoli wchodziła w swoje obowiązki, zdająca raport jeszcze chwile czuwala nad calością, gdy reszta wdrażała sie do pracy, doczytywala raport o swoim pacjencie, sprawdzała wyniki,uzupeaiała sobie stanowisko, badż organizowala sobie na swój sposób.

#10  2010.04.30 09:17:29 ~aga

No i proszę mi teraz powiedzieć po są nam potrzebne izby pielęgniarski, które o wszystkim wiedzą i nic z tym nie robią.Siedzą tylko na ciepłych posadkach i mają w nosie pracę pielęgniarek dbają tylko o swoje interesy (posadki).Czy aby do nich nie należy skontrolowanie jednostek służby zdrowia prywatnych jak i państwowych tego nie wiem)zobaczenie w jakich warunkach my pracujemy i jak się narażamy przyjmując dyżur gdzie jest ok. 30 kilku pacjentów i 1 pielęgniarka.Oczywiście to jest rzeczywistość bo na papierze jest nas dużo więcej na takim oddziale (wykaz do NFZ)A my musimy latać z jednego miejsca w drugie (ekg,opatrunki,lub jeszcze zaszczepić kogoś).To jest horror kiedy ktoś to zauważy - co zrobiono z pielęgniarkami za przeproszeniem brakuję nam tylko motorka w D. aby latać z miejsca na miejsce.A gdzie tu jest bezpieczeństwo pacjenta i nasze bo do odpowiedzialności będziemy my pociągnięte a nie dyrekcja.

#11  2010.05.02 10:50:42 Qlesz

@ aga: przypominam, że w sytuacji, która zagraża zdrowiu i życiu naszych podopiecznych pielęgniarka ma prawo, a nawet obowiązek nie przyjąć raportu! W Księdze Raportów Pielęgniarskich powinien znaleźć się wpis: "w związku z niewystarczającą obsadą pielęgniarską, mogącą stworzyć sytuacje bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia pacjentów, odmawiam przejęcia dyżuru." Oczywiście w pracy trzeba pozostać. Dobrze jest zrobić sobie kopie takiego wpisu (ksero, fotokopia) :). Nie możemy zapominać o tym, że raport pielęgniarski to nie jest miejsce na wypisywanie laurek, a w sytuacjach trudnych jest jednym z dokumentów, które bierze pod uwagę Sąd.

#12  2010.05.02 13:51:05 ~pigułka

O czym my tu mówimy, gdy w izbach siedzą same panie oddziałowe i to on etak naprawdę tworzą okręgowe rady pielęgniarek. Te panie niestety nie będą występowały przeciwko sobie przecież, bo dla nich jest to problem tak ułożyć grafik, aby dyżury sie zazębiały - jedna na 7-19 a druga na 7.30-19.30. Wynika to z tego, że w dużej ilości szpitali dyżury na oddziałach są pojedyńcze, ot i cały zalążek problemu z raportami.

#13  2010.05.03 22:30:03 ~pracownica

W sprawie przekazywania raportów:w systemie dwunastogodzinnym przy pojedynczych nocach proponuję: I ranna przychodzi o 6.30 do 18.30 i odbiera raport od nocnej a II ranna przychodzi na 7.30. do 19.30 i przekazuje raport następnej nocnej przychodzącej o 19.00 do 7.00. Czy ten system zadowala Was koleżanki?

#14  2010.05.04 09:44:13 ~pielęgn

Nie zadowala ,niestety.Jaką masz pewność czy w czasie przeznaczonym na zdanie raportu nie będzie ,np przyjęcia nowego pacjenta? i,co? trzeba się nim zająć ,zrobić wszystko co trzeba i znow nie bedzie czasu na raport,i znow ktos zostanie po godzinach.Tak często się wlasnie zdarza,ze zaczynamy raport,a tu nagle jadą z nowym pacjentem,raport na bok i trzeba go zdać później.Tak,że myslę,ze to też nie jest dobre rozwiązanie.

#15  2010.05.04 09:52:43 ~pielęgn

Ja pracuję na dziecięcym i niejeden raz byla taka sytuacja,ze nocne przychodzą ,a my w zabiegówce latamy kolo nowego pacjenta ,np z dusznością.Niestety,taki duszący się mały pacjent nie może czekać aż my zdamy sobie raport,tylko musimy działać natychmiast.Sprawa wygląda wtedy tak,ze nocne siedzą i czekają na nasz raport,my (już po 19ej)pracujemy,a raport zdajemy ,np o 19.30! Oczywiście ,nie są to sytuacje nagminne,ale często zdarzające się.Przyjmujemy dziecko o 18.50 i co? mamy zdawać raport czy ratować dziecko? Wtedy własnie już z góry wiadomo,ze zostaniemy przynajmniej pół godziny dłużej,bo innego wyjścia nie ma-raport trzeba zdać!

#16  2010.05.04 11:33:46 ~oo?

Pracuję w zawodzie 30lat w systemie zmianowym. Dlaczego dopiero teraz ktoś dostrzegł ten problem? Dlaczego nikt z kadry kierowniczej nie przestrzegał i nadal nie przestrzega tych zasad i ustaleń. W naszym kraju prawo działa tylko w jednym kierunku: na korzyść pracodawcy, a nam daje się stos papierów do podpisywania z różnymi zarządzeniami w zakładzie pracy , po to aby w razie czego pracodawca nie był winien tylko pracownik.W końcu IP zaczęły by coś robić w tym kierunku.abyśmy był chronione, miały zapewnione, i były przestrzegane NASZE PRAWA PRZEZ PRACODAWCÓW!

#17  2010.05.04 20:22:28 ~pracownica

Do pielęgn. Nie istniał kiedyś ten problem ze względu na to, że nikt nie zwracał na to uwagi, gdyż zdawanie raportu było przypisane do naszego zawodu. A przecież głównym raportem jest raport pisemnym a ustny to uzupełnienie pisemnego. Tak naprawdę jakie jest wyjście z tej sytuacji, oprócz opluwania się wzajemnie? może macie jakieś propozycje? Czy rzeczywisty czas pracy przy pacjentach wynosi 11.45? uderzmy się z pokorą w pierś?

#18  2010.05.04 22:36:32 ~???

Do ,Pracownicy" Pokory KOCHANA to my mamy już po dziurki w nosie. Dzięki takim jak TY - POKORNYM mamy teraz to co mamy. Chcesz, to bij się nadal w tę swoją pierś i daj się wydoić do końca. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia a Ty jeśli czyjesz potrzebę to idź do konfesjonału i tam wal się w klatę, że zupełnie nie rozumiesz, czym jest nowoczesne pielęgnowanie - SWIADOME, ODPOWIEDZIALNE I PROFESJONALNE. Dokumentacja pisemna jest jedynie utrwaleniem tego, co zostało zrobione - czy Ty omawiasz, planujesz, analizujesz, dyskutujesz, oceniasz i konsultujesz z zespołem to co udało się osiągnąć i to co nie wyszło? Czy szukacie przyczyny niepowodzeń? Czy po prostu Jesteś narzędziem do bezmyślnego wykonywania zleceń?

#19  2010.05.05 06:53:00 ~hehe

Do pracownicy. A choćbyś 2 godziny siedziała na czterech literkach, bo zdarzaja się spokojniejsze dyżury to co? Nie jesteś w pracy? A sprzątanie w szafach, mycie narzędzi, uzupełnianie apteczki itp to niezajmowanie się bezpośrednio pacjentem? Za te godziny też wg ciebie nie należy Ci się zapłata? Zastanów się trochę. Jeszcze jedna z wielu kwestii nierozwiązana w naszym zawodzie - dźwiganie pacjentów. Co Wy na to koleżanki?

#20  2010.05.05 09:13:23 ~oo?

Popieram wypowiedzi koleżanek"? " i "hehe". Dodam, że ja nie mam czasu siedzieć w pracy.nawet spokojnie się napić nie mówiąc o posiłku. To nie są sporadyczne dyżury.tylko codzienność, ani zła moja organizacja pracy. Pozdrawiam.

#21  2010.05.05 13:48:39 ~????

Pracownico. Jesteś zapewne oddziałową, która podobnie do Twoich koleżanek zapomniała kim była -celowo napisałam BYŁA, bo jak widać już nie jesteś. Teraz już nie jesteś pielęgniarką, teraz jesteś oddziałową! I dobrze, że nie identyfikujesz się z nami bo jako środowisko musiałybyśmy zapaść się pod ziemię gdyby przyszło nam przyznać się, że jesteś jedną z nas! Na szczęście grono mądrych, inteligentnych, wykształconych pielęgniarek jest coraz bardziej liczne i będzie się z roku na rok powiększało a Tobie pozostanie ZMALTRETOWANA CODZIENNYM BICIEM PIERŚ. Popatrz w lustro.

#22  2010.05.06 09:54:19 ~pielęgn

Do pracownicy.Kim ty u diabla jesteś,ze,my tu szukamy sprawiedliwości,ktorej nigdy nie mialysmy,a ty karzesz się nam uderzać z pokorą w pierś! Też sądzę,ze jesteś oddzialową,która zarabia porządną kasę i pod dyktando dyrekcji ma uciszać zbuntowany personel pielęgniarski.Ale,koniec pokory! Za kogo się uważasz? Takie polecenia,typu-uderzcie się w pierś,są GRUBO NIE NA MIEJSCU!

#23  2010.05.06 10:06:54 ~pielęgn

Jeszcze do pracownicy.Nie rozumiem pytania,cyt:czy rzeczywisty czas pracy przy pacjentach wynosi11.45? .Mój czas pracy,TAK! Skoro zadajesz takie pytanie,to podejrzewam,ze to TY masz coś na sumieniu,że pracujesz mniej, i,to ty powinnaś się z pokorą uderzyć w pierś! Ja, od pacjenta odchodzę tylko na czas wypełniania bzdurnych papierów ,ale to niestety siła wyższa,z pewnością nie zależna ode mnie.Jeśli, miałabym wybór,to z pewnością czas przeznaczony na papiery chętnie przeznaczyłabym na czas spędzony z pacjentem!

#24  2010.05.06 18:31:23 ~pracownica

Wyobraźcie sobie koleżanki, że jestem pielęgniarką odcinkową z wyższym wykształceniem i chciałabym uzyskać wyjście z tej sytuacji, ale widzę, że nie da się porozmawiać, gdyż JAD ZŻARŁ WASZE zdroworozsądkowe myślenie, oprócz ubliżania nie macie nic więcej do powiedzenia nie mówiąc o normalnym dialogu!

#25  2010.05.06 18:34:20 ~radomianka

DO MĄDRYCH KOLEŻANEK I KOLEGÓW. Zróbmy wreszcie coś z kompromitującymi całe nasze środowisko takimi jak wyżej P R A C O W N I C A M I (? ) W "Ewangelii św. Mateusza" jest napisane: "NIE DAWAJCIE PSOM TEGO, CO ŚWIĘTE, ANI NIE RZUCAJCIE PEREŁ WASZYCH PRZED WIEPRZE, BY ICH PRZYPADKIEM NIE PODEPTAŁY NOGAMI I OBRÓCIWSZY SIĘ NIE ROZSZARPAŁY WAS". Ostatecznie szkoda marnować perły i dawać je świniom, które i tak nigdy nie poznają ich wartości. I PO CO RZUCAĆ PERŁY PRZED WIEPRZE, POMYJE DLA NICH O WIELE LEPSZE. /Leopold Staff/

#26  2010.05.06 18:39:10 ~koleżanka

Popieram pracownicę, oprócz fory to Wy nic nie chcecie uzyskać, a problem pozostaje tego nie wzięłyście po uwagę, przecież nie możemy pracować powyżej 12 godzin, więc pozostaje system pracy mieszany? Więc może coś podpowiecie jak to rozwiązać, a nie zachowywać się tak skandalicznie jak tu piszecie.

#27  2010.05.06 19:06:19 ~z Radomia

Do koleżanki - czy próbowałaś poszukać informacji jak wygląda to w krajach np. UE? Poszukaj. Wejdź np. na blog ,Będąc Angielską Pielęgniarką". Wszystko można wprowadzić pod warunkiem, że taka potrzeba będzie wyraźnie przez środowisko eksponowana. Można przyjąć system pracy na tzw. ,ZAKŁADKĘ" - bronią się przed tym pracodawcy, gdyż ujawnią się braki w obsadzie dyżurowej. Jak bowiem zrobić ZAKŁADKĘ, gdy na dyżurach są jednoosobowe obsady! . Wcale nie trzeba przekraczać normy dobowej 12- godzinnej!

#28  2010.05.06 20:47:50 ~koleżanka

Do radomianki: podpowiedz co rozumiesz przez zakładkę, bo mnie się wydaje, że to nadal jest system mieszany do 10 godz. trzeba będzie pracować tj. raz 8 godz. raz 6 godz. a raz 10 godz.

#29  2010.05.06 20:53:39 ~pracownica

Do radomianki: moja droga to o czym mówi koleżanka o to właśnie mi chodziło, ja chcę abyście dostały to o co walczycie, gdyż ja jestem młodym pracownikiem gdzie mówi się tylko o odzyskaniu szmalu a nie o rozwiązanie problemu bo nadal pracuję w 12 godz. dyżurach a dyrekcja zastanawia się czy nie wprowadzić systemu równoważnego i co za tym się kryje? Bo ja pracuję jeszcze w drugiej pracy i jak to wprowadzą to ja nie dorobię za boga!

#30  2010.05.06 23:52:58 ~radomianka

Wejdżcie jak już wyżej pisałam na blog ,będąc Angielską Pielęgniarką" - ciekawa lektura. Mam kontakt z kolegą, który go prowadzi. Odpowiadając na wasze pytanie o tzw. ,ZAKŁADKĘ" - praca nadal jest w systemie dyżurów 12-godzinnych z tym, że są dwa warianty rozpoczynania zmian: np. - pół obsady dyżurowej pracuje 7.00 - 19.00, - druga połowa pracuje 7.30 - 19.30. Analogicznie przesunięcie występuje w zmianie nocnej. Jedna rozpoczyna pracę o 19.00 a np. druga o 19.30. Zmiany się nakładają w czasie 30 minut jest więc możliwość przekazania raportu i w sytuacjach nagłych zanim pozyska się pełną wiedzę o dyżurze minionym jest jeszcze pielęgniarka, która wiedzę tą posiada. W dużym stopniu eliminuje się wówczas możliwość wystąpienia zdarzeń niepożądanych.

#31  2010.05.06 23:56:31 ~radomianka

C.d Dyrekcja wprowadza Was w błąd, manipuluje Wami, gdyż Wy już pracujecie w systemie równoważnego czasu pracy - system 12-godzinny z dodatkowymi innymi, krótszymi dyżurami spełnia kryteria właśnie takiego systemu (w każdym miesiącu zazwyczaj wychodzą jakieś krótkie). Ósemek się nie bójcie, nas też nimi straszyli - trzeba zatrudnić dodatkowo około 1/3 personelu by obstawić dyżury! ONI dobrze o tym wiedzą!

#32  2010.05.07 00:01:24 ~j.w

Ważne jest, by taki system został oficjalnie zapisany w Zakładowym Regulaminie Pracy - i tu jest rola Związków Zawodowych, które współtworzą takie regulaminy. Pozdrawiam. Nie bójmy się zmian, bo gorzej niż jest teraz już być nie może. Pozdrawiam.

#33  2010.05.07 08:24:27 ~pielęgn

Dziewczyny,nie bójmy się ósemek,bo przecież cały czas mówimy o problemie związanym ze zdawaniem raportu.Dotychczas zdajemy go 2 razy,a gdybyśmy przeszły na ósemki,trzeba byłoby zdawać go 3razy! Krotko mówiąc,musieliby jeszcze do tego interesu dopłacić,więc na pewno sami będą uciekać od takiego pomysłu.Straszą nas,bo są przerażeni,tym,że zaczynamy wreszcie ODKRYWAĆ swoje prawa i Bóg jeden wie,czego się jeszcze boją,a czego my jeszcze nie wiemy! Pa!

#34  2010.05.10 10:33:30 anes68

Mysle ze trzeba przemyslec to w kazdej placowce,bo nie chcemy pracowac w systemie 3-zmianowym-to odpada! Uwazam ze te nadminuty powinny byc zliczone jako nadgodziny,ale problem jest taki ze dyrekcja nie chce placic nadgodzin i wszystko obrociloby sie przeciw pielegniarkom.Warto przekalkulowac, aby pielegniarki na tym nie ucierpialy w inny sposob.

#35  2010.05.11 00:51:38 ~papalolo

Fakt 8 to beznadzieja i wybieg czy w 8 czy w 12 czas raportu powinien być płatny i wliczony np te które zdają mają płatne jako nadgodziny lub wliczone w normę (1-2-3 m-czną rozliczania) I co wtedy a więc: zamiast 12 piel na odziale musiałoby być 15 lub złotówki dodatkowe 1) bardziej będziemy uciemiężone, częściej w pracy- strata 2)Obecnie doskonale się pracuje na 2 pełne etaty i radzi sobie przy 8 będziemy częściej w jednej pracy a więc -strata znikomy zysk, strata na podróż,

#36  2010.05.12 20:23:48 ~He, he, he

Śmieszny jest list PTP! Zwierzchnik pielęgniarek powinien być przede wszystkim CZŁOWIEKIEM HONORU i w sytuacji gdy pracodawca nie respektuje praw pielęgniarek to CZŁOWIEK HONORU wie co robić i nie jest narzędziem! JAKIE WZORCE TAKA I ETYKA. Nie rozumiem skąd w tym liście takie dziwne treści

#37  2010.05.28 22:13:42 ~DO alemes

Jaka ty głupia jesteś!

#38  2010.07.18 22:44:34 ~do almes

Rzeczywiście beznadziejna .beznadziejna

#39  2015.06.02 12:36:13 ~Halinka

Czas poświęcany na zdawanie raportu pisanego czy ustnego to NADGODZINY, ósemkami to mogą straszyc dzieci nasz czas pracy zgodnie z ustawą wynosi 7 godz 35 min wciągu dnia, równoważny czas to ich zbawienie, bo nie obstawiliby dyżurów wystarczy policzyc 3zmiany każda po 7godz35min tj. 22godz 45min czyli do obstawienia całej doby braknie 1godz15min. Jest opinia PIP w tej sprawie nikt nam łaski nie robi każde 15 minut po godzinach to nasz WOLONTARIAT dla szpitala, nam nie darują nawet 5 minut w rozliczeniu

Dodaj komentarz