Poseł do przedstawicieli MZ podczas sejmowej komisji zdrowia poświęconej podwyżkom dla pielęgniarek: Jakie były powody tego, że do wyborów prezydenckich mówiliście, że gwarancja kroczącego wzrostu wynagrodzeń jest absurdem i bezsensem, że należy to zlikwidować, bo zaburza działanie samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, a po tych wyborach, czy tuż przed nimi, nagle zmieniliście zdanie i utrzymaliście ten przepis, ale go zdeformowaliście?

Porozumienie Kopacz - panie w czepkach.


.

Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia

w dniu 7 października 2010 roku.

Dyskusja nad projektem ustawy o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej.

(...)

Poseł Czesław Hoc (PiS):
Mieliśmy poważne zastrzeżenia i wątpliwości odnośnie do naruszenia wartości konstytucyjnych w aspekcie utrzymania zapisu art. 59a, dotyczącego nierównego podziału środków – 75% dla pielęgniarek i położnych oraz 25% dla pozostałych grup pracowników systemu ochrony zdrowia. Proszę o odpowiedź na te dwa pytania.

(...)

Legislator Urszula Sęk:
Powiem szczerze, że jestem tu niejako gościnnie. Kolega, który merytorycznie zajmował się tym projektem, wyszedł na chwilę skonsultować coś w sprawie tak zwanych dopalaczy. Ponieważ nie pracowałam nad projektem, nie umiem ad hoc odnieść się do sprawy. Może pan poseł zechciałby pogłębić pytanie, żebym mogła się zorientować w problemie.

(...)

Przewodniczący poseł Bolesław Piecha (PiS):
Bardzo trudno jest pogłębić to pytanie. W proponowanej zmianie, w zapisie art. 59a i 59b zachodzi dzielenie pracowników poprzez skierowanie określonej wysokości środków finansowych dla poszczególnych grup zawodowych w systemie ochrony zdrowia. Proponuje się, że kierownik samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej musi przeznaczyć na wzrost wynagrodzenia w grupie pielęgniarek i położnych 75% zobowiązania Narodowego Funduszu Zdrowia wynikającego ze wzrostu kontraktów.

(...)

Legislator Urszula Sęk:
Podtrzymuję opinię, jeśli koledzy ją wyrażali, że rzeczywiście może to budzić wątpliwości konstytucyjne odnośnie do zasady równości.

(...)

Przewodniczący poseł Bolesław Piecha (PiS):
Rozumiem, ale jest to sprawa Trybunału Konstytucyjnego i ewentualnie mniej lub bardziej słusznej, uznanej skargi konstytucyjnej.

(...)

Sekretarz stanu w MZ Jakub Szulc:
Dziękuję bardzo, już odpowiadałem panu posłowi Latosowi podczas poprzedniego posiedzenia Komisji, kiedy przeprowadzaliśmy dyskusję ogólną. Oczywiście dysponujemy danymi, ale w takim zakresie, w jakim jesteśmy w stanie je zebrać od samych świadczeniodawców, a więc procentowe udziały w poszczególnych grupach zawodowych, z wydzieloną grupą diagnostów laboratoryjnych i pozostałego personelu medycznego. Mamy policzone udziały partycypacji we wzroście wysokości uposażenia z tytułu art. 59a. Natomiast, jeśli chodzi o dane dla poszczególnych grup zawodowych, takie badanie przeprowadzaliśmy wyłącznie na niewielkiej grupie szpitali z tego względu, że tylko niewielka grupa zakładów opieki zdrowotnej tak naprawdę nam odpowiedziała. W związku z tym ciężko jest mówić o tym, że to były dane uśrednione.

Natomiast odnośnie do partycypacji w podwyżkach z tytułu art. 59a, powiem, że te kwoty różnią się w zależności od szpitala. Ich proporcje są następujące – podam przykłady jednostkowe. Lekarze 48%, pielęgniarki i położne 28%, pozostały personel medyczny 7,6%, personel administracyjny i techniczny 16,8%. W innym przypadku lekarze 55,4% – zaznaczam, że jest to podział kwoty nieustosunkowujący się w żaden sposób do tego, jaka jest liczba pracowników zatrudnionych w danych zakładzie – pielęgniarki 42%, pozostały personel medyczny 1,2%, a personel administracyjny 0,8%. Dalej – lekarze 24%, pielęgniarki i położne 21%, pozostały personel medyczny 16%, personel administracyjny 14%. I znowu – lekarze 31%, pielęgniarki i położne 42,9%, pozostały personel medyczny 7%, personel administracyjny 19%. Powtarzam, że to są przykładowe dane, które udało się nam zebrać nie bazując na żadnej podstawie prawnej, tylko na zapytaniach i odpowiedziach ze strony podmiotów udzielających świadczeń. Dziękuję.

(...)

Poseł Tomasz Latos (PiS):
Dziękuję bardzo. Panie ministrze, chociaż nie jestem w pełni usatysfakcjonowany i chętnie bym prosił o dalsze szczegóły, jednak z tego, co pan powiedział, wynika pewna tendencja, o której zresztą wspominałem. Jest to zbieżne z tym, co mi udało się ustalić. Otóż, jeśli pielęgniarki, z wyjątkiem jednego przykładu, który pan przytoczył, miały niższe podwyżki niż lekarze, to wielokrotnie niższe podwyżki miał pozostały personel, w tym także tak zwany personel biały. Sam pan podawał przykłady. Są to proporcje rzędu ponad 20%, 30% czy 40% do 1% lub kilku procent. Na tym się koncentrowałem i to próbowałem Wysokim Komisjom przekazać.

O ile słuszne jest docenić i uwzględnić w podwyżkach inne grupy, o tyle nie możemy się koncentrować na wyłącznie na jednej grupie. Mają państwo wyniki badań statystycznych na niewielkiej grupie, z których wynika, że pozostali pracownicy praktycznie nie partycypowali w dotychczasowych podwyżkach. Chciałbym na to zwrócić uwagę i prosić – mając świadomość, że większość niestety ma rację, niezależnie od tego, czy ta racja rzeczywiście jest po stronie większości – aby państwo, jeśli nie teraz, to w toku dalszych prac, jednak to uwzględnili. Ja oczywiście wolałbym, żeby państwo teraz złożyli autopoprawkę, ale ponieważ jestem realistą apeluję po raz kolejny w tej sprawie do strony rządowej.

(...)

Poseł Czesław Hoc (PiS):
Panie przewodniczący, powtórzę niektóre kwestie, ale chciałbym oficjalnie skierować pytania do Ministerstwa Zdrowia, rządu i wnioskodawców.

Czy zdajecie sobie sprawę z tego albo czy oficjalnie przyznajecie się, że tą ustawą – bo ona niewątpliwie przejdzie – skłócacie pracowników ochrony zdrowia? Robicie to oficjalnie. Wpisujecie się w starą rzymską, antysolidarnościową zasadę divide et impera – dziel i rządź. Najpierw skłócacie, aby potem łatwiej było tą grupą rządzić.

Dlaczego nie wygospodarowaliście dodatkowych środków, które byłyby potrzebne, bo pielęgniarki i położne rzeczywiście zarabiają za mało? Jest duże rozwarstwienie płac. Nie może być tak, żeby lekarz zarabiał nawet kilkanaście razy więcej niż pielęgniarka. To jest prawda. Dlaczego jednak nie wygospodarowaliście na to dodatkowych środków, tylko pobieracie z tego, co już jest w systemie? Dzielicie pieniądze, które są w systemie w niesprawiedliwy sposób, a więc automatycznie oficjalnie skłócacie pracowników ochrony zdrowia. To jest pierwsze pytanie – czy macie tego świadomość?

Drugie pytanie. Jakie były powody tego, że do wyborów prezydenckich mówiliście, że gwarancja kroczącego wzrostu wynagrodzeń jest absurdem i bezsensem, że należy to zlikwidować, bo zaburza działanie samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, a po tych wyborach, czy tuż przed nimi, nagle zmieniliście zdanie i utrzymaliście ten przepis, ale go zdeformowaliście?

Trzecie pytanie również jest związane z wyborami prezydenckimi. Czy prawdą jest, że pani minister zdrowia miała porozumienie z pielęgniarkami, że wprowadzi rozporządzeniem normy zatrudnienia dla pielęgniarek? Normy miały być takie – 20 pielęgniarek na oddziale zachowawczym, 16 na oddziale chirurgicznym i 15 pielęgniarek na oddziale pediatrycznym. Czy prawdą jest, że kilka dni po wyborach prezydenckich ministerstwo jednak odstąpiło od tego porozumienia i stwierdziło, że nie było żadnego porozumienia? Czy to jest prawda? Dziękuję bardzo.

(...) - skróty pochodzodzące od Redakcji Portalu i Gazety Pielęgniarek i Połóżnych 

Ze stenogramu zamieszczonego na stronie internetowej sejmu wybrał

Mariusz Mielcarek

 

Zobacz także:

26 sierpnia 2010 roku - Wiceminister resortu zdrowia tłumaczy dlaczego podpisano porozumienie w dniu 30 czerwca 2010 roku. Przedstawia argumentację za rozwiązaniami przyjętymi w porozumieniu Kopacz - panie w czepkach. A kilka tygodni wcześniej w sejmie forsował ustawę likwidującą podwyżki.

3 sierpnia 2010 roku - Jutro w sejmie będzie kabaret. Posłowie oraz minister zdrowia mają wnieść poprawkę do ustawy, którą chcieli zlikwidować zapis o konieczności dokonywania podwyżek dla pracowników szpitali. Teraz mają wnieść poprawkę, która zmienia ich poglądy o 180 stopni. Zapis o podwyżkach w ustawie ma być. Z tego 70% dla pielęgniarek i położnych. Ciekawe jak to umotywują, skoro utrzymywanie przedmiotowych zapisów wiceminister zdrowia Jakub Szulc nazywał w sejmie "bezsensem".

4 lipca 210 roku - Jestem wściekły na panie w czepkach. Dlaczego o porozumieniu Kopacz - Gardias należy mówić: porozumienie Kopacz - panie w czepkach?

. . . więcej informacji w aktualnosciach w dziale - porozumienie Kopacz - panie w czepkach

Komentarze użytkowników

#1  2010.10.25 19:44:55 ~ewpiel

To w końcu możemy się spodziewać tych podwyżek czy nie? Dyskusja jak widać trwa nadal, a my możemy szturmować nasze dyrekcje o tę zapowiadaną kasę? A wygląda na sporą sumkę, no zobaczymy .pewnie figę z makiem, jak zwykle.i po ptokach, jak to się mówi.

#2  2010.10.26 17:26:37 ~obry44

Kochane koleżanki musicie coś w końcu zrozumieć. To całe gadanie o podwyżkach ma na celu zrobienie nam i całej opini publicznej wody z mózgu. Z tego co obserwuję to wydaje mi się że nie macie zielonego pojęcia o co tu chodzi więc po krótce postaram się to wyjaśnić. Wszyscy słyszą że NFZ co roku zmniejsza kontrakty szpitalom. A ustawa mówi wyrażnie że podywżki mogą być przyznane tylko wtedy jeśli kontrakt wzrośnie. I właśnie w tej kwocie o którą wzrośnie kontrakt jest pula pieniędzy przeznaczona na podwyżki dla całego personelu, podkreślam całego! Z tej puli przeznaczonej dla całego personelu dyrektor w/g ustawodawcy ma przeznaczyć 75% dla pielęgniarek. Ale do tego nigdy nie dojdzie bo jak wcześniej wspomniałem kontrakt musi wzrosnąć a jak wszyscy doskonale wiemy kontrakty z roku na rok są coraz niższe. Jednyną szansę mają osoby pracujące w małych przychodniach, bądź prywatnych szpitalach które rozszerzają swoją działalność. i tyle w tym temacie.

Dodaj komentarz